Przystań w zatoce Kuang

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Przystań
Położenie

Na północ od prowincji Seitung

Zarządca

Duri Wang

Status lokacji

Tymczasowa noclegownia dla gildii

Ogólne informacje

Mieszkańcy

Gildia w Przystani

  • Liga na razie nie ma zezwolenia na podróże - grupa czeka na wyrobienie dokumentów
  • Do dyspozycji gildii jest przestrzeń Przystani oraz dwa skify. Można wypożyczyć wędki.

Pokoje

Dla Ligi przeznaczono cztery sześcioosobowe pokoje na trzecim piętrze we wschodnim skrzydle "Zamku". Pokoje swoim kształtem przypominały prostokąty o stosunku boków 1:4, dość surowo urządzone - zarówno ściany jak i podłogi były wykonane z drewna. Po wejściu do dowolnego z pokoi można zauważyć po lewej stronie długą szafę z przegrodami i półkami (po pięć na każdy rząd), a także pojemną komodę. Prawą stronę zdominowały łóżka - łącznie sześć. Obok każdego łóżka stała mała szafka, na której umieszczono jadetechową lampkę. Pokój posiadał również inne źródła nienaturalnego światła - z sufitu zwisały dwa kintajskie żyrandole, przypominające kształtem papierowy lampion - jeden bliżej wejścia, a drugi bliżej drugiego końca pokoju. Wszystkie pokoje łączył jeszcze jeden aspekt - zdobione w kintajskim stylu ramy okienne i przejście na balkon, zabezpieczony barierką w kintajskim stylu. Balkon przyozdobiono standandardowym lampionem. Od porannego światła będzie można się ochronić zaciągając ciemnozieloną zasłonę przed pójściem spać.

Pokoje nie miały własnych łazienek. Łazienki dla gildii były dwie - jedna dla pań/samic, drga dla panów/samców. W porównaniu do tyryjskich były dość nowoczesne. Dzieliły się na trzy pomieszczenia - zaraz ze wejściem znajdowała się przestrzeć z lustrami i umywalkami. Z tego pomieszczenia można było przejść do jednego z dwóch pomieszczeń - pomieszczenia z prysznicami z ciepłą wodą oraz pomieszczenia z toaletami (po 6 w każdym). Sąsiednie toalety jak i prysznice były od siebie oddzielone ściankami wodoodpodnego tworzywa ze zdobieniami kintajskimi. Wszystkie pomieszczenia łazienkowe były w kolorach ciemnej zieleni przełamanym 40 centymetrowym zdobieniem wykonanym z turkusowych płytek różnych kształtów.


Posiłki

Posiłki serwowane są w tawernie "Stara Przystań". Do wyboru aktualnie jest:

  • ryż
  • sushi
  • ryby (smażone, gotowane, grillowane)
  • kurczak (na chrupko, z warzywami)
  • wieprzowina (za warzywami, w sosie słodko-kwaśnym, w sosie ostrym)
  • makaron (z kurczakiem i warzywami, z wieprzowiną i warzywami)

Z napojów:

  • sake jasne
  • sake ciemne
  • umeshu (likier śliwkowy)
  • wino śliwkowe
  • piwo (jasne, 3.5%)
  • herbata zielona, biała, czarna, jaśminowa
  • kawa
  • woda


Podróże

Liga zyskała Przepustki do podróżowania po Seitung. Dzięki temu do ich dyspozycji jest trójka przewoźników:

  • Tan Xi (bosy)
  • Ton Xi (z pieprzykiem)
  • Tak Xi (zwyczajny)

Panowie wykonują dwa kursy:

  1. Zatoka Kuang - Port Seitung (o 10 rano)
  2. Port Seitung - Zatoka Kuang (o 18 wieczorem)

Przepustki uprawniają gildiowiczy do wypożyczania raptorów na lądzie w Seitung

Lokacje

Niebiański Plac

Mimo usytuowania w samym sercu Przystani, Niebiański Plac to miejsce spokoju i harmonii. Od dawna zakazany był tu handel, nawoływacze nie mieli tu wstępu, ani nie można było toczyć tutaj pojedynków. Umiejscowiony w środku błękitny kryształ pochodzi z ery sprzed Jadeitowego Wichru. Legenda głosi, że dopóki kryształ jaśnieje, doputy duch Przystani w Zatoce Kuang nie zginie.


