Aotoge

Z L6F
Wersja z dnia 01:35, 8 gru 2021 autorstwa Nish (dyskusja | edycje) (to mam nadzieje ostatnia taka malo obrazkowa edycja, wypisałam skille żeby w koncu byly)
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Aotoge
Rasa

Sylvari

Płeć

Kobieta

Wiek

13 lat

Data obudzin

1 dnia sezonu Zefira

Przydomki

Zefirka

Profesja magiczna

Łowca

Aktualne zajęcie

Żongler w cyrku

Inżynier

Rola w Lidze

-

Filar

-

Powiązania
Motyw muzyczny

Główny

Status postaci

Alternatywna

Wygląd

Ao jest dość wysoka i dość szczupła, ale nie to najbardziej rzuca się w oczy, gdy pojawia się w nowym miejscu. To, co wyróżnia tę sadzonkę od innych to cała faeria szalonych barw i odcieni - zarówno tych, jakie mają jej liście, jak i tych, w które się stroi. Zazwyczaj wybiera bardzo jaskrawe odcienie fioletu, różu lub nawet ultramarynę i chabry. Skóra Ao jest w ciemnoniebieskim odcieniu, nakrapianym plamkami fioletu oraz różu, w nocy z kolei żarzy się lekko na wrzosowo. Krawędzie liści na jej twarzy są tak jasne, że wydają się być białe... Podczas gdy krawędzie liści na jej głowie są w barwie różowego fioletu albo fioletowego różu. Jej fryzurę stanowi jasnofioletowy kwiat przypominający koka. W razie potrzeby sylvari potrafi wpłynąć w niewielkim stopniu na swoją fryzurę i zamknąć pąk, by ochronić wrażliwe płatki.

Sylvari mimo swojej ogólnej roślinnostości ma dość ludzkie rysy twarzy. Zawdzięcza to niewielkiemu zadartemu noskowi i pełnym wargom w całkiem normalnym różowawym odcieniu, wyglądającym jakby pociągnięto je szminką na potrzeby mniej standardowego artystycznego makijażu, z pominięciem barwnika w kącikach. W jej oczach ciemna tęczówka z jeszcze ciemniejszą źrenicą kontrastuje z błękitem i różem.


Charakter

Ao można określić jako hedonistkę. Bierze co może, kiedy może, ale w odróżnieniu od skrittów, wie kiedy może i zazwyczaj za wszystko płaci zanim poleje się krew. Często idzie na żywioł - niewiele planuje, a jej taktyka rzadko wykracza poza wykorzystywanie nadarzającej się okazji. Jest okropnie ciekawska - swoje biedne ofiary zalewa gradobiciem pytań, a każda nowość jaka wpadnie w jej ręce musi być zbadana, rozłożona, powąchana, złożona, a natura i działanie każdej z tych nowinej MUSI zostać odkryte. Sporo tworzy sama, improwizując przy tym, ale docenia robotę innych - wyjątkowo interesują ją przedmioty użyteczne i takie, których nie potrafi sami stworzyć, ale, jak przystało na sylvari "wychowującą" się ze skrittami jej fascynacja błyszczącymi przedmiotami jest ogromna - często sama tworząc swoje rzeczy i produkty będzie tworzyła takie, by miały jak najintensywniejszy kolor albo by błyszczały możliwie jak najbardziej.

Jeśli chodzi o technologię, Sylvari jest pracowita jak mróweczka. Ale jeśli chodzi o inne sprawy... Ao żyje tak, by narobić się jak najmniej. Dlatego jej warsztat i pracownia zawsze są zagracone, a domostwo w którym mieszka też nie jest najczystsze - często pomieszkuje tam, gdzie inni ogarną dom za nią albo tam, gdzie nie trzeba o to dbać. Szybko się też zniechęca do nauki czegokolwiek innego, niż technologia, chyba, że do "głosu" dojdzie jej wewnętrzny "dzik" - częste przebywanie w połączeniu z pupilem wyrobiło w Ao upartość i sprawiło, że potrafi się do czegoś nieoczekiwanie zapalić.

Można mieć problem z nadążaniem za nią w rozmowie. Skritty często mówią szybko, bez konkretów, zakładając, że słuchacz zrozumie go tak samo jak inny skritt, a Ao to od nich podłapała. Ona sama się czasem gubi, a co dopiero ktoś przy niej z nią!


Przeszłość

Jej ciekawość świata sprawiła, że od opuszczenia Gaju:

