Lucien Sassa: Różnice pomiędzy wersjami

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Lunaris (dyskusja | edycje)
Walezy (dyskusja | edycje)
Linia 212: Linia 212:
* ''"Ciekawy człowiek biorąc pod uwagę jego więź z demonem i nie wspominając o jego unikalnych cechach zewnętrznych! A widziałam i współpracowałam z niemałą grupką revenantów. Mimo, że wydaje się często porywczy, co raczej ma związek z młodością i niezbyt opanowaną samokontrolą, to wydaje się być zaskakująco kompatybilny ze swoim "współpracownikiem". Gdyby wziąć go mocniej w karby i przyuczyć pewnych metod medytacji i samokontroli, "podszepty partnera" z pewnością byłyby mniejszym dla niego wyzwaniem. I tutaj nasuwa mi się pewna maleńka przeszkoda bo wydaje mi się, że nie jest dostatecznie zdeterminowany albo raczej samodzielny na to. Wnioskuję po tym, że właściwie każda konwersacja poza trywialnymi plotkami, wydaje się być bardzo sterowana opinią a raczej zdaniem Pana Christopher'a do, którego notabene nic nie mam, a Lucien wydaje się czekać na jego zdanie nawet często nie wypowiadając swojego."'' - [[Tehned]]
* ''"Ciekawy człowiek biorąc pod uwagę jego więź z demonem i nie wspominając o jego unikalnych cechach zewnętrznych! A widziałam i współpracowałam z niemałą grupką revenantów. Mimo, że wydaje się często porywczy, co raczej ma związek z młodością i niezbyt opanowaną samokontrolą, to wydaje się być zaskakująco kompatybilny ze swoim "współpracownikiem". Gdyby wziąć go mocniej w karby i przyuczyć pewnych metod medytacji i samokontroli, "podszepty partnera" z pewnością byłyby mniejszym dla niego wyzwaniem. I tutaj nasuwa mi się pewna maleńka przeszkoda bo wydaje mi się, że nie jest dostatecznie zdeterminowany albo raczej samodzielny na to. Wnioskuję po tym, że właściwie każda konwersacja poza trywialnymi plotkami, wydaje się być bardzo sterowana opinią a raczej zdaniem Pana Christopher'a do, którego notabene nic nie mam, a Lucien wydaje się czekać na jego zdanie nawet często nie wypowiadając swojego."'' - [[Tehned]]
* ''"Niewychowany szczyl kłapiący paszczą kiedy nie powinien."'' - [[Aurora Dürerdottir]]
* ''"Niewychowany szczyl kłapiący paszczą kiedy nie powinien."'' - [[Aurora Dürerdottir]]
* ''"Szczerze mówiąc nie wiem, co mam myśleć o Lucienie. Z jednej strony jest w porządku i się dogadujemy, a z drugiej... uh, kompletnie nie rozumiem jego.. wyborów życiowych. A konkretniej jednego wyboru życiowego, którym jest mój ojciec. Na początku miałam trochę żalu, że przez niego ojciec ma mniej czasu dla mnie, ale... I tak by go nie miał, więc chyba był to bezpodstawny żal, za który teraz jest mi trochę wstyd. Nadal nie wiem, jak mam się do niego zwracać. Tato? Ojczymie? Chyba jednak najlepiej pozostać przy imieniu..."'' - [[Christine Anna Sassa]]


[[Plik:Lucien11.jpg|center|1000px]]
[[Plik:Lucien11.jpg|center|1000px]]


[[Kategoria:Karty postaci]]
[[Kategoria:Karty postaci]]

Wersja z 16:22, 20 wrz 2020

Lucien Sassa
Rasa

Człowiek

Płeć

Mężczyzna

Data urodzenia

41 dnia Sezonu Kolosa 1310 AE (22 lata)

Klasa

Revenant

Zawód

Oficjalnie brak

Rola w Lidze

Brak

Powiązane organizacje
  • dawniej Upadłe Anioły
Znana rodzina
  • Jacqueline Èclat – matka
  • Antoine Èclat – ojciec
  • Lou Èclat – siostra
  • Lilian Èclat – siostra
  • Christopher Florence Sassa

