Melody Falk

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Melody Falk
Rasa

Człowiek

Płeć

Kobieta

Data urodzenia

25 lat. Urodzona 17 dnia sezonu Zefira 1305 AE

Klasa

Mesmer

Miejsce pobytu

Wioska w Kessex Hills

Rola w Lidze

Towarzyszka

Źródło zarobku

Była kurierem, a potem kierownikiem perfumerii

Podobno weszła w posiadanie niemałej fortuny, lecz mało kto to wie

Filar

Filar Opieki

Rodzina


... I cała reszta Rodu Pusshunterów

Status postaci

Alternatywna

Zwykły motyw muzyczny

Motyw muzyczny po udziale w kampanii Shadows in Tyria


Wygląd

Melody to dość wysoka i zgrabna blondynka. Jest odpowiednio umięśniona z powodu swoich wymagających treningów oraz faktu noszenia ciężkiego pancerza, w którym porusza się jakby był lekką zbroją. Nie zatraciła jednak kobiecych krągłości - ma wciąż wyraźnie zarysowaną talię, ładną pupę i wcale nie tak mały biust. Ubiera jasną pełną zbroję jeżeli ma przed sobą perspektywę walki w pierwszej lub drugiej linii. Jeżeli nie zanosi się na walkę, najczęściej kobietę można zobaczyć w czymś obcisłym i dopasowanym, chętnie wskakuje w gorsety. W domu nosi bardzo luźne i wygodne ubrania, czasem ubiera nawet koszulki Jamesa. Jeżeli nie ma przed sobą perspektywy walki, często chodzi w szpilkach, bo uważa je za swoje najstabilniejsze buty. Kto wie, może jest tak faktycznie, bowiem nie złamała jeszcze nigdy, na żadnej misji z ligą obcasa. Długie za łopatki włosy czesze w bardzo ładnego i wygodnego koka lub warkocz, gdy musi ubrać hełm. Jej prawe oko jest blado zielone, lewe z kolei fioletowe. Jej nosek jest niewielki, zgrabny i prosty, leciutko zadarty. Ma pełne wargi, zazwyczaj muśnięte nawilżającymi specyfikami, nadającymi im bardziej zdrowego kolorytu. Poza tym Melody nie maluje się prawie wcale, chyba, że wymaga tego okazja. Bardzo docenia zapach perfum, aktualnie używa perfum o delikatnym i kobiecym zapachu kwiatów wiśni. Warto nadmienić, że na lewym biodrze ma wytatuowaną nutkę - ósemkę.

Charakter

Jej charakter bardzo się zmienił pod wpływem wydarzeń, które ją spotkały. Gdy dołączała do Ligi, była to ciepła, wesoła, trochę głupiutka i naiwna życzliwa, bardzo emocjonalna gaduła oraz fajtłapa. W dnia, w którym przywdziała zbroję, schowała prawie wszystko to co ją wyróżniało w tłumie pod grubą skorupą, stając się kompletnie inną osobą - oschłą, zdeterminowaną, poważną, upartą, bezczelną realistką. Bywała brutalna, agresywna i zaciekła, szczególnie podczas walki, lecz nigdy nie rezygnowała z defensywy. Stała się bardzo odważna - nie boi się wrogów, nie boi się wyjść im na przeciw w pierwszej linii. Stara się myśleć taktycznie, nauczyła się cierpliwości. Jeżeli wyrobi sobie o czymś lub o kimś opinię, nie zmieni jej łatwo. Nienawidzi równie mocno, jak kocha, ale nie przywiązuje się już do wielu osób. Stara się dbać o to, by więzi jej nie zaślepiały - gdy tylko zrozumiała, że budowanie przyjaźni i relacji, a szczególnie dbanie o nie, nie jest dla niej priorytetem, zmieniła filar. Zbyt wiele miała na swoich barkach, zbyt wiele wycierpiała, zbyt wiele rzeczy zepsuła i zrobiła, zbyt wiele stresów przeżyła, by móc wciąż pozostać tą samą Melody co kiedyś.

