Christopher Florence Sassa: Różnice pomiędzy wersjami
Ploty |
|||
| Linia 237: | Linia 237: | ||
* ''"Chciałabym, żeby spędzał ze mną więcej czasu."'' - [[Christine Anna Sassa]] | * ''"Chciałabym, żeby spędzał ze mną więcej czasu."'' - [[Christine Anna Sassa]] | ||
* ''"Majestatyczny niczym żuk gnojarz na krowiej kupie, a jego działania tylko potwierdziły, że to arogancki dupek. Najchętniej kopnęłabym go tam, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę."'' - [[Mirien Rose]] | * ''"Majestatyczny niczym żuk gnojarz na krowiej kupie, a jego działania tylko potwierdziły, że to arogancki dupek. Najchętniej kopnęłabym go tam, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę."'' - [[Mirien Rose]] | ||
* ''"Oby mi tylko nie wlazł przed Merkurego, bo nie zatrzymam się."'' - [[Aurora Dürerdottir]] | |||
* ''"Taki trochę śmieszek. Jego miłość własna zdaje się płynąć bardzo głęboko."'' - [[Oberon Stargazer]] | |||
[[Plik:mrohnyChrisnasamdół1.png|center|1000px]] | [[Plik:mrohnyChrisnasamdół1.png|center|1000px]] | ||
[[Kategoria:Karty postaci]] | [[Kategoria:Karty postaci]] | ||
Wersja z 14:15, 7 sty 2021
| Christopher Florence Sassa | |
|---|---|
![]() | |
| Rasa |
Człowiek |
| Płeć |
Mężczyzna |
| Data urodzenia |
37 dzień sezonu Kolosa 1295 AE (38 lat) |
| Klasa |
Druid |
| Status społeczny |
Arystokrata |
| Znana Rodzina |
|
| Lokacja |
Lion's Arch |
| Stan zdrowia |
Zdrowy |
| Status postaci |
Alternatywna |
| Motyw muzyczny | |
| Próbka głosu | |
Wygląd
Christopher to bardzo wysoki, bo prawie dwumetrowy jegomość o solidnej posturze. Bez wątpienia można powiedzieć, że arystokrata dba o to, by jego mięśnie prezentowały się spektakularnie i nienagannie. Jego ciało nieskalane jest jakimikolwiek bliznami, co może świadczyć o tym, że Lord Sassa nie zasłynął nigdy w żadnym boju. Za jedyny uszczerbek w jego urokliwym wyglądzie można uznać nieidealny nos. Niewielki garb prezentuje się tak, jakby arystokratyczny nos doznał złamania i nie został w odpowiedni sposób poskładany. Jak każdy szanujący się Sassa, i Christopher posiada piękne, rude, acz posiwiałe na bokach, włosy. Wiśniowe fale sięgają mężczyźnie do ramion, olśniewając swoim zadbanym wyglądem. Pod wpływem nadmiernej wilgoci mają tendencje do skręcania się, jednak nawet wtedy nie tracą swojego uroku (a przynajmniej tak uważa ich właściciel). Drugą cechą rodową są długie rzęsy, z czego u Christophera to te na dolnej powiece odznaczają się bardziej. Nie jednak na tyle, by przyćmić limonko-zieloną barwę jego tęczówek. Z jakiegoś powodu oczy lorda określane bywają jako niepokojące.

Szeroką szczękę mężczyzny przyozdabia zadbany i wymodelowany zarost, który również musi prezentować się nienagannie. Warto także zaznaczyć, że matka natura nie szczędziła Christopherowi prawdziwie męskiego owłosienia, którego lord ani trochę się nie wstydzi i czasami wręcz eksponuje, przywdziewając podkoszulki bez rękawów. Niby dla wygody, ale jest to tylko część prawdy! Najczęściej lorda spotkać można jednak w mieście przywdzianego w dopasowany, elegancki garnitur. Prosty, bez żadnych udziwnień. Wychodząc jednak do baru czy w dziksze tereny przywdziewa niekiedy obdarty płaszcz, a innym razem odpicuje się jak śledź na święto morza.