– nibyojciec

Lokacja

Lion's Arch

Stan zdrowia

Zdrowy

Status postaci

Alternatywna

Motyw muzyczny

Wygląd

Lucien jest mężczyzną o 183 cm wzrostu i o raczej nietypowej urodzie. Jego trupio bladą twarz zdobi blizna na prawym oku, ciągnąca się od połowy czoła aż do policzka, a jej część zahacza nawet o nos, który o dziwo nadal jest prosty. Tęczówki oczu Luciena są białe, a włosy fioletowe, w nieco przygaszonym, śliwkowym odcieniu. Najbardziej jednak uwagę przyciągają z pewnością rogi, wyrastające z jego głowy. Ich kształt może kojarzyć się z jakimś demonem albo bykiem, czy nawet z ogrem. Raczej nie wyglądają na przyklejone czy doczepione, ale na pierwszy rzut oka trudno określić skąd się tam wzięły. Jego ręce emitują niewielką fioletową mgiełkę przy nadgarstkach, co jest charakterystyczne dla magii revenantów. Jeśli zaś chodzi o nadgarstki, to na prawym, aż do przedramienia ciągnie się tatuaż, przedstawiający graficzne ciernie. Nie jest to jedyna tego typu ozdoba, jaką na ciele nosi Lucien. Po lewej stronie pleców ma on również skaryfikację, przedstawiającą nietoperze skrzydło. Oprócz tego ciało młodzieńca upstrzone jest całkiem sporą ilością mniej widocznych blizn. Jeśli chodzi o ubiór, najczęściej Luciena można zobaczyć w strojach, utrzymanych w kolorach czerni, szarości, fioletu, a czasem czerwieni. Trudno jednak powiedzieć, że ubiera się normalnie. Niezależnie, czy ma na sobie płaszcz, czy zbroję, czy coś zdecydowanie bardziej lekkiego, zawsze musi być to przesiąknięte mrokiem. Czy to za pomocą ćwieków, kolców, kłów, pasków, czy klamr, lubi dosyć przesadnie mrok za pomocą stroju manifestować. Rzadko kiedy ubiera się elegancko. Zdecydowanie bardziej woli nosić zbroję lub dziwne ubrania, przywodzące na myśl zbuntowanego nastolatka.

Charakter

Zdarza mu się prowokować samym wyrazem twarzy, czy ogólnie wyglądem.

Na ogół sprawia wrażenie mało chętnego do konwersacji i nie zachęca do tego swoim mało przychylnym spojrzeniem (które w dużej mierze wynika z naturalnego wyrazu twarzy). Dopóki jednak ktoś nie nadepnie mu na odcisk, zachowuje się całkiem normalnie, a nawet bywa miły. Wobec znajomych mu osób, które akceptuje, zdarza mu się nawet zachowywać entuzjastycznie. Niestety, ma bardzo niewiele cierpliwości i łatwo daje się prowokować. Prędko wpada w gniew, nad którym jednak stara się choć trochę panować (by nie wylądować w więzieniu oczywiście). Równie łatwo jest go obrazić, choć nie trzyma urazy długo, jeśli tylko ktoś wyraża chęć współpracy. W życiu kieruje się swoją własną wizją moralności i sprawiedliwości, która może mniej lub bardziej kłócić się z tą ogólnie pojętą. Lubi dużo obserwować i zadawać pytania, jeśli coś go zainteresuje. Czasami można odnieść wrażenie, że zachowuje się jak jakiś dziki kot. Uwielbia wyzwania, przede wszystkim w walce. O wiele bardziej lubi też działać, niż mówić. Nie radzi sobie zbyt dobrze z mówieniem o tym, co myśli, czy czuje. Emocje o wiele łatwiej można wyczytać z jego twarzy, zwłaszcza, że kompletnie nie potrafi kłamać. Przejmuje się bardzo wieloma rzeczami, łącznie z tymi, na które nie ma wpływu. Przez to też jest bardzo niezdecydowany i przez większość czasu sprawia wrażenie, że nie wie, czego chce. Ma także nieco zaburzoną zdolność odczuwania strachu. W obliczu zagrożenia nie potrafi ocenić ewentualnych konsekwencji, a także przecenia swoje możliwości. Nie znaczy to jednak, że niczego się nie boi, ale raczej mało kto zna jego lęki. Przejawia skłonności sadystyczno-masochistyczne.


Umiejętności bojowe

Forma ciemności. Screen wykonany przez Eza.