Pobyt na wsi pozwolił jej się uspokoić i odkryć w sobie cechy, o jakich zapomniała i o których nawet nie wiedziała. Nauczyła się łagodności i wyrozumiałości wobec innych, szczególnie słabszych. Zrozumiała, że powoli zaczynała traktować wszystkich wokół jak przeszkody. Przypomniała sobie jak to jest być słabym i jak to jest naprawdę martwić się o innych, a nie tylko o siebie i swojego męża. Poznała cenę bezpodstawnego gniewu i gorycz porażki, co utemperowało jej psujący się wcześniej charakter. Udało jej odkryć w sobie ogromne pokłady cierpliwości do tego, by pokazywać innym jak mają bronić siebie i swoje domy. Ze zdziwieniem zobaczyła w sobie nauczycielkę, a co więcej - ponownie w lustrze zobaczyła osobę z nadzieją i chęcią do powrotu do poprzedniego stylu życia. Odrobinę zgorzkniałą, zgryźliwą i zmęczoną, ale wciąż optymistkę.

Umiejętności magiczne


◄ Klon ► (Średni poziom zaawansowania) - Mel potrafi stworzyć swoją kopię - lustrzane odbicie - ma ono niewielki wpływ na rzeczywistość i wytrzymałość kartonu. Klony nie są zbyt trudne do przywołania jednak mesmerka zazwyczaj przywołuje jednego. Potrafi zakląć klona by rozproszył lub oślepił wroga przy rozbiciu. Zazwyczaj używany dla zmylenia przeciwników.

◄ Fantazm ► (Średni poziom zaawansowana) - Fantazm jest użyteczny - potrafi coś złapać, chwycić, kogoś podtrzymać, kogoś zdzielić pięścią lub bronią w nos. W danym momencie może być przywołany tylko jeden fantazm. Zazwyczaj przywoływany z tarczą i umiejętnością stworzenia bariery.

Dodatkowa sztuczka: Zamiana miejscami - Gwałtowna zamiana miejscami z klonem lub fantazmem. Proces szybki, pozwala jej przenieść się w inne miejsce. Klon lub fantazm po zamianie nie rozbija się i może być użyty przez mesmerkę do innego celu.

Dodatkowa sztuczka: Interwencja - Melody tworzy klona lub fantazma, który łapie wybranego sojusznika. Jeżeli sojusznik go nie odtrąci, Menja zamieni się miejscem z sojusznikiem. Mesmerka jest w stanie w ten sposób uchronić sojusznika przed ciosem wroga, przyjmując go na swoją tarczę lub zbroję.


◄ Iluzje ► (Bardzo wysoki poziom zaawansowania) - To główna dziedzina jej magii. Melody potrafi długo utrzymywać zaawansowane iluzje wizualne. Umie utkać dosłownie każdy obraz, ale nie jest on materialny - to znaczy, że po zderzeniu z iluzją muru przechodzi się przez nią równie łatwo jak przez powietrze. Nakłada iluzję na samą siebie i sojuszników. Potrafi przekształcać swoje iluzje - efektownie je rozpraszać albo nawet animować. Menja potrafi też wykonać proste iluzje dźwięku (lub jego braku).


Dodatkowe informacje: Menja najczęściej używa iluzji po to, aby skłonić przeciwników do ucieczki, przerazić lub oślepić. Melody aktywnie korzysta z nich podczas walki. Doskonaliła swoje umiejętności z zakresu iluzji przez prawie 20 lat, dlatego jest tak biegła w tej sztuce.


◄ Studnie ► (niski stopień zaawansowania) - Melody potrafi wpłynąć na przepływ czasu w określonym obszarze tworząc tzw. Studnię Zapomnienia. Przeciwnik (lub sojusznik) w niej się znajdujący przez 3 sekundy zapomina, co właśnie miał zrobić, więc zapomina też o tym, aby wyjść ze studni.


Dodatkowe informacje:  : Kiedyś Menja potrafiła stworzyć studnię tylko pod wpływem silnych emocji. Przebrnęła przez kilka książek z biblioteki Priory, jednak wciąż niewiele wiadomo o chronomagii, mimo to trochę jej te naukowe pisma pomogły. Gdy w końcu się uspokoiła i odstresowała, zaczęła zdecydowanie lepiej kontrolować tę energię. Nowe ostrze oraz obręcz fraktalowa pomagają jej kontrolować magię. Obecnie Melody próbuje dopracować zaklęcie, by nie działało na sojuszników.


