Sevill Sierra: Różnice pomiędzy wersjami

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Walezy (dyskusja | edycje)
Walezy (dyskusja | edycje)
Nie podano opisu zmian
Linia 45: Linia 45:
! style="background:black;padding-left:7px;" align="left" | <span style="color:white ">Status postaci</span>
! style="background:black;padding-left:7px;" align="left" | <span style="color:white ">Status postaci</span>
| padding-left:10px;" |
| padding-left:10px;" |
Alternatywna
Główna
|-
|-
! style="background:black;padding-left:7px;" align="left" | <span style="color:white ">Motyw muzyczny</span>
! style="background:black;padding-left:7px;" align="left" | <span style="color:white ">Motyw muzyczny</span>

Wersja z 15:58, 7 kwi 2021

Sevill Sierra
Rasa

Człowiek

Płeć

Mężczyzna

Data urodzenia

26 dzień Sezonu Kolosa 1299AE (34 lat)

Klasa

Reaper

Rola w Lidze

Kompan

Powiązane organizacje

Liga Sześciu Filarów

Znana rodzina
  • ojciec – martwy
  • matka – martwa
  • Sonthi – młodszy brat, żywy
Lokacja

Divinity's Reach

Stan zdrowia

Niepełnosprawny

Status postaci

Główna

Motyw muzyczny


Wygląd

Sevill w czasach udawania detektywa

Sevill to mężczyzna raczej przeciętnego wzrostu, za to solidnej budowy ciała. Cerę ma stonowaną, w wielu miejscach naruszoną pamiątkami z nieciekawego życia. Na twarzy z lewej strony posiada paskudną bliznę przebiegającą od brwi aż po policzek, prowadzoną po powiekach, co stanowi pamiątkę po utracie oka wiele lat temu – teraz lewe oko ma szklane, co można wyłapać dosyć łatwo po przyjrzeniu się jego niezmiennej źrenicy. Zazwyczaj nosi zarost, z racji obecnego trybu życia zostawiony samopas, niewymodelowany. Włosy zaś ma czarne, układające się w naturalne, lekkie fale, choć właściciel często nosi je związane, o ile ma do dyspozycji w miarę sprawną protezę ręki. Otóż właśnie, Sevill prócz oka nie posiada również prawej ręki aż do łokcia, a w lewej posiada ubytek w postaci braku najmniejszego i serdecznego palca. Ubytki te rekompensuje protezami. O ile protezy palców nie są bardzo wymagające, tak protezę ręki wykonaną miał przez swojego dawnego znajomego inżyniera. Konstrukcja wykonana była na wzór konstruktów Scarlet, choć wykonanie pozostawiało sporo do życzenia. Kosztem wytrzymałości proteza była całkiem mobilna, choć czasem skrzypiała i zacinała się, a do tego łatwo było ją zniszczyć – a częste psucie jej i naprawianie wcale nie polepszało sytuacji. Obecnie otrzymał dosyć toporne zastępstwo za rękę i bardzo słabo ruchliwą kończynę, ale cóż się dziwić, skoro dostał ją od Seraphów chyba jedynie dla świętego spokoju. Jeśli tylko ma wybór, ubiera się na czarno, często w to, co nawinie mu się aktualnie pod rękę. Lubi kaptury, a rękawice lub mniejsze rękawiczki ma praktyczne zawsze – żeby nie straszyć nikogo protezami. Nie przepada za pokazywaniem swoich ubytków wszem i wobec.