Jako były strażnik oddziału Upadłych Aniołów z Ebonhawke, Lucien dosyć dobrze wyszkolony jest we władaniu bronią białą. Co prawda praktycznie nic nie pamięta z tamtego czasu, jednak umiejętności pozostały i sam jeszcze nie jest pewien, czy odkrył wszystkie. Najbardziej lubi walczyć mieczami krótkimi i tasakami, a także raczej nie za dużymi toporami. Zdecydowanie rzadziej używa miecza dwuręcznego, jednak i takim potrafi się posługiwać.

Magią revenancką dysponuje od zaledwie dwóch lat i cały czas się jej uczy. Trening nie jest prosty, zwłaszcza, że legenda, którą sobie wybrał, jest dosyć kapryśna. Mallyx Nieustępliwy zdecydowanie chętniej przejąłby władzę nad revenantem, niż wspomógłby go swoją mocą, jednak takiej władzy nie ma. Nieco inaczej sprawa ma się, gdy Lucien poddaje się swym burzliwym emocjom. Gdy jest mocno rozjuszony, demon podpowiada mu jeszcze zniszczenie wszystkiego na swej drodze, a wtedy współpraca wychodzi im zdecydowanie bardziej sprawnie. Niestety w takich sytuacjach revenant często musi się liczyć później z kacem moralnym.

Jeden z typowych ubiorów Luciena.


Umiejętności magiczne

Umiejętność Nazwa Opis
Skoki przez Mgły

Jest to umiejętność najbardziej podstawowa i kosztująca najmniej pokładów magicznych, spośród pozostałych. Lucien potrafi błyskawicznie przenieść się za pomocą chwilowego skoku we Mgły w dowolne miejsce w zasięgu jego wzroku, choć im dalej, tym więcej magii go to kosztuje.

Wyssanie magii

Jest to umiejętność od średniej trudności. Za jej pomocą revenant jest w stanie wyssać część pokładów magicznych przeciwnika (zależnie od jego mocy i oporu). W ten sposób zasila swoje własne zasoby, osłabiając magicznie wroga.

Wchłanianie bólu

Za pomocą tej umiejętności Lucien potrafi zignorować większość bólu, a dodatkowo niewielkie fioletowe mgiełki chronią go przed najbliższym atakiem (działa mniej więcej jak egida strażnicza).

Wezwanie udręki

Umiejętność, za pomocą której revenant skacze w wybrane przez siebie miejsce i przyciąga do siebie wrogów w promieniu pięciu metrów, wywołując u nich poczucie przeszywającego chłodu i nieuzasadnionego bólu.

Forma ciemności

Najpotężniejsza i najtrudniejsza z umiejętności Luciena. Jej powodzenie wymaga jednak nie tyle skupienia, co dobrej współpracy z legendą demona. Co za tym idzie, wychodzi najlepiej, gdy revenant jest mocno wzburzony i sam nabiera chęci zniszczenia wszystkiego na swej drodze. Wtedy otacza się cienistą, fioletową powłoką, przybierając formę avatara Mallyxa. Samo znajdowanie się w jego pobliżu wywołuje cierpienie przeciwników, zaś kolce wyrastające z cienistej formy są w stanie dotkliwie poranić. Lucien ma sporo trudności ze spokojnym zakończeniem tego czaru, co najczęściej kończy się rozwałką aż do utraty sił magicznych.



Wyposażenie

Lucien nosi przy sobie różne przedmioty, tak samo jak ubiera się różnie (ale zawsze mrocznie). Jeśli jednak chodzi o bardziej bojowe wyjścia, można wyróżnić kilka części ekwipunku, których używa najczęściej.

Choć posiada ich więcej, zbroja z hydry jest niewątpliwie jego ulubioną.
Broń Nazwa Opis
Zbroja z hydry

Zbroja zakupiona w Amnoon, wykonana ze skóry hydry. Jej materiał wykazuje się wyjątkową wytrzymałością i twardością. Jeśli nawet zostanie w jakiś sposób poniszczona, umieszczone w niej runy sprawiają, że jest w stanie sama się zregenerować. Nie jest to jednak natychmiastowa naprawa podczas walki, a powolne odrastanie, które może wymagać nawet kilku dni do odzyskania pełnej funkcjonalności.