Charakter
Niewątpliwie najlepszym określeniem na Christophera jest słowo ekscentryk. Arystokrata nie kryje się ze swoim bogactwem, często pozwalając sobie z niego korzystać. Nie przepija jednak majątku, ani nie wydaje nadmiernych ilości gotówki wtedy, gdy jest to całkowicie zbędne. Pieniądze ułatwiają mu najzwyczajniej w świecie zaspokajać jego zachcianki, a te bywają doprawdy różne. Lord Sassa uwielbia rozrywki różnego rodzaju. Nie zaliczają się do nich niestety bankiety, te uważa za nieznośnie nudne. Lubi za to oglądać sztuki teatralne, najbardziej te tworzone przez amatorszczyznę. Przyjemność sprawia mu także podziwianie ulicznych grajków i raczkujących artystów. Lubi obserwować dla samego obserwowania, przy czym rzadko kiedy robi to bez słowa komentarza. Lord Sassa jest gadatliwą i bardzo towarzyską osobistością. Ciężko jest mu usiedzieć w jednym miejscu przez dłuższy czas, gdy nie musi tego robić, tak samo, jak i rzadko zdarza się, żeby zamilkł na dłużej niż pół godziny. Rudzielca można określić mianem żywiołowego i wesołego jegomościa. Oraz także roztrzepanego, co często zdarza mu się zaprezentować. Pomimo swojego ekscentrycznego i żywiołowego stylu życia, lord potrafi zachować się tak, jak na prawie-czterdziestoletniego arystokratę przystało. Maskę poważnego lorda przybiera głównie na spotkaniach biznesowych czy rodzinnych. Dobrze zna zasady savoir-vivre, do których zdarza mu się z premedytacją nie stosować. Nie jest osobą, którą łatwo zdenerwować, jednak jeśli już komuś się to uda, nie będzie dla tej osoby miły. Lubi rzucać sarkastycznymi komentarzami czy uprzejmymi obelgami gdy ktoś go zirytuje lub zajdzie za skórę. Nie używa przemocy, w końcu nie jest ona rozwiązaniem, a przynajmniej tak utrzymuje oficjalnie, nieoficjalnie bywa jednak już różnie. Wartym uwagi jest także jego aż przesadny narcyzm. Uważa siebie za ósmy cud Tyrii i najprzystojniejszego lorda, nie, człowieka w Tyrii! Nie kryje się z tym samozachwytem, choć ciężko stwierdzić, ile jest w tym powagi, a ile nie. Christopher bowiem lubi wyolbrzymiać w teatralny sposób swoje reakcje, opowiadając do tego dziwne historyjki przesiąknięte sporą dawką fikcji. Często towarzyszy temu także bardzo bogata i urozmaicona gestykulacja rękami. Swoją potrzebę rozmów z ludźmi zaspokaja często w barach. Tam bowiem, zdaniem lorda, można spotkać najciekawsze istoty. Jednym z jego hobby jest poznawanie nowych osób, wypytywanie ich o dziwaczne rzeczy i analizowanie ich osobowości przez obserwację mowy ciała i wsłuchiwania się w odpowiedzi. Nie prowadzi żadnych notatek czy dzienników na ten temat. Ot, traktuje to jako zwykłe hobby i dobrą zabawę. Najulubieńszymi tematami lorda są tematy drastyczne, intymne lub personalne. Nie uznaje czegoś takiego jak temat tabu.
