Dianto: Różnice pomiędzy wersjami
Astarisska (dyskusja | edycje) |
zmiana statusu postaci |
||
| Linia 63: | Linia 63: | ||
! style="background:#F7BD36;padding-left:7px;" align="left" | Status postaci | ! style="background:#F7BD36;padding-left:7px;" align="left" | Status postaci | ||
| padding-left:10px;" | | | padding-left:10px;" | | ||
Główna | |||
|- | |- | ||
! style="background:#FCC953;padding-left:7px;" align="left" | Motyw muzyczny | ! style="background:#FCC953;padding-left:7px;" align="left" | Motyw muzyczny | ||
Wersja z 16:01, 20 wrz 2020
| Dianto | |
|---|---|
| Rasa |
Sylvari |
| Płeć |
Mężczyzna |
| Data urodzenia |
17 dnia Sezonu Zefira 1316 AE (17 lat) |
| Klasa |
Nekromanta |
| Cykl |
Noc |
| Połączenie ze Snem |
Połączony z Koszmarem |
| Pseudonimy |
|
| Zawód |
Najemnik |
| Rola w Lidze |
Rekrut |
| Powiązane organizacje |
Brak |
| Relacje |
od zadań specjalnych
|
| Lokacja |
Divinity's Reach |
| Stan zdrowia |
Zdrowy |
| Status postaci |
Główna |
| Motyw muzyczny |
Czyli coś o wyborach życiowych. Czyli coś o frustracji. Czyli coś o walce. |
Wygląd
Dianto to wyjątkowo wysoki, bo aż 201 cm sylvari, o atletycznej budowie ciała ciała. Jego brązowa kora jest miejscami bardziej zdrewniała, a miejscami przechodzi w żółtawe liście, nieco bardziej gładkie i elastyczne. Kolor jego oczu ogólnie rzecz biorąc jest żółty, jednak zależnie od światła wydaje się być bardziej pomarańczowy lub nawet zielonkawy. Niewątpliwie elementem od razu rzucającym się w oczy po spojrzeniu na jego twarz jest brak nosa. Miejsce, w którym powinien on występować jest gładkie, choć wyżej ciągnie się coś, co łudząco przypomina bliznę. Czy jednak jest nią faktycznie, czy taki był zamysł samego sylvari, bądź Matki, tego można się tylko domyślać. Fryzurę nekromanty stanowi duży pomarańczowy kwiat z tyłu głowy, najczęściej zamknięty w pąk, choć w niektórych przypadkach może on zakwitnąć. Nocą Dianto świeci ciepłym, żółtym i intensywnym światłem. W razie potrzeby może jednak zapanować nad tym i owo światło przygasić.
Charakter

Najbardziej typowymi cechami Dianto prawdopodobnie są rozwaga i dociekliwość, a jedno z drugim ściśle się łączy. Nie lubi podejmować pochopnych decyzji i woli dopytać trzy razy, zamiast udać się na misję bez wystarczającej wiedzy. Jest zwolennikiem samodzielnego myślenia i wyciągania własnych wniosków. Nie słucha plotek i woli wszystkiego dowiedzieć się sam, nim kogoś lub coś oceni. Na ogół wychodzi więc na rozważnego i nieco zbyt sztywnego w towarzystwie. Bardzo lubi poruszać trudne i kontrowersyjne tematy, zwłaszcza, jeśli chodzi o Koszmar. Niestety zdaje sobie sprawę z tego, że nie może rozmawiać o tym wszędzie i z każdym, dlatego zwykle musi się mocno powstrzymywać, by nie wyrazić swojej opinii. Na szczęście cierpliwości ma dosyć sporo.
Jego moralność to kwestia bardzo względna. Nie morduje przypadkowych osób z powodu widzimisię, ani nawet nie uważa, by miało to jakiekolwiek znaczenie dla Koszmaru. Zwłaszcza w tej kwestii woli bardziej działać słowem, niż siłą. Nie mniej jednak, gdy jest na jakiejś najemniczej misji, to jej cel jest najważniejszy, a nie przypadkowe ratowanie świata. Zdecydowanie nie jest typem bohatera i niezbyt interesują go losy nieznajomych. Zupełnie inaczej sprawa wygląda, jeśli chodzi o przyjaciół, a nawet po prostu sojuszników. Jest w stanie ich bronić, nawet, jeśli uważa ich działania za skrajnie głupie, a za tymi pierwszymi prawdopodobnie mógłby wskoczyć w ogień.
Choć bardzo dobrze to skrywa, ma w sobie pewne pokłady wredności i podłości, które jednak w większości przypadków zostawia na deser dla swych wrogów.
Nie tak łatwo zdobyć jego zaufanie, za to o wiele łatwiej trafić do jego emocji. Zdaje się mieć z nimi pewne problemy i stosunkowo szybko angażuje się w różne relacje.
Umiejętności
W sztuce nekromancji Dianto zaczął się szkolić niedługo po swym przebudzeniu, a magia ta sama w sobie przypadła mu do gustu. Sporo czasu poświęcił na treningi, trochę zaniedbując przy okazji walkę bez pomocy magii. W manualny sposób sylvari potrafi więc jedynie trochę zapasów, walki na pięści i sztyletami. Bardzo dobrze rozwinął natomiast szkołę Klątw, przy czym najczęściej używa zaklęć związanych z Zepsuciami.
Umiejętności podstawowe

