Maghiran: Różnice pomiędzy wersjami

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Walezy (dyskusja | edycje)
Nie podano opisu zmian
Walezy (dyskusja | edycje)
Nie podano opisu zmian
Linia 87: Linia 87:
=''Wyposażenie''=
=''Wyposażenie''=
[[Plik:Listkowa_zbroja.png|thumb|right|900px|Lekki wariant odzienia.]]
[[Plik:Listkowa_zbroja.png|thumb|right|900px|Lekki wariant odzienia.]]
[[Plik:Pirackiciuszek.png|thumb|right|900px|Elegancki płaszcz po przejściach.]]
{|border="0" cellpadding="0" cellspacing="2" align="center" style="font-size:11px; margin-left:10px;"
{|border="0" cellpadding="0" cellspacing="2" align="center" style="font-size:11px; margin-left:10px;"
|-
|-

Wersja z 18:37, 16 sie 2020

Maghiran
Rasa

Sylvari

Płeć

Mężczyzna

Data przebudzenia

5 dzień Sezonu Zefira 1317 AE (16 lat)

Profesja

Inżynier

Cykl

Przełom zmierzchu i nocy

Połączenie ze Snem

Nieaktywne

Zawód

Przemytnik

Powiązane organizacje
  • dawniej Vigil
  • dawniej Pakt
  • Liga Sześciu Filarów
Relacje
Lokacja

gdzieś w Elonie

Stan zdrowia

Zdrowy

Status postaci

Alternatywna

Motyw muzyczny

Wygląd

Spojrzenie na świecący w ciemności kwiat.

Maghiran to sylvari o przeciętnym wzroście (mierzy sobie 1.82m wzrostu) i atletycznej sylwetce. Ciało ma zdrewniałe w szarawym kolorze z drobnymi, zielonkawymi wzorami. Nocą świeci jasną, pastelową zielenią. Na głowie jako fryzurę nosi zielony kwiat, zazwyczaj szczelnie opatulony grubymi liśćmi. Płatki kwiatu są czulsze na dotyk, a sama fryzura pod wpływem skoków emocjonalnych rozszerza się, więdnie lub opatula mocniej – wszystko zależnie od tego, co aktualnie czuje właściciel. Dla przykładu – pod wpływem mocnego skoku adrenaliny kwiat rozszerzy się bardziej, zaś przy skrajnym załamaniu nerwowym może wydać się sflaczały i smutny. Najbardziej charakterystyczną cechą Maghirana jest jednak brak prawego oka. Gdyby zajrzeć pod opaskę, można by zobaczyć, że ok tam jest, jednak jest blade i bez wyrazu, widocznie uszkodzone. Najpewniej przy odpowiednich środkach medycznych zostałoby uratowane, ale warunki polowe niestety dobiły je całkowicie. Drugie, sprawne oko ma w kolorze jasnej limonki, nocą świecące intensywnie bielą. Inną charakterystyczną cechą jego twarzy jest lekko garbaty nos o ostrym zakończeniu.

