Annie Goldarrow: Różnice pomiędzy wersjami
Nie podano opisu zmian |
Nie podano opisu zmian |
||
| Linia 81: | Linia 81: | ||
<span style="color: #07215D; font-family: Segoe UI, serif">Przepiękna, średniego wzrostu blondynka o błękitnych oczach oraz zadbanej cerze i zdrowym kolorycie skóry. Długie i zgrabne nogi idealnie współgrają z jej nienaganną linią tali a dopełnieniem tego wszystkiego są idealne i jędrne piersi. Ma bardzo śliczny choć rzadko widziany uśmiech, ten szczery, bo najczęściej można zobaczyć sztuczny, wyćwiczony do perfekcji grymas, który ma imitować uśmiech. Ma ona bardzo melodyjny i miły dla ucha głos. Mimo, że jest pozbawiony jakiś emocji, czasem łatwo z niego wyczytać kiedy kobieta kłamie. Do tego jej długie i ciemne rzęsy perfekcyjnie podkreślają błękit jej oczu. W ostatnim czasie ścięła włosy co dodało jej nieco poważniejszego wyglądu, jednak gdy odrosły zaczęła je wiązać w koka, a pozbycie się tony makijażu z buzi odkryło jej naturalną urodę. Jej wygląd można przyrównać do przepięknego kwiatu, który swoim zapachem potrafi uwieść największego twardziela w Tyrii. Nikt nie jest w stanie przejść obojętnie koło niej, gdyż po prostu jej uroda jest powalająca.<br> | <span style="color: #07215D; font-family: Segoe UI, serif">Przepiękna, średniego wzrostu blondynka o błękitnych oczach oraz zadbanej cerze i zdrowym kolorycie skóry. Długie i zgrabne nogi idealnie współgrają z jej nienaganną linią tali a dopełnieniem tego wszystkiego są idealne i jędrne piersi. Ma bardzo śliczny choć rzadko widziany uśmiech, ten szczery, bo najczęściej można zobaczyć sztuczny, wyćwiczony do perfekcji grymas, który ma imitować uśmiech. Ma ona bardzo melodyjny i miły dla ucha głos. Mimo, że jest pozbawiony jakiś emocji, czasem łatwo z niego wyczytać kiedy kobieta kłamie. Do tego jej długie i ciemne rzęsy perfekcyjnie podkreślają błękit jej oczu. W ostatnim czasie ścięła włosy co dodało jej nieco poważniejszego wyglądu, jednak gdy odrosły zaczęła je wiązać w koka, a pozbycie się tony makijażu z buzi odkryło jej naturalną urodę. Jej wygląd można przyrównać do przepięknego kwiatu, który swoim zapachem potrafi uwieść największego twardziela w Tyrii. Nikt nie jest w stanie przejść obojętnie koło niej, gdyż po prostu jej uroda jest powalająca.<br> | ||
Kobieta emanuje wręcz aż klasą wyższą. Czuć od niej drogie perfumy o bardzo rozbudowanej kompozycji zapachowej w której można wyczuć wybijające się kwiatowe zapachy stonowane łagodniejszymi nutami drzewnymi, jednak nie używa ona perfum zbyt intensywnie. Zapach można wyczuć dopiero przy bliższym kontakcie z kobietą. Jej garderoba przeszła od momentu przeprowadzki do karczmy dość sporą rewolucję. Zrzucenie pięknych sukien i aksamitnych stroi najpierw na rzecz wygodnych koszul i spódniczek w błękitnych kolorach aż w końcu po bardziej stonowane barwy kończąc na czerni. Dziewczyna w ostatnim czasie polubiła ten kolor i zazwyczaj barwi lub kupuje ubrania w tym odcieniu. Nadal lubi nosić spódniczki czy koszule, jednak nie jest to już to samo co kiedyś. Mimo wszystko jako dziedziczka imperium mody nadal dba o to aby ubrania były idealnie skrojone i perfekcyjnie podkreślały co mają podkreślać. Dziewczyna całkiem nieświadomie... albo i świadomie uwielbia podkreślać swoją figurę oraz nadal lubi zadbać o swój wygląd i nadal dba o to by dobrze się prezentować, choć już nie w tak irytujący sposób jak kiedyś.