Anastasia Yaal

“Przez lata przysporzyłam sobie wielu wrogów. Nauczyłam się jednego: nie podejmuj walki kiedy wiesz, że z pewnością przegrasz. Ale nigdy nie pozwól, żeby komuś kto Cię znieważył uszło to na sucho. Czekaj na stosowny moment i oddaj kiedy znajdziesz się w dużo lepszej sytuacji, nawet jeśli nie pragniesz odwetu.
— Anastasia
| Anastasia Yaal | |
|---|---|
![]() | |
| Rasa |
Człowiek |
| Płeć |
Kobieta |
| Data urodzenia |
ur. 1 dnia sezonu Feniksa 1311 roku. (23 l.) |
| Klasa |
Mesmer |
| Stan zdrowia |
Zdrowa |
| Powiązane organizacje |
Seraph(kiedyś) |
| Pseudonimy |
|
| Zawód |
Najemnik |
| Rola w Lidze |
Towarzysz |
| Filar |
Determinacji |
| Relacje |
|
| Lokacja |
Divinity's Reach |
| Znana rodzina |
Ród Yaal w Divinity's Reach |
| Status postaci |
Główna |
| Motyw muzyczny | |
Wygląd

Anastasia Yaal to drobna (56kg), niewysoka dziewczyna (160cm.). Śliczna na pierwszy rzut oka. Delikatna wręcz. Gdyby nie fakt, że najczęściej można ja spotkać z wielkim mieczem i w zbroi to idealnie pasowałaby do salonów szlacheckich. Fioletowe oczy i pastelowe włosy w tym samym odcieniu to jej znak rozpoznawczy. Tak samo jak zadbane ciało, wyraźnie wyćwiczone. Skórę ma alabastrową, usta pełne, a dłonie (jak na machanie przez połowę życia mieczem) delikatne, z długimi palcami, jak u pianistki. Lewe ramie ma zawsze przykryte rękawem lub wzmocnione w swojej zbroi. Wszystko przez jeden z wypadków z przeszłości - ręka jest przeciwieństwem całego jej nienagannego wyglądu - liczne ubytki skórne powodują, że ręka wydaje się pofalowana. Jakby coś wyrwało jej kawałki ramienia, by się nimi pożywić. Ostatnimi czasy da się na jej ciele zauważyć dwie nowe blizny - pierwszą: nieregularną, szeroką na cały bok, jakby ktoś dobrze się bawił wtapiając tam swoje ostrze i drugą: podłużną, gładką na szyi - jakby komuś zależało na poderżnięciu jej gardła.
Charakter
Kiedyś sama nazywała siebie artystyczna duszą, dla której najlepsze dzieło to martwy przeciwnik. Do teraz fascynują ją ludzki umysł i słowo niesione pismem. Stara się łączyć dziewczęcą wręcz niewinność z zabójczym ostrzem i wykorzystywaniem innych do swoich celów. Potrafi wysławiać się nad wyraz kulturalnie i trafiać z tematem rozmowy. Jakimś cudem ludzie ją lubią, cieżko zawsze powiedzieć czy z wzajemnością. Prawdziwe emocje uwalnia zwykle w walce - niestety często wiążą się one z brakiem litości. Kiedy atakuje to zawsze tak, by zabić. Potrafi jednak ustać w ryzach - jesli trzeba i jeśli ma w tym interes. Irytuje ją opieszałość i niezdecydowanie. Jest człowiekiem czynu, a jej umysł zdaje się zawsze podsuwać jej milion wyjść z danej sytuacji. Miłość jest jej nieco obca, ale na tym polu stara się zawsze improwizować. Przedstawienie musi trwać! Z dobrych rzeczy nie można jej zarzucić braku słuchu. Śpiewa niczym słowik, co kłóci się z jej charakterem. Gra na fortepianie, a do tego tańczy z gracją, jaką wykorzystuje również na polu bitwy.