Gargulcowe ostrza

Lucien posiada dwie takie bronie. Kształtem przypominają coś między kordem, kordelasem i szablą, potocznie i niesłusznie najczęściej zwane mieczami. Bronie te stylizowane są w klimacie halloween, a nocą emitują blade pomarańczowe światło. Dobrze sprawują się w roli katalizatorów magii.

Miecz szalonego królestwa

Miecz dwuręczny, również nawiązujący do halloween, a nawet Szalonego Króla, gdyż wzór na jelcu przedstawia wyciętą charakterystycznie dynię. Cały miecz paruje wręcz cienistą magią, co jednak jest jedynie efektem wizualnym zaaplikowanej w nim pieczęci. Miecz przystosowany jest do przewodzenia magii, a ponadto pieczęć zwiększa nieco precyzję użytkownika.

Tasak rzeźniczy

Najzwyklejszy w świecie tasak, na dodatek niewłasny, a podkradany. Bardzo ostry, a jednocześnie postrzępiony. Dodatkowo również daje radę jako katalizator magii.


Zwierzęcy towarzysze

Nawet, gdy nie widać go w pobliżu, nie oznacza to, że gdzieś się nie czai.

Lucien dosyć często ma wokół siebie jakieś zwierzęta, jednak tak konkretnie dwa z nich należą do niego. Sam nie uważa tego jednak zbytnio za przynależność i traktuje swych pupili raczej jak przyjaciół, z którymi nawet rozmawia jak równy z równym. To, czy zwierzaki go rozumieją, to już inna kwestia, jednak jemu najwyraźniej wydaje się, że owszem.


Harro – Czarny kruk, który jest trochę przywłaszczonym zwierzakiem. Potrafi mówić dwa słowa „harro” oraz „kuhwa”, od tego pierwszego dostał imię. Nie jest wyjaśnione, kto takich pięknych słów nauczył ptaszysko. Zwierzak jest ponadto bardzo inteligentny, a gdy jest potrzeba, robi za gołębia pocztowego. Potrafi też zrobić ogólny zwiad sytuacji, jednak z przekazaniem czegokolwiek może mieć nieco problemu.

Lucien z Mendą dogaduje się znakomicie, być może to zbieżność charakterów?

Menda – Czarno fioletowy raptor z rogami, niemal zupełnie jak jego właściciel. Pomimo imienia jest to gad płci męskiej, dosyć charakterny. Najbardziej słucha Luciena, bo do niego już się przyzwyczaił, jednak trudno ocenić, jak zareagowałby, gdyby ktoś inny spróbował go dosiąść. Nikt nie próbował!



Ciekawostki

Poprzedni wygląd Luciena.
Wzór na sygnecie "rodowym".
  • Cierpi na amnezję i kompletnie nic nie pamięta ze swojego życia sprzed dwóch lat. Dosyć sporo udało mu się już nadrobić.
  • Niektórzy mieszkańcy Ebonhawke mogą go pamiętać jako młodego, czarnowłosego szlachcica, z nie aż tak bogatego rodu Èclat. Przez nieco ponad rok, na cmentarzu znajdował się nawet jego grób, jeden raz zniszczony i odnowiony, a obecnie całkowicie rozebrany. Wcześniej Lucien należał tam do oddziału straży z Divnity's – Upadłych Aniołów, gdzie niektórzy nadal mogą go kojarzyć.
  • Sam nie wie, skąd wzięły się rogi na jego głowie.
  • Na palcach prawej ręki nosi sygnet rzekomo-rodowy oraz czarną obrączkę. Herb na sygnecie różni się dosyć znacznie od klasycznego herbu Sassa. U niego zamiast lwa jest czarny kot, a róże nie są złote, tylko fioletowe.
  • Potrafi udawać, że jest trzeźwy, nawet gdy w znacznym stopniu nie jest. Umiejętności tej używa jednak jedynie w towarzystwie osób, przy których nie czuje się komfortowo. Przy tych, których akceptuje, poddaje się swemu stanowi bez głębszej analizy.
  • Potrafi całkiem dobrze rysować, a obecnie nawet zarabia na tej umiejętności. Jeśli już maluje, to jednak bardzo rzadko używa kolorów, co w pewnym sensie zostało już wpisane w jego styl.
  • Niemal codziennie ćwiczy, a gdy nie ćwiczy, czuje się nieszczęśliwy. Zdecydowanie ma w sobie za dużo energii, którą najchętniej poświęcałby na walkę.
  • Gdy przebywa gdzieś bez towarzystwa, lubi obserwować zachowania innych osób, przy czym z przyzwyczajenia często popija wodę. Czasami słodkie, czerwone wino.
  • Zwykle używa perfum (a może to tylko szampon do włosów?) o zapachu jagód lub bardziej ogólnie owoców leśnych. Stąd też można od niego wyczuć takie delikatne zapachy.
  • Gdy czuje się niezbyt komfortowo lub/i coś go krępuje, często zarzuca włosami, chcąc w tym odruchu się nim zakryć.
  • Jest wegetarianinem, ale jak ktoś bardzo nalega, to jest w stanie mięso zjeść, nawet ze smakiem.