</span> | Kobieta emanuje wręcz aż klasą wyższą. Czuć od niej drogie perfumy o bardzo rozbudowanej kompozycji zapachowej w której można wyczuć wybijające się kwiatowe zapachy stonowane łagodniejszymi nutami drzewnymi, jednak nie używa ona perfum zbyt intensywnie. Zapach można wyczuć dopiero przy bliższym kontakcie z kobietą. Jej garderoba przeszła od momentu przeprowadzki do karczmy dość sporą rewolucję. Zrzucenie pięknych sukien i aksamitnych stroi najpierw na rzecz wygodnych koszul i spódniczek w błękitnych kolorach aż w końcu po bardziej stonowane barwy kończąc na czerni. Dziewczyna w ostatnim czasie polubiła ten kolor i zazwyczaj barwi lub kupuje ubrania w tym odcieniu. Nadal lubi nosić spódniczki czy koszule, jednak nie jest to już to samo co kiedyś. Mimo wszystko jako dziedziczka imperium mody nadal dba o to aby ubrania były idealnie skrojone i perfekcyjnie podkreślały co mają podkreślać. Dziewczyna całkiem nieświadomie... albo i świadomie uwielbia podkreślać swoją figurę oraz nadal lubi zadbać o swój wygląd i nadal dba o to by dobrze się prezentować, choć już nie w tak irytujący sposób jak kiedyś.<br> | ||
Przez wydarzenia związane z jedną z misji, dziewczyna swoje platynowe blond włosy ufarbowała na czarno w celach mniejszej rozpoznawalności. Wcześniej były one do ramion z grzywką nachodzącą na oczy, jednak gdy odrosły a grzywka stała się nieznośna i mocno zachodząca na oczy, dziewczyna ponownie zaczęła je spinać w luźny kok a grzywka została odgarnięta na bok w luźne pasma. </span> | |||
<br> | <br> | ||
<br> | <br> | ||
| Linia 91: | Linia 93: | ||
==Umiejętności bojowe== | ==Umiejętności bojowe== | ||
<span style="color: #07215D; font-family: Segoe UI, serif">Annie jest | <span style="color: #07215D; font-family: Segoe UI, serif">Annie jest łuczniczką wysokiej klasy. Jak tylko nauczyła się chodzić i mówić była szkolona w łucznictwie i w chodzeniu w butach na obcasie. Odkąd tylko dziewczyna sięga pamięcią zawsze trzymała łuk w ręku. Treningi jakie przechodziły zakrawały o wyjątkową trudność często zakrawające o niemożliwe do wykonania. Dziewczyna była poddawana najróżniejszym próbą, niczym dobry wojskowy i w ogóle nie było do przyjęcia aby mogła popełnić jakiś błąd. Jednak tak naprawdę nie wiadomo jakie to były treningi, gdyż były one prowadzone przez prywatnych mistrzów, zatrudnianych na potrzeby szkolenia. Po za tym nauczyła się przyzywać duszki, które mogą jej pomagać, które posiadają magiczne umiejętności. | ||
Ćwiczyła ona szermierkę z [[Markus var Maelius|Markusem]], efekt tej pracy zakończył się na dość zadowalających umiejętnościach kobiety. Dziewczyna od momentu dołączenia do Ligi bardzo mocno podniosła swój poziom umiejętności, które coraz bardziej zdają się być przydatne na polu walki.</span> | Ćwiczyła ona szermierkę z [[Markus var Maelius|Markusem]], efekt tej pracy zakończył się na dość zadowalających umiejętnościach kobiety. Dziewczyna od momentu dołączenia do Ligi bardzo mocno podniosła swój poziom umiejętności, które coraz bardziej zdają się być przydatne na polu walki.</span> | ||
Wersja z 18:48, 14 lis 2019
![]() | |
| Annie Goldarrow | |
|---|---|
| Prawdziwe Imię |
Anastazja Oswald |
| Status społeczny |
Arystokratka |
| Pseudonim |
Gwiazdeczka |
| Dane podstawowe | |
| Rasa | |
| Płeć |
Kobieta |
| Miejsce urodzenia | |
| Wiek |
ur. 26 dnia sezonu Latorośli 1308 roku. (24 l.) |
| Waga i wzrost |
48 kg przy 170 cm |
| Dane kontaktowe | |
| Miejsce zamieszkania |
Karczma pod Pijanym Kojotem (pokój wspólny) |
| Rodzina | |
| Powiązana z |
|
| Status | |
| Klasa | |
| Zajęcie |
Najemnik |
| Status |
Główna |
| Motyw muzyczny |
Codzienny: My life is going on |

Wygląd

