Gia Brando

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Giovanna Brando
Rasa i płeć

Człowiek, kobieta

Znana jako
  • Gia
  • Mała Gi-gi (przez Connie)
  • Giovanna Lucia Augustina del Brando (w dokumentach)
Wiek i data urodzin

18 lat

15 Feniksa 1317

Profesja magiczna

Elementalista

Zawód

Barmanka / kucharka w Przystani i Północnej Bryzie

Rola w Lidze

Rekrut

Filar

-

Rodzina i powiązania

rodzina w Claypool; rodzice i ósemka rodzeństwa, w tym Connie Brando

Motyw muzyczny

Główny

Wzrost

1,75m

Status postaci

Alternatywna

Próg tawerny przekroczyły dwie kobiety. Znana już gildii Connie - umięśniona i postawna wojowniczka spinająca swoje włosy w nastroszonego "irokeza" na pierwszy rzut oka bardzo się różniła od drugiej, młodszej obdarzonej bardziej chuderlawą niż atletyczną sylwetką i noszącej zdecydowanie bardziej harmonijną fryzurę - luźno splecione błyszczące czarne pasma opadały swobodnie na jej ramiona w łagodnej fali. O ile w przypadku Connie łatwo można było się domyśleć, że kobieta zarabia na chleb swoimi mięśniami i siłą, o tyle w przypadku tej drugiej dziewczyny - znacznie ciężej. Sprawiała wrażenie kogoś, kto wolny czas spędza czytając książki i piekąc ciasteczka migdałowe, a nie na morderczych treningach. Po chwili porównywania można było jednak zauważyć pewne podobieństwa i założyć, że to siostry. Obie były dość wysokie, miały podobne rysy twarzy (choć inaczej je podkreślały), ale za to identyczny odcień skóry, barwę oczu, kolor włosów. Nawet, co właśnie miało się okazać podobny głos (choć zupełnie inną manierę wypowiedzi), gdy obie się kolejno odezwały.


- Cze, ekipa. - Connie wsunęła od razu ręce do kieszeni spodni prostując się przy tym i eksponując swoje barczyste ramiona oraz mięśnie.
- Dobry wieczór. Ależ macie wokół uroczą okolicę! - ta druga dziewczyna choć nieco niepewna, lekko zgarbiona, trzymająca rękę na jednym ze swoich nadgarstków, jakby nie wiedziała co zrobić z dłońmi w tym momencie, sprawiała wrażenie wyjątkowo... Grzecznej i ułożonej.

— Pierwsze wprowadzenie postaci na sesji "Uparte świecidełko"


Wygląd

Gia to wysoka (176cm) młodziutka krytenka o karmelowej skórze. Ma szczupłą, żeby nie powiedzieć - chuderlawą sylwetkę, ale jest również zaokrąglona tam gdzie trzeba, by wyglądać jak młoda kobietka a nie podlotek. Stara się zakrywać swoją chudość nosząc zazwyczaj szersze spódnice, luźniejsze koszule z długimi (lub długimi i szerokimi) rękawami, bowiem w jej opinii w jej fachu nie przystoi bycie szczuplutkim. Jej ulubionym kolorem jest oliwkowy i w tymże kolorze najczęściej wybiera ubrania.

Ma kruczoczarne włosy sięgające łopatek. Bardzo o nie dba, na tyle na ile może - zawsze są czyste i mięciutkie, błyszczą i łagodnie falują. Kosmyki, które mogłyby jej przeszkadzać w pracy często splata w bardzo luźny warkocz dobierany, który związuje z tyłu głowy większość włosów zostawiając puszczonych luzem, chyba że jest bardzo gorąco - wtedy upina włosy w koka. Ma ciemną oprawę oczu - gęste rzęsy czasem farbuje henną, by wydawały się być jeszcze dłuższe i podkreślały kolor jej tęczówek - jasnobrązowy, wpadający w bursztynowy, identyczny jak u jej starszej siostry. Brwi Gii w odróżnieniu do Connie nadają jej twarzy jednak znacznie łagodniejszego wyrazu - są cieńsze i prostsze w swoim kształcie. Gia ma dzięki nim bardziej życzliwy wyraz twarzy, nawet gdy się nie uśmiecha.


