Alex Salieri: Różnice pomiędzy wersjami
Astarisska (dyskusja | edycje) Nie podano opisu zmian |
|||
| Linia 129: | Linia 129: | ||
*''"Alex! Mój dobry znajomy, przyjaciel, druh, amigo! Szkoda, że tak rzadko mieliśmy okazję pogadać na osobności. Wie, jak się zabawić, a gdy trzeba, to ruszy tą swoją seksi główką i wybrnie z trudnej sytuacji. Dałbym za niego sobie rękę uciąć, no, może nie w każdej sytuacji, ale wiadomo, o co chodzi."'' - [[Veillchen]] | *''"Alex! Mój dobry znajomy, przyjaciel, druh, amigo! Szkoda, że tak rzadko mieliśmy okazję pogadać na osobności. Wie, jak się zabawić, a gdy trzeba, to ruszy tą swoją seksi główką i wybrnie z trudnej sytuacji. Dałbym za niego sobie rękę uciąć, no, może nie w każdej sytuacji, ale wiadomo, o co chodzi."'' - [[Veillchen]] | ||
* ''"Piękna twarz i ciało. Miło patrzy się jak wyrabia sobie charakter. O ile przestanie strzelać blasterem w swoich to tego przyjaciela mogę nazwać jednym z najbliższych."'' - [[Anastasia Yaal]] | * ''"Piękna twarz i ciało. Miło patrzy się jak wyrabia sobie charakter. O ile przestanie strzelać blasterem w swoich to tego przyjaciela mogę nazwać jednym z najbliższych."'' - [[Anastasia Yaal]] | ||
* ''"Że niby niewiele używa magii? Nic bardziej mylnego. Myślę, że tak naprawdę włada najpotężniejszą mocą w Tyrii, przy której zwykła magia może się schować. Swoją drogą nigdy nie słyszałem bardziej żenującej serenady... wróć. Nigdy nie słyszałem żadnej innej serenady o goździkach."'' - [[Dianto]] | |||
[[Kategoria:Karty postaci]] | [[Kategoria:Karty postaci]] | ||
Wersja z 04:01, 29 kwi 2020
Opis Ogólny
Alex wychował się na ulicy, w małej grupie rzezimieszków, która przyjęła go po śmierci matki. Choć pobyt kilkuletniego chłopaka w bandzie bandytów nie należał do najłatwiejszych, to właśnie pośród nich dorastał i uczył się fachu złodzieja i łowcy. Różnie to bywało na przestrzeni lat. Jedne z nich bywały lepsze, inne gorsze. Parę razy zdarzyło się wylądować w areszcie, czy zostać przyłapanym na gorącym uczynku. Przez większość swojego życia nie wychodził jednak po za Divinity's Reach oraz Queensdale z nielicznymi wypadami do Lwich Wrót oraz Ebonhawke. Kilka lat temu opuścił swoją bandę i rozpoczął samotną podróż. Pokręcił się między innymi po Czarnej Cytadeli jak i Lwich Wrotach, a ostatnio i po Amnoon. Teraz wrócił do Kryty i poszukuje bardziej pewnego źródła zarobku.
Charakter
Każdy ma jakieś swoje mniejsze bądź większe cele w życiu. Jedni pragną przeżywać przygody, a inni ustatkować się, założyć rodzinę. Jak się zdaje marzeniem Alexa jest to, by być na ustach całego Divinity's Reach. Mieszkać otoczony ładnymi kobietami w przepychu i bogactwie w Górnym Mieście oraz posiadać własną służbę, która spełni jego najdziwniejsze zachcianki. Cel ambitny choć ukazujący jego spore przywiązanie do sfery materialnej, jak i egoizm oraz egocentryzm. Z uwagi na swoją chęć wzbogacenia się, lubi wszelakie zakłady i hazard, od którego jest trochę uzależniony. Właśnie z uwagi na skłonność do zawierania i przegrywania zakładów, łatwo wpada w kłopoty.