Przepiękna, średniego wzrostu blondynka o błękitnych oczach oraz zadbanej cerze i zdrowym kolorycie skóry. Długie i zgrabne nogi idealnie współgrają z jej nienaganną linią tali a dopełnieniem tego wszystkiego są idealne i jędrne piersi. Ma bardzo śliczny choć rzadko widziany uśmiech, ten szczery, bo najczęściej można zobaczyć sztuczny, wyćwiczony do perfekcji grymas, który ma imitować uśmiech. Ma ona bardzo melodyjny i miły dla ucha głos. Mimo, że jest pozbawiony jakiś emocji, czasem łatwo z niego wyczytać kiedy kobieta kłamie. Do tego jej długie i ciemne rzęsy perfekcyjnie podkreślają błękit jej oczu. W ostatnim czasie ścięła włosy co dodało jej nieco poważniejszego wyglądu, jednak gdy odrosły zaczęła je wiązać w koka, a pozbycie się tony makijażu z buzi odkryło jej naturalną urodę. Jej wygląd można przyrównać do przepięknego kwiatu, który swoim zapachem potrafi uwieść największego twardziela w Tyrii. Nikt nie jest w stanie przejść obojętnie koło niej, gdyż po prostu jej uroda jest powalająca.
Kobieta emanuje wręcz aż klasą wyższą. Czuć od niej drogie perfumy o bardzo rozbudowanej kompozycji zapachowej w której można wyczuć wybijające się kwiatowe zapachy stonowane łagodniejszymi nutami drzewnymi, jednak nie używa ona perfum zbyt intensywnie. Zapach można wyczuć dopiero przy bliższym kontakcie z kobietą. Jej garderoba przeszła od momentu przeprowadzki do karczmy dość sporą rewolucję. Zrzucenie pięknych sukien i aksamitnych stroi najpierw na rzecz wygodnych koszul i spódniczek w błękitnych kolorach aż w końcu po bardziej stonowane barwy kończąc na czerni. Dziewczyna w ostatnim czasie polubiła ten kolor i zazwyczaj barwi lub kupuje ubrania w tym odcieniu. Nadal lubi nosić spódniczki czy koszule, jednak nie jest to już to samo co kiedyś. Mimo wszystko jako dziedziczka imperium mody nadal dba o to aby ubrania były idealnie skrojone i perfekcyjnie podkreślały co mają podkreślać. Dziewczyna całkiem nieświadomie... albo i świadomie uwielbia podkreślać swoją figurę oraz nadal lubi zadbać o swój wygląd i nadal dba o to by dobrze się prezentować, choć już nie w tak irytujący sposób jak kiedyś.
Przez wydarzenia związane z jedną z misji, dziewczyna swoje platynowe blond włosy ufarbowała na czarno w celach mniejszej rozpoznawalności. Wcześniej były one do ramion z grzywką nachodzącą na oczy, jednak gdy odrosły a grzywka stała się nieznośna i mocno zachodząca na oczy, dziewczyna ponownie zaczęła je spinać w luźny kok a grzywka została odgarnięta na bok w luźne pasma.
Charakter
Annie jak na szlachciankę przystało... Zdecydowanie przeszła niezwykłą przemianę swojego charakteru. Od krnąbrnej i rozpieszczonej damy, która była w stanie krytykować wszystko i wszystkich choćby za to, że ma krzywo zaczesane włosy, albo że kolor ścian jest zbyt nie taki aż po całkiem znośną towarzyszkę i współlokatorkę w pokoju. Mimo wszystko dziewczyna zachowała kilka cech, które wyniosła z dworskiego życia, jednak nie są one już tak widoczne jak na początku. Dalej lubi dobre jedzenie, drogie kosmetyki czy ubrania z dużo lepszych materiałów niż przeciętna osoba. W jej zachowaniu nadal idzie dostrzec pozostałości po szlacheckiej musztrze, choćby jej postawa nadal jest dumnie wyprostowana a podbródek niekiedy zadarty wyżej. Mniewa humorki ale jest kobietą i co poradzić... takie już bywają kobiety. Czasem nadal zdarzy jej się na coś pomarudzić, jednak jest to bardzo rzadkie. Mimo, że już od dłuższego czasu wiedzie życie najemniczki, to zachowała kilka swoich zasad w zachowaniu, gdzie uważa, że damie takie rzeczy nie przystają.