Charakter

Jego beztroskie dzieciństwo skończyło się bardzo szybko, a ciężki etap życia nauczył go, że liczyć może jedynie na siebie. Lubi kpić sobie ze służb porządkowych, czym podkopuje się jeszcze bardziej, choć gdy wywęszy gdzieś interes, jest w stanie chwilowo spotulnieć. Mimo ogólnego cwaniactwa i średnio przyjaznego nastawienia do innych, nie jest typem osoby, która nienawidzi wszystkich i wszystkiego. Ma dosyć skrzywione spojrzenie na świat i pojęcie sprawiedliwości, zemstę uznając za idealny sposób na odpłacenie się pięknym za nadobne. Przy bliższym poznaniu okazuje się, że nie jest mendą przesiąkniętą złem i występkiem do szpiku kości, a nawet, znajdując się w dosyć nowej sytuacji, stara się jakoś odnaleźć. Choć lubi cwaniaczyć, gdy ktoś ewidentnie jest do niego dobrze nastawiony, odwdzięczy się tym samym (z dodatkiem kumpelsko-flirciarskich docinek). Nie lubi pokazywać swoich słabości, szczególnie fizycznych, więc zazwyczaj prędzej namęczy się sam, nim poprosi kogoś jawnie o pomoc. Nie lubi też dziękować i niekiedy ciężko przechodzi mu to przez gardło, a ostatnio dosyć sporo okazji miał do dziękowania. Nadal za czystą abstrakcję uważa chęć otoczenia do pomocy mu, węsząc niekiedy drugie dno w tych wszystkich deklaracjach. Czy uda mu się odnaleźć w nowej rzeczywistości? Czas pokaże.

Umiejętności

Sevill to nekromanta z dużym potencjałem magicznym. Blisko zaznajomiony z magią śmierci oraz śmiercią samą w sobie, potrafi swoją magią poznać dokładne przyczyny śmierci nieboszczyka. Dodatkowo Sevill potrafi bez większego problemu manipulować cienistą magią nekromanty, stanowiącą podstawowe ataki tej szkoły magicznej. Prócz typowych cienistych pazurów czy cienistych kłów, potrafi wytworzyć cieniste łapska wyłaniające się z ziemii czy zmanipulować magią w taki sposób, by uformować z niej łańcuchy czy nawet substytut brakującej ręki. Sevill wręcz bawi się plastycznością magii, formując ją w bardzo różny sposób. Poza tym potrafi również wytworzyć chmarę zielonych lokust które dezorientują i podgryzają przeciwników. Jako broni Sevill używa prostego noża lub focusa, którego rolę może pełnić jedna z jego protez. Warto również wspomnieć, że wyczulenie na energię życiową pozwala mu na ocenę ilości przeciwników w pobliżu, jak i nieco ułatwia starcia w ciemnościach lub przy ograniczeniu widoczności.

Umiejętność Opis

Magia śmierci, czyli najzwyczajniej w świecie miniony. Nie przyzywa demonów, nie tworzy też zmyślnych abominacji. Jako swoje miniony używa szczątek ludzi bądź zwierząt, które akurat znajdują się w pobliżu. Wniosek z tego prosty - najpierw musi ktoś przy nim paść trupem, nim posłuży się zwłokami do pomocy. Oczywiście taki zwłok minionowy jest jak najbardziej bezużyteczny intelektualnie. To czysty konstrukt mięsa i kości, bez duszy i bez rozumu. Oczywiście nie trzeba wspominać, że wariant miniona z człowieka jest co najmniej nielegalny, ale jak mus to mus... Sevill mięsnym konstruktem potrafi manipulować, tworząc dla przykładu kościste ostrza przebijające się z tkanek. Albo i nie tkanek, jeśli użyte zwłoki są bardziej kościane aniżeli męsiste.

Zepsucia lub korupcje - jak zwał tak zwał, związane z magią krwi to poświęcenie własnego zdrowia na rzecz zranienia wroga. Sevill zwykł używać swojego ciała niczym lalki voodoo - raniąc siebie powodował dotkliwe dolegliwości u przeciwnika. Im więcej swojego zdrowia poświęci nekromanta, tym dotkliwsze skutki odczuje przeciwnik. Główną taktyką nekromanty jest najzwyklejsze cięcie się ostrzem, wywołując u przeciwnika krwawienia, ból i wszystkie inne dolegliwości związane z krwotokami. Dodatkowym efektem krwotoków nekromanty, które wywołał u siebie osobiście, jest roztaczanie wokół magiczne wzmocnienie dla sojuszników. Im dotkliwiej Sevill potnie siebie, tym dotkliwsze będą uszczerbki na zdrowiu przeciwnika - od lekkiego krwotoku z nosa po rozpruwanie starych ran. Obusieczny miecz, ale z pewnością użyty w dobrych warunkach śmiertelny dla przeciwnika.