Umiejętności
Przez wiele lat publicznie nie ujawniał żadnych talentów do użytkowania magii i nadal nie robi tego aż tak często. Mężczyzna ma jednak ogromne pokłady magiczne i niezwykły talent do użytkowania ich. Talent ten wykorzystał przy nauce technik leczniczych, które rozwinął do takiego poziomu, że jest w stanie przyjąć celestialną formę po krótkim skupieniu się. Poprzez umiejętność pompowania wielu ilości magii w jednym czasie, jest w stanie wyleczyć bardzo poważne urazy w stosunkowo krótkim czasie, co robiłoby z niego idealny materiał na medyka polowego. Niestety! Jego egoistyczna natura sprawia, że magii tej używa głównie na sobie i tylko kilka osób do tej pory doświadczyło łaski uleczenia. Prócz czystej magii leczniczej, Christopher poznał tajniki magii druidów oraz świetnie włada zdolnościami celestialnej formy. Z powodów unikania starć niewiele osób było świadkiem jego umiejętności, czego arystokrata woli nie zmieniać.


Umiejętności magiczne
Umiejętności niemagiczne
Warto także wspomnieć o umiejętnościach nawiązujących bardziej do życia codziennego. Od wczesnych lat Christopher przygotowywany był do przejęcia rodzinnych interesów. Zna się na biurokracji oraz zarządzaniu. Jest dobrym matematykiem i logistykiem. Dobrze zna się na geografii, w szczególności rozłożeniu minerałów w Tyrii. Pole ekonomiczne także nie jest mu obce, tak samo jak i tyriańska literatura. Po śmierci rodziców, czyli od dobrych kilkunastu lat, porzucił jednak dalsze edukowanie się w tych dziedzinach, skupiając się na tym, co interesuje go o wiele bardziej, czyli na medycynie. Hobbistycznie czyta medyczne książki, skupiając się wyłącznie na swojej własnej rasie. Bardzo dobrze zna ludzką anatomię oraz fizjologię. Nie ogranicza się do samej teorii, zagłębiając się także i w praktyczne aspekty medycznych nauk.
Ekwipunek
Arystokrata nie przywykł do chodzenia na najemnicze misje, toteż zazwyczaj ma przy sobie najniezbędniejsze rzeczy, takie jak klucze do mieszkania oraz pieniądze. W razie ewentualnej wyprawy najpewniej zabrałby ze sobą niezbędne rzeczy, wszak kilka dobrych lat spędził na podróżach po niebezpiecznych terenach.
Ciekawostki
- Herb jego rodu to łeb lwa wśród złotych róż. Dumnie nosi na prawym kciuku sygnet z tym właśnie herbem. Prócz tego nosi też i inne pierścienie – w tym obrączkę wykonaną z czarnego mithrilu.

- Śmiało można go nazwać ekoświrusem. Wzgardza kłusownictwem oraz polowaniem dla zabawy. Uważa, że wpychanie się z butami na terytoria zwierząt i rozwalanie im ich naturalnego środowiska powinno łączyć się ze srogą karą. Do tego stopnia gardzi polowaniami dla trofeów, że kilka razy nawet udało mu się zorganizować protesty pod siedzibami myśliwych, w których udział brały głównie sylvari z jakiegoś powodu.
- Jest oburęczny, choć prawą rękę ma dominującą. Oburęczność przydaje się między innymi przy strzelaniu z broni palnej albo procy – jest bardzo dobrym strzelcem, a przy sobie niemalże zawsze ma nabity rewolwer.
- Na lewym bicepsie ma wytatuowane serce przebite nożem. Bardzo kiczowato i przypałowo, ale tatuaż ten nie ma po prostu wyglądać – ma wielką wartość sentymentalną dla lorda, bo zaprojektowany został przez ważną dla niego osobę.
- Jest dobrym kłamcą, aktorem i manipulantem.
- Jak na arystokratę jest bardzo samodzielny i zaradny.
- Jak przystało na dobrego druida ma sporo zwierzęcych kompanów: rudą kotkę imieniem Lady Kocilla, panterę leśną Pannę Kociczkę, świnię imieniem Chrumkacz Zagłady, sokolicę Panią Szpon oraz raptora imieniem Mięśniak. Dodatkowo po ratowaniu zwierząt w Elonie przywłaszczył sobie małą świnkę, którą nazwał Chrumkilda Świnton.