Charakter

Uprzejma i dość zorganizowana gadatliwa barmanka z powołania. Jest bardzo miła i uwielbia komplementować innych. Lubi słuchać innych - opowieści o miejscach jakich nigdy nie odwiedzi i sytuacjach jakich nie przeżyje pobudzają jej wyobraźnię i pozwalają na odskocznię od dnia szarego podrzędnego pracownika za barem. Aż nadto uczynna - bardzo trudno przychodzi jej odmawianie, za to często przeprasza (nawet gdy nie trzeba) i bierze winę na siebie (nawet gdy nie jest to jej wina), proponując rekompensatę (która zazwyczaj będzie wymagała od niej albo ruszenia własnych oszczędności albo większego wysiłku). Zgadza się z rozmówcami, nawet gdy ma inne zdanie i nie mówi o sobie niezapytana wprost - prędzej opowie coś na temat swojej starszej siostry bądź swoich rodzinnych stronach. Nie potrafi się solidnie zezłościć - na wszystko ma wytłumaczenie. Gdyby skradziono jej sakwę z pieniędzmi, Gia prędzej pomyślałaby, że ten ktoś potrzebował ich bardziej niż ona niż o tym, że złodziejowi trzeba uciąć obie ręce przy łokciach. Ma bardzo łagodne usposobienie, jest pełna empatii, zrozumienia i wyrozumiałości.

W rzeczywistości Gia nie wierzy w siebie, nie ma poczucia własnej wartości i przedkłada potrzeby innych nad własne. Nie mówi o sobie, bo ma sie za najmniej ciekawą osobę w całym towarzystwie. Uważa, że tylko będąc przydatną coś będzie znaczyła, ale z drugiej strony wie, że każdego można zastąpić, więc przy każdym zadaniu jakie zostanie jej zlecone stara się aż za bardzo. Nigdy się nie skarży, nie mówi o swoich odczuciach i tym czy coś jej nie dolega - zawsze powie, że daje radę. Stara się za to możliwie jak najmocniej zadbać o innych, ich wrażenia, uczucia, o atmosferę. Często zaniedbuje swoje potrzeby, ale dba o swoją aparycję, przede wszystkim włosy - niemniej nie ze względu na siebie i swój komfort, a ze względu na to, by innym lepiej się na nią patrzyło.

Nie znaczy to, że nie jest szczęśliwą osobą - dbanie o innych daje jej naprawdę sporo radości i sprawia, że Gia czuje się lepiej sama ze sobą, potrzebna. Czerpie bardzo dużo z kontaktów z innymi, dlatego też taki jej fach. Jest typem barmana słuchacza, jak trzeba to barmana psychologa, a czasem i barmana wodzireja.


Umiejętności

Zwyczajne

Gia jest kucharką i barmanką. Zna się na swoim fachu na tyle na ile pozwala jej jej staż - pracuje zawodowo prawie 3 lata, zaś od dziecka pomagała w domu przy przygotowaniu posiłków. Nie miała łatwego dostępu do ksiąg - tam skąd pochodzi brak bibliotek, a specjalistyczne książki są drogie, ale robi co może, by zgłębić choć trochę wiedzy. Czas wolny poza gotowaniem wypełnia czytaniem.


Umiejętność Nazwa Opis
Gotowanie

Gia zna mnóstwo kryteńskich przepisów, a szczególnie dań jednogarnkowych. Potrafi gotować w dobrze wyposażonej kuchni ze średniej klasy sprzętem, jak i w warunkach polowych, mając do dyspozycji tylko dużą głęboką patelnię, trochę drewna i ognisko. Dziewczyna potrafi odtwarzać smaki i improwizować. Ma czułe kubki smakowe, intuicję kucharską i dobrą rękę do dań.