Charakter

Choć od dłuższego czasu nie pełni już roli żołnierza Paktu i obraca się w kręgach raczej średnio legalnych, to jednak nadal uważa samodyscyplinę za niezwykle ważny aspekt życia. Zazwyczaj podchodzi do problemów w sposób praktyczny, analizując przyczyny i skutki w poszukiwaniu rozwiązania. Nie lubi pochopnego działania, ceniąc sobie dobry plan. Na misjach nie należy do osób wpychających się na pierwszy plan, trzymając się z tyłu jako wsparcie. Przed szereg wychodzi tylko wtedy, gdy uzna to za niezbędne działanie. Szkolenie w Vigil oraz prawdziwa szkoła życia w Maguumie nauczyła go trzymania emocji na wodzy. Potrafi myśleć trzeźwo nawet w najgorszych sytuacjach, nie dając się ponieść niepotrzebnej panice. Opanowany, nie jest łatwo wyprowadzić go z równowagi, przestraszyć czy złamać. W kontaktach prywatnych również nie daje się ponosić emocjom. Czasami bywa wredny z pełną premedytacją, innym razem trochę zaczepnie prowokuje, choć zazwyczaj nie ma wcale poważnych intencji. Lubi zachowywać się jak ekscentryk i snuć wszem i wobec swoje dziwne teorie tudzież abstrakcyjne wizje - te wypływają z niego najczęściej po wypiciu absyntu lub zapaleniu podejrzanego podchodzenia zielska. Na ogół jednak jest całkiem spokojny i miły, czasem flirciarski szczególnie względem płci pięknej. Nie lubi zbyt długo rozpamiętywać krzywd i raczej stroni od większych konfliktów - raczej, bo gdy ktoś mocno zalezie mu za skórę, nie zawaha się rzucić komuś wyzwania w twarz. Trudno go zażenować czy speszyć, a ładnie poproszony może posunąć się do naprawdę dziwnych wyczynów. Kwestie własnej moralności pozostawia zazwyczaj dla siebie, choć przez fakt przebywania wśród piratów i innych złoli jego poczucie moralności jest nieco skrzywione.

Umiejętności

Maghiran nie używa magii w żadnej formie. Jako były członek Vigil przeszedł podstawowe szkolenia wojskowe. Ma dobrą kondycję, potrafi dobrze pływać czy skakać. Pobyt w Maguumie wymusił u niego szlifowanie swoich umiejętności wspinaczkowych. Potrafi odnaleźć się w trudnych warunkach i zna sztukę surwiwalu, w skład czego wchodzi również i medycyna polowa. Choć szkolił się używać różnych rodzajów broni, najbardziej skupił się na broni palnej krótkiego, średniego oraz dalekiego zasięgu. Zna się również na wszelakich bombach, materiałach wybuchowych, a przede wszystkim mechanice. Najbliższa jest mu technologia paktu, ludzka oraz popielcza. Asurańska jest dosyć skomplikowana, jednak dzielnie stara się ją pojąć i przyswoić. Co łatwiejsze asurańskie urządzenia powinien być w stanie rozbroić. Poza tym, choć raczej unika starć bezpośrednich, potrafi bardzo dobrze boksować. Wie, jak trzymać gardę, jak unikać i jak i w co uderzać, by ogłuszyć przeciwnika. Nie ma problemów ze stosowaniem mało honorowych ciosów, jednak takie zostawia na prawdziwych przeciwników, w treningowych sparingach nie będąc aż taką mendą. Z umiejętności mniej bojowych, potrafi z, na pierwszy rzut oka, złomu skonstruować użyteczne urządzenia. Do tego jest złotą rączką i dobrze operuje rysunkiem technicznym. Nie ma problemu z czytaniem schematów czy matematycznych zapisków. Potrafi także pilotować sterowiec oraz charrkopter.


Wyposażenie

Lekki wariant odzienia.
Elegancki płaszcz po przejściach.
Przedmiot Nazwa Opis
Klucz

Podstawowy asortyment porządnego inżyniera. Duży klucz z regulacją pozwala nie tylko rozbroić czy naprawiać niektóre machiny, ale służy także jako całkiem dobra broń. Majerankowy sylvari potrafi solidnie lutnąć kluczem w szczękę przeciwnika czy rzucić nim komuś prosto w łeb.

Pistolet bliskiego zasięgu

Broń, którą stworzył sam jeszcze za czasów służenia w Vigil. Wykorzystując stare i spisane na straty części postanowił zaimprowizować, czego efektem jest prowizoryczna broń o czterech lufach. Minusem, dosyć sporym, pistoletu jest fakt, że po trzech wystrzałach trzeba go przeładowywać.


Strzelba

Pełnoprawna i pełnosprawna strzelba Vigil wykonana z mocnych i trwałych materiałów. Co wystrzał należy ją przeładować.

