Sevill Sierra: Różnice pomiędzy wersjami
Nie podano opisu zmian |
Nie podano opisu zmian |
||
| Linia 66: | Linia 66: | ||
=''Umiejętności''= | =''Umiejętności''= | ||
Sevill to nekromanta z dużym potencjałem magicznym.. Blisko zaznajomiony z magią śmierci oraz śmiercią samą w sobie, potrafi swoją magią poznać dokładne przyczyny śmierci nieboszczyka. Dodatkowo Sevill potrafi bez większego problemu tworzyć cieniste pazury czy pociski, które stanowią podstawową umiejętność każdego nekromanty. | |||
{|border="0" cellpadding="0" cellspacing="2" align="center" style="font-size:11px; margin-left:10px;" | |||
|- | |||
! style="background:black; font-size:15px; padding:8px;" | <span style="color:white ">Umiejętność</span> | |||
! style="background:black; font-size:15px; padding:8px;" | <span style="color:white ">Opis</span> | |||
|- | |||
![[Plik:Mantle_of_Sand.png|64px]] | |||
| align="left"| | |||
'''Magia śmierci''', czyli najzwyczajniej w świecie miniony. Nie przyzywa demonów, nie tworzy też zmyślnych abominacji. Jako swoje miniony używa szczątek ludzi bądź zwierząt, które akurat znajdują się w pobliżu. Wniosek z tego prosty - najpierw musi ktoś przy nim paść trupem, nim posłuży się zwłokami do pomocy. Oczywiście taki zwłok minionowy jest jak najbardziej bezużyteczny intelektualnie. To czysty konstrukt mięsa i kości, bez duszy i bez rozumu. Oczywiście nie trzeba wspominać, że wariant miniona z człowieka jest co najmniej nielegalny, ale jak mus to mus... | |||
|- | |||
! [[Plik:Vampiric.png|64px]] | |||
| align="left" | | |||
Zepsucia lub korupcje - jak zwał tak zwał, związane z '''magią krwi''' to poświęcenie własnego zdrowia na rzecz zranienia wroga. Sevill zwykł używać swojego ciała niczym lalki voodoo - raniąc siebie powodował dotkliwe dolegliwości u przeciwnika. Im więcej swojego zdrowia poświęci nekromanta, tym dotkliwsze skutki odczuje przeciwnik. Główną taktyką nekromanty jest najzwyklejsze cięcie się ostrzem, wywołując u przeciwnika krwawienia, ból i wszystkie inne dolegliwości związane z krwotokami. | |||
|- | |||
![[Plik:Death's_Embrace.png|64px]] | |||
| align="left"| | |||
*'''Sygnet Plagi''' użyty przenosi wszystkie rany i uszkodzenia na przeciwnika, lecząc przy tym samego nekromantę. | |||
*'''Sygnet Nieumarłego''' użyty poświęca energię życiową nekromanty na rzecz wyleczenia sojusznika. Im poważniejsze rany ma sojusznik, tym większą szkodę użyty sygnet wyrządzi rzucającemu. | |||
|- | |||
![[Plik:Cold_Shoulder.png|64px]] | |||
| align="left"| | |||
'''Całunu żniwiarza''' stanowi ostateczną manifestację magii nekromanty. Forma całunu przyspiesza ruchy nekromanty, dodatkowo częściowo pochłaniając kierowane w jego stronę ataki. Jako wprawny adept tej szkoły magicznej Sevill jest w stanie manipulować całunem w bardzo różny sposób, tworząc z niego zarówno raniące kolce i pazury, jak i wielką kosę żniwiarza czy cienisty łuk. | |||
|- | |||
|} | |||
Prócz magicznych umiejętności, potrafi dobrze bić się wręcz, nawet pomimo swojego częściowego kalectwa. Jest niezwykle wytrzymały na ból, oraz ma dobrą kondycję. Rzecz jasna, proteza nie jest tak sprawna jak żywa ręka. Zdarza się jej zacinać, a jej ścisk polega tylko na utrzymanie jakiegoś przedmiotu. Ciężka sprawa. Dodatkowo ma ograniczone pole widzenia przez fakt posiadania tylko jednego oka. | |||
=''Wyposażenie''= | =''Wyposażenie''= | ||
Wersja z 01:40, 15 lut 2021
Wygląd

Sevill to mężczyzna raczej przeciętnego wzrostu, za to solidnej budowy ciała. Cerę ma stonowaną, w wielu miejscach naruszoną pamiątkami z nieciekawego życia. Na twarzy z lewej strony posiada paskudną bliznę przebiegającą od brwi aż po policzek, prowadzoną po powiekach, co stanowi pamiątkę po utracie oka wiele lat temu – teraz lewe oko ma szklane, co można wyłapać dosyć łatwo po przyjrzeniu się jego niezmiennej źrenicy. Zazwyczaj nosi zarost, z racji obecnego trybu życia zostawiony samopas, niewymodelowany. Włosy zaś ma czarne, układające się w naturalne, lekkie fale, choć właściciel często nosi je związane, o ile ma do dyspozycji w miarę sprawną protezę ręki. Otóż właśnie, Sevill prócz oka nie posiada również prawej ręki aż do łokcia, a w lewej posiada ubytek w postaci braku najmniejszego i serdecznego palca. Ubytki te rekompensuje protezami. O ile protezy palców nie są bardzo wymagające, tak protezę ręki wykonaną miał przez swojego dawnego znajomego inżyniera. Konstrukcja wykonana była na wzór konstruktów Scarlet, choć wykonanie pozostawiało sporo do życzenia. Kosztem wytrzymałości proteza była całkiem mobilna, choć czasem skrzypiała i zacinała się, a do tego łatwo było ją zniszczyć – a częste psucie jej i naprawianie wcale nie polepszało sytuacji. Obecnie otrzymał dosyć toporne zastępstwo za rękę i bardzo słabo ruchliwą kończynę, ale cóż się dziwić, skoro dostał ją od Seraphów chyba jedynie dla świętego spokoju. Jeśli tylko ma wybór, ubiera się na czarno, często w to, co nawinie mu się aktualnie pod rękę. Lubi kaptury, a rękawice lub mniejsze rękawiczki ma praktyczne zawsze – żeby nie straszyć nikogo protezami. Nie przepada za pokazywaniem swoich ubytków wszem i wobec, przez to i opaskę na oku nosi dosyć rzadko.