  • Sygnet Plagi użyty przenosi wszystkie rany i uszkodzenia na przeciwnika, lecząc przy tym samego nekromantę. Zmęczenie magiczne jest wprost proporcjonalne do transferowanych na przeciwnika ran. Użyty w odpowiednim momencie może uratować użytkownikowi życie, zaś przeciwnika posłać do grobu. Trzeba używać go z rozwagą.
  • Sygnet Nieumarłego użyty poświęca energię życiową nekromanty na rzecz wyleczenia sojusznika. Im poważniejsze rany ma sojusznik, tym większą szkodę użyty sygnet wyrządzi rzucającemu.

Całunu żniwiarza stanowi ostateczną manifestację magii nekromanty. Forma całunu przyspiesza ruchy nekromanty, dodatkowo częściowo pochłaniając kierowane w jego stronę ataki. Jako wprawny adept tej szkoły magicznej Sevill jest w stanie manipulować całunem w bardzo różny sposób, tworząc z niego zarówno raniące kolce i pazury, jak i wielką kosę żniwiarza czy cienisty łuk. W razie potrzeby nekromanta jest w stanie stworzyć sobie zamiennik brakującej ręki uformowany z całunu. Potrafi także wytworzyć cienistą kopułę wokół siebie i jednej, góra dwóch osób obok, by przyjąć na całun cały lub część ataku. Całun wymaga pokładów energii życiowej, dlatego właśnie nekromanta nosi przy sobie zwoje z zapieczętowaną magią na czarną godzinę. W razie potrzeby nekromanta jest w stanie użyć własnych sił życiowych, co niestety ze zdwojoną siłą męczy. Dzięki całunowi nekromanta potrafi szybciej się przemieszczać, doskakując, a może i wręcz dolatując do przeciwnika. Ten rodzaj całunu sprzyja również efektowi zamrażania przeciwników, co wychodzi raczej przypadkowo po tym, jak potraktuje takiego delikwenta kosą, cienistym mieczem lub innym konstruktem cienistej formy.

Prócz magicznych umiejętności, potrafi dobrze bić się wręcz, nawet pomimo swojego częściowego kalectwa. Jest niezwykle wytrzymały na ból, oraz ma dobrą kondycję. Rzecz jasna, proteza nie jest tak sprawna jak żywa ręka. Zdarza się jej zacinać, a jej ścisk polega tylko na utrzymanie jakiegoś przedmiotu. Ciężka sprawa. Dodatkowo ma ograniczone pole widzenia przez fakt posiadania tylko jednego oka.

Wyposażenie

Sevill w czasach udawania detektywa
Sevill w czasach udawania detektywa
Sevill w czasach udawania detektywa
Sevill w czasach udawania detektywa

Obecnie ekwipunek nekromanty jest ubogi, choć z biegiem czasu najpewniej nazbiera trochę więcej rzeczy. Zazwyczaj jednak, jeśli już wybierze się na jakąś misję, ma przy sobie stały asortyment.

Przedmiot Opis

Zwoje ze skóry elońskiej nasączone zapieczętowaną energią życiową gromadzoną przez nekromantę przez lata. Złamanie pieczęci pozwala nekromancie zregenerować zużytą magię. Posiada 3 takie zwoje na czarną godzinę. Dzięki nim może dłużej utrzymać formę całunu, oczywiście po złamaniu wpierw pieczęci.

Sztylet używany jako przewodnik magiczny. Dodatkowo sztylet jest niewielki i pozwala bez problemu stosować masochistyczną stronę nekromanckiej magii. To właśnie za pomocą tej broni Sevill tnie swoje ciało, by wywoływać u przeciwników krwotoki czy inne nieprzyjemne efekty.