Miotacz płomieni

Najzwyklejszy w świecie miotacz płomieni. Przymocowany doń dozownik oleju wystarcza na około 2 minuty ciągłego wypluwania ognistego języka. Po wyczerpaniu paliwa zbiornik należy napełnić, by miotacz nadawał się do czegoś więcej, niż bicia nim po głowach przeciwników.

Wieżyczki

Choć Maghiran potrafi skonstruować różne rodzaje wieżyczek, używa na dobrą sprawę tylko jednego typu – wieżyczki strzelniczej. Lufę obracać można za pomocą specjalnej wajchy i trzeba robić to własnoręcznie – urządzenie nie jest samonaprowadzające się i nie posiada czujników. Uruchomiona będzie strzelać w konkretny punkt tak długo, aż nie zostanie rozbrojona lub nie skończy się amunicja – bez przeładowań będzie to około 30 pocisków.

Ekwipunek złomiarza

Plecak pełen rozmaitości. Zazwyczaj ma przy nim saperkę oraz łom, a w środku wpakowuje rzeczy potrzebne na wyprawę. Zazwyczaj stałym elementem wyposażenia jest:

  • piersiówka z alkoholem
  • tabakiera
  • mieszek ze złotem
  • śrubki i nakrętki
  • bardzo losowe części złomu jak np. kawałek łańcucha czy koła zębate
  • lina
  • dziennik oraz pióro

W zależności od tego, gdzie Maghiran się wybiera, do plecaka zabiera

  • odpowiednią ilość prowiantu i picia
  • latarkę
  • zapalniczkę
  • któreś ze swoich gyro
  • amunicję
  • granaty

Jeśli ma na to miejsce, zabiera oleje oraz paliwa napędowe do zgarnianego ze sobą sprzętu.

Gyro

Gyro to niewielkie, latające urządzonka potrafiące wesoło śmigać przez jakieś czterdzieści minut bez przerwy. Maghiran posiada kilka takich urządzeń, a nie wykluczone, że powstaną w przyszłości jeszcze kolejne.

  • Gyro z latarką – urządzenie mające na celu po prostu oświetlić najbliższe otoczenie wokół inżyniera.
  • Gyro kamuflujące – urządzenie roztacza wokół siebie pole niewidzialności. Zasięg do jakieś 2,5m od epicentrum – czyli samego urządzenia
  • Gyro dymne – urządzenie wypuszcza jednorazowo zasłonę dymną. Niestety, dym nie wybiera, więc szkodzi równo przeciwnikom, jak i sojusznikom.
  • Gyro ochronne – urządzenie roztacza wokół siebie barierę w postaci kopuły. Bariera jest w stanie zatrzymać maksymalnie dwa strzały, po czym rozpada się. Zasięg działania identyczny, jak Gyro kamuflujące.
  • Gyro bomba – urządzenie, którego zadaniem jest podlecenie do swojego celu i wybuchnięcie. Wybuch, choć niewielki, wystrzeliwuje mnóstwo małych odłamków i śrubek, które mogą dotkliwie zranić.


Zwyczajowy strój

Prawie zawsze spotkać go można w znoszonym, skórzanym płaszczu oraz równie znoszonej kamizelce. Koszule i spodnie zmienia w miarę regularnie, choć nie pomaga to zbyt w poprawie wizerunku. Nieodłącznym elementem jego odzienia jest opaska na oku, dodająca pirackiego uroku. Z praktycznego punktu widzenia strój ten nie jest idealną ochroną. Skórzane wzmocnienia, choć grube, nie stanową idealnej ochrony przed pociskami czy ostrzami, choć niewątpliwie odrobinę amortyzują ewentualne ciosy. Plusem płaszcza jest to, że posiada wiele kieszeni i kieszonek, w których sylvari może schować najpotrzebniejsze na zwykły wypad do baru rzeczy.