Plotki

  • "Nieokrzesany, agresywny dzieciak, który nie potrafi dopuścić do myśli swojego upośledzenia. Dla zabawy daje się ponieść swojej legendzie, nie patrząc na to, czy zrobi tym komuś krzywdę. Prowokator i cóż... Damski bokser. Żałuję, że moja kula sięgnęła go w udo, a nie między oczy. Następnym razem wyceluje lepiej." - Anastasia Yaal
  • "Gdy patrzę na Luciena widzę ten cudowny, młodzieńczy żar w najczystszej postaci. Jego lekkomyślne działania, jego nerwowość i naiwne pakowanie się w tarapaty, ah, cudowny czar młodości! Umysłem jest jeszcze niedoświadczonym i nieskalanym zepsuciem dojrzałości jestestwem, zaś ciałem przywodzi na myśl młodego adonisa, idealną rzeźbę spod dłuta samego Malchora. O niestabilności jego emocji mógłbym napisać kilkusetstronicową analizę psychologiczną i może już nawet to robię? Nigdy nie wiadomo. Mam nadzieję, że nie dożyję dnia, w którym ta iskra zapału zniknie z jego cudownych oczu." - Christopher Florence Sassa
  • "Pełen jest zarówno fajnych, jak i tych dziwnych rzeczy. Super się z nim rozmawia no i walczy ramię w ramię, ale ciężko mi zrozumieć jego wybory w życiu. Wiem, że miał tą całą utratę pamięci i tak dalej, ale... ta rodzina, w którą się wpakował to nic dobrego. No i o co chodzi z tymi jego rogami?" - Sky
  • "Ciekawy człowiek biorąc pod uwagę jego więź z demonem i nie wspominając o jego unikalnych cechach zewnętrznych! A widziałam i współpracowałam z niemałą grupką revenantów. Mimo, że wydaje się często porywczy, co raczej ma związek z młodością i niezbyt opanowaną samokontrolą, to wydaje się być zaskakująco kompatybilny ze swoim "współpracownikiem". Gdyby wziąć go mocniej w karby i przyuczyć pewnych metod medytacji i samokontroli, "podszepty partnera" z pewnością byłyby mniejszym dla niego wyzwaniem. I tutaj nasuwa mi się pewna maleńka przeszkoda bo wydaje mi się, że nie jest dostatecznie zdeterminowany albo raczej samodzielny na to. Wnioskuję po tym, że właściwie każda konwersacja poza trywialnymi plotkami, wydaje się być bardzo sterowana opinią a raczej zdaniem Pana Christopher'a do, którego notabene nic nie mam, a Lucien wydaje się czekać na jego zdanie nawet często nie wypowiadając swojego." - Tehned
  • "Niewychowany szczyl kłapiący paszczą kiedy nie powinien." - Aurora Dürerdottir
  • "Szczerze mówiąc nie wiem, co mam myśleć o Lucienie. Z jednej strony jest w porządku i się dogadujemy, a z drugiej... uh, kompletnie nie rozumiem jego.. wyborów życiowych. A konkretniej jednego wyboru życiowego, którym jest mój ojciec. Na początku miałam trochę żalu, że przez niego ojciec ma mniej czasu dla mnie, ale... I tak by go nie miał, więc chyba był to bezpodstawny żal, za który teraz jest mi trochę wstyd. Nadal nie wiem, jak mam się do niego zwracać. Tato? Ojczymie? Chyba jednak najlepiej pozostać przy imieniu..." - Christine Anna Sassa