Sygnet, który nosi na palcu zawiera w sobie sygnet Plagi. Sygnet Nieumarłego zaś Sevill kryje w... swoim szklanym oku.

Protezy posiada obecnie trzy:

  • Jedna to toporna proteza służąca jedynie za chwytak i prostą pomoc. Ta proteza jest wytrzymalsza, jednak mniej (hehe) poręczna.
  • Druga proteza bazowana na mechanice watchknightów i jest zdecydowanie bardziej mobilna, jednak i mniej wytrzymała, a dodatkowo w przypadku zepsucia potrzebuje specjalistycznej naprawy. Przystosowana do walki i do przewodzenia magii, przez co może służyć jako swego rodzaju focus. Dzięki temu palce tej właśnie protezy są bardziej mobilne, daleko jej jednak siłą do prawdziwej kończyny.
  • Trzeci rodzaj protezy to zaś proteza raczej użytku domowego, choć niekoniecznie. Proteza z wymiennymi końcówkami, prawie jak wielofunkcyjny mop. Może wkręcić sobie hak lub zwykły chwytak, do którego zaś może wsadzić pędzel, korkociąg czy inny nóż. Na dobrą sprawę jest to całkiem przydatny bajer.

Nadajnik służący jako kontrola dla służb porządkowych. Nadajnik może nosić w dwóch wersjach - na karku niczym obrożę lub na kostce, gdzie nadajnik może skrzętnie schować przed światem. Mechanizm asurański, sam noszący nie może ustrojstwa zdjąć, gdy zostanie mu założone - przy próbach najpewniej kopnie go porządnie prądem.

Skórzana, mocna i pewnie nienajtańsza kurtka, którą otrzymał w prezencie od Annie na dobry start.

Prezent, dodatek do kurtki powyżej. Butelkę trzyma w barku na "ważną okazję", przecież sam do lustra pić nie będzie, prawda?

Ciekawostki

  • Zatrzymany przez służby porządkowe i pierwotnie skazany karę pozbawienia wolności. Na rozprawie oraz ogłoszeniu wyroku stawiła się Annie oraz Flo.
  • Dosyć niespodziewanie został wcielony w szeregi Ligii sześciu Filarów. Dzięki temu na wnioski czwórki (no, trójki) osób zmodyfikowano jego karę. Obecnie ma obowiązek stawiać się u seraph trzy razy w tygodniu, dodatkowo pracuje w piekarni na cele społeczne, pracując na rzecz sierocińca. Może swobodnie udzielać się w Lidze, choć władze porządkowe patrzeć będą mu na dłonie ze zdwojoną czujnością - warto mieć to na uwadze.
  • W aktach spraw widnieje często pod pseudonimem Rozpruwacz, pod takim samym pseudonimem znany jest wśród bandytów, piratów i innych zbirów. Pseudonim na szczęście nie ma żadnego związku z rozpruwaniem ludzi żywcem.
  • Praktycznie non stop ma chrypę.
  • Prawdopodobnie ma płaskostopie.
  • Podsumowując, jego ubytki fizyczne to: brak lewego oka, brak prawej ręki do łokcia, brak małego palca i 2/3 palca serdecznego w dłoni lewej. Wszystkie uszczerbki zastępuje protezami, w przypadku oka szklanym okiem z zatopionym weń sygnetem.
  • Leworęczny z przymusu.
  • Na częściowej wolności korzysta z dobrodziejstw korzystania z kosmetyków własnego wyboru, więc zaopatrzył się w niedrogi, acz w jego mniemaniu całkiem dobry perfum męski. Nutę główną stanowi ciekawe połączenie mandarynki, zielonego jabłka i gorzkiej pomarańczy, nutą serca jest gałka muszkatołowa, geranium, kardamon, woda morska i czarna herbata, zaś utrwalającą bazę stanowi cedr virginia, drzewo sandałowe, fasolka tonka, mech dębowy, wetyweria i białe piżmo.
  • Mieszka obecnie w starej kamienicy w dzielnicy najbiedniejszych mieszczuchów. Zajmuje lokum na drugim piętrze pod numerem 13.
  • Aby zabić zapach starości w mieszkaniu notorycznie pali w nim świece zapachowe. Upodobał sobie świeczki o nazwie Krytański Zielnik o zapachu świerku, sosny oraz modrzewiowych gałązek.
  • Gdy miał 17 lat uciekł z Kryty i migrował między Dreszczogórami a Ascalonem, byle dalej od ludzkich służb porządkowych. W rezultacie połowę życia spędził na terenie Ascalonu, głównie wśród Gladium, mieszkając przez wiele lat w ich dzielnicy na samym dole Czarnej Cytadeli. Do Kryty na dłużej pierwszy raz wrócił dopiero 3 lata temu.


