Sevill Sierra
Wygląd

Sevill to mężczyzna raczej przeciętnego wzrostu, za to solidnej budowy ciała. Cerę ma stonowaną, w wielu miejscach naruszoną pamiątkami z nieciekawego życia. Na twarzy z lewej strony posiada paskudną bliznę przebiegającą od brwi aż po policzek, prowadzoną po powiekach, co stanowi pamiątkę po utracie oka wiele lat temu – teraz lewe oko ma szklane, co można wyłapać dosyć łatwo po przyjrzeniu się jego niezmiennej źrenicy. Zazwyczaj nosi zarost, z racji obecnego trybu życia zostawiony samopas, niewymodelowany. Włosy zaś ma czarne, układające się w naturalne, lekkie fale, choć właściciel często nosi je związane, o ile ma do dyspozycji w miarę sprawną protezę ręki. Otóż właśnie, Sevill prócz oka nie posiada również prawej ręki aż do łokcia, a w lewej posiada ubytek w postaci braku najmniejszego i serdecznego palca. Ubytki te rekompensuje protezami. O ile protezy palców nie są bardzo wymagające, tak protezę ręki wykonaną miał przez swojego dawnego znajomego inżyniera. Konstrukcja wykonana była na wzór konstruktów Scarlet, choć wykonanie pozostawiało sporo do życzenia. Kosztem wytrzymałości proteza była całkiem mobilna, choć czasem skrzypiała i zacinała się, a do tego łatwo było ją zniszczyć – a częste psucie jej i naprawianie wcale nie polepszało sytuacji. Obecnie otrzymał dosyć toporne zastępstwo za rękę i bardzo słabo ruchliwą kończynę, ale cóż się dziwić, skoro dostał ją od Seraphów chyba jedynie dla świętego spokoju. Jeśli tylko ma wybór, ubiera się na czarno, często w to, co nawinie mu się aktualnie pod rękę. Lubi kaptury, a rękawice lub mniejsze rękawiczki ma praktyczne zawsze – żeby nie straszyć nikogo protezami. Nie przepada za pokazywaniem swoich ubytków wszem i wobec, przez to i opaskę na oku nosi dosyć rzadko.
Charakter
Jego beztroskie dzieciństwo skończyło się bardzo szybko, a ciężki etap życia nauczył go, że liczyć może jedynie na siebie. Lubi kpić sobie ze służb porządkowych, czym podkopuje się jeszcze bardziej, choć gdy wywęszy gdzieś interes, jest w stanie chwilowo spotulnieć. Mimo ogólnego cwaniactwa i średnio przyjaznego nastawienia do innych, nie jest typem osoby, która nienawidzi wszystkich i wszystkiego. Ma dosyć skrzywione spojrzenie na świat i pojęcie sprawiedliwości, zemstę uznając za idealny sposób na odpłacenie się pięknym za nadobne. Przy bliższym poznaniu okazuje się, że nie jest mendą przesiąkniętą złem i występkiem do szpiku kości, a nawet, znajdując się w dosyć nowej sytuacji, stara się jakoś odnaleźć. Choć lubi cwaniaczyć, gdy ktoś ewidentnie jest do niego dobrze nastawiony, odwdzięczy się tym samym (z dodatkiem kumpelsko-flirciarskich docinek). Nie lubi pokazywać swoich słabości, szczególnie fizycznych, więc zazwyczaj prędzej namęczy się sam, nim poprosi kogoś jawnie o pomoc. Nie lubi też dziękować i niekiedy ciężko przechodzi mu to przez gardło, a ostatnio dosyć sporo okazji miał do dziękowania. Nadal za czystą abstrakcję uważa chęć otoczenia do pomocy mu, węsząc niekiedy drugie dno w tych wszystkich deklaracjach. Czy uda mu się odnaleźć w nowej rzeczywistości? Czas pokaże.
Umiejętności
Sevill to nekromanta z dużym potencjałem magicznym.. Blisko zaznajomiony z magią śmierci oraz śmiercią samą w sobie, potrafi swoją magią poznać dokładne przyczyny śmierci nieboszczyka. Dodatkowo Sevill potrafi bez większego problemu tworzyć cieniste pazury, pociski, cieniste łapy wyłaniające się z ziemi czy chmarę zielonych lokust które dezorientują i podgryzają przeciwników. Jako broni Sevill używa prostego noża lub focusa, którego rolę pełni jedna z jego protez.