Wydaje się, że częściej może się uśmiecha jednak nadal jej okazywanie emocji jest na zerowym poziomie. Dziewczyna zdaje się, że tym się nie przejmuje uznając, że tak najwyraźniej musi być. Choć przez chwilę wydawało się, że zaczyna nieco bardziej zagłębiać się w sama siebie, jednak wiele przygód z Ligą nieco ją zamknęły w sobie przez wydarzenia, które ją tam spotkały. Zatrzymała się na etapie, że powiela wybrane przez siebie odpowiednie zachowania innych do sytuacji i na chwile obecną zaprzestała w ogóle nad takimi sprawami się rozwodzić czy zastanawiać. Jest na cały świat neutralnie nastawiona, choć kilka osób sprawiło, że szczerze ich polubiła. Czasem się uśmiechnie szczerze, ale jest to porównywalne do legend i mitów wsadzonych między bajki. Nie lubi być do niczego zmuszana. Od momentu kiedy poczuła, że jest wolna i może żyć jak chce z dala od swojej rodziny, tak nie ma zamiaru pozwolić aby ktokolwiek cokolwiek jej narzucił. Choć są podobno tacy, którzy mogą powiedzieć, że jest wredotką co faktycznie może być prawdą, bo lubi od czasu do czasu komuś dokuczyć. Choć w ostatnim czasie po powrocie z Jahai nieco stroni od towarzystwa a jak już w nim przebywa nie udziela się zbyt w rozmowach.
Umiejętności bojowe
Annie jest łuczniczką wysokiej klasy. Jak tylko nauczyła się chodzić i mówić była szkolona w łucznictwie i w chodzeniu w butach na obcasie. Odkąd tylko dziewczyna sięga pamięcią zawsze trzymała łuk w ręku. Treningi jakie przechodziły zakrawały o wyjątkową trudność często zakrawające o niemożliwe do wykonania. Dziewczyna była poddawana najróżniejszym próbą, niczym dobry wojskowy i w ogóle nie było do przyjęcia aby mogła popełnić jakiś błąd. Jednak tak naprawdę nie wiadomo jakie to były treningi, gdyż były one prowadzone przez prywatnych mistrzów, zatrudnianych na potrzeby szkolenia. Po za tym nauczyła się przyzywać duszki, które mogą jej pomagać, które posiadają magiczne umiejętności. Ćwiczyła ona szermierkę z Markusem, efekt tej pracy zakończył się na dość zadowalających umiejętnościach kobiety. Dziewczyna od momentu dołączenia do Ligi bardzo mocno podniosła swój poziom umiejętności, które coraz bardziej zdają się być przydatne na polu walki.
Łuczniczka
Annie to wybitna łucznika. Od dziecka była już szkolona w tej profesji co poskutkowało wysokim poziomem umiejętności strzeleckich. Ma doskonała postawę, umie również przemieszczać się z łukiem i strzelać, odbyła ona szkolenie z zakresu strzelania z wierzchowca co poskutkowała bardzo dobrą poprawność strzelania w ruchu. Umie również wpleść w swoje strzały odrobinę magii Dzięki której może sobie pomóc w kryzysowej sytuacji. Potrafi naciągnąć na cięciwę kilka strzał na raz i wypuścić je w przeciwnika. W ostatnim czasie wytrenowała nakładanie większej ilości zaklęć w strzały. Inspiracją do tego były umiejętności jej duszków.
.