Historia
Anastasia ma za sobą przeszłość, o której rzadko mówi (bo co tu się chwalić, jak się wychowało w domu, gdzie wszystko miało się pod nosem?). Kiedy rodzina (szczególnie matka) dowiedziała się, że posiada zdolności mesmerskie i woli biegać z mieczem niż stepować i grać na fortepianie, zagrozili, każąc wybierać między pasją a szlachectwem. Oczywiście w obawie przed plotkami (kto widział szlachciankę, która podnosi się z błota w zwykłej, skórzanej zbroi?). Był to powód dla dziewczyny do ruszenia w świat i napisania swojej własnej historii, bez rodzinnego wsparcia. Nigdy nie lubiła wystawności ani kolorowych sukien, więc porzucenie luksusów, treningów z ojcem i wygody okazało się dla niej najlepszym wyjściem. Spakowała pamiątkowy miecz i bez słowa opuściła rezydencję. Odbiło się to niewielkim echem wśród szlachty i plotkarskich rubryk w gazetach Znany wytwórca mieczy, nauczyciel szermierki, szanowany Roderick Yaal stracił córkę. Z domu wyniosła jednak coś jeszcze - doskonałe wychowanie, dyscyplinę i poczucie wyższości. Przez te cechy nie zagościła nigdzie na dłużej. Lata doskonaliła się w zwodzeniu innych i graniu kogoś, kim nie jest i nigdy nie będzie. Szlifowała swój talent walki mieczem i tworzenie iluzji, by po pewnym czasie dołączyć do Bractwa. Bractwa, które, pomimo jej starań w odnalezienie jego członków - upadło, zostawiając ją znów z uczuciem braku przynależności do jakiekolwiek grupy. Próbowała też w Seraph, ale podporządkowanie, jakie na niej wymuszano sprawiło, że po roku opuściła te szeregi. Spędziła sporo czasu w Elonie, zakochując bez pamięci w pięknej sztuce Mirażu. W czasie podróży została złapana przez Triadę i okres niewoli, tortur i braku kontroli nad własnym losem zostawił na niej dostrzegalne ślady. Jeśli wcześniej można było nazwać ją skrytą to teraz wydaje się być murem, do którego nie docierają uczucia i ludzkie instynkty. Stara się jednak odnaleźć jakkolwiek w towarzystwie, korzystając z nauk dworskich. Związała swój los z gildiami najemniczymi, by tam na nowo uczyć się splatać społeczne więzi. No i zarobić - wygodne ciuchy same się nie kupią. Wino niestety też nie.
Umiejętności Bojowe
1. Iluzje - Nigdy do końca nie wiesz, czy masz przed sobą klona, czy może faktycznie mesmerka pofatygowała się na spotkanie. Iluzje stwarzają bardzo rozległy wachlarz możliwości. Sprawianie, że świat wokół wygląda inaczej niż w rzeczywistości. Podszywanie się pod innych, ukrywanie miejsc, duplikowanie wrażeń, tworzenie zapachów, dźwięków. Rozproszenie wrogów. Pokrycie siebie i innych niewidzialnością.
a. Klony: - kopie Any, które mają za zadanie wprowadzić zamęt lub ułatwić ucieczkę. Głównie używane do roztrzaskania w pobliżu wroga lub wzmocnienia walki mieczem.
b. Fantazmy - dużo silniejsze, twory walki i nawalania w przeciwnika. Zdecydowanie ofensywne, używające broni. Przykłady zastosowań fantazmów:
Anastasia wykorzystuję Iluzję, Klony i Fantazmy do walki mieczem dwuręcznym i jednoręcznym.
a. Miecz dwuręczny:
b. Miecz jednoręczny:
2. Miraż
3. Uroki - Poza zwykłym okrywaniem się Pancerzem Chaosu Anastasia potrafi zrobić jeszcze kilka rzeczy.
Wierzchowiec

Chociaż sama nie lubi poruszać się na wierzchowcach to dość miała pożyczania, czy korzystania w tej kwestii z uprzejmości innych. Złożyło się tak, że Ryan zainwestował w mały prezent dla mesmerki. Runa okazała się skrywać istotę, którą początkowo uważali na wadliwy "model". Piasek unosił się wokół niego niczym mgła, a sam był w ciemnofioletowych kolorach. Obecnie para ma zamiar przetestować go gdzieś na terenach Vabbi.
Ekwipunek


1. Broń
- Miecz dwuręczny - stop mithrilu z orichalcum, pamiątka rodowa. W rękojeści ma powstawiane szafiry, które katalizują jej magię.
- Miecz jednoręczny - stalowy, prosty miecz. Płaz broni nieco węższy niż przy normalnych modelach.
- Rewolwer .36 - ładne cacko, ozdabiane złotem. Magazynek mieści 6 naboi.
- Sztylet otrzymany w ramach prezentu niespodzianki na Ligołajki - wciąż nie wie od kogo ten śliczny prezent, ale broń zdecydowanie przypadła jej do gustu.
- Miecz dwuręczny - obsydianowe ostrze, które zostało jej jako pamiątka po zleceniu.
2. Strój
- Komplet sukien wyjściowych, w których zwykle chodzi z miną skrzywdzonej choyi.
- Zbroja stworzona z łusek jaszczurów ognistych, połączona z wzmocnionym materiałem izolującym ciepło. Lewe ręka jest dodatkowo zabezpieczona płytami mithrilu (dodane do zbroi po wypadku z ogrzymi psami). Fioletowo-czarny wzmacniany gorset, a pod nim dwa kamienie szlachetne, służące mesmerce za katalizatory magii. Prawy rękaw zakończony trzema, stalowymi ostrzami.