Zamek Jinju

Największy obiekt w Przystani. W ciągu trzystu lat był wiele razy modernizowany i przebudowywany, aby pomieścić coraz większą ilość służby, robotników, jak i zapewnić włodarzowi godziwe warunki dla siebie i rodziny. Dziś Zamek Jinju służy swymi licznymi pokojami i komnatami jako lokum dla robotników i najętych przez Duri Wanga najemników. Pod zamkiem znajdują się piwnice-labirynty, które w dawnych czasach służyły zaprawionym w boju kintajczykom jako pole treningowe do walki w ciemnościach.


Podwórze Zamku Jinju

Czyste i schludne podwórze, skąd można się udać w przeróżne części zamku. Posąg jadeitowego feniksa został tutaj przywieziony trzydzieści lat temu, gdy Przystanią władała Thanh Mo-Bo. W dalszej części podwórza znajduje się ceremonialny stół, przy którym niegdyś włodarz gościł swych robotników, zasiadając do wspólnej wieczerzy. Był to jedyny w swoim rodzaju obrządek, niespotykany wcześniej w Kintaju. Wpływ na to miało prawdopodobnie położenie Przystani z dala od głównego kontynentu, gdzie obyczaje i hierarchia społeczna zaczęły się zacierać.


Zbrojownia Gao Pochopnego

Nazwana na cześć cesarskiego zbrojmistrza który po latach służby osiadł w Przystani i służył zarządcy Cao Nguyen. Dziś zbrojownia jest co najwyżej wystawą eksponatów - znajduje się tu broń oblężnicza sprowadzana z kontynentu jak i z Tyrii, nadgryziona zębem czasu i dawno wyparta przez jadeitową technologię. Mimo tego armaty, katapulty i balisty są konserwowane na wszelki wypadek. Zbrojownia umiejscowiona jest po prawej stronie od Podwórza.


Zatoczka Uciekiniera

Mieści się po lewej stronie Podwóża. Z uwagi na swe niewielkie rozmiary, nigdy nie przyjmuje statków, a przynajmniej tych większych. Gdy przed laty Przystań została zaatakowana przez Ministerstwo Czystości, obecny zarządca który jawnie sprzeciwiał się czystce etnicznej miał skorzystać z tejże zatoczki by ratować siebie i swoją rodzinę. Prawda jest jednak taka, że Tong-Ho umarł od ministerialnego miecza, kupując czas swym robotnikom-tengu by mogli uciec. Do Zatoczki Uciekiniera prowadzą schody prowadzące z lewej strony Podwórza, lub ścieżka przez bambusowy lasek po zachodniej części Zamku Jinju.


Ostoja Oświeconych

Niewielka kapliczka spokoju i duchowej harmonii mieszcząca się za Zamkiem Jinju. Była to pierwsza jedna z pierwszych konstrukcji wzniesionej podczas zasiedlania Przystani. Z wiekiem popadała w ruinę, aż do restauracji za czasów Thanh Mo-Bo. Pośrodku ostoi znajduje się Dzwon Cesarza Senvho. Ostoja zawdzięcza swoją nazwę dwunastu mędrcom, którzy wstępując na drogę Weh no Su zawierzyli swe szczęście Niebiańskiemu Smokowi i oddali lwią część swych dóbr na założenie przyzamkowej szkółki dla dzieci robotników.


Dzwon Cesarza Senvho

Przystań w Zatoce Kuang była ważnym partnerem handlowym cesarstwa, a w szczególności Cesarza Senvho który przyjął na siebie odbudowę Pałacu Raisu po jego zniszczeniu w trakcie rebelii. W dowód wdzięczności, Cesarz podarował ten oto dzwon Przystani, który rzekomo został pobłogosławiony przez czterech kapłanów Dwayny. W godzinę największej trwogi, bicie tego dzwona winno zesłać boską łaskę na osoby broniące tego miejsca. Jest to tylko legenda. A może Przystań jeszcze nigdy nie stanęła przed niebezpieczeństwem najwyższego szczebla.