Faro


Faro to broń zrodzona z światła, które miało wskazywać drogę zagubionym duszą do ich ostatecznego celu. Legendy nigdy nie mówiły o tym, czy broń wskazuje drogę do mgieł po śmierci czy naprowadza na tą właściwą drogę w życiu. Annie na swej drodze napotkała zagubioną duszę, która utknęła na tym świecie i każdego wieczoru rozpalała ogień na wzniesieniu nieopodal morza by wskazywać drogę błądzącym statkom na ląd. Duch kobiety o imieniu Taya podróżowała statkiem z Kintaju do Tyrii wraz z swoją rodziną. Jej statek rozbił się a ona jedyna ocalała z niego. Pierwsze dni po dotarciu na brzeg Tyrii poświęciła na poszukiwaniach pozostałych ocalałych z swojego statku, jednak z dnia na dzień jej nadzieja słabła. Każdego wieczoru rozpalała ognisko na najwyższym wzniesieniu by wskazać drogę ewentualnym rozbitkom, którzy mogli by błądzić po wodzie, jednak i to nie zwróciło jej rodziny. Dziewczyna mimo wszystko, co wieczór powtarzała swój rytuał i rozpalała ognisko. Pogrążona w smutku po stracie rodziny w końcu sama oddała swoje życie morzu zrzucając się do wody. Jednak jej dusza nie potrafiła zaznać spokoju i przywiązała się do świata aby co noc kontynuować swoją małą wieczorną tradycję. Dzięki temu wiele statków błądzących na wodach w ciemnościach unikało losu, który ją spotkał i bezpiecznie dopływał do brzegu.
Gdy Annie spotkała Taye, była już marną egzystencją przywiązaną do tego świata. Jej rozpacz i tęsknota za rodziną owładnęły dusze na tyle, że ta powoli zaczynała gubić sens w swoich działaniach. Kobieta postanowiła jej pomóc. Narażając swoje własne życie dotrzymała słowa i połączyła ponownie rozdzieloną z sobą rodzinę. Dzięki niej mogli oni odejść w spokoju do mgieł a Annie w zamian za pomoc otrzymała od nich łuk.
Faro jest nietypowym łukiem. Wydaje się jak by jego znaczna cześć była stworzona z czystego światła i uformowana w broń. Sam potrafi w sposób nieznany dla Annie stworzyć strzałę, która wygląda jak promień światła. Strzała na łuku pojawia się dopiero wtedy, kiedy cięciwa łuku zostanie naciągnięta i gotowa do oddania strzału. Zaklęcia które Annie znała do tej pory i potrafiła wpleść w swoje strzały sprawdzają się w wypadku tych magicznych strzał, również może jak w przypadku zwykłych strzał pochwycić je w rękę jak to rzadko bo rzadko miało miejsce. Gdy łuk nie jest używany wydaje się być zwykłym łukiem wykonanym z bardzo dobrego, lekko połyskującego materiału. Dopiero po tym jak Annie zaczyna go używać jego wygląd diametralnie się zmienia.
Duszki

Duszki to wielka tajemnica, skąd i w jaki sposób Annie nauczyła się je przyzwać. Zresztą wszelakie przejawi magiczną mocą kończyły się krytyką matki, która twierdziła, że dama ma pięknie wyglądać a nie bawić się w magiczne dyrdymały. Mimo, że na samym początku kobieta nie korzystała z nich zbyt często, gdyż mocno ją to męczyło, powoli zaczynała oswajać się z swoją magią łowcy, która na kierunkowana była na pomocne duszki. Wiele wypraw oraz długie i intensywne treningi a także samodzielnie zdobywana wiedza na temat tego rodzaju magii, przyniosło oczekiwane dla niej rezultaty. Dziewczyna obecnie swobodnie może operować swoimi małymi pomocnikami. Choć z tym większym duchem jeszcze ma mniejsze umiejętności, tak z pozostałymi radzi sobie całkiem dobrze. Użycie jej magii zazwyczaj poprzedza blask w dłoni o kolorach odpowiednich do swoich duchów: złoty, niebieski, biały i fioletowy. W przypadku ducha siły, jest to paleta wielokolorowego blasku. Po skumulowaniu w dłoni magii, kobieta wyrzuca ową kulę, która przyjmuje kształt ducha. Duch może być od razu wykorzystany do zdematerializowania się i użycia swojego zaklęcia, lub może przejść/przebiec się do wyznaczonego celu.
.
Pozostałe umiejętności i cechy
.