◄ Chronomagia - defensywa ► (Wysoki stopień zaawansowania) - Mesmerka przelewa chronomagię w tarczę lub miecz, a czasem nawet w pancerz by je wzmocnić lub zmniejszyć impet przyjmowanych uderzeń. Swoją magię potrafi także uformować w barierę-kopułę lub barierę-ścianę, które również potrafi wzmocnić swoją magią.


Dodatkowe informacje: Melody potrafi rozproszyć zaklęcie wzmocnienia w postaci oślepiającego błysku, zamroczenia, ogłuszenia, odrzucenia albo sparaliżować wroga na 2 sekundy.


◄ Mignięcie ► (Średni poziom zaawansowania) - Melody po powrocie z Shadow's Realm zdała sobie sprawę z tego, że bez możliwości płynnego przemieszczania się po polu bitwy jest bezużyteczna. Z uwagi na to, że wcześniej opanowała umiejętność zamiany miejscem z klonem, nauka standardowego mignięcia na niewielką odległość, stosowanego przez każdego szanującego się mesmera była tylko i wyłącznie formalnością. Melody potrafi wykonać do 3 mignięć bez odpoczynku.

Umiejętności niemagiczne

  • Dzięki swoim rodzicom jest dobrze wyedukowana. Nauczono ją podstaw ekonomii, bardzo interesowała się również psychologią i psychiatrią. Nie czyni to jednak eksperta z niej w żadnej z tych dziedzin, jednak Mel potrafi sprawnie liczyć, bardzo szybko czyta, jest bardzo czujna przy podpisywaniu jakichkolwiek umów i ciężko ją oszukać, a gdy ktoś tylko spróbuje...
  • Choć na to nie wygląda, bardzo często obserwuje zachowanie innych i analizuje je, często wypatrując oznak zdenerwowania, towarzyszącym kłamstwom i niedopowiedzeniom. Melody nie da się łatwo zwieść - lekkie drżenie rąk, nerwowe uciekanie wzrokiem, napięte mięśnie twarzy... Wszystko to jest przez nią wyłapywane. Zawsze gdy się w kogoś wgapia poszukując takich oznak ma wyjątkowo przenikliwe i trochę chłodne spojrzenie. Straciła jednak wprawę, ponieważ rzadko kiedy ma okazję się sprawdzić.
  • Naprawdę kreatywna i dość inteligentna, co między innymi widać po jej iluzjach, a także po samej rozmowie. Lubi analizować i planować, ale lubi też dużo mówić, nie zawsze pokazując tą swoją inteligencję. Nie chce być obarczona czymś, czego by nie udźwignęła, jak na przykład dowodzenie.
  • Potrafi pływać, wspinać się na drzewa i po skałach, wyszukiwać szybko kryjówki. Nie boi się ubrudzić.
  • Potrafi walczyć pistoletem, łopatą, patelnią, strzela nawet z Werdyktu swojego męża. Nosiła przy sobie też wyrzutnię sieci. Jej główne bronie to miecz jednoręczny z tarczą.
  • Posługuje się bardzo dobrze mieczem jak na swój staż. Przygoda z ostrzami zaczęła się, gdy była dzieckiem i miała kilka lekcji z jakimś mistrzem fechtunku, bo to było modne, kontynuowana była podczas małych sparingów dla zabawy z członkami rodziny przede wszystkim od strony ojca, później Mel nosiła miecz i pistolet gdy była kurierem, a ostatecznie porządnie za treningi wzięła się w Harathi, trenując wszelakie cięcia z kukłami i niektórymi strażnikami po cichu. Kilka sezonów była trenowana przez Lockeya. Dużo robiła też sama, ponadto przejawiała niezwykły potencjał do posługiwania się oraz walki z tarczą. Przełom nastąpił, gdy przypadkiem dzięki Zommorosowi w Lwich Wrotach weszła w posiadanie nowego oręża i gdy zdobyła swoją obręcz fraktalową z możliwością zmieniania się w tarczę. Wplata coraz więcej magii w fechtunek, dzięki czemu stała się zdecydowanie groźniejszym przeciwnikiem na polu bitwy.
  • Nosi ciężką, ale dopasowaną zbroję. Przyzwyczaiła się do jej ciężaru, jest się w stanie poruszać w niej niemalże tak szybko jak w lekkim pancerzu.