Prywatnie lekkoduch i czaruś z luźnym podejściem do życia i problemów, które jak uważa - "Jakoś się kiedyś same rozwiążą." Czasami może sprawiać przez to wrażenie, że nie zależy mu na wielu rzeczach, co nie będzie aż tak dalekie od prawdy.Lubi odkładać to, co może zrobić dziś na jutro, więc raczej ciężko mówić w jego przypadku o jakiejś specjalnej odpowiedzialności. Nie traci czasu na zbytnie myślenie, zdecydowanie bardziej woli działać i zdać się na przeczucie oraz szczęście.
Umiejętności
Alex choć jego życie w bardzo małym stopniu było powiązane z naturą czy myślistwem, z jakiegoś powodu postanowił zostać łowcą. Co jeszcze ciekawsze nie potrafi strzelać z łuku, a od zawsze preferował w walce broń palną. Choć dobrze radzi sobie z mieczem jak i sztyletami w dłoni, lubi trzymać się na dystans. Wychowany przez ulicę zdecydowanie lepiej nadawałby się na złodzieja, czy też inżyniera ze względu na swoją smykałkę do maszyn i technologii. Zna parę sztuczek magicznych, a także jak na łowcę przystaje ma swojego zwierzęcego towarzysza.
Prawdziwy skoku jeśli chodzi o wyposażenie, jak i same umiejętności Alex doświadczył podczas pobytu w Amnoon. To właśnie tam u jednego z holosmithów zdobył swój blaster aspektów, a także nauczył się łączyć ze swoim zwierzęcym towarzyszem. Pełnoprawnym soulbeastem jeszcze nie można go nazwać, jednak jest on już w stanie łączyć się ze zwierzakiem w celu otrzymania bonusów do szybkości i zwinności, a także używać jednej umiejętności związanej z połączeniem.

Ekwipunek

Spotkać go można najczęściej w znoszonych już dżinsach, szarej koszuli oraz czerwonym płaszczu, w końcu źle by było gdyby wyróżniał się za bardzo spośród zwyczajnych przechodniów. Jego ekwipunek jest raczej dość stały, więc do pasa przyczepione są zazwyczaj cały czas te same przedmioty. A co znajduje się w posiadaniu Alexa?
- Paczka papierosów i zapalniczka.
- Stary naręczny zegarek.
- Paczka smakołyków dla Rocky'iego.
- Dwa ozdobne sztylety.
- Składany miecz - Składane, cienkie ostrze. Podzielone na cztery segmenty dla łatwiejszego przechowywania. Niestety z uwagi na to podatne na złamania.
- Blaster Aspektów - domyślnie wykorzystujący pociski magiczne. Dzięki przekręceniu magazynku na zasilanie kryształami zefirytów może dodatkowo tworzyć podmuchy powietrza, wyładowania błyskawic, a także laser aspektu słońca.
Plotki
Nikt ich nie uniknie, nikt
- "Przystojny mężczyzna. Lekkoduch, chętny do zabaw wszelakich i łasy na błyskotki jak ja. Myślę, że łączy nas więcej niż zdążyłam zauważyć. Jakby coś zaiskrzyło między nami... Z nim nie będzie nudno i trudno" - Aeshri
- "Niech tylko dopadnę tego kubrata, odstrzelę łeb i rzucę Skrittom na pożarcie!" - A'art
- "Alex! Mój dobry znajomy, przyjaciel, druh, amigo! Szkoda, że tak rzadko mieliśmy okazję pogadać na osobności. Wie, jak się zabawić, a gdy trzeba, to ruszy tą swoją seksi główką i wybrnie z trudnej sytuacji. Dałbym za niego sobie rękę uciąć, no, może nie w każdej sytuacji, ale wiadomo, o co chodzi." - Veillchen
- "Piękna twarz i ciało. Miło patrzy się jak wyrabia sobie charakter. O ile przestanie strzelać blasterem w swoich to tego przyjaciela mogę nazwać jednym z najbliższych." - Anastasia Yaal
- "Że niby niewiele używa magii? Nic bardziej mylnego. Myślę, że tak naprawdę włada najpotężniejszą mocą w Tyrii, przy której zwykła magia może się schować. Swoją drogą nigdy nie słyszałem bardziej żenującej serenady... wróć. Nigdy nie słyszałem żadnej innej serenady o goździkach." - Dianto

