Alaois
| Alaois | |
|---|---|
| Rasa |
Sylvari |
| Płeć |
Mężczyzna |
| Wiek |
17 dzień sezonu Latorośli 1313AE (19 lat) |
| Klasa |
Mesmer |
| Zawód |
Nieznany |
| Rola w Lidze |
Brak |
| Powiązane organizacje |
|
| Znana Rodzina |
|
| Lokacja |
Sanktuarium Arkany |
| Stan zdrowia |
Zdrowy |
| Status postaci |
NPC/Alternatywna |
| Motyw muzyczny | |
Opis Ogólny

Alaois to typ samotnika, którego przeszłość jest owiana niemałą tajemnicą. Nie jest łatwy w obyciu. Zdarza się, że wręcz emanuje z niego pesymizm oraz wszechogarniająca beznadzieja. Wydaje się nie być stabilny emocjonalnie. Stroni od większości kontaktów społecznych. Najlepiej czuje się gdy dookoła nie ma nikogo. Wyobcowany, często pogrążony w swoim własnym świecie. Czasami impulsywny. Ponad sześć lat temu współpracował razem z Robertem Blackwellem, Jane Tampler, Topaz, Mexx'em oraz Aerie w Durmand Priory. Podczas ostatniego zadania z klasztorem, gdy podjęta została próba ponownego zapieczętowania antycznej magii w Kamieniu Jotunów w Dredgehaunt Cliffs zginęła Aerie, co wstrząsnęło sylvarim. Grupa rozpadła się i od tego czasu los sylvariego pozostawał nieznany. Odnaleziony został skuty łańcuchami na bagnach Wychmiry w lesie Caledon. W kiepskim stanie fizycznym i jeszcze gorszym psychicznym został przetransportowany do Lost Precipice. Elementem, który charakteