"33"
Wprowadzenie
No nareszcie! Ile można było czekać na Wasze odwiedziny?! Choć ten jeden raz, przez krótką chwilę mogłem porozmawiać z jednym z Was twarzą w twarz! (No, prawie twarzą w twarz) Pewnie nikt z Was nawet nie pamięta jak to wszystko się zaczęło prawda? A początki tego wszystkiego sięgają bardzo daleko, aż do pierwszej wzmianki o Tyrii 33 i sprawy konstrukcji jotunów. Historia ta bardzo często wymienia swoich głównych bohaterów, ale są wśród Was te rodzynki, które siedzą w tym od samego początku.
Tutaj wszystko zaczęło się od kradzieży danych, których odnalezienie bardzo szybko zeszło na drugi plan, sprawiając, że gdyby nie rozbita czwarta ściana, (Nie musicie rozumieć co to znaczy) już dawno byście zapomnieli czego tak właściwie dotyczą Wasze zadania. I jak myślicie? Udało Wam się odnaleźć to, czego szukaliście? Czy poruszaliście się tylko w jednej wielkiej chaotycznej masie bez większego sensu, czy składu?

Rozdział 1 - Klejnoty ...Marcina... *Westchnięcie*
Nadal nie jestem w stanie wyjść z podziwu, jak i irytacji, że tak nazwaliście moje dzieło. Marcina? Mam wiele różnych imion, ale tak uwłaczającego jeszcze nie zdarzyło mi się słyszeć. Na Wasze szczęście, nie musieliście się przekonać o ich działaniu na własnej skórze.

Zacznijmy jednak od samego początku. Choć Wasza ostatnia współpraca z Magister Hannah Palmerston nie była przyjemna dla żadnych ze stron, ponownie połączyliście siły aby powstrzymać energię ...Marcina... *Westchnięcie* i dowiedzieć się nieco więcej o Pani Jeziora Isenfall oraz Goliacie z Maelstrom. Vikar i Eona. (Jak już udało Wam się dowiedzieć.) Dwójka nornów, która najwyraźniej bardzo mocno się kochała. Jak wyglądała ich historia? Skoro wszystko jest już skończone, raczej nikt nie pogniewa się, gdy zostaną zdradzone kulisy ich tragedii.
Ta dwójka młodych nornów planowała małżeństwo. Byli ze sobą na tyle długo by chcieć zdecydować się na ten radykalny krok. On kochał ją, ona kochała jego, a dla siebie byli w stanie zrobić dosłownie wszystko. On był kowalem, jubilerem. Ona, kochała kamienie szlachetne. Los chciał aby on natrafił na coś, czego nie powinien był zobaczyć. Dotarł gdzieś, gdzie wcześniej dotarła tylko jedna osoba. (TAK, to SPOILER, a przynajmniej podkreślenie ważnej rzeczy, o której i tak pewnie zapomnicie.) Konstrukcja Jotunów w Snowden Drifts zwana "Źródłem Jotunów" - ta sama, której energię ustabilizowaliście w wątku "Pętla". To właśnie tam dotarł. Do samej pękniętej bramy przez którą wydostało się złoże klejnotów... Marcina... *Westchnięcie* Po wielu próbach wydobycia ich, gdy w końcu udało mu się odłamać wystarczająco duże kawałki stworzył wisior oraz klamrę od pasa. Dwa przedmioty, które miały upamiętnić ich szczególny dzień.
Niestety (Dla nich) przedmioty stały się powodem ich zguby. Eona w dniu swojego ślubu utonęła w Jeziorze Isenfall. On z rozpaczy rzucił się w odmęty wulkanu Maelstrom. Tak narodziła się Pani Jeziora i Goliat. Moje jak do tej pory najwspanialsze dzieła.
Powróćmy jednak do meritum. Gdy Wy zajmowaliście się sprawą klejnotów... Marcina... *Westchnięcie* do Scholar's Cleft wtargnął zamaskowany asura, kradnąc wszystkie zgromadzone do tej pory dane odnośnie energii zamkniętej za konstrukcjami jotunów. I tak... wszystko się zaczęło. Jakie było wasze zadanie? Odzyskanie skradzionych danych.
Rozdział 2 - Śledztwo


Tak rozpoczęła się Wasza współpraca z Jerri. I szczerze powiedziawszy Wasze śledztwo było... koszmarne. Zbyt wiele razy zaprzepaszczaliście swoje szanse na znalezienie kolejnych elementów układanki, zbyt wiele razy próbowaliście pójść na skróty i zbyt wiele razy zawalaliście tam, gdzie nie powinniście. Wasze błędy i komplikacje z nimi związane dwoiły się i troiły. Długo można byłoby tutaj wymieniać. (I oczywiście nie przegapię takiej okazji)
W Scholar's Cleft znaleźliście części, które miały doprowadzić Was do ich właściciela. Jak się skończyło? Wasz "Opiekun" wylądował w więzieniu Rata Sum. Gdyby nie interwencja Arcane Eye, zapewne posiedziały tam zdecydowanie dłużej.
Musicie przyznać, że z każdym krokiem cały czas coś się komplikowało, a Wam rzucane były kłody pod nogi. Tak było z krewe Lignum. Gdy dotarliście na miejsce, w które zamówione były części, zastaliście tylko Arcane Eye i miejsce eksplozji. To właśnie tutaj podjęliście bardzo ważną decyzję. Porzuciliście współpracę z Arcane Eye na rzecz samowolki. Chyba nie ciężko przewidzieć, że coś takiego miało swoje konsekwencje. Gdy Arcane Eye zajęło się poszukiwaniami jedynego asury, który przeżył eksplozję, Wy zostaliście zmuszeni do sięgnięcia po bardziej niekonwencjonalne środki. Włamaliście się do Inquest Complex.
Plan może i dobry, wykonanie... niezbyt. Wybierając się na tak ryzykowne zadanie pamiętajcie aby następnym razem upewnić się, że nikt nie zaprzepaści Waszej szansy swoją chciwością. Gdyby nie pewien sylvari, zapewne udałoby się Wam dowiedzieć nieco więcej, a tak... zyskaliście wroga. Wroga, który nasłał na Was ogromnego golema i którego później postanowiliście uprowadzić. Wasze poszukiwania "33" ruszyły bardzo okrężną ścieżką, jednak ostatecznie dotarliście do czegoś, czego mogliście się chwycić. Kryjówki "33" w Draconis Mons.
Rozdział 3 - Tyria 33