Prócz magicznych umiejętności, potrafi dobrze bić się wręcz, nawet pomimo swojego częściowego kalectwa. Jest niezwykle wytrzymały na ból, oraz ma dobrą kondycję. Rzecz jasna, proteza nie jest tak sprawna jak żywa ręka. Zdarza się jej zacinać, a jej ścisk polega tylko na utrzymanie jakiegoś przedmiotu. Ciężka sprawa. Dodatkowo ma ograniczone pole widzenia przez fakt posiadania tylko jednego oka.
Wyposażenie
Obecnie ekwipunek nekromanty jest ubogi, choć z biegiem czasu najpewniej nazbiera trochę więcej rzeczy. Zazwyczaj jednak, jeśli już wybierze się na jakąś misję, ma przy sobie stały asortyment.
| Przedmiot | Opis |
|---|---|
|
Zwoje ze skóry elońskiej nasączone zapieczętowaną energią życiową gromadzoną przez nekromantę przez lata. Złamanie pieczęci pozwala nekromancie zregenerować zużytą magię. Posiada 3 takie zwoje na czarną godzinę. Dzięki nim może dłużej utrzymać formę całunu, oczywiście po złamaniu wpierw pieczęci. |
|
Sztylet używany jako przewodnik magiczny. Dodatkowo sztylet jest niewielki i pozwala bez problemu stosować masochistyczną stronę nekromanckiej magii. To właśnie za pomocą tej broni Sevill tnie swoje ciało, by wywoływać u przeciwników krwotoki czy inne nieprzyjemne efekty. |
|
Sygnet, który nosi na palcu zawiera w sobie sygnet Plagi. Sygnet Nieumarłego zaś Sevill kryje w... swoim szklanym oku. |
|
Protezy posiada obecnie trzy:
|
|
Nadajnik służący jako kontrola dla służb porządkowych. Nadajnik może nosić w dwóch wersjach - na karku niczym obrożę lub na kostce, gdzie nadajnik może skrzętnie schować przed światem. Mechanizm asurański, sam noszący nie może ustrojstwa zdjąć, gdy zostanie mu założone - przy próbach najpewniej kopnie go porządnie prądem. |
|
Skórzana, mocna i pewnie nienajtańsza kurtka, którą otrzymał w prezencie od Annie na dobry start. |
|
Prezent, dodatek do kurtki powyżej. Butelkę trzyma w barku na "ważną okazję", przecież sam do lustra pić nie będzie, prawda? |
Ciekawostki
- Zatrzymany przez służby porządkowe i pierwotnie skazany karę pozbawienia wolności. Na rozprawie oraz ogłoszeniu wyroku stawiła się Annie oraz Flo.
- Dosyć niespodziewanie został wcielony w szeregi Ligii sześciu Filarów. Dzięki temu na wnioski czwórki (no, trójki) osób zmodyfikowano jego karę. Obecnie ma obowiązek stawiać się u seraph trzy razy w tygodniu, dodatkowo pracuje w piekarni na cele społeczne, pracując na rzecz sierocińca. Może swobodnie udzielać się w Lidze, choć władze porządkowe patrzeć będą mu na dłonie ze zdwojoną czujnością - warto mieć to na uwadze.
- W aktach spraw widnieje często pod pseudonimem Rozpruwacz, pod takim samym pseudonimem znany jest wśród bandytów, piratów i innych zbirów. Pseudonim na szczęście nie ma żadnego związku z rozpruwaniem ludzi żywcem.
- Praktycznie non stop ma chrypę.
- Prawdopodobnie ma płaskostopie.

Plotki
- Perwersje ma chyba wpisaną w krew, bo w dalszym ciągu nie wiem, jak zdołał się na tyle urobić i upodlić by ktoś trzymał go na smyczy. A mimo to inaczej szczekał, kiedy postanowiłem go zawinąć - Farrand
- Gdyby nie Annie prawdopodobnie nie dostrzegłbym w nim potencjału do jakiejkolwiek współpracy. Ma to jednak swoje uzasadnienie, gdyż zdaje się, że to właśnie ona ten potencjał z niego wyciągnęła. Cieszy mnie, że ostatecznie udało się ugrać dla niego choć namiastkę wolności. Mam tylko nadzieję, że sam tego nie zaprzepaści. - Flo
- "Sprawa z nim związana, była pierwszą jaka spadła na mnie gdy zostałam opiekunką. I bardzo dużo ryzykowałam aby zaufać takiej osobie i jeszcze za nią ręczyć. Ostatecznie pomógł nam i nie zawiódł mnie. Za co jestem mu wdzięczna." - Annie Goldarrow











