Zaveba
| Demon z Drizzlewood | |
|---|---|
| Alternatywne Pseudonimy |
Szkarłatny Podróżnik(Kiedyś)Stara Karta Krwawy Rycerz(Za służby w Koszmarze.) |
| Charakterystyka | |
| Rasa |
Sylvari |
| Cykl |
Przebudzenie w cyklu nocy. |
| Wiek |
12 lat |
| Miejsce urodzenia |
The Grove |
| Płeć |
Mężczyzna |
| Wzrost |
181 cm |
| Waga |
70Kg |
| Grupa krwi |
- |
| Ulubiony alkohol |
Whisky z sokiem. |
| Ulubione danie |
Wszystko co ma w sobie Hydre. |
| Głos |
Próbka głosu(Głos Kira Yoshikage) |
| Status | |
| Miejsce zamieszkania |
Koszary Paktu.(Aktualnie) Fort Barona Trujących Pnączy(Kiedyś) |
| Powiązane organizacje |
Pakt(Dowódca oddziału snajperskiego) Koszmarny Dwór(Dezerter) Liga Sześciu Filarów(Kiedyś) |
| Rangi |
Rycerz Koszmarnego Dworu(Kiedyś) Towarzysz w Lidze(Kiedyś) Pakt(Kapitan oddziału) |
| Powiązania |
Farrand Humfrey - Towarzysz broni Varrus Shatterblade - Bliski znajomy(Nie posiada kontaktu) Ivan Goldhand - "Mechanik"(Nie posiada kontaktu) Jack Trevelyan - Bliski znajomy(Nie posiada kontaktu) Artem - Przyjaciel(Martwy)
|
| Filar |
- |
| Praca | |
| Zawód |
Kupiec(Kiedyś) Rycerz w Koszmarnym Dworze(Kiedyś) Najemnik(Kiedyś) Żołnierz Paktu(aktualnie) |
| Klasa |
Złodziej |
| Podklasa |
Daredevil(Poziom opanowania: Doskonały) Deadeye(Poziom opanowania: Sredni) |
| Postać | |
| Status postaci |
Główna |
♬Motyw przewodni postaci♬(klik!, lepszy klimat w czytaniu karty)
“Niegdyś nienawidziłem, teraz pozostał jedynie gorzki żal.
— Zaveba, Kapitan Oddziału Mrożne pazury
Kim jest?
Kapitan oddziału Mrożnych Pazurów, niegdyś był płatnym zabójcą, najemnikiem. Nie stronił on od łatwych pieniedzy kosztem czyjegoś zycia, zresztą dalej nie stroni, lecz teraż zamiast wykonywania zleceń, wykonuje rokazy Paktu. Jest on głównym dowódcą oddziału składającego się z 6 osób. Jest to oddział snajperski, który skupia się na cichej eleminacji nieprzyjaciół zagrazających operacji na froncie. Startował jako koszmaryta, bedąc wysoko postawiona osobą w Dworze, jeżeli chodzi o swoją kariere zawodową zołnierza, gdyż wczesniej był zwykłym kupcem. Jednak los nim tak rzucał ze posmakował zycia pod dowódctwem Barona Trujących Pnączy rozszerzając koszmar, a potem zdezertował, aby zajac się płatnymi zabójstwami. Sylvari wędrował przez długi czas szukając swojego miejsca na tym swiecie, potem dołaczył do Ligie Szesciu Filarów, dorobił się tam nieco pieniędzy i zakonczył z nimi współprace, gdyż poczuł ze to wciąz nie jego miejsce. Po kolejnych miesiącach czułaczki, Zaveba oddał się w ręce paktu, aby odpokutowac za swoje zbronie. Oczywscie oddał się prawidłowo skorumpowanym pracownikom Paktu, gdyż zamiast wylądować na szubienicy, to wylądował na froncie w Drizzelwood jako zołnierz Paktu. Zdobył tam tytuł "Demona z Drizzlewood", zabijając przy tym rekordowe 300 jednostek wroga w pierwszy miesiąc. Szybko awanasował w organizacji, zdobył pod sobą zaufany oddział, którym kieruje do dzisaj.
