Gia Brando: Różnice pomiędzy wersjami
Nie podano opisu zmian |
Nie podano opisu zmian |
||
| Linia 43: | Linia 43: | ||
! style="background:#273018;padding-left:7px;" align="left" | Motyw muzyczny | ! style="background:#273018;padding-left:7px;" align="left" | Motyw muzyczny | ||
| style="background:#273018;padding-left:5px;" | | | style="background:#273018;padding-left:5px;" | | ||
[https://www.youtube.com/watch?v= | [https://www.youtube.com/watch?v=f03gdkbg0-g <span style='color:white'>Główny</span>] | ||
|- | |- | ||
! style="background:#3E4A27;padding-left:7px;" align="left" |Wzrost | ! style="background:#3E4A27;padding-left:7px;" align="left" |Wzrost | ||
Wersja z 21:50, 14 lip 2024
| Giovanna Brando | |
|---|---|
| Rasa i płeć |
Człowiek, kobieta |
| Znana jako |
|
| Wiek i data urodzin |
18 lat 15 Feniksa 1317 |
| Profesja magiczna |
Elementalista |
| Zawód |
Barmanka / kucharka |
| Rola w Lidze |
Rekrut |
| Filar |
- |
| Rodzina i powiązania |
rodzina w Claypool; rodzice i ósemka rodzeństwa, w tym Connie Brando |
| Motyw muzyczny | |
| Wzrost |
1,75m |
| Status postaci |
Alternatywna |
“Próg tawerny przekroczyły dwie kobiety. Znana już gildii Connie - umięśniona i postawna wojowniczka spinająca swoje włosy w nastroszonego "irokeza" na pierwszy rzut oka bardzo się różniła od drugiej, młodszej obdarzonej bardziej chuderlawą niż atletyczną sylwetką i noszącej zdecydowanie bardziej harmonijną fryzurę - luźno splecione błyszczące czarne pasma opadały swobodnie na jej ramiona w łagodnej fali. O ile w przypadku Connie łatwo można było się domyśleć, że kobieta zarabia na chleb swoimi mięśniami i siłą, o tyle w przypadku tej drugiej dziewczyny - znacznie ciężej. Sprawiała wrażenie kogoś, kto wolny czas spędza czytając książki i piekąc ciasteczka migdałowe, a nie na morderczych treningach. Po chwili porównywania można było jednak zauważyć pewne podobieństwa i założyć, że to siostry. Obie były dość wysokie, miały podobne rysy twarzy (choć inaczej je podkreślały), ale za to identyczny odcień skóry, barwę oczu, kolor włosów. Nawet, co właśnie miało się okazać podobny głos (choć zupełnie inną manierę wypowiedzi), gdy obie się kolejno odezwały.
- Cze, ekipa. - Connie wsunęła od razu ręce do kieszeni spodni prostując się przy tym i eksponując swoje barczyste ramiona oraz mięśnie.
- Dobry wieczór. Ależ macie wokół uroczą okolicę! - ta druga dziewczyna choć nieco niepewna, lekko zgarbiona, trzymająca rękę na jednym ze swoich nadgarstków, jakby nie wiedziała co zrobić z dłońmi w tym momencie, sprawiała wrażenie wyjątkowo... Grzecznej i ułożonej.— Pierwsze wprowadzenie postaci na sesji "Uparte świecidełko"
Wygląd
Gia to wysoka (176cm) młodziutka krytenka o karmelowej skórze. Ma szczupłą, żeby nie powiedzieć - chuderlawą sylwetkę, ale jest również zaokrąglona tam gdzie trzeba, by wyglądać jak młoda kobietka a nie podlotek. Stara się zakrywać swoją chudość nosząc zazwyczaj szersze spódnice, luźniejsze koszule z długimi (lub długimi i szerokimi) rękawami, bowiem w jej opinii w jej fachu nie przystoi bycie szczuplutkim. Jej ulubionym kolorem jest oliwkowy i w tymże kolorze najczęściej wybiera ubrania.
Ma kruczoczarne włosy sięgające łopatek. Bardzo o nie dba, na tyle na ile może - zawsze są czyste i mięciutkie, błyszczą i łagodnie falują. Kosmyki, które mogłyby jej przeszkadzać w pracy często splata w bardzo luźny warkocz dobierany, który związuje z tyłu głowy większość włosów zostawiając puszczonych luzem, chyba że jest bardzo gorąco - wtedy upina włosy w koka. Ma ciemną oprawę oczu - gęste rzęsy czasem farbuje henną, by wydawały się być jeszcze dłuższe i podkreślały kolor jej tęczówek - jasnobrązowy, wpadający w bursztynowy, identyczny jak u jej starszej siostry. Brwi Gii w odróżnieniu do Connie nadają jej twarzy jednak znacznie łagodniejszego wyrazu - są cieńsze i prostsze w swoim kształcie. Gia ma dzięki nim bardziej życzliwy wyraz twarzy, nawet gdy się nie uśmiecha.
Charakter
Uprzejma i dość zorganizowana gadatliwa barmanka z powołania. Jest bardzo miła i uwielbia komplementować innych. Lubi słuchać innych - opowieści o miejscach jakich nigdy nie odwiedzi i sytuacjach jakich nie przeżyje pobudzają jej wyobraźnię i pozwalają na odskocznię od dnia szarego podrzędnego pracownika za barem. Aż nadto uczynna - bardzo trudno przychodzi jej odmawianie, za to często przeprasza (nawet gdy nie trzeba) i bierze winę na siebie (nawet gdy nie jest to jej wina), proponując rekompensatę (która zazwyczaj będzie wymagała od niej albo ruszenia własnych oszczędności albo większego wysiłku). Zgadza się z rozmówcami, nawet gdy ma inne zdanie i nie mówi o sobie niezapytana wprost - prędzej opowie coś na temat swojej starszej siostry bądź swoich rodzinnych stronach. Nie potrafi się solidnie zezłościć - na wszystko ma wytłumaczenie. Gdyby skradziono jej sakwę z pieniędzmi, Gia prędzej pomyślałaby, że ten ktoś potrzebował ich bardziej niż ona niż o tym, że złodziejowi trzeba uciąć obie ręce przy łokciach. Ma bardzo łagodne usposobienie, jest pełna empatii, zrozumienia i wyrozumiałości.
