Meredyd
Opis Ogólny
Meredyd posiada całkiem imponujący staż w Koszmarnym Dworze i jest jednym z dłużej żyjących ich członków. Tytuł Hrabiego także posiada już kilkanaście lat. Zawsze stronił jednak od Lasu Caledon i nie angażował się w tamtejsze walki, co wielu koszmarytów ma mu za złe i z chęcią odebrałoby jego tytuł. Sylvari upodobał sobie Sparkfly Fen, a także okolice Góry Maelstrom. Nie pochwala on radykalnych metod, a do koszmaru przekonuje dyplomacją zamiast siłą i torturami. Uważa, że Tablice Ventariego narzucają fałszywy światopogląd, jednak każdy sylvari samodzielnie, w swoim czasie powinien to odkryć. Zawsze posiadał wyjątkową więź z naturą, którą bardzo sobie ceni. Pojawił się w Sercu Maguumiańskiej Dżungli, jednak nie współpracował z Paktem. Pogrążył się medytacji, by poznać ścieżki, którymi kroczyli dawni druidzi. To właśnie po powrocie z dżungli przejął Brokenhope Village i od dwóch lat nieustępliwie sprawuje tam władzę.
Wraz z Heflen, Rosielem oraz najlepszymi spośród swojego dworu przybył do Kourny w celu zbadania tamtejszego, wyjątkowego bagna. Założył na Bitterfly Bayou tymczasowy obóz zwany Końcem Świata. Na podstawie bagiennych oparów wyhodował specjalnego treanta o imieniu "Exteri", który był w stanie roztaczać dookoła siebie toksyczne wyziewy, powodujące powstanie niematerialnych wizualizacji koszmarów osób, które znalazły się w ich zasięgu. Choć treant został zabity przez Ligowiczy, wszystko wskazuje na to, że Hrabia Posuchy jest w stanie go odtworzyć. Co więcej, najwyraźniej tylko on wie, jak zabezpieczyć się przed wpływem oparów.
Charakter
Meredyd jest raczej cichy i spokojny. Preferuje drogę negocjacji i rozmowy niż pokazu siły. Wydaje się być inteligentny i doświadczony. Nie lubi podejmować zbędnego ryzyka. Często pogrąża się w stanie medytacji, by zjednoczyć się z naturą. Preferuje ascetyczny tryb życia w równowadze z zarówno ziemią, jak i strefą astralną. Wydaje się być dość wyniosły i pewny swojego celu. Doskonale zna obie strony natury, tą łagodną i piękną, jak i tą zdradliwą i niebezpieczną. Obie umiłował w tym samym stopniu.

Cel
Jego celem jest zasianie Koszmaru w serach i umysłach sylvari z lasu Caledon. Zamiast fizycznych metod, za którymi wybitnie nie przepada, postanowił wykorzystać te wpływające na psychikę. Zamierza przesłać do Bladego Drzewa jak najwięcej koszmarów przy pomocy wizualizacji największych koszmarów mieszkańców Caledonu. W tym celu stworzył treanta, który produkuje halucynogenne opary, wizualizujące największe lęki osób, które znajdą się w zasięgu ich działania.
Dwór - Brokenhope Village
Jego rycerzem jest Heflen, z którą, co nie jest żadną tajemnicą, utrzymuje bardzo bliskie kontakty. Wydają się wręcz nierozłączni. Władzę w Brokenhope przejął siłą, co raczej nie jest do niego podobne. Z jakiegoś powodu bardzo zależało mu na posiadaniu tego fortu. Reputacji pośród koszmarytów nie ma najlepszej. Wielu z nich potępia jego łagodne podejście do nawracania śniących, a wręcz jest bardzo z tego powodu sfrustrowana. Póki jednak to on sprawuje władzę w jaskiniach i decyduje kto może zaczerpnąć wody z uzdrawiających źródeł, a na horyzoncie nie pojawia się obiecujący kontrkandydat, posiada wystarczający posłuch. Główną siłą w forcie są koszmaryci preferujący życie na peryferiach, z dala od co bardziej podstępnych przywódców. Meredytowi trzeba przyznać, że jest choć biernym przywódcą, jest również bardzo stabilnym.
Stosunek do Ligi
Wykorzystał ich do sprawdzenia działania swoich oparów na większej grupie w jednym czasie, a także na osobach innej rasy niż sylvari. Personalnie nic do nich nie ma.