Charakter sylvariego jest dość specyficzny dla jego rasy. Jako koszmaryta i były zabójca na pierwszy rzut oka jego cechy charakteru przepaltają się z chłodną obojętnością oraz wrogim nastawieniem praktycznie do wszystkiego. Jednakżę, gdy bardziej się go pożna można zauwazyć pod grubą warstwą chłodnego charakteru namiastke czarnego humoru oraz dużej dawki emocji, jaką jest chciwość. W zyciu Sylvariego od zawsze były pieniąze, oraz pieniądze nim głownie rządziły. Tam gdzie pieniądze, tam i on.
Jednak jako Kapitan nie może być tez bezduszny, swoich podwładnych traktuje z odpowiednim szacunkiem, dbając o ich kondycje oraz pochwalając przy udanym zadaniu. Sam raczej stara się nie mieszać prywatnych uczuć z pracą, przez co zazwyczaj jego towarzysze broni myślą o nim ze jest osobą pozbawioną jakiejkolwiek empatii oraz samych w sobie emocji.
Wygląd
J
N
Zdolności
Wady oraz zalety
Dzień i noc, ponoć dwie przeciwności ale tworzą coś takiego jak cykl dnia. Tak samo jest z sylvarim. Posiada on taką samą ilość wad jak i zalet. Z łatwoscią można zrozumieć że jest wprawionym kupcem po jego róznorakich sztuckach podczas handlu, lecz.. również mozna stwierdzic ze jest zwykłym oszustem. Bedąc oszustą i kupcem w jednym gwarantuje mu zazwyczaj bardzo duzo szans na zarobki, oczywscie korzysta z nich kiedy tylko może stawająć się coraz to bardziej bogatym. Prócz tego ze jest miłosnikiem handlu i zabójcą jest równiez zwiadowc bardzo dobrym zwiadowcą. Zwinnym, cichym, nieuchwytnym oraz jednoczesnie zabójczym jeżęli ktoś wejdzie w jego droge.
Zalety
Wady
Ekwipunek/rzeczy w jego posiadaniu

Ekwipunek, który posiada przy sobie:
- Paczka papierosów "Redeption". Sylvari pali jedynie papierosy z tej marki, a są one tylko dostępne w Drivnity Reach. Stwierdził ze te mają idealny skład i drugich tak dobrych nigdzie nie mozna zakupić.
- Zapalniczka działająca na bazie asuriańskiego konwertera do przemiany magii w ogień.
- Naboje do pistoletu z odpowiednim kalibrem. Zawsze posiada ze sobą 15 naboi w kieszeniach.
- Odtwarzacz muzyki przypięty do tylnej czesci pasa.
- Granaty - Dymne/odłamkowe/Oślepiające, zawsze ma 2 sztuki z każdego rodzaju.
- Jedna mapa z danego regionu do którego sie wybiera.
- Jeden mocno zuzyty wytrych w kieszeni.
- Inne
Służba w Koszmarnym Dworze
Proteza
Timeline
Wierzchowce
Zaveba w świeci
Prywatny golem Zaveby Cenzor
Ciekawostki
- Ma straszne problemy z używaniem sekstantu.
- Potrafi zasnąć jedynie pod gołym niebem, gdyż z niewiadomych mu przyczyn nie potrafi zasnąć pod dachem. Wyjątkiem jest jego kryjówka.
- Praktycznie nigdy nie zdejmuje swojej maski, nawet przy paleniu papierosów traktując ją jako doskonały filtr.
- Nie znosi owadów lub owado-podobnych stworzeń.
- Do Ligi Sześciu Filarów dołączył na początku kampanii KZS.
- Jego imię zostało stworzone na podstawie imienia upadłego anioła "Zavebe".
- Pierwszy event w którym brał udział był prowadzony w Auric Basin i była to cześć serii "Żłotej Maski" stworzonej przez Glaciala.