Plotki

  • Perwersje ma chyba wpisaną w krew, bo w dalszym ciągu nie wiem, jak zdołał się na tyle urobić i upodlić by ktoś trzymał go na smyczy. A mimo to inaczej szczekał, kiedy postanowiłem go zawinąć - Farrand
  • Gdyby nie Annie prawdopodobnie nie dostrzegłbym w nim potencjału do jakiejkolwiek współpracy. Ma to jednak swoje uzasadnienie, gdyż zdaje się, że to właśnie ona ten potencjał z niego wyciągnęła. Cieszy mnie, że ostatecznie udało się ugrać dla niego choć namiastkę wolności. Mam tylko nadzieję, że sam tego nie zaprzepaści. - Flo
  • "Sprawa z nim związana, była pierwszą jaka spadła na mnie gdy zostałam opiekunką. I bardzo dużo ryzykowałam aby zaufać takiej osobie i jeszcze za nią ręczyć. Ostatecznie pomógł nam i nie zawiódł mnie. Za co jestem mu wdzięczna." - Annie Goldarrow
  • "Jest w dechę. No naprawdę, Sierra jest serio spoko. Ale chyba bym się z nim nie zapomniała... Chyba, że by bardzo chciał i to tylko dla odreagowania. No i żeby sprawdzić, czy mi zaraz ochota nie przejdzie jakbym się wpatrywała w te sztuczne oko i widziała tę protezę... Nie, nie. Nie no, prędzej pójdziemy razem na imprezę i wydębię dla niego darmowe drinki od frajerów. To raczej ten rodzaj znajomości. Odrobinkę mu kibicowałam w pewnej sprawie i nawet trochę pomagałam po swojemu, no ale nie wyszło" - Aeshri
  • "Gdy Annie zaproponowała z nim współpracę w sprawie Wilkołaka, byłam dość sceptycznie nastawiona do tego pomysłu. Jak się później okazało, całkiem niesłusznie. Nie tylko najwyraźniej faktycznie chce zmienić się na lepsze, ale także potrafił wykorzystać swoją wiedzę i doświadczenie z nielegalnych kręgów, by pomóc w dochodzeniu. Bez niego zapewne poszłoby nam gorzej, a już na pewno wolniej." - Lucia Moretti
  • "Mogłabym wiele o nim powiedzieć. O drodze zwykłego bandyty do człowieka, który ryzykując swoje życie, ratuje cudze. Mogłabym wymieniać jego denerwujące wady oraz to w jaki sposób potrafi sprawić, że się śmieję przy nim. Mogłabym wymienić pełną listę niechętnych ludzi do niego, spojrzeń pogardy jakimi potrafią go obdarzyć... Niech patrzą. Niech żałują swojej powierzchowności. Swojej płytkości, bo gdyby choć w małym stopniu zobaczyli człowieka jakim ja go widzę, jakim jest naprawdę, jak trudną, ciężką i nie koniecznie usłaną dobrymi wyborami drogę przeszedł, było by im głupio. Cokolwiek postanowiło połączyć nasze losy, jestem dumna z tego jak się stara, jak walczy o każdy dzień, jak sie zmienia. Jak trzyma mocno moją rękę by wyciągnąć mnie na powierzchnię. Jak jego los splótł się już nieodwracalnie z moim." - Annie Goldarrow