Sky
Wygląd
Sky to młody chłopak o średnim wzroście, dość bladej cerze i umięśnionym ciele. Być może nie należy do najsilniejszych, jednak dzięki swojej szczupłej sylwetce jest dość szybki i zwinny. Zazwyczaj ubrany jest w stosunkowo lekkie skóry bądź futra. Wychowany w Dreszczogórach niespecjalnie przejmuje się niskimi temperaturami, do których jest przyzwyczajony. Solidne, pełne buty zapewniają mu dobrą przyczepność i zabezpieczenie przed skręceniem kostki. Nie przepada za ciężkimi pancerzami. Woli strój, który umożliwia mu ciche poruszanie się oraz mobilność. Im mniej jego części składa się z metalu tym lepiej dla niego. Charakterystycznym elementem jego wyglądu są bardzo jasne, prawie białe, włosy ułożone zazwyczaj w irokeza z wygolonymi bokami głowy.
Zachowanie
Sky zazwyczaj zachowuje się dość nieokrzesanie. Mimo, że przeważnie jest sympatyczny i stara się wszystkich polubić, nie zawsze jest w stanie to osiągnąć. Nie lubi konfliktów i nie przepada za niepotrzebną przemocą. Nie boi się jednak stanąć do walki w obronie swojej, swoich towarzyszy bądź słabszych. Posiada silne poczucie sprawiedliwości i nie cierpi bezradności. Nie atakuje bezbronnych bez wyraźnego powodu, bądź innego zagrożenia z ich strony. Wychowany z dala od kultury ludzkiej nie rozumie wielu zwyczajów swoich pobratymców. Z zachowania, sposobu bycia oraz ubioru bliżej mu do norna, którego, gdyby nie brak masy, mógł spokojnie przypominać. Swoim nieokrzesanym i bardzo bezpośrednim zachowaniem czasami zraża do siebie ludzi, jednak wydaje się tym nie przejmować. Zdaje sobie sprawę z tego, że czasem dla innych może dziwnie się zachowywać, jednak jest wierny temu kim jest, a pod wieloma względami przypomina dzikusa.
Posiada wilczy apetyt. Bardzo przepada za mięsem wszelakiego rodzaju i uważa wegan za wybryk natury. Uwielbia naukę oraz wszystko co ma naukowe rozwiązanie. To typ marzyciela, który często wyobraża sobie miejsca oraz stworzenia, o których usłyszał. Jako, że ma bujną wyobraźnię, często te wyobrażenia są bardzo przekoloryzowane. Panicznie boi się wszelakich większych zbiorników wodnych, których nie dostrzega drugiego brzegu. Posiada chorobę morską oraz nie przepada za urządzeniami, które wzbijają się w powietrze. Jego opiekun nigdy nie należał do zbyt poważnych osób i za młodu wmówił Sky'owi parę głupot, które przetrwały aż do dzisiaj. To właśnie stąd chłopak czasami nie rozumie niektórych gestów, bądź źle je interpretuje.
Wśród Lisów
Korzenie nie są mu znane. Przez większość swojego życia żył w dziczy wraz ze swoim opiekunem - Moglim. Przyprowadzony za niemowlęcia przez arktycznego lisa do samotni w lesie w południowych Dreszczogórach, został wychowany przez miejscowego norna oraz okoliczną tundrę. Bardzo długo nie miał żadnego kontaktu z zewnętrznym światem, co zmieniło się zaledwie kilka lat temu. Dzięki swojej izolacji od świata, w dziczy czuje się jak u siebie w domu. Niestraszne mu niskie temperatury czy niebezpieczeństwa, które czekają w głębszych partiach lasów. Dzięki życiu w lasach i naukom Mogliego czuje się częścią tundry i jednym z jej mieszkańców. Ze względu na swoją przeszłość wyznaje Ducha Lisa.