Sterowiec

Sylvari posiada swój prywatny sterowiec. No, tak na dobrą sprawę przywłaszczony. Wyprawa do Maguumy wraz z siłami Paktu nie skończyła się dla jego załogi zbyt dobrze, czego efektem był poważnie uszkodzony sterowiec i w większości martwa załoga. Z niewielką pomocą udało mu się naprawić machinerię, choć zajęło to naprawdę dużo czasu, i uciec z nieprzychylnych terenów starożytnego smoka. Sterowiec, choć niewielki, nadal wymaga załogi większej niż jedna osoba, przez co przez większość czasu tkwi zaparkowany przy czarnym runku w Elonie, służąc głównie za miejsce do spania. Latający środek transportu jest jednocześnie najlepszym źródłem dochodu sylvari – inżynier wynajmuje się bowiem jako pilot i oferuje transport towarów swoim sterowcem. Jeśli już gdzieś wylatuje, to w towarzystwie przemytniczej załogi z towarami o wątpliwej legalności.


Ciekawostki

  • Ma jakąś dziwną słabość do zapachu anyżu. Z tego też powodu zaczął pijać absynt, który stał się jego ulubionym alkoholem. Jeśli już spotyka się go w barze (a zdarza mu się tam siedzieć często), to właśnie przy kieliszku tego mistycznego alkoholu.
  • Od czasu do czasu lubi zapalić sobie fajkę. Ma kilka różnych mieszanek ziół, choć najczęściej pali mieszanki tytoniowe.
  • Potrafi grać na harmonijce i nawet jedną posiada. Umilała mu wieczory przy ognisku w Maguumie.
  • Wokół siebie rozpyla intensywny zapach majeranku.
  • Ma całkiem spore oszczędności, a praca na czarnym rynku z przemytnikami daje mu spore dochody. Większość jednak chomiczy lub wydaje na losowe rzeczy. Nie przywiązuje do pieniędzy wielkiej wagi, przez co zdarza mu się zostawiać bardzo hojne napiwki w barach.
  • Ceni złom. Lubi zbierać różne urządzonka spisane na straty i reanimować je naprawami. Czasami się udaje, czasami nie – jeśli nie, to przynajmniej zyskuje części zamienne na przyszłość.
  • Czasami robi sobie wycieczki po wysypiskach lub przeszukuje kontenery z odpadami w poszukiwaniu przydatnych, a niechybnie wyrzuconych, rzeczy.
  • W Vigil pracował jako inżynier, zajmując się naprawami głównie broni i pojazdów. Kojarzył całkiem sporo osób, zaś jego uważano raczej za nerda i mało kto zwracał na niego uwagę.


Plotki

  • "Typowa księżniczka, która nie kiwnie palcem. Następnym razem, jeśli nie będzie do mnie strzalał jakiś golem to czeka go jakaś złośliwa niespodzianka." - Anastasia Yaal
  • "Jest dziwakiem, z czym się nie kryje, ale przynajmniej nie stchórzył przed skokiem z wysokości." - Tango
  • "Maghiran? No ja go nazywam Hiran! A co do zdania o nim? Początkowo myślałam, że olewanie jego złośliwości i lekka ignorancja będzie najlepsza. Działało! Miałam spokoj i nie musiałam specjalnie skupiać się na tym, co mówi. Ale kiedy zrobił mi skrzydła i mieliśmy okazje porozmawiać w cztery oczy to zafascynował mnie... Jest jednym z tych niepisanych bohaterów wojennych, którzy powoli odnajdują się w świecie. Jego sposób patrzenia na świat... Tak bardzo inny i przerażająco znajomy. No i nie odrzucił pościeli w różowe quaggany! Nie mogę się doczekać, by go namalować... O ile jego rzeczywistość będzie wtedy blisko mnie, a nie wysoko w powietrzu na sterowcu. Może przekonam się do tego absyntu?" - Cännäes
  • "Zamiast degustowania nalewek i obrabiania tyłka tej beznosej, mógłby się pofatygować i dać nam znać że wszystko jest w porządku.Raczej nie czuje współczucia z faktu że oberwał zbłąkaną kulą" - Lejra