- Kocha Halloween, a Szalony Król to jego personalny idol.
- Największym lękiem Lorda Sassa jest to, że źle będzie wyglądał w trumnie. Z tego też powodu nie zamierza dożyć więcej, niż sześćdziesiąt lat, a za najbardziej optymalny wiek odejścia na tamten świat uznał pięćdziesiątkę.
- Marzy mu się zostanie miejską legendą, przez co, dla przykładu, przez wiele lat mieszkał w zabitej deskami posiadłości, która straszyła już od samego wejścia. Ponadto sam rozpuszczał o sobie różne plotki, między innymi o romansach z siłami ciemności, czego owocem miały być demony w jego posiadłości.
- Mimo bycia niezbyt dobrym reprezentantem swojej odnogi rodu, świetnie radził sobie ze wszelaką papierologią. Znudzony jednak tym wszystkim oddał pałeczkę swemu najmłodszemu bratu Charlesowi, który odnowił wcześniej zapuszczoną posiadłość i teraz odbudowuje na nowo reputację rodziny.
- Po tym, jak rzucił studia ekonomiczne, zajął się edukacją w kierunku chirurgii. Posiada licencje lekarskie i pewnie gdyby chciał, mógłby spokojnie pracować w szpitalu.
- Obecnie, prócz dochodów z rodzinnego biznesu, czerpie zyski z wynajmowania mieszkań w kamieniczkach w Lwich Wrotach oraz Divinity's Reach.
- Jego pełne imię brzmi: Christopher Florence Valentine Lucius Quentin Amore Salvo Salvatore.
Plotki
- "Mnie o niego pytasz? Ha, ha! Niby uprzejmy. Niby przystojny. A łajdak i ru*hacz młodych, chłopięcych zadków. Podobno chwalił się, że z tym swoim rogatym są w związku. Podejrzany typ, ot co. Taki do odstrzału zanim odezwie swoją szlachecką mordę. Jedyne co dobrego o nim mogę powiedzieć to fakt, że nie spuszcza Luciena ze smyczy i próbuje jakoś ogarnać jego zje*any charakter. Jeśli wiesz co mam na myśli." - Anastasia Yaal
- "
Chris jest...nie wiem.Wywołuje tyle...Dobrze leczy...?" - Lucien Sassa - "Jest... dziwny i dość niepokojący? Tato-żona? Instynkt mówi mi, by trzymać się od niego z daleka." - Sky
- "Na pierwszy rzut oka niby Druid i można by było się spodziewać typowej bezsensownej gadki jak od takiego, bądź od sadzonki ciągle gadającej o tablicy Ventari'ego "Oh wszystko ma prawo żyć i rosnąć!". Ale ku mojemu zaskoczeniu jest bardziej pragmatyczny niż większość jego kolegów po fachu co mnie cieszy i pozwala na odbycie nieraz ciekawej konwersacji. Jego wpływ na Luciena jest też miłym dodatkiem, bądź co bądź uczy go manier i kontroli. Lecz wydaje mi się, że za mało wolności w decydowaniu o sobie daje młodemu Revenantowi i to może na dłuższą metę go... jak by to powiedzieć... "ugryźć w dupę" w przyszłości." - Tehned
- "Chciałabym, żeby spędzał ze mną więcej czasu." - Christine Anna Sassa
- "Majestatyczny niczym żuk gnojarz na krowiej kupie, a jego działania tylko potwierdziły, że to arogancki dupek. Najchętniej kopnęłabym go tam, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę." - Mirien Rose
- "Oby mi tylko nie wlazł przed Merkurego, bo nie zatrzymam się." - Aurora Dürerdottir
- "Taki trochę śmieszek. Jego miłość własna zdaje się płynąć bardzo głęboko." - Oberon Stargazer