Plotki









- "Trochę ma nierówno pod sufitem, ale widać że życie go przeciorało." - Ylva
- Brakuje mu momentami solidnej dyscypliny, co by podporządkował się i słuchał rozkazów. Nie mniej to wciąż dobry strzelec, który może razić wszystko i wszystkich, nie ujawniając swojej pozycji - Humfrey
- Mała, szczekata rozpałka do ognia. Ale spokojnie... jeszcze zdoła utemperować jego języczek. Nie istniała bowiem daglezja, która byłaby odporna na ogień! - Renneque
- "Oho, Sałaciarz wziął się za naukę wywijania kijem. Cóż...jeżeli będzie trenował z taką samą namiętnością jak oddaje się narzekaniu na wszystko i wszystkich to za jakiś czas będzie naprawdę niezły. A tak pomijając kwestię jego zdolności, to w sumie nie jest taki zły przy bliższym poznaniu. Można nawet normalnie się z nim napić."- Jack
"Czasem wciąż palnie coś bez sensu, jednak ostatnimi czasy coraz lepiej się z nim dogaduję. Mimo kilku mniejszych i większych spięć na początku, w sumie nie jestem pewien, czy w całej Lidze mogę polegać na kimś bardziej, niż na nim.""Jednak normalny był jedynie przez krótką chwilę. Jest strasznie irytujący, przy czym boi się prawdziwej konfrontacji uciekając w dogodnym dla niego momencie. Dodatkowo? Cóż... Oszukiwał Ligę na pieniądze i nawet nie potrafił tego dobrze zatuszować. Dodatkowo dziwny i nieszczery. Nie lubię go i raczej nie jestem w tym jedyny. - Varrus Shatterblade- Wojna nie z każdego zrobi mężczyznę. Nie sądzę, aby kiedykolwiek zakwitły mu jaja, żeby jak facet potrafił zmierzyć się z problemem na pięści, a nie mruczeniem za plecami jak stara dewotka. -Ryan
- "Chciwiec." - Lanval Lovestar
- "Skradł wiele żyć tylko po to by wypełnić swoją kieszeń. Tylko po to by zaznać komfortu w swoim bezcelowym życiu." -Markus var Maelius
- "Pomiędzy nami istnieje sporo różnic zdań i poglądów. Miał sporo okazji do wypięcia się na gildię i zyskanie tym samym profitów, jednak tego nie zrobił. Zdobył moje zaufanie. Mam jedynie nadzieję, że nie popełniłam tym samym błędu, który w przyszłości będzie mnie sporo kosztować." - Teena Dest
- "Dziwny, tajemniczy i nienawidzi wszystkiego, ciekawie czy siebie też? A do tego nie ma pojęcia jaka jest różnica między czterema zwykłymi literami a zgrabnymi czterema literami" - Annie Goldarrow
- "Nie wiem, czy bardziej mam ochotę go zbić biczem, ugryźć w język, skoro sam tego nie potrafi i rzucić nim o ścianę, czy może jednak zerwać z niego wszystkie te warstwy jak z cebuli i spróbować przejąć nad nim kontrolę. Gdy jest niedaleko, czuję, jakby powietrze elektryzowało się od napięcia, które mnie wybitnie bawi - nawet jak jest skończonym nudziarzem, mi przy nim nie jest nudno" - Aeshri
- Wygląda mi na profesjonalistę, a ci czasem mają tendencję do trzymania się z dala od grupy. Sprawia wrażenie enigmatycznego, szczególnie że nie ujawnia swojego oblicza. Ale pięćdziesiąt sztuk srebrnych monet za paczkę papierosów? Jako pierwsza oferta? W skrócie - niepoważny. - Rammond Windsket
- "Pyskata kupa liści nie znająca swojego miejsca w łańcuchu władzy. Ta cała nowa rasa potwornie się wywyższa... Chyba będę musiał mu pokazać co to znaczy mieć szacunek do swoich stwórców." - ???