Ekwipinek
Podstawowym zestawem Annie jest skórzana zbroja wysokiej jakości, która już wielokrotnie była przez nią naprawiana oraz łuk. Do tego Annie zawsze nosi przy sobie kilka innych drobiazgów zazwyczaj mniej widocznych takich jak:
Ciekawostki
➽ Używa fałszywego imienia i nazwiska by nie być od razu identyfikowana z rodziną w celach bezpieczeństwa.
➽ Miała brać ślub ale został on odwołany z niewiadomych powodów.
➽ Zamieszkała w pokoju wspólnym w Karczmie pod Pijanym Kojotem
➽ Doskonale zna się na zarządzaniu, rachunkowości i innej papierologi. Ale w sprawach życiowych wydaje się być ułomna.
➽ Podobno ma zachomikowaną w banku całkiem niezłą sumę na czarną godzinę. Ale się do tego nie przyznaje.
➽ Żaden bal nie mógł odbyć się bez niej. Ostatnio zniknęła z salonów.
➽ Nienawidzi nekromantów, zresztą popielców też nie.
➽ Nie umie gotować ale za to umie szyć i zna się na tym dość dobrze. W końcu rodzinna tradycja.
➽ Jako osoba ściśle powiązana z modą, posiada teoretyczną wiedzę o tajnikach wytwarzania wszelakich tkanin, skór czy nici oraz ich pozyskiwania.
➽ Bywa marudna, zadziera nosa, jest dumna i umie pokazać pazurki.
➽ Podobno zrzekła się majątku i nazwiska rodzinnego by wyrwać się z domu.
➽ Była... choć może nadal jest, spadkobierczynią największego imperium modowego w całej Tyrii.
➽ Krążą legendy, że gdy Annie uraczy cię uśmiechem to tak jak by dostać błogosławieństwo od samych bogów.
➽ Jest albo i była obrzydliwie bogata.
➽ Każdy kto ma cokolwiek wspólnego z Divinity i odrobinę się interesuje co się dzieje na wyższych szczeblach, może bez problemu skojarzyć kim jest Annie.
➽ Ostatnio zaczęły w dziwnych kręgach krążyć plotki, jako by za jej głowę ktoś anonimowy wyznaczył całkiem powalającą z nóg sumkę.
➽ Na stoliku w pokoju wspólnym w karczmie stoi maskotka w kształcie Brigga ujeżdżającego kosmiczną karkę
➽ Zajęła się inwestycjami. Posiada swoje malutkie biuro w Divinity's i podobno pierwsza jej inwestycja poszła w firmę produkująca broń palną, która zaczyna przynosić jej spore zyski. Po pewnym czasie, sprzedała firmę za niemałe pieniądze. Choć nadal posiada swoje udziały w firmach w które zainwestowała.
➽ Podobno przez niecałą dobę miała nielegalnego męża.
➽ Podobno pogodziła się z ojcem co poskutkowało przekazaniem jej większości akcji rodzinnego biznesu i prowadzi mała wojnę z matką.
➽ Ma kupiony niewielki domek w Divinity's Reach, jednak woli mieszkać w pokoju wspólnym w karczmie.
➽ Podobno od czasu do czasu umówi się z kimś na randki. Jednak nie ma do tego głowy i nim cokolwiek się rozkręci to szybko się kończy.
➽ Po pewnej pijackiej nocy i kilku dziwnych przygodach z nią związanych wspomogła pewną grotę z skritami wysyłając im wozy z zapasem jedzenia, koców, nasion itp.
➽ Jest chyba ligową rekordzistką w byciu w uwiezionym w brandedowym krysztale. Obecnie zdarzyło jej się to aż trzy razy. Aż dziw bierze, że się jakoś po tym trzyma.
Wierzchowiec
Annie posiada jeszcze płaszczkę Orionę, jednak nie umiała z nimi złapać odpowiedniego porozumienia, przez co pozostają one na terenie posiadłości Oswaldów. Posiadała też raptora Harisona, którego wypożyczyła Lidze na jedną z misji. Raptor niestety przepadł.