Słabe strony

  • Technologia
  • Dyplomacja
  • Walka bez broni i magii
  • Strach przed duchami, ciemnością oraz przed tym, że coś stanie się jej mężowi
  • Mantry Mesmera
  • Sygnety Mesmera
  • Portale Mesmerów
  • Leczenie magiczne
  • Medycyna
  • Gotowanie
  • Walka na dystans

Ekwipunek

Z mieczem i tarczą
Miecz o złotej rękojeści - oryginalna pamiątka z domu rodzinnego wraz z pistoletem i starym zegarkiem babci wpadła jej do "leża" Zommorosa - djinna siedzącego w studni w Lwich Wrotach. Djnn docenił wartość daru i nagrodził kobietę nowym orężem. Ostrze broni jest wykonane z twardego i ciężkiego do zarysowania i wyszczerbienia kryształu. Zakończona klepsydrą rękojeść jest ze złota - tkwi w niej dziwny zegarek w świetlistej obręczy który odmierza czas tylko, gdy płynie przez niego magia. Doskonale przewodzi i współgra z magią mesmerki. Jest wytrzymały i w rękach tarczowniczki stanowi bardzo zabójcze narzędzie
Obręcz Fractalowa - Melody nosi ją, by ustabilizować swoją magię oraz jej przepływ. Jej obręcz, po przelaniu w nią magii przekształca się w tarczę, która jest nieodłączną towarzyszką Melody. Tarcza doskonale przewodzi i chłonie magię mesmerki, a także z powodzeniem jest używana do zwykłego i magicznego blokowania ataków.
Plastry - Menja posiada plastry w trzech wariantach, zawsze po 2-3 sztuki. Pierwszy wariant to plastry mordremothowe z nadrukiem zielonego smoka - plastry te pachną silnie ziołowo i potrafią przyspieszyć nieco regenerację rany. Kolejne są jormagowe - chłodzące, dobre na oparzenia i obtarcia. Ostatnie są primordusowe - rozgrzewają. Wszystkie plastry kupowane są od pewnego znajomego Menji i są przejawem antysmoczej propagandy - każdy ze smoków ma głupią minę, zeza i durny tekst obok łba.
Bransoleta z lokalizatorem - odzyskana od skrittów które kiedyś były królikami doświadczalnymi mniej znanego asurańskiego krewe, pozwala na określenie pozycji noszącego względem najbliższego Drogowskazu. Menja wraz z Jamesem noszą takie by dać sobie informację w razie gdyby James znów miał problem z Drogowskazem i wyrzuciłoby go gdzieś, gdzie potrzebna będzie pomoc. Jeżeli w okolicy nie ma żadnego Drogowskazu, bransoleta nie jest w stanie podać lokalizacji.
Wisiorek podarowany przez Aurrę - wisiorek z przywieszką w kształcie rybki został podarowany Menji podczas urodzin Jamesa. James ma podobny, tylko że przywieszka jest w kształcie karabinu. Cechą charakterystyczną obu wisiorków jest to, że gdy zaczynają się zbliżać do siebie, emanują ciepłem. W ramach prezentu ślubnego Aurra sprezentowała jeszcze parze holograficzną tablicę, która jest w stanie pokazać na holomapie miejsce, w którym znajduje się drugi wisiorek z pary - w wisiorkach są po prostu lokalizatory połączone z tablicą.
Opaska zaciskowa - nieodłączna towarzyszka każdego inżyniera znalazła również miejsce dla siebie w kieszeni Menji. Kiedy trzeba coś spiąć, kogoś do czegoś przykuć, związać... Te arcydzieło spełnia swoje zadanie. Wykonana jest z metalu.
Wsuwka do włosów - nieodłączna towarzyszka każdej panny. Wsuwką można spiąć część włosów, pogrzebać w zamku jak wytrychem, gdy ktoś potrafi, albo nawet wbić komuś w oko. Wsuwki nie trzeba przedstawiać, bo jaka wsuwka jest, to chyba każdy wie. A Menja wsuwek ma dużo.
Nieuszkadzające-nikogo-trwale granaty - Menja nie wiedziała komu oddać, więc przygarnęła sobie trzy granaty, jakie dostała podczas jednej z misji. Posiada ich 3, każdy inny. Jeden ma robić dym, drugi ma działać jak gaz łzawiący, a trzeci ma w sobie chyba sieć, ale Melody nie jest tego pewna. Zatrzymała sobie je na specjalną okazję.