Pracownia Mistrza Bingwen

Najnowszy budynek, położony zaraz przy Niebiańskim Placu. Niegdyś znajdowało się tu dojo, aby w chłodne dni praktykujący sztuki walki mieszkańcy nie zachorowali trenując na arenie pod gołym niebem. Wraz z wielkim przełomem w dziedzinie jadeitowej technologii, dojo zostało zamienione w pracownię, nad którą pieczę objął Mistrz Bingwen ponad dekadę temu. Choć Bingwen nie był biegły w posługiwaniu się jadeitem, zapraszał do siebie młodych uczonych, inżynierów, a nawet kowali i rzemieślników. Powiadano, że Mistrz Bingwen uwielbiał słuchać industrialnej kakofonii, stąd tak wiele rzemieślniczych stanowisk zostało utworzonych w pracowni.


Stara Przystań

Gdy Przystań w Zatoce Kuang była jeszcze raczkującą kolonią, karczma była sercem tego miejsca. To tutaj co wieczór górnicy, rzemieślnicy i tragarze spotykali się przy czarce wina i ciepłej zupie. Budynek liczy sobie ponad trzysta lat i przeszedł wiele remontów, choć nigdy nie utracił swego ducha. Na zewnątrz znajduje się liczący czterdzieści lat piec kamienny, a także ogródek dla bywalców na ciepłe dni.


Wnętrze Starej Przystani

Z uwagi na swój wiek, karczma jest bardzo ciasna jak na obecne standardy. Gdy wypełnia się ludźmi, zaczyna się robić naprawdę tłoczno i duszno, choć temu w jakiś sposób zaradzają otwory w drewnianych ścianach. Pośrodku karczmy znajduje się bar i kuchnia. Goście mogą zająć miejsce przy niskich stolikach, jak i na krzesłach w zaciemnionych kątach lub naprzeciwko baru. Znajduje się tu jeszcze jeden, odosobniony pokój do którego prowadzą przesuwne drzwi. To rzekomo tam zarządczyni Sara Sakura ogrywała swych robotników w kości, sprytnie zgarniając srebro które wypłacała jako dniówki z powrotem do swojej kieszeni.


Rozwidlenie

Droga prowadząca od karczmy w stronę kopalni i areny. Nazywana Rozwidleniem nie bez powodu: za czasów Gixqiu Tygrysa-Co-Góry-Przenosi została wprowadzone prawo pozwalające dowolnemu robotnikowi wybrać swoją przyszłość właśnie między tymi dwoma ścieżkami. Droga do kopalni zapewniała stałą pracę, zarobek i ochronę od strony zarządcy. Druga ścieżka, prowadząca na arenę umożliwiała śmiałkowi stanąć w szranki z ówczesnym kapitanem straży, Luo-Changiem. Jeżeli ktokolwiek z robotników był w stanie wygrać takowy pojedynek, natychmiastowo był awansowany do roli strażnika, szkolony i otaczany większą opieką, ale i większym obowiązkiem. Droga ta miała symbolizować wybór: trzymać życie za rękę takim, jakim jest, lub zaryzykować i postawić wszystko na jedną kartę i sięgnąć po więcej.


Krąg Chwały i Niewoli

Arena w Przystani, która została tak nazwana przez straż kapitana Luo-Changa. Na samym początku był to zwykły plac, na którym za dnia dzieci bawiły się ze sobą, zaś popołudniami dorośli ćwiczyli się w sztuce władania mieczem i włócznią. Dopiero po latach została ona zmodernizowana na wzór tego, co widzimy dzisiaj. Gdy Gixqiu Tygrys-Co-Góry-Przenosi wprowadził prawo pozwalające dowolnemu robotnikowi spróbować szczęścia i awansować na strażnika, ludność ochrzciła arenę nazwą "Krąg Chwały i Niewoli" - bowiem gdy któryś ze śmiałków wygrał, okrywał się chwałą. Gdy przegrał, wracał do pracy w kopalni, bez możliwości wejścia na arenę w przeciągu kolejnego roku.