Historia w pigułce
Annie pochodzi z bogatej szlacheckiej rodziny. Historia jej rodziny jest bardziej owiana plotkami, niż jakimikolwiek potwierdzonymi faktami. Z rzeczy wiadomych pewne jest to, że jej ojciec oraz matka nadzoruje rodzinną firmę zajmującym się wytwarzaniem wysokiej jakości tkanin, natomiast jej brat jest jednym z najbardziej cenionych poruczników Seraph. Ich nazwisko Oswald jest niczym samonapędzająca się machina plotek. Wiele osób mawia, że są oni powiązani z TYM Oswaldem, w końcu miał wiele żon i nic nigdy nie wiadomo. Jednak rodzina Annie w tej sprawie milczy i nigdy nie potwierdzała tych plotek ani ich nie negowała. Jednak wielu się nie dziwi, bo nawet jak by okazali się jakąś linią tego rodu to też by się zbyt do tego nie przyznawali, choć samo powiązanie z królewską rodziną mogłoby być wystarczającym powodem do chwalenia się.

Annie to typowa dziewczyna z szlacheckiego rodu. Wychowywana w przepychu i otoczona najznakomitszymi osobistościami Divinity stała się rozpieszczoną do granic możliwości gwiazdeczką pałacowych salonów. Już od najmłodszych lat odbierała najlepsze wykształcenie od najlepszych i była trenowana pod okiem najwybitniejszych łuczników w całej Tyrii. Rodzice nigdy nie szczędzili na nią pieniędzy co też przyczyniło się do jej zepsucia a jednocześnie porzucenia. Pilnowana głównie przez najróżniejsze nianie i trenerów nigdy nie wykształciła w sobie jakiś większych uczuć. Już od najmłodszych lat chodziła na bale i brała udziały w zawodach łuczniczych. Jedyne oparcie w rodzinie jakie miała był jej brat, jednak ten już w wczesnym wieku został wysłany do szkoły wojskowej i kontakt powoli zamierał. Wszystko to poskutkowało całkowitym zepsuciem dziewczyny, na tyle, że ojciec postanowił dać jej lekcje życia. Wysłał ją do jednej z gildii w której miała nauczyć się obcować z innymi a także zrozumieć na czym polega życie. Jednak eksperyment się nie udał i dziewczyna szybko zniknęła z ich szeregów. Przez chwilę nawet w Divinity nie było o niej słychać. Aż w końcu wróciła z szokującą informacją, że w niedługim czasie ma odbyć się jej ślub. Całość była owiana dość dużą tajemnicą a plotkarskie kręgi już swoje dopisywały. Prawda była taka, że po przygodzie z pewna organizacją, ojciec chciał wydać córkę za mąż Zorganizował wtedy zaręczyny i wysłał młodych na wakacje aby mogli się poznać. Gdzie byli? Nie wiadomo, ale do ślubu ostatecznie nie doszło. Annie się zbuntowała i mimo, że miała wybraną najlepszą partię jaka tylko była możliwa, porzuciła mężczyznę na dwa dni przed ślubem. To poskutkowało jej małą ucieczką z luksusowego świata prosto w objęcia Ligi. Jednak ten epizod długo nie trwał, gdyż ojciec rozwścieczony jej zachowaniem, ponownie wysłał ją w najdalsze zakamarki Kryty by ta nabrała ogłady w kolejnym odizolowaniu od świata przez co ponownie zniknęła na dłuższy okres z salonów w Divinity.
Gdy wróciła do domu, zajęła się swoim życiem jakie miała wcześniej. Dalej obracała się w elicie towarzystwa, jednak już mniej rozrabiała. Widać było w niej zmiany co poskutkowało jeszcze większym zainteresowaniem kawalerów jej osobą. Jednak Annie nie odwzajemniała tego. Czuła, że musi znaleźć w końcu swoją drogę w życiu. Wracając z przyjęcia nie mogła skorzystać z drogowskazu, gdyż był on okupowany przez centaury. Postanowiła przejść się do następnego, co spowodowało znalezienie się w okolicach karczmy w której postanowiła przez chwilę odpocząć. Zbieg okoliczności sprawił, że trafiła do karczmy, która własnością Ligii. Tam też gdy słuchała rozmów dookoła stwierdziła, że to nie może być zwykły zbieg okoliczności. Postanowiła dołączyć w ich szeregi sądząc, że może to jest właśnie ten monet w życiu, który rozwinie jej żagle.