- Przepięknie zdobiona zbroja otrzymana od Ryana z okazji mikołajek. Liczne ornamenty, wzmacniana skóra i płytowe wstawki nie dość, że chronią przed potencjalnym uszkodzeniem ciała, to dodatkowo wyglądają tak, jakby można w nich było iść na bal. Albo chociaż do jakieś droższej karczmy!
3. Torba Zawiera: 3 szt. bandażów nasączone maścią zwiększającą krzepliwość, sakwa na monety, penseta, zioła niwelujące ból, ostrzałka do miecza, szmatka polerująca, 300ml spirytusu, Paczka z nabojami do rewolweru (24szt.), Kajdanki, notes, pisadło, farby, dublon (wezwania dżina).


Ciekawostki
- Lubi wygodne ubrania. I buty.
- Rodzina uważa ją za zmarłą - ma nawet na cmentarzu pod Divinity's Reach swój nagrobek.
- Nie potrafi pływać. Woda to jej największy lęk.
- Nie lubi jeździć na raptorach.
- Uwielbia drogie wina.
- Czasem śpi ze swoim mieczem.
- Woli, żeby zwracać się niej zdrobnieniem Ana, niż pełnym imieniem.
- Nie boi się wyzwań. Żadnych. Jedno skończyło się dla niej usunięciem macicy, przez co mesmerka jest bezpłodna.
- Zna kilka karcianych sztuczek. I iluzorycznych też.
- Zwykle ucieka od mężczyzn zanim dojdzie do większego "zbliżenia się".
- Mało kto widział ją płaczącą.
- Zwykle pije na równi z popielcami. Rano zwykle tego żałuje.
- Jest dużo silniejsza niż wygląda. Potrafi przywalić solidnie, nie kontrolując swojej siły.
- Zna się na sztuce, ale rzadko o tym mówi. Docenia jednak modę i poczucie stylu. Szczególnie jeśli wiąże się to z orężem lub zbroją.
- Wirtuoz fortepianu.
- Głos niczym słowik.
- Wykazuje się dużą znajomością sylvari jesli chodzi o połączenie z Koszmarem i Snem.
- Właścicielka małego pieska preriowego Bubiego - zdobytego podczas luźnej przygody pełnej dziwnych wizji.
Plotki
- "Mała, fioletowa wpierdolka. Czasami ją ubóstwiam, a czasami mam ochotę wręcz rozszarpać, ale takie są chyba uroki przyjaźni. Strasznie żałuję, że tak ciężko jest jej się otworzyć. Maski, które zakłada czasami są bardzo ciężkie do wychwycenia. Wiem, że w przeszłości nie miała łatwo i już przy pierwszym spotkaniu zaznaczyła, że z zaufanie i ona nie zawsze idą w parze, ale mam nadzieję, że po tym wszystkim co razem przeszliśmy, będzie bardziej skłonna podzielić się prawdziwą sobą. Szkoda, że zdążyła zrazić już do siebie Rocky'ego." - Alex Salieri
- "Cóż mogę o niej rzec? Piękna, pełna gracji... i tajemnic. Doprawdy, nie jestem w stanie rozgryźć, co chodzi jej po głowie. Ale w tym cały urok!" - Veillchen
- "Gdybym potrzebował pomocy z problemem o wątpliwej moralności, najpierw udałbym się właśnie do niej. Wiem, że mogę na niej polegać, choć nie sądzę, bym kiedykolwiek był w stanie ją zrozumieć." - Dianto
- "W sumie Ana ma w sobie jeden prosty, ale piękny mechanizm. Zawsze odpłaca się tym samym, więc uważaj, żeby jej nie podpaść." - Rammond Windsket
- "An? Nie, nie widziałem. Nie, nie słyszałem. Nie wiem, nie znam jej wcale. Nie było mnie tam, spałem." - Adam
- "Kiedyś usłyszałem, że są kobiety dla których można zabić. Zawsze myślałem, że chodzi w tym powiedzeniu o to, że każdy ma swoją cenę. Ona pokazała mi jak bardzo się w tym myliłem." - Ryan Van Saan
- "Śliczne opakowanie kryjące w sobie mnóstwo sprzeczności. Kompletnie nie wyciąga wniosków ze swoich działań, a wszelaką krytykę zdaje się odbijać niczym ściana odbija groch. Mam wrażenie, że żyje we własnym, zamkniętym światku, do którego nie dopuszcza bodźców z zewnątrz. Nie potrafię jej zrozumieć, a kolejne próby kończą się tylko coraz to większą pewnością, że nie pasujemy do siebie. Szkoda. Z milszych rzeczy muszę jej przyznać, że mimo głupiej brawury jest skuteczna i można na niej polegać podczas zleceń. Jest mi przykro, że nasze relacje ze spotkania na spotkanie wydają się coraz bardziej wrogie. Mam nadzieję, że gdy tylko poukładam swoje sprawy, będę miał szansę raz jeszcze z nią porozmawiać. Na spokojnie." - Veillchen