Pełna wersja historii

Melody przyszła na świat obrzydliwie bogatej arystokratycznej rodzinie parającej się również lichwą i prowadzącej liczne interesy, choć ma w sobie krew chyba najbardziej pechowego rodu Tyrii. Melody to pierwsze i jedyne dziecko Francesci Antoniny Megan Grashiny Pusshunter i Adama Johna Dahl. Od dziecka wpajano jej tajniki etykiety, a zasady savoir-vivre miała tak wyryte w pamięci, że mogła recytować je o dowolnej porze dnia i nocy. Interesowała się tym, czym chcieli rodzice - ekonomią, polityką, psychologią, miała również nauczyciela-mesmera, ponieważ jej rodzicom było wstyd z powodu jej różnokolorowych oczu i chcieli, aby nauczyła się to zakrywać. Melody za swoje kieszonkowe przekupiła go, by nauczył ją czegoś więcej - opłaciło się, nauczyła się tworzenia zaawansowanych iluzji i własnych kopii. Wyrobiła w sobie pewną charyzmę oraz opanowała sztukę perswazji, wykształcił się u niej również bardzo silny charakter i nerwy ze stali, tak niezbędne do tego, by efektywnie prowadzić interesy i nie bać się ryzykować. Oczywiście z czasem to wszystko później prawie że zanikło.

Wszystko wskazywało na to, że Melody będzie idealną kandydatką do przejęcia interesu swojego ojca jeżeli nie urodzi mu się syn, ale została wydziedziczona po wielkiej aferze związanej ze ślubem. Otóż ojciec zamierzał ją wydać za kogoś z tak zwanych "wyższych sfer" po to, aby zagwarantować sobie poważnego wspólnika - w końcu teścia lepiej nie oszukiwać. Szesnastoletnia Melody jak każda pyskata i rozpieszczona panna nie zgodziła się wyjść za obleśnego, grubego pięćdziesięciolatka, a jej ojciec nie przyjmował odmowy, więc dziewczyna uknuła plan w który wciągnęła swoją służkę - na dzień ceremonii po prostu nałożyła na służkę iluzję siebie, a sama wraz z najpotrzebniejszymi szpargałami i swoją biżuterią uciekła z domu. Prawda wyszła na jaw w trakcie wesela, gdyż Melody nie była doświadczonym mesmerem. Melody została wydziedziczona.

Dumna Melody wcale nie zamierzała wracać do domu i błagać o przebaczenie. W stolicy było bardzo niebezpiecznie, więc część majątku zakopała w Queensdale, a część spieniężyła. Nastolatka nie snuła się długo po stolicy bez zajęcia - zadbana, czyściutka i samotna była wręcz jak magnes na kłopoty. Najpierw znalazł ją ojciec, który usiłował ją jeszcze namówić na powtórkę tego nieszczęsnego ślubu, po czym, przy kolejnej odmowie oznajmił jej, że nie ma już czego szukać w domu rodzinnym i ma nie przedstawiać się nazwiskiem. Na ulicy... Spotkała ją kradzież i gwałt. Jakby tego było mało, po wszystkim pomoc zaoferował jej alfons z dzielnicy Ossan. Prowadził mniej znany dom rozpusty i potrzebował kelnerki, a jemu Melody już nie mogła odmówić.