Podstawy alchemii (gotowanie)

Wie jak wpleść w swoje dania nieco wiedzy z zielarstwa i alchemii, by jej dania poza nasyceniem głodu, nasyciły również jedzącego czasowym efektem pozytywnym (boon), bez zepsucia smaku dania. Na ten moment potrafi stworzyć:

-uniwersalną przyprawę w płynie do zup, która poprawia percepcję (nieco lepsze widzenie w ciemności, lekkie wytężenie wzroku, szybszy powrót do siebie po oślepieniu)

-marynatę do mięsa, które potem po spożyciu zwiększy wydolność mięśni (siła, szybkość, wytrzymałość)

-bulion, który niweluje nieco skutki zatruć i przyspiesza regenerację ran.

Wszystko działa po upływie 5 minut od posiłku na czas od 20 minut do godziny (zależnie od porcji i natężenia).

Miksologia

Za barem pracuje już prawie 3 lata. Zna się na różnych alkoholach (głównie tanich), potrafi skomponować różnego rodzaju ciekawe drinki, a do lania piwa ma pewną rękę - zawsze naleje tyle piany ile trzeba. Wie w jakiej temperaturze co podawać i jak mieszać, żeby nie wyszła mamałyga brzydkiego koloru. Podoba jej się, jak jest ładnie, więc potrafi też ślicznie od święta przystrajać szklanki. Nie pije za dużo alkoholu, więc opracowała kilka smacznych budżetowych bezalkoholowych drinków.

Pierwsza pomoc

Bardzo pragnęła być pielęgniarką. Zadawała mnóstwo pytań wędrownym lekarzom, próbowała nawet odbyć termin u lokalnego medyka, ale jej rodziny nie było stać na to, by posłać ją na normalne długotrwałe nauki. Niemniej, tym czego się nauczyła, Gia dzieli się do tej pory. Wie co robić, gdy chorego nęka przeziębienie, co jak są oparzenia, omdlenia, jak zatamować krwawienie i z czego zrobić bandaż. Od deski do deski zapamiętała każdy rozdział książki jaką udało jej się zakupić na temat pierwszej pomocy.

Magiczne

Nauka magii jest dość kosztowna, a wielodzietna rodzina Gii nie mogła sobie pozwolić na posyłanie jej na nauki - zresztą, rolą dzieci docelowo miało być przejęcie gospodarstwa, a nie pokazy magiczne. Dlatego magia manifestowana przez Gię jest dość... intuicyjna, nieoszlifowana, wymagałaby treningu, wyczucia, wytłumaczenia. Jedyne co potrafi z niej utkać to użytkowe aury związane z żywiołami, które może manifestować wokół siebie lub przenieść na konkretną osobę lub przedmiot.


Żywioł Nazwa Opis
Aura korzystnego wiatru

Poprawiająca koordynację i szybkość ruchu aura skupiona na najbliższym otoczeniu Gii bądź jednym wybranym celu. Pozwala uniknąć lecącego talerza lub nie poślizgnąć się na mokrej podłodze. Manifestuje się w postaci delikatnego rozmycia podczas ruchów.

Aura przyjemnego ciepełka

Aura zwiększa nieco temperaturę powietrza wokół Gii, dzięki czemu wychodząc bez kurtki z Gią na spacer w chłodniejszy dzień szansa na przeziębienie spada. Aura może być skupiona również na jednym wybranym obiekcie dotykanym lub wskazywanym przez Gię, np. garnku, by rozgrzał się i podgrzał jedzenie w nim znajdujące się, jak nie ma możliwości położenia go nad ogniem. Manifestuje się w postaci czerwonawej ledwie dostrzegalnej poświaty.

Aura przyjemnego chłodku

Aura zmniejsza nieco powietrza wokół Gii, dzięki czemu wychodząc z Gią na spacer w upalny dzień jest przyjemniej niż bez niej. Aura może być skupiona również na jednym wybranym obiekcie dotykanym lub wskazywanym przez Gię, np. szklance, by zmroził się i schłodził napój znajdujący się w nim, jak na podorędziu nie ma lodu. Manifestuje się w postaci lekko niebieskawej ledwie dostrzegalnej poświaty.