W Draconis Mons dowiedzieliście się czym tak naprawdę zajmuje się "33". Organizacja badająca energię ley-line. W Tyrii działała już od kilku ładnych lat. Przez ten czas przewijając się za kulisami. Brama w Draconis Mons wskazywała jasno, że po drugiej stronie fraktala, do którego prowadziła odnaleźć będziecie mogli kolejne przejście. I tu... zaczęła się najciekawsza część historii, bowiem była o mnie! Przyznam szczerze, że to, co zobaczyliście nie było może szczytem moich marzeń, ale nie ma na co narzekać. W końcu dostałem, to, czego chciałem. Byłem WOLNY. Nawet nie wiecie jak potworne jest życie w zamknięciu przez cały ten czas. Można odejść od własnych zmysłów! Jedynie przyglądać się Waszej historii, temu jak łamiecie wszystkie zasady Mgieł i tworzycie swoje własne. To niepoprawne, niewłaściwe. Sam chcę tak robić. Chcę by ta cała historia była o mnie! Chcę wreszcie wyjść zza tej kotary!
Wiecie już, że nie można mnie nie doceniać. Posiadam władzę o jakiej Wam się nawet nie śniło, a która ma na Was wpływ od bardzo dawna. Co lepsze... nic nie możecie z tym zrobić. Co prawda nie odwiedziliście mnie bezpośrednio, jak Was o to prosiłem, jednak już wiem. To ja jestem tu bogiem.

Gdy dotarliście, tam gdzie mieliście przekonaliście się, że Wasze decyzje zabrały Wam sporo historii. Celem "33" było stworzenie broni. Do czego? W co była wycelowana? Do czego miała służyć?
Wersja skrócona wątku
- Praca Jerri nad teorią istnienia równoległych rzeczywistości;
- Kradzież projektu Jerri przez Shossa - założenie "33";
- Śmierć Shossa i przejęcie projektu przez Nevvi;
- Kradzież danych Durmand Priory o magii zza konstrukcji jotunów;
- Poszukiwania "33" i odrzucenie współpracy z Arcane Eye;
- Porwanie Meffu;
- Odnalezienie kryjówki "33";
- Wejście do fraktala - Tyria 33 - Tyrii zniszczonej przez magię zza konstrukcji jotunów;
- Odnalezienie i zniszczenie Magi-Geo Laseru.
W rolach głównych
Robert Blackwell - jako ten od Sanktuarium Arkany.
Jane Tampler - jako ta, która w końcu pojawiała się trochę mniej.
Topaz - jako Topaz.
Jerri - jako kronikarz
Hannah Palmerston - jako ta, której dalej nikt nie lubi.
Niger Bluefire - jako popielec o ciekawym imieniu.
Tukklip - jako ten, który chciał dobrze.
Nevvi - jako ta, która chciała niedobrze.
Meffu - jako zmacany więzień.
Trezz - jako napadnięty kupiec.
Zaveba 33 - jako ten, który już zawsze będzie nienawidził.
Roeryn 33 - jako ten bez Nisheery.
Mexx 33 - jako ten, o którym jeszcze usłyszycie.
Liliana - jako Bójka.
Aeshri - jako Bajka.
Rammond - jako Brawurek.
Markus - jako więzień.
Lome - jako pochłaniacz żelków.
Ivan - jako szajbus.
Zaveba - jako pełnoetatowa opiekunka.
Hizza - jako nudny wykładowca.
Forest - jako sługa Natury.
Matt - jako wybawca z Rata Sum.
Veikkar - jako zagubiony we fraktalach.
Aurora - jako rozwiązanie problemów wymagających użycia siły.
Arishok - jako randomowy popielec.
Nisheera - jako grotołaz.
Annie - jako wybraniec.
Brigg - jako poduszka na igły.
Podsumowanie
W tym wątku bardzo dużo przegapiliście przez podjęte przez Was decyzje (odmowa współpracy z Arcane Eye), a także zyskaliście bardzo dużo nadprogramowego materiału, także przez podjęte przez Was decyzje (porwanie Meffu). Całość śmiało można nazwać jednym wielkim chaosem, w którym niekiedy ciężko było się odnaleźć. Wątek Tyrii 33 został zakończony, jednak przed Wami jeszcze sporo chaosu.