  • spędziła kilka lat wśród skrittów więc zna się na śmieciowej technologii
  • pracowała na wysypisku, by uczyć się od starego Gladium technologii, dopóki jej się nie znudziło
  • spędziła pół roku u Zefrytów, ale odeszła bo jednak nie potrafi śpiewać i skrzeczy jak Moa - przynajmniej zrozumiała, jak działają ich kryształy i jak ich używać
  • próbowała dołączyć do Lwiej Gwardii, ale jednak zrezygnowała, zanim z Kadetki stała się pełnoprawną Gwardzistką - ale fascynacja trebuszami i katapultami w niej przetrwała
  • asystowała inżynierowi-nornowi w Mgłach Bitewnych przez pół roku - głównie przy budowie katapult czy trebuszy
  • spędziła trochę czasu wśród Wardenów, ale wymagania jakie przed nią stawiali mocno ją odstraszyły - ona chciała zajmować się tylko technologią, a nie jakimiś wartami i chodzeniem po bagnach
  • zaprzyjaźniła się z popielczym inżynierem, który stworzył maszynę do efektywnego transportu bydła na spore odległości - razem ją przerobili, by równie efektywnie wystrzeliwać kontenery z ulotkami propagandowymi
  • pracowała w Rata Sum w "Widoku" jako barmanka, a później asystent od efektów, ale ją zwolnili po incydencie z brokatem i klejem w 1328 AE
  • prowadziła mały kramik z gadżetami na targowisku w Amnoon przez pół sezonu, ale gadżety się skończyły
  • od Dredgy nauczyła się tworzyć granaty hukowe; podłapała też od nich prostą jak konstrukcja cepa recepturę na koktajl Molachieva (dopisek: uwaga, nie pić)
  • podróżowała kilka sezonów z trupą teatralną i kabaretem "Zielony Dolyak", ale nie umiała zapamiętać żadnej swojej roli i za dużo improwizowała wprowadzając chaos, więc pożegnali się w złości
  • od ponad roku pracuje w cyrku jako żongler i spec od efektów, huków i artystycznych "wybuchów", na razie bez incydentów


Umiejętności

Niedyplomowany Inżynier

Ao zamiast na siłę szukać siły w magii, znalazła ją gdzie indziej - w technologii. Zamiast jednak uczyć się jej wśród asur czy popielców, sylvari zachwyciła się nią wśród... Skrittów. Wśród całej kolonii, a potem od różnych inżynierów i alchemików doskonaliła swoją sztukę podpytując, testując, czasem krótko terminując u różnych technologów jako asystentka. Jej życie i twórczość to radosna improwizacja - robienie czegoś z niczego. Dla niej puszka po napoju, proch strzelniczy, magiczny pył niepasujący do niczego i mały rdzeń lodu to nie bezużyteczne komponenty, a potencjalna bomba służąca do przymrożenia przeciwników, a klej, sprężyna, porządny kawałek drewna, kilka zębatek i stary asurański panel to z kolei dobre materiały do kolejnego Wielkiego Wynalazku, którym mogą być zarówno wyskokowe buty sprężynowe, jak i świecący ołówek z wbudowaną latarką.

Sprawdzone improwizacje

  • Bomba Śmieci - w swoim działaniu przypomina nieco granat odłamkowy. Z tą różnicą, że po wybuchu we wszystkie strony świata wystrzeliwują ostre kawałki metalu, śrubki i inne odpadki.
  • Bomba Smrodu - niepozorne kuleczki to w rzeczywistości szczelnie zamknięte opakowania na najbardziej śmierdzące rośliny, grzyby, kawałki ryb i odpadki. Po detonacji niemożliwy do zniesienia smród od którego mogą łzawić oczy utrzymuje się kilka godzin. Aotoge posiada jednak zazwyczaj odpowiedni neutralizator smrodu, bardzo przydatny w negocjacjach.
  • Bomba Brokatu - świat jest piękniejszy, gdy wszystko lśni. Bomba Brokatu przy tym sprawia, że świat jest mniej piękny dla jej adresatów - brokat w kontakcie z oczami chwilowo oślepia, wywołując łzawienie, a do tego strasznie piecze i parzy - Ao do bomby wsadza tyle magicznego pyłu, że brokat po eksplozji się rozgrzewa i wywołuje u większości magicznych reakcje alergiczne.
  • Bomba Konfetti - bomba wybucha konfetti. Kolorowy papier szeleści, przykuwa wzrok, a co najważniejsze - błyszczy! Dla jeszcze większej zabawy, bomba zazwyczaj zawiera też w sobie mieszaninę odczynników alchemicznych, która po eksplozji bomby wymusza u najbliższych lub najbardziej oblepionych konfetti (które wchłonęło część mieszaniny) niekontrolowane wybuchy śmiechu
  • Bomba Kleistości - bomba wybucha wszystkim tym co lepkie. Może unieruchomić, a już na pewno zmniejszyć komfort walki. Najtrudniej "kleistości" z bomby usuwa się z włosów i futra. Zazwyczaj zawiera w sobie pajęcze sieci, mocny klej, specjalne rodzaje grzybów czy odczynniki alchemiczne, które po wybuchu znacząco zwiększają objętość wszelkich kleistości i czyni je jeszcze bardziej kleistymi.
  • Bomba Brr - bomba zmrażająca. Jej nieszczęśliwy adresat po oberwaniu zostanie zmrożony. Chłód może sprawić, że lodowaty pancerz stanie się zbyt niekomfortowy by dobrze walczyć, a zesztywniałe od mrozu palce i nadgarstki nie pozwolą dobrze obracać bronią
  • Bomba Huk - nie robi nic, tylko "huka" i to bardzo głośno! Tak głośno, że można ogłuchnąć i krzyczenie do siebie wcale nic nie da, przynajmniej przez kilka minut! Naprawdę! Ale to tylko gdy stoisz za blisko! Słyszałeś?!
  • Bomba Poczekajka - Poczekajka to naprawdę twarda bomba - nic jej nie wzruszy. Nic, poza małym detonatorem, który Ao trzyma zazwyczaj przy pasie lub na szyi. Moduł Poczekajkowy może być zainstalowany w każdej z ww. bomb. Ao musi jednak pamiętać, żeby po walce odzyskać tyle części ile się da - a już na pewno części z inhibitora reakcji łańcuchowej do modułu zatrzymania przepływu egzo i endotermiczno-energetycznej, jak zwykła go "fachowo" nazywać, by nikt nie pytał o szczegóły jej sztuki
  • Bomba Dymna - standardowa bomba dymna - no, prawie. Dym z bomb tworzonych przez Ao zazwyczaj jest we fioletowym odcieniu
  • Bomba Niespodzianka - Ao potrafi zrobić coś z niczego, a właściwie to wszystkiego znalezionego w okolicy i często to coś, to bomba. W ciągu swojego życia Ao wykonała tyle "niespodzianek", że prawie każdą taką bombową improwizację, jakiej podejmie się Ao i jeszcze zdecyduje się nią rzucić można podciągnąć pod sprawdzoną.