- "Podobno bardzo lubi długie, asuriańskie uszy" - Aurora Dürerdottir
- "Był tu taki sylvari - tego wzrostu, gogle, maska, czarna kora, głupie imię... kojarzysz?"* - Brigg Havgaard (podczas dołączania do gildii)
- "Nie wiedziałem że lubuje się w Asurach, już wolałbym słuchać marudzenia Markusa niż jego pierdolenia, a i jeszcze do tego śmierdzi." - Ivan Goldhand
- "Wyjątkowo kontrowersyjny osobnik. Bywają dni, w których zastanawiam się, czemu z nami trzyma, a są też takie dni, w których naprawdę się cieszę że los nam go zesłał. Pod tą grubą warstwą zrzędliwości i pozornej nienawiści do wszystkiego co istnieje jest ktoś, kogo nie chce nam pokazać, bo to ktoś, kto przeżył coś bardzo strasznego. Staram się o tym nie zapominać" - Nisheera
- "Wiecznie, ku*wa, marudzi. Ale gdyby nie jego usposobienie samotnika, nasze zadania kończylibyśmy w o wiele trudniejszy sposób. To go usprawiedliwia". - Matt Stryker
- "Ja wiem że on nie jest zły, może zwyczajnie nie radzi sobie z samotnością. Może kogoś stracił? Tego nie wiem. Ale skoro trzyma się ligi to albo zwyczajnie nas lubi, albo nie ma nikogo innego." - Markus var Maelius
- "Przy nim bądź dokładny i nie pozwól mu podejść do siebie na wyciągnięcie ręki." - Lunaris Moonwraith
- "Trzeba przyznać, że jego bezwzględny profesjonalizm robi wrażenie. Jak tak patrzę jak walczy... chyba wolę na wszelki wypadek mieć go po swojej stronie." - Brigg Havgaard
- "Lubię go! Jest trochę... inny niż wszyscy. Cichy i zawsze skryty za tą maską, ale widziałam jego uśmiech, a to jest coś, czego nie zapomnę!" - Leillianne
- "Stwierdzam że na codzień jest normalny i całkiem znośny, ot samotnik, maruda i tyle.Ma naprawdę wiele przydatnych umiejętności ale gdy łapią go złe humory to sam zaczynam doceniać samotność"-Forest
- "Sama nie wiem... Z jednej strony niezwykle irytujący osobnik, z posturą kreująca się na tego złego, ale z drugiej jakoś się nas trzyma a jego umiejętności nie raz się przydały. Czasem idzie z nim porozmawiać na normalnym poziomie a z innej prycha na ciebie i grozi, że cię zabije. Co by nie było, liga bez jego marudzenia to już nie będzie to samo." - Annie Goldarrow
- "Być może zazwyczaj trzyma się na dystans i sporo narzeka, ale zawsze pojawia się wtedy, gdy jest taka potrzeba. Już nie jeden raz uratował moją skórę." - Jane Tampler
- "Mam wrażenie, że czasami jedynie próbuje mnie sprowokować, a czasami że faktycznie chce porozmawiać. Nie wiem tylko, jakie faktycznie są jego intencje." - Alaois
- "Typowe powiedzenia: 'Nie znoszę tego, nienawidzę tamtego, nie podoba mi się to i tamto'. Potrzebuje motywacyjnego kopa w dupsko. Ale gdy nie marudzi, to robi dobrze co do niego należy." - Selb
- "Indywidualista. Mało rozgadany, choć często negatywnie nastawiony do świata. Mimo to, dobrze się z nim pali." - Aurus
- "Jego "Nienawidzę tego, tamtego, siamtego" mógłoby zamienić "Dzień dobry" w jego słowniku. Nie podejrzewałem go jednak o to, że trzyma się danego słowa i to w najdrobniejszych kwestiach." - Selb Węglochwyt
- "Czy on naprawdę wybrał się na wyprawę między jedną a drugą armię tylko po to, aby oddać mi zapalniczkę? Rzekłbym, że jestem wzruszony." - Falkner Węgloróg
- "W sumie to za nim tęsknie. Naszej ścianie brakuje elementu dekoracyjnego którym był. Chyba musimy powiesić tam jakiś obrazek." - Wcale nie Annie
- "Lista moich personalnych idoli rośnie, a on stanowi kolejny punkt. Wiem, do kogo w podskokach pohasam, gdy będę miał szemrany interes." - Veillchen
- "Jak ufać komuś, kto cały czas kryje się w cieniu? Nie ufać. To samo tyczy się jego. Nie wierzę w to, że chce pomóc. Zbyt dobrze znam modyfikacje w jego protezie. Nie zdziwiłabym się, gdyby za jakiś czas przyszło mi stanąć z nim naprzeciwko siebie." - Avis Lainley
Znasz jakąś? Dopisz ją!