Co mogła robić ładna i wykształcona dziewczyna w burdelu? Marnować się. Przez dwa lata dziewczyna pracowała całkiem przyzwoicie nie robiąc nic zbereźnego. Ot, bardziej rozebrana niż ubrana z twarzą zakrytą bardzo gustowną maską kursowała między barem a klientami. Czasem zdarzało jej się doradzać alfonsowi w sprawach finansowych i marketingowych, dzięki czemu burdel stawał się nieco bardziej rozpoznawalny, a dzienny zysk wzrósł o 15%. Melody bez żadnego wzoru do naśladowania przesiąknęła bardzo atmosferą tego miejsca, zupełnie zatracając poczucie tego co przystoi kobiecie, a co nie. Zależało jej na pieniądzach na własne mieszkanie, więc gdy tylko poczuła się na siłach dała sobie wytatuować lewe biodro, przefarbowała włosy na lawendowy i dołączyła do grona kurtyzan jako Muza, a maski prawie w ogóle nie zdejmowała - tajemniczość dodawała jej seksapilu, a mężczyźni lubili odkrywać tajemnice. Miał racje, bowiem różne plotki krążyły wśród stałych bywalców i każdy chciał te pogłoski sprawdzić na własne oczy, więc bywały dni, kiedy Muza nie opuszczała w ogóle sypialni - wielu płaciło duże sumy by zobaczyć, czy naprawdę jest tak śliczna jak mówią, czy jej oczy są zielone czy bardziej fioletowe, czy jej tatuaż to jedna nutka czy może cała ich gama, a jak tam to jaki to utwór. Klientów bardzo interesowała odpowiedź na pytanie, czy naprawdę jest tylko jedna Muza, bo niektórzy mówili, że widzieli dwie naraz.

Paradoksalnie dzięki tej otoczce tajemnicy udało jej się wyrwać z burdelu. Pewnego dnia tajemnicę Muzy postanowiły odkryć naraz dwie bardzo znaczące osobistości - jej ojciec i stryj. Melody skorzystała z okazji i zaproponowała im układ - milczenie za luksusowe mieszkanie w dzielnicy Salma. W końcu wieść o tym, że córka szanownego pana Dahl się puszcza za pieniądze wywołałaby niemały skandal, podobnie jak wieść o tym, że panowie Dahl chodzą do burdelu, nie wspominając o tym, że mieli zamiar wynająć sobie Melody, która, choć wydziedziczona, wciąż jest z ich krwi. Postąpiła chamsko, ale nie miała innego wyboru, burdel źle oddziaływał na jej postrzeganie tego co jest uczciwe, a co nie jest.

W każdym bądź razie panowie Dahl nawet nie próbowali się targować. Mieszkanie zostało kupione, a Melody znalazła pracę jako kurier Kompani Czarnego Lwa i zaczęła się przedstawiać zlepkiem wszystkich trzech imion - Menja. Pracowała tam dwa lata i zobaczyła kawał świata. Podczas jednej ze swoich podróży poznała Jamesa. Na początku traktowała mężczyznę jako źródło rozrywki, ale pozwoliła mu u siebie zamieszkać. Powoli zaczęło jej się wszystko w głowie układać. W jednym momencie odnalazła trzech swoich kuzynów z rodziny od strony matki w jednym miejscu. Tylko oni oraz James wiedzą, że po ucieczce z domu pracowała w burdelu. Gdy dotarła do niej wieść, że jej ojciec dostał rozległego udaru i zaczął poruszać się na wózku dotarło do niej, jak kruche jest życie. Zapragnęła się w końcu ustabilizować - zaczęła od zmiany pracy, w czym pomogła jej Mimetka - koleżanka jej kuzynów i chłopaka z bractwa. Mimi zaoferowała jej pracę w swojej perfumerii w odpowiednim momencie i Melody przyjęła jej ofertę nie wahając się zbyt długo. To był strzał w dziesiątkę - dzięki temu udało jej znaleźć czas by pogłębić więzi z rodziną i stale widując się z Jamesem, zrozumiała że się w nim zakochała i nie wyobraża sobie bez niego życia.