Kantor

Jeśli Niebiański plac jest sercem Przystani, Zamek Jinju jej głową, tak Kantor to reszta ciała. To tutaj handlarze z kontynentu i innych oddalonych niedaleko wysp wystawiali na sprzedaż swoje towary. Zarządca Cao Nguyen był szczególnie zainteresowany rozbudową placu z kramami, tak więc wzniósł dwa bliźniacze budynki, w których ulokował skrybów, rachmistrzów i ekonomów. Z biegiem czasu te dwa budynki zostały przeznaczone na stanowiska handlowe. Za Kantorem znajduje się niewielki bambusowy zagajnik, gdzie rzekomo zawierano "specjalne" transakcje handlowe, z dala od oczu wizytujących cesarskich księgowych.


Bambusowy las

Większy kawałek lasu znajdujący się opodal Zamku Jinju. Przed wejściem znajduje się stary znak, głoszący: Prosimy nie ścinać bambusów mieczem. W dawnych czasach zamieszkał tu pewien duch czerwonej pandy zwanego Bu-Bu, którego pojawienie się miało zwiastować szczęście. Pewnego dnia do Przystani przybył zawadiacki miecznik z Kaineng, który co rusz popisywał się przed ówczesnym zarządcą, kapitanem straży a przede wszystkim przed niezamężnymi, młodymi pannami. Jednego dnia w ramach popisu wyciął niemalże połowę lasu, co wypłoszyło Bu-Bu na dobre. Miecznik został odesłany do domu na pokładzie najbliższego statku który odpływał, nie zdobywając ani serca panny, ani przychylności zarządcy. Od tego czasu posadzono nowe drzewa, ale Bu-Bu nigdy nie powrócił.


Port

Rozległy port, wiele razy modernizowany. Położony jest w zatoce zaraz obok Kantoru. W najlepszych czasach Zatoki, w Porcie dokowało osiem statków dziennie, lecz te czasy minęły bezpowrotnie.


Przesmyk Smoka

Droga prowadząca od Kantoru aż na północny kraniec Zatoki wiedzie przez Przesmyk Smoka - skalny okrąg, na którym wisi stary kintajski dzwon. Miejsce to zawdzięcza tę nazwę wydarzeniu, które dziś można uznać za mit.Gdy Przystań nawiedzona została przez siły Ministerstwa Czystości, obrońcy nie widzieli dla siebie szans na odparcie ataku. Gdy płacz dzieci został usłyszany przez Smoka Słonych Wód, drzemiącego głęboko pod Portem. Smok w pełnej krasie wyskoczył z wody, zatoczył krąg i przeleciał przez skalną dziurę, mieszcząc się w niej idealnie.


Trakt Ośmiu Tengu

Ścieżka łącząca główną wyspę z pozostałościami podtopionych ruin. Mosty zostały wybudowane dawno temu, jeszcze za czasów zarządcy Huo Xingpinga. Zanim Ministerstwo Czystości rozpoczęło swoją działalność, pośród tych skalistych wysepek mieściły się namioty zaprzyjaźnionych z Przystanią Tengu z klanu Kyudo. Gdy wysłannicy Ministerstwa Czystości przybili do Przystani, poruszeni sumieniem i obowiązkiem wobec kintajczyków którzy dbali o nich jak o swoich, Gara Mgielnepióro wezwał wszystkich pobratymców do obrony. Naoczni świadkowie powiadali, że strzały sypały się ze wzgórz wzdłuż traktu niczym deszcz z rynien. Walczyli długo, zaciekle i wytrwale aż do zachodu słońca powstrzymując fanatyków przed zajęciem północnego przyczółka. Niemniej, dla klanu Kyudo był to ostatni zachód słońca.


Zatopiona przystań

Niewiele statków przybija z tej strony Przystani. Niegdyś mieściła się tu kwatera rybaków i szkutników. Pomimo podtopienia, zachowała się kapliczka poświęcona Niebiańskiemu Karpiowi Koi, który miał przynosić obfite połowy i prowadzić rybaków bezpiecznie przez morskie fale. Opodal Zatopionej przystani często rozbijany jest obóz, gdzie poławiacze ryb odpoczywają po modłach i szykują się do wypłynięcia.