Umiejętności
Sky jak do tej pory nie trenował zbyt zażarcie swojej magii, tak więc jego magiczne zdolności nie są jeszcze w pełni znane nawet jemu samemu. W treningu skupiał się głównie na swoim ciele, które pod okiem rodziny lisów zdołało dostosować się do ich standardów. Chłopak posiada na prawdę dobry jak na człowieka węch. Nie dorównuje on charrom, a także innym zwierzętom, jednak jest zmysłem, na którym lubi polegać najbardziej. Jest bardzo zwinny i szybki w swoich ruchach. Nie ma zbyt wiele siły gdyż nigdy nie musiał na niej bazować. Potrafi wykonywać skoki, wyskoki, salta i przewroty, a podczas walki stara się cały czas pozostawać w ruchu. Nie lubi siedzieć w miejscu, a dzięki swojej wytrzymałości i odporności na chłód jest w stanie na prawdę długo wytrwać na nogach. W walce używa głównie swoich ostrzy. Dwa dość spore kawałki metalu przymocowane do drewnianych stylisk zapewniają izolację przed elektrycznością, a także pozwalają na wykonywanie szybkich i stosunkowo głębokich cięć.
Jest strażnikiem, a swoją moc czerpie, jak uważa, z dwóch cnót - Lojalności i Szczerości.

Wachlarz umiejętności magicznych Sky'a nie należy do największych. W swoim życiu używał jedynie kilku manifestacji magii strażniczej. Ze względu na więź, którą odczuwa względem lisów, głównym tworem magicznym jakiego używa w walce jest duchowy ogon. Twór ten, to solidny byt magiczny, który można porównać do przyzywanej przez strażników broni. Jest on na tyle wytrzymały by móc zadawać obrażenia obuchowe oraz w razie potrzeby służyć jako tarcza. Tworzony jest on głównie do blokowania ataków oraz ich wymierzania, a także do pomocy przy poruszaniu się w trudnych warunkach.
Po za duchowym ogonem, chłopak potrafi także stworzyć duchowe pazury. Trzy duchowe ostrza na jego dłoniach wykorzystywane są głównie do atakowania bądź w razie potrzeby parowania ataków. Po za kreacją powyższych przedmiotów oraz cnót, Sky nie zna innych tajników magii strażniczej. Nie potrafi władać duchowym ogniem, barierami. Nie zna się także na okrzykach oraz symbolach.

Plotki
- Tak bardzo kocha mięso, że oddałby za choć gryza ostatnie ciepłe kapcie mieszkając w Hoelbrak. Serio! - Roa
- Najlepszy wojownik w lidze. Jak na razie! Lockey
- "Jego niezwykle pogodne usposobienie jest momentami wręcz nieznośne, ale na szczęście swoich wrogów nie traktuje równie dobrze." - Irunn
- "Głodomór" - Roeryn
- "Prosty i miły chłopak. Lubię dla niego gotować." - Alice Quesperiel
- "Miałam z nim przyjemność przebywać i walczyć tylko raz. Niestety. Swoim sposobem bycia i zaradnością zaskarbił sobie moją sympatię." - Astariss
- "Nie znam go długo, ale mam wrażenie, że nadajemy na podobnych falach. Lubi wyzwania tak jak ja, a do tego ma szalone pomysły. Mam nadzieję, że nie zraził się za bardzo po ostatnim, bo chętnie wybrałbym się z nim jeszcze na jakąś przygodę." - Lucien Sassa
- "Głupiutki jest jak Lucien. Szkoda, że przy okazji obnażył lekkomyślność mojej córki. Ale cóż, chyba muszę im wybaczyć ten idiotyczny wyczyn – od tego jest młodość, czyż nie? Mam tylko nadzieję, że nigdy nie wyciągnie moich pociech na polowanie, bo wtedy się znielubimy, a tego wolałbym uniknąć." - Christopher Florence Sassa
- "Spotkałam go raz i było to... bardzo emocjonujące spotkanie. Oberwało mi się przez to od ojca, byłam przerażona, moje ubranie było zniszczone, ale... nie żałuję. Było fajnie i trochę liczę, że jeszcze kiedyś spotkam tego dziwaka. Ale może tym razem bez łamania nóg i takich tam." - Christine Anna Sassa