- "
Śmiało mogę powiedzieć, że łączy nas podobna przeszłość związana z naszym pochodzeniem. Tak samo jak u mnie, tak samo u niej tamto życie zostało za nami i na własną rękę postanowiły rozpocząć nową, obraną przez nas drogę. ChoćObecnie jedynie odnoszę wrażenie, że Ana jeszcze nie odnalazła spokoju na swojej drodze a tego jej życzę z całego serca." - Annie Goldarrow - "Wiele mesmerek poznałem w życiu, ale tak wojowniczą widzę chyba pierwszy raz w życiu. Serio. Bojowością dorównuje nie jednemu wojownikowi, ba! Pewnie nie jednego też przebija umiejętnością wywijania mieczem." - Valanassir
- "Nieokrzesana amatorka która swoim językiem, temperamentem oraz skłonnością do wtykania nosa w nie swoje sprawy napewno sprowadzi na siebie duże kłopoty.Niech lepiej ma się na baczności bo szkoda by było skrzywdzić taka ładną twarzyczkę."-Aszot Vasil
- "Co ci mogę powiedzieć o Anie? Jest… zaskakująca. Słuchaj, są tacy w tej gildii, którzy chętniej przerobiliby mnie na dywan niż spróbowali mnie zrozumieć. Coś czego nie jestem w stanie pojąć, ale już mniejsza o to. Były cztery osoby, które zrobiły COKOLWIEK kiedy wsadzili mnie do więzienia. Wśród tych czterech osób była Ana. Bez żadnego powodu. Widzieliśmy się może dwukrotnie. Walczyliśmy razem tylko kilka minut. A jednak postanowiła coś zrobić. Nie wiem czemu. Nie odpowiedziała mi czemu, kiedy ją o to zapytałem. Wiem, że tego się nie spodziewałem i wiem, że będę o tym pamiętał." - Brigg Havgaard
- "Nie wiem. Najpierw prosi się, by dostać w ryj, a jak już dostanie, to nasyła kolegów i wyzywa od damskich bokserów. Księżniczka, której wydaje się, że wszyscy arystokraci mają zachowywać się tak, jak ona to sobie wymyśliła, a tymczasem sama zachowuje się jak parszywa mątwa. Jeszcze zwierzęta straszy. Na samą myśl ku*wica ogarnia." - Lucien Sassa
- "Czasami spotyka się kogoś, kogo ma się nieodpartą ochotę zepchnąć z dachu i obserwować, jak przy niefortunnym upadku łamie sobie kark w akompaniamencie trzasku kręgosłupa. " - Christopher Florence Sassa
- "Fajna i pomysłowa zołza. Dobrze byłoby czasem razem gdzieś wyskoczyć i podokazywać. Z nami obiema obok siebie, Tyria miałaby zdecydowany problem z nadmiarem seksapilu." - Katniss
- "Jej oddanie i powaga w momentach, które tego wymagają są godne pochwały. Zdecydowanie należy do tych osób, którym można ufać nawet z delikatnymi zadaniami." - Robert Blackwell
- "Jeżeli chodzi o Anastasie to najzabawniejszą rzeczą jest to, że wcale nie uznaję jej jako wroga. Przy jej obecnym stosunki i zachowaniu do mnie traktuję ją jak ignorancką i natrętną księżniczkę. Ale nie będę się kryć z tym, że w momencie kiedy jej akcje będą mi bezpośrednio zagrażać, to nie będę się wahać by ją zabić." -- Tehned
- "Zrobiła na mnie wrażenie ostrej babki, która do celu idzie po trupach, ale niestety rozczarowała mnie w tej kwestii. Oj, nie polubimy się raczej. Zaufałem jej i bardzo nieładnie mnie potraktowała." - Angelo Avela
- "Na początku trochę bałam się, że może mnie nie polubić. Ale teraz jest dla mnie jak starsza siostra! Zwłaszcza po ostatniej przygodzie - myślę, że poznałam ją od zupełnie innej strony. Ale bardzo się z tego cieszę. Często powtarza, że mam dobre serduszko. Prawda jest taka, że choć bardzo go strzeże, jej serduszko jest równie wielkie co moje." - Sekki
- "Zdecydowanie lepsza połówka Ryana, a przynajmniej ładniejsza. Mimo, że w sytuacjach krytycznych puszczają jej nerwy to lubię z nią pracować. Chociaż może nieco bardziej lubię z nią imprezować." - Adam




