Aura niewzruszonego głazu

Kamienna aura poprawiająca stabilność i nakładająca efekt słabej egidy na wybraną osobę lub otoczenie Gii. Pozwoli nie wywrócić się podczas przyjęcia szarży na tarczę, ochroni przed nadlatującym talerzem, ale przed pociskiem z karabinu już nie w pełni. Manifestuje się w postaci szarawej ledwie dostrzegalnej poświaty.

Ciekawostki

  • Jej imię i zdrobnienie czyta się przez dż (Dżiowanna, Dżija)
  • Connie nazywa ją Małą Gi albo małą Gi-gi, nawet teraz gdy Gia jest dorosłą dziewczyną i to wysoką. Gia już się z tym pogodziła. Ma tylko nadzieję, że nikt tego nie podłapie...
  • Wracając do Connie, Connie bardzo chce chronić Gię przed całym złem świata i mimo upływu lat (oraz nieobecności) dalej traktuje Gię jak swoją małą siostrzyczkę. Gia uważa z kolei swoją starszą siostrę za tak-jakby bohaterkę i bardzo cieszy się, że Connie wyszła na prostą, chociaż martwi się jej walkami. Są w częstym kontakcie.
  • Uwielbia czytać książki. Zazwyczaj czyta co-się-nawinie, a więc małoambitne powieści obyczajowe i książki kucharskie, ale bardzo chciałaby umieć studiować księgi magiczne i alchemiczne.
  • Kiedyś chciała zostać zaklinaczką, ale nie znalazła nauczyciela który pomógłby jej się wdrożyć bardziej w magię i jej arkana. Zresztą, nigdy nie obciążyłaby rodziny tak wielkim wydatkiem jak jej kształcenie, dlatego sama stara się odłożyć na naukę czegoś co mogłoby być dla niej jakimś półśrodkiem. Może zaklinania łyżki by sama mieszała w garze? Albo miotły by zamiotła? Albo świeczki by sama lewitowała w powietrzu? To są małe marzenia Gii.
  • Kiedyś chciała zostać pielęgniarką. Niestety lokalny lekarz nie wziął jej na termin, bo wybrał zapewne za odpowiednią opłatą syna sołtysa Claypool na swojego ucznia i sukcesora. Zresztą, trzeba było pomagać w obejściu, "a nie", cytując tatę Gii. Gia posiada jednak jedną książkę o pierwszej pomocy, której wyuczyła się na blachę.
  • Kiedyś chciała zostać alchemiczką i zielarką. Niestety reagenty są bardzo drogie, książki jeszcze droższe , lasy z ciekawymi ziołami bardzo niebezpieczne dla kogoś takiego jak ona, a eksperymentowanie na byle czym nie sprawi, że uda się dostać na termin do aptekarza czy dołożyć do budżetu rodzinnego. Gia dostała od Connie jednak jedną książkę na temat alchemii, z której zaczerpnęła inspiracje do trzech receptur.
  • Udało jej się złapać zatrudnienie w dwóch karczmach zaprzyjaźnionych z Ligą - w Przystani i w Północnej Bryzie. OOC - mogę założyć, że tam gdzie zbierzemy się na spontan, tam Gia ma akurat zmianę.

Formularz rekrutacyjny

Imię i nazwisko: Giovanna Lucia Augustina del Brando

Wiek: 18

Rasa: Człowiek

Płeć: Kobieta

Powiązane organizacje: Brak

Umiejętności związane z walką: Mistrz szermierki

Umiejętności niezwiązane z walką: Praca w gospodzie - gotowanie (opcjonalnie: wplatanie alchemii w posiłki), zdolności komunikacyjne, miksologia; pierwsza pomoc

Powód dołączenia do Ligi Sześciu Filarów: rozwój, praca, zmiana

Adres korespondencyjny: Przystań, pokój 13

Osoba rekrutująca: Dan Ian Oscar

— Formularz spisany podczas dołączania do gildii fabularnie, 14 Latorośli 1337.


Plotki

Znasz jakąś? Dopisz ją!