Opowiadania
Plotki
Znasz jakąś ciekawą plotkę? Napisz ją
- Śliczna dziewczyna! Ciekawe, czy gustuje wyłącznie w mężczyznach - Aeshri
- Przez jej urok chyba nie umiałbym się na nią długo gniewać, nawet po jej dziecinnych zaczepkach. Trochę dama w opałach, potrzebująca ratunku w krojeniu chleba. Ale chciałbym zobaczyć jej pomnik, którym się chwaliła. - Markus var Maelius
- "Według mnie powinna wrócić stamtąd skąd przyszła, jej niewinność, oraz nieświadomość całkowicie nie pasują do pracy najemnika. W końcu może nie wytrzymać, i się załamać w jakimś ważnym momencie pociągając za sobą innych ku przepaści nazywaną "Śmiercią". Takie osoby nie powinny nosić na barkach, takiego ciężaru jakim jest praca w tymże zawodzie." - Szkarłatny Podróżnik
- Bardzo urocza panna i szczerze - nie spodziewałem się, że się wyrobi w tej gildii. Pomimo swojej naiwnej niewinności daje sobie radę, ale jak długo ta passa będzie trwać? Nie wiem. - Rammond Windsket
- Paskudny otacza nas świat, a ona jest jak ciepły promyk słońca oświetlający cały ten bajzel swym blaskiem. Coś takiego musi skończyć się nieszczęściem. - Morrigan Wraith
- Kontrastujące ze połączenie szlachcianki i łuczniczki. W obu przypadkach zna się na rzeczy - Matt Stryker
- Po Jahai bardzo się zmieniła. Wiem, że bardzo mocno przeżyła wszystko to, co tam się wydarzyło. Niepotrzebnie jednak wątpi w swoje umiejętności. Tam być może nie miała łatwo jako łucznik, jednak już nie raz udowodniła, że jej strzały nie chybiają. - Teena Dest
- Jak to sama powiedziała, najjaśniejsza gwiazda gildii! Kto by pomyślał, że może rozluźnić się na tyle aby móc z nią pożartować! Trzeba częściej skłaniać ją do napicia się. - Jerry Barish
- "Coś jej we mnie nie pasuje. Zapytałbym co, gdyby nie bała się mnie tak bardzo. W końcu... kto ci ma powiedzieć gdzie robisz błąd jak nie istota idealna?" - Brigg Havgaard
- "Spotkałem w karczmie pewną kobietę, z pozoru wydawało się że ma kij od szczotki w dupie jak niektórzy co tam byli...i wiecie co? Myliłem się kurwa, idealna osoba do towarzystwa i nie, nie mam namyśli tego towarzystwa pierdolony zboku!" - Ivan Goldhand
- "Szlachectwo to kwestia urodzenia, szlachetność - czynów. Jak dla mnie, nie widzę w niej nic szlachetnego prócz ładnej facjaty" - Lome
- "Zmiana, jaka w niej nastąpiła jest inspirująca. Ta dziewczyna każdego dnia mnie zaskakuje. Porównując ją z pierwszego naszego spotkania i ją, jaka jest obecnie ciężko uwierzyć, że to ta sama osoba. Rozwinęła skrzydła jak piskle, które dorosło do tego, by opuścić swoje gniazdo i wzbić się w powietrze. Przed nią długa droga - cieszę się, że mogliśmy... Możemy być częścią tej podróży do odnalezienia własnej drogi" - Nisheera
- "Myślałam, że nie namówię jej na wygłupy, a tu proszę. Fajna dziewczyna. Bez niej nasz pokój nie byłby taki wesoły!" - Aeshri
- "Jest najlepszym przykładem tego, jak podróże i stawianie czoła wyzwaniom hartuje ducha i otwiera oczy na świat". - Matt Stryker
- "Od samego początku mamy swoje różnice, ale od kiedy wróciliśmy z Jahai... mimo, że człowiek i popielec... dogadujemy się. Z kim mógłbym sobie tak docinać, jak nie z Annie? Nie mów jej tego, ale nie oddałbym jej z pokoju za nic w świecie." - Brigg Havgaard




