Później w jej życiu sporo się działo. Najpierw dostała "w spadku" po Mim tymczasowe kierownictwo w perfumerii, odnalazła swoją matkę w Kessex, a ta zamieszkała u niej i Jamesa. W dodatku dołączyła do Ligi, gdzie przeżyła w jednym kawałku wiele przygód, zaręczyła się z Jamesem, domknęła sprawę z bandytami i przeszłością swojego partnera dzięki pomocy Ligi, zaprzyjaźniła się z Nisheerą, zakwaterowała prawie wszystkich żyjących bliskich jej Pusshunterów w swoim domu (na pewien czas), zbadała z Ligą stary dom w Kessex przepisany jej w spadku po ciotce, wyszła za Jamesa za mąż. Po ślubie przyjęła drugie nazwisko - nazwisko Jamesa i coraz częściej zaczyna się przedstawiać po prostu jako Melody Falk. Co ciekawe jednym z prezentów ślubnych jakie dostała było wycofanie wydziedziczenia przez jej ojca, zatem... Menja znów jest arystokratką, ale rzadko bywa na balach i w pałacu. Nigdy nie przykuwała dużej uwagi do swojego statusu społecznego, jednak czuła się wtedy się nieco bezpieczniej - sytuacja finansowa młodego małżeństwa była w miarę stabilna. Melody i James w ramach podróży poślubnej podróżowali trochę po Tyrii i przekazywali Lidze niektóre ogłoszenia adresowane dla najemników. Wzięła z Jamesem i Illumim udział w Turnieju Loży Wilka i gdyby nie atak cieni, niewykluczone, że zaszliby w nim daleko. Po tym wydarzeniu widząc w nich spore zagrożenie zaangażowała się w walkę z nimi i zdobywanie o nich informacji. Zaczęła trenować walkę, by móc się przed nimi skuteczniej bronić. Przez pewien okres czasu jej nauczycielem był Lockey.

Liga zaczęła angażować się w bardzo podejrzane sprawy. Melody przestała czuć się bezpiecznie i spanikowała, gdy miała już dość nerwów, negatywnych emocji, stresu, strachu o Jamesa i braku kontroli swojej magii, gdy otwierały się przed nią nowe możliwości. Po śmierci ojca odziedziczyła ogromną willę w dzielnicy Ossan, a wraz z nią niemałą fortunę. Sprzedała ten dom, oddała swojej matce swoje mieszkanie i ulotniła się wraz z mężem. Nikt nie zna ich aktualnego adresu, poza tym, że mieszkają w małej wiosce w Kessex. Mimo, że szukali spokoju nie znaleźli go tam - gdy tylko się zaaklimatyzowali, na wioskę najechały centaury. Małżeństwo wzięło jednak sprawy w swoje ręce i wyszkoliło młodych wieśniaków do walki z nimi.

Ścieżki Melody i Ligi splotły się ponownie. Gdy już się uspokoiła, a Unity zostało stworzone, wraz z Jamesem zapisała się na wyprawę w celu zniszczenia Cieni raz na zawsze. Poprosiła Locka o możliwość walki pod jego rozkazami. Nie miała zamiaru częściej niż to konieczne spotykać się z Ligą, ale okazało się, że gildia zajmuje się sprawą Marionetkarzy, którą zaczęła rozpracowywać z kuzynem Edgarem, po tym jak spalono biuro detektywistyczne w którym pracował. To i sprawa Anny oraz amuletów Ligi zatrzymały mesmerkę na dłużej przy gildii. Gdy wydawało się, że Melody staje na nogi i odzyskuje spokój, zaczyna się powoli integrować z resztą i wracać do bycia starą sobą... Dostała wezwanie z Unity do wyjścia Anomalii X naprzeciw.

Te kilkanaście dni w Shadow's Realm było najtragiczniejszym jej przeżyciem, przede wszystkim przez to, że przez Anomalię była zmuszona do podniesienia ręki na przyjaciół i to, że została przez nią oszukana i musiała walczyć z własnym mężem. Do tej pory dręczą ją koszmary, a jej osobowość znów uległa zaburzeniu. Mesmerka zniknęła z jakiegokolwiek życia publicznego i z życia gildii - pojawiła się raptem dwa razy. Praktycznie nikt jej nie widział od śmierci Adama.