Co więcej, Aotoge rozumie w pewnym stopniu technologię Dredgy. Potrafi też mniej-więcej z grubsza zorientować się o co chodzi w technologii Paktowej. Wie też, co przyda się do jej "wynalazków" z technologii asurańskiej czy popielczej. Jeśli dostanie jakiś grat, potrafi go rozebrać na części pierwsze i złożyć tak, że prawdopodobnie dalej będzie działał. Potrafi obsługiwać broń oblężniczą, chociaż znacznie bardziej woli ją budować i dawać do testowania innym. Tak na wszelki wypadek. Uważa się za speca od prowizorki i technologii śmieciowej. Jej najbardziej kluczową umiejętnością jest jednak umiejętność dogadania się z każdym inżynierem - zazwyczaj doskonale rozumie i wie co to jest wihajster, tenteges, dynks, dzyndzel, pipsztyk i "to" oraz "tamto".


Żongler, rzucacz, awanturnik i improwizator od kuchni

  • Ao żongluje. Jest zwinna, ma dobre wyczucie czasu, rytmu, a także refleks i doskonale zdaje sobie sprawę z tego ile siły ma w rękach - dzięki temu może żonglować praktycznie wszystkim
  • Sylvari dobrze i celnie rzuca. Nie ważne, czy to kamień, flaszka wódki, molachiev, bomba czy młotek, ani czy rzut jest z podkręceniem przedmiotu czy nie - Ao trafia tam gdzie chce. Ma też spory zasięg rzutu, szczególnie gdy wspomoże go magią płynącą z połączenia z dzikiem
  • Sylvari od biedy potrafi walczyć w zwarciu, gdy bomby czy inne gadżety zawiodą. W ruch idą pięści, kopniaki, czasem jej narzędzia
  • W kuchni jest artystką. Szczególnie sporo improwizuje z alkoholami, a jako barmanka nauczyła się wykorzystywać w tym swoje umiejętności żonglerskie


Mag, ale nie do końca

Magicznie Ao jest łowcą, niechętnie jednak pokazuje swoje umiejętności, jeśli nie musi. Z pewnością jednak kocha zwierzęta. Opiekuje się dzikiem, którego nikt nigdy nie widział, bo dzików nie wypada przyprowadzać do karczm czy na występy, a także "ptaszkiem", który nie lubi zamkniętych pomieszczeń. Po kilku głębszych wyzna, że zgłębiała nauki Soulbeastów i że co najmniej jedno z jej zwierząt jest "zawsze z nią" albo "gdzieś blisko".

Dla wyjątkowo dociekliwych - połączenie z dzikiem pozwala Ao na wzmacnianie swoich uderzeń i poprawia jej zmysł węchu. Ao potrafi podążać za wonią i tropić niegorzej niż dzik szukający zimą smakowitości.


Ekwipunek

Wkrótce


Ciekawostki

  • Ao wącha wszystko zanim tego spróbuje lub to otworzy. Być może ten nawyk został jej po życiu wśród kolonii skrittów
  • Jeśli jesteśmy przy zapachach - Ao pachnie różnie, zależy, gdzie akurat ma się nochal i co się wącha. Jej skóra wydaje się pachnieć jak trawa cytrynowa, podczas gdy jej fryzura zdecydowanie pachnie jak kwiat róży
  • Jej więź z dzikiem sprawiła, że Ao podłapała od niego kilka zachowań i preferencji kulinarnych - dziewczyna ma lekką obsesję na punkcie kukurydzy oraz ziemniaków oraz grzybów. Poza tym, jak już walczy w zwarciu to atakuje dość nisko, czasem szarżując
  • Lubi być wysoko. Chętnie wdrapuje się na drzewa, rusztowania, dachy budynków


Plotki

Coś Ci się obiło o uszy o tej sylvari? Podziel się!