W rzeczywistości Gia nie wierzy w siebie, nie ma poczucia własnej wartości i przedkłada potrzeby innych nad własne. Nie mówi o sobie, bo ma sie za najmniej ciekawą osobę w całym towarzystwie. Uważa, że tylko będąc przydatną coś będzie znaczyła, ale z drugiej strony wie, że każdego można zastąpić, więc przy każdym zadaniu jakie zostanie jej zlecone stara się aż za bardzo. Nigdy się nie skarży, nie mówi o swoich odczuciach i tym czy coś jej nie dolega - zawsze powie, że daje radę. Stara się za to możliwie jak najmocniej zadbać o innych, ich wrażenia, uczucia, o atmosferę. Często zaniedbuje swoje potrzeby, ale dba o swoją aparycję, przede wszystkim włosy - niemniej nie ze względu na siebie i swój komfort, a ze względu na to, by innym lepiej się na nią patrzyło.
Nie znaczy to, że nie jest szczęśliwą osobą - dbanie o innych daje jej naprawdę sporo radości i sprawia, że Gia czuje się lepiej sama ze sobą, potrzebna. Czerpie bardzo dużo z kontaktów z innymi, dlatego też taki jej fach. Jest typem barmana słuchacza, jak trzeba to barmana psychologa, a czasem i barmana wodzireja.
Umiejętności
Zwyczajne
Gia jest kucharką i barmanką. Zna się na swoim fachu na tyle na ile pozwala jej jej staż - pracuje zawodowo prawie 3 lata, zaś od dziecka pomagała w domu przy przygotowaniu posiłków. Nie miała łatwego dostępu do ksiąg - tam skąd pochodzi brak bibliotek, a specjalistyczne książki są drogie, ale robi co może, by zgłębić choć trochę wiedzy. Czas wolny poza gotowaniem wypełnia czytaniem.
Magiczne
Nauka magii jest dość kosztowna, a wielodzietna rodzina Gii nie mogła sobie pozwolić na posyłanie jej na nauki - zresztą, rolą dzieci docelowo miało być przejęcie gospodarstwa, a nie pokazy magiczne. Dlatego magia manifestowana przez Gię jest dość... intuicyjna, nieoszlifowana, wymagałaby treningu, wyczucia, wytłumaczenia. Jedyne co potrafi z niej utkać to użytkowe aury związane z żywiołami, które może manifestować wokół siebie lub przenieść na konkretną osobę lub przedmiot.
Ciekawostki
- Jej imię i zdrobnienie czyta się przez dż (Dżiowanna, Dżija)
- Connie nazywa ją Małą Gi albo małą Gi-gi, nawet teraz gdy Gia jest dorosłą dziewczyną i to wysoką. Gia już się z tym pogodziła. Ma tylko nadzieję, że nikt tego nie podłapie...
- Wracając do Connie, Connie bardzo chce chronić Gię przed całym złem świata i mimo upływu lat (oraz nieobecności) dalej traktuje Gię jak swoją małą siostrzyczkę. Gia uważa z kolei swoją starszą siostrę za tak-jakby bohaterkę i bardzo cieszy się, że Connie wyszła na prostą, chociaż martwi się jej walkami. Są w częstym kontakcie.
- Uwielbia czytać książki. Zazwyczaj czyta co-się-nawinie, a więc małoambitne powieści obyczajowe i książki kucharskie, ale bardzo chciałaby umieć studiować księgi magiczne i alchemiczne.
- Kiedyś chciała zostać zaklinaczką, ale nie znalazła nauczyciela który pomógłby jej się wdrożyć bardziej w magię i jej arkana. Zresztą, nigdy nie obciążyłaby rodziny tak wielkim wydatkiem jak jej kształcenie, dlatego sama stara się odłożyć na naukę czegoś co mogłoby być dla niej jakimś półśrodkiem. Może zaklinania łyżki by sama mieszała w garze? Albo miotły by zamiotła? Albo świeczki by sama lewitowała w powietrzu? To są małe marzenia Gii.
- Kiedyś chciała zostać pielęgniarką. Niestety lokalny lekarz nie wziął jej na termin, bo wybrał zapewne za odpowiednią opłatą syna sołtysa Claypool na swojego ucznia i sukcesora. Zresztą, trzeba było pomagać w obejściu, "a nie", cytując tatę Gii. Gia posiada jednak jedną książkę o pierwszej pomocy, której wyuczyła się na blachę.
- Kiedyś chciała zostać alchemiczką i zielarką. Niestety reagenty są bardzo drogie, książki jeszcze droższe , lasy z ciekawymi ziołami bardzo niebezpieczne dla kogoś takiego jak ona, a eksperymentowanie na byle czym nie sprawi, że uda się dostać na termin do aptekarza czy dołożyć do budżetu rodzinnego. Gia dostała od Connie jednak jedną książkę na temat alchemii, z której zaczerpnęła inspiracje do trzech receptur.
Plotki
Znasz jakąś? Dopisz ją!