Ciekawostki

♬ Jej matka jest siostrą ojca Desiliusa Juana Hose Marii Pusshuntera i Illumiego Davia Hose Marii Pusshuntera, którzy są znani członkom Ligi Sześciu Filarów, a zarazem jej bliskimi kuzynami. Nalepszy kontakt ma z kuzynem Edgarem, który podobnie jak ona jest mesmerem. Jej matka jest siostrą jego matki.

♭ James jest dla niej najważniejszą osobą w życiu.

♪ Nie jest zazdrosna o męża, choć czasem w żartach stara się stworzyć tego pozory. Jej zdaniem małżeństwo powinno być oparte na wzajemnym zaufaniu i szczerości. Jej matka mawiała, że mąż najedzony w domu, nie jada na mieście.

♭ Nie dołączyła do Bractwa, ale dołączyła do Ligi, głównie ze względu na Jamesa, Mimetkę, Illumiego i Desia.

♬ Nie lubi nadętych arystokratów. Uważa, że od pieniędzy przewraca się w głowie i dupie, ale mimo wszystko zawsze lepiej umierać w otoczeniu brylantów niż w otoczeniu krowich placków, tyle że nie można być osobą, która "sra wyżej niż siedzi"

♪ Kiedyś chciała otworzyć własny gabinet psychologiczno-psychiatryczny, ale nie korci jej otwieranie własnego biznesu, bo wie, że wtedy zeżarłby ją stres. Teraz, po tylu sezonach prowadzenia perfumerii jest uodporniona na stres związany z pracą, ale marzenia z przeszłości porzuciła.

♫ Jej ulubiony alkohole to czerwone wino i whisky

♭ Boi się duchów, ale nikt o tym nie wie.

♫ Nosi buty na obcasie, ostatnio niskim, ponieważ to dobre dla kręgosłupa. Obcas wbity w ziemię zapewnia jej też stabilność.

♬ Po tym, jak podczas walki oberwała częścią metalowej bramy z napisem "Pyre'owi Fierceshotowi - rodacy" cierpi na poważną awersję do elementalistów specjalizujących się w magnetyzmie. Same bramy również traktuje z dystansem.

♭ Na widok Oozów od powrotu z Shadow's Realm reaguje bardzo gwałtownie

Plotki

Znasz ciekawą plotkę? Napisz ją!

  • Podobno jednym z powodów, dla którego pomagała Mimetce w remoncie perfumerii była chęć zyskania u niej zniżki na perfumy. Dopiero później szczerze polubiła dziewczynę i nawet zaczęła się z nią solidaryzować, jak baba z babą. Rzuciła robotę kurierki i zaczęła pracować u Mimi w tym czystym i pachnącym świecie perfum.
  • Floriana skrycie uważa ją za piękną kobietę.
  • Lockey Uważa, że jej trening zmierza w dobrym kierunku. O ile przestanie podjadać czekoladę i chlać Wódkę z Mimetką!
  • Rihad z niej i z jej męża brał pierwszy wzór na udany związek, gdzie głupia romantyczność i miłość ponad wszystko nie wypełnia całego życia. Warto się podroczyć, pośmiać i być sobą. Melody i James są tego dobrym przykładem, takie związki są najtrwalsze.
  • W pełnej zbroi wygląda trochę jak konserwa - Roa Burzliwy
  • Zdaje się być wewnętrznie rozdarta, kiedy to dochodzi do zderzenia się dwóch szczególnie ważkich racji. Potrafi również jednak postawić na swoim, szczególnie w kwestiach które dotyczą jej męża. Na jego miejscu z pewnością wolałby oporu nie stawiać przed urobieniem pod pantofel - Humfrey
  • Tęsknię za starą Melody. Ta wydaje się za bardzo tracić wiarę w innych, jest brutalniejsza i bezwzględniejsza, nawet dla osób które nigdy nie chciały jej krzywdy. Mam nadzieję, że to chwilowe - Roa

Historie i opowiadania


caption
caption