Charakter
Jego beztroskie dzieciństwo skończyło się bardzo szybko, a ciężki etap życia nauczył go, że liczyć może jedynie na siebie. Lubi kpić sobie ze służb porządkowych, czym podkopuje się jeszcze bardziej, choć gdy wywęszy gdzieś interes, jest w stanie chwilowo spotulnieć. Mimo ogólnego cwaniactwa i średnio przyjaznego nastawienia do innych, nie jest typem osoby, która nienawidzi wszystkich i wszystkiego. Ma dosyć skrzywione spojrzenie na świat i pojęcie sprawiedliwości, zemstę uznając za idealny sposób na odpłacenie się pięknym za nadobne. Przy bliższym poznaniu okazuje się, że nie jest mendą przesiąkniętą złem i występkiem do szpiku kości, a nawet, znajdując się w dosyć nowej sytuacji, stara się jakoś odnaleźć. Choć lubi cwaniaczyć, gdy ktoś ewidentnie jest do niego dobrze nastawiony, odwdzięczy się tym samym (z dodatkiem kumpelsko-flirciarskich docinek). Nie lubi pokazywać swoich słabości, szczególnie fizycznych, więc zazwyczaj prędzej namęczy się sam, nim poprosi kogoś jawnie o pomoc. Nie lubi też dziękować i niekiedy ciężko przechodzi mu to przez gardło, a ostatnio dosyć sporo okazji miał do dziękowania. Nadal za czystą abstrakcję uważa chęć otoczenia do pomocy mu, węsząc niekiedy drugie dno w tych wszystkich deklaracjach. Czy uda mu się odnaleźć w nowej rzeczywistości? Czas pokaże.
Umiejętności
Sevill to nekromanta z dużym potencjałem magicznym.. Blisko zaznajomiony z magią śmierci oraz śmiercią samą w sobie, potrafi swoją magią poznać dokładne przyczyny śmierci nieboszczyka. Dodatkowo Sevill potrafi bez większego problemu tworzyć cieniste pazury czy pociski, które stanowią podstawową umiejętność każdego nekromanty.
Prócz magicznych umiejętności, potrafi dobrze bić się wręcz, nawet pomimo swojego częściowego kalectwa. Jest niezwykle wytrzymały na ból, oraz ma dobrą kondycję. Rzecz jasna, proteza nie jest tak sprawna jak żywa ręka. Zdarza się jej zacinać, a jej ścisk polega tylko na utrzymanie jakiegoś przedmiotu. Ciężka sprawa. Dodatkowo ma ograniczone pole widzenia przez fakt posiadania tylko jednego oka.
Wyposażenie
S O O N
Ciekawostki
- Zatrzymany przez służby porządkowe i skazany na 25 lat pozbawienia wolności - z pewnymi udogodnieniami. Na rozprawie oraz ogłoszeniu wyroku stawiła się Annie oraz Flo.
- Na wniosek pewnych osób jest do dyspozycji Ligii Sześciu Filarów. Oznacza to tyle, że Liga w razie potrzeby lub chęci może zwerbować go na misję. Trochę jak darmowa siła robocza i mięso armatnie.
- W aktach spraw widnieje często pod pseudonimem Rozpruwacz, pod takim samym pseudonimem znany jest wśród bandytów, piratów i innych zbirów.
- Praktycznie non stop ma chrypę.
- Prawdopodobnie ma płaskostopie.

Plotki
- Perwersje ma chyba wpisaną w krew, bo w dalszym ciągu nie wiem, jak zdołał się na tyle urobić i upodlić by ktoś trzymał go na smyczy. A mimo to inaczej szczekał, kiedy postanowiłem go zawinąć - Farrand
- Gdyby nie Annie prawdopodobnie nie dostrzegłbym w nim potencjału do jakiejkolwiek współpracy. Ma to jednak swoje uzasadnienie, gdyż zdaje się, że to właśnie ona ten potencjał z niego wyciągnęła. Cieszy mnie, że ostatecznie udało się ugrać dla niego choć namiastkę wolności. Mam tylko nadzieję, że sam tego nie zaprzepaści. - Flo
- "Sprawa z nim związana, była pierwszą jaka spadła na mnie gdy zostałam opiekunką. I bardzo dużo ryzykowałam aby zaufać takiej osobie i jeszcze za nią ręczyć. Ostatecznie pomógł nam i nie zawiódł mnie. Za co jestem mu wdzięczna." - Annie Goldarrow