Mniej więcej około roku 1330 AE Dianto wybrał się do Elony, by tam podjąć pracę jako wolontariusz. Praca bardzo ogólnie miała polegać na pomocy w rejonach najbardziej dotkniętych przez ataki Balthazara, co w dużej mierze łączyło się z walką. Dzięki temu udało mu się napotkać nieznany sobie dotychczas rodzaj nekromancji – scourge. Nie od razu udało mu się dotrzeć do kogoś, kto mógłby powiedzieć mu więcej na ten temat, jednak ciekawość i dociekliwość doprowadziła go wreszcie do zaprawionego w boju elońskiego scourge'a. To właśnie dzięki niemu sylvari poznał najważniejsze tajniki nowej magii, którą sukcesywnie szkoli do dziś. Aktualnie jego poziom można ocenić na całkiem dobry, choć nie aż tak, jak szkolone od wielu lat klątwy.
Umiejętności scourge
Wyposażenie
Ze względu na charakter używanej magii, Dianto najczęściej ubiera się w stroje, które w jakimś stopniu odkrywają jego ciało. Nawet wybierając się w Dreszczogóry, nie ubiera się całkowicie szczelnie. Z czasem zaczął doceniać lekkie stroje, nie krępujące ruchów, więc to właśnie w takich zwykle można go zobaczyć. Nie krępuje się także chodzić bardziej nieubrany, niż ubrany, choć dla dobra oczu ludzkich robi to nieco rzadziej.

Ciekawostki

- Dosyć intensywnie pachnie goździkami, zwłaszcza, kiedy kwitnie.
- Płatki kwiatu na jego głowie są bardzo czułe, dlatego nie lubi, gdy ktoś obcy próbuje ich dotykać. W sytuacjach zagrożenia kwiat ukrywa się szczelnie pod osłoną liści. Gdy zaś Dianto jest czymś mocno podekscytowany kwiat rozkwita. Czasami zdarza się to również pod wpływem ciepła.
- Jest połączony z Koszmarem, a co za tym idzie – może wyczuwać emocje innych sylvari połączonych ze Snem lub Koszmarem, znajdujących się w pobliżu (i vice versa). Na zewnątrz nie przejawia podejrzanych oznak Koszmaru.
- Wyrósł taki wysoki, ponieważ przeszkadzało mu, że inni zasłaniali mu widok.
- Szanuje zwierzęta, ale nie jest wegetarianinem. Zdecydowanie nie popiera mordowania zwierząt „dla zabawy”.
- Ma bardzo mocną głowę do alkoholu. Mało kto widział go pijanym.
- Cierpi na nieuzasadniony lęk przed ogromnymi maszynami i budowlami (oczywiście oficjalnie się do tego nie przyzna).
- Potrafi zrobić proste opatrunki, a także przetrwać w trudnych warunkach. Potrafi dosyć prosto gotować, czy upiec coś na ognisku, które sam sobie rozpali.
- Potrafi całkiem dobrze pływać, wcale nie dlatego, że nie ma nosa.
- Mimo tego, że nie ma nosa, czuje zapachy. Oddycha porami kory, wyjątkowo czułymi dokładnie w tym miejscu, gdzie powinien być nos.
Plotki
- "Od pierwszego spotkania wiedziałem, że się dogadamy. Niby sztywniak, z dobrą zabawą mało ma wspólnego, a mimo to dogadujemy się bardzo dobrze. A może właśnie w tym tkwi cały urok tej znajomości? Ba! Przyjaźni! Jeśli kogoś mam nazwać przyjacielem, to z pewnością jest to Dianto. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia, gdzie byłbym teraz, gdyby nie rozmowy z nim. Takie, hm, szczere, od serca, po prostu dobre rady. Mówi z sensem i mam czasem wrażenie, że czyta ze mnie jak z otwartej księgi. Lubię go, jest w porządku." - Veillchen
- "Był moim koszmarem i sałatą, którą ściełabym bez mrugnięcia okiem. Teraz widzę jak wiele bym straciła - przyjaciela, który otworzył mi oczy na wiele spraw. Rozmowa z nim to czysta przyjemność." - Anastasia Yaal
- "Goździkowa masochistyczna wiedźma. Nigdy nie powiedziałbym, że te całe sprawy ze snem i koszmarem u sylvari są tak pokomplikowane, a jednocześnie tak proste. A jak śmiesznie reaguje jego kwiatek! Przyjaciel jakich w życiu miałem niewielu. Nie ma drugiej, innej osoby, którą tak chętnie wprawiałbym w zakłopotanie i zawstydzanie. Jego reakcje są po prostu genialne!" - Alex Salieri
- "Wspominali, że ciężko jest zdobyć zaufanie Dianto. Ale on zyskuje sobie zaufanie innych super-szybko. Widziałam go raz, ale jest moim przyjacielem! Pomógł mi pozbyć się kwiatu!" - Leillianne
- "Zdaje się, że na siłe chce pomóc. Nie zaprzeczę jednak - jego słowa mają duże sensu. Może następnym razem postawię mu wrzątek i uważniej posłucham tego pierdolenia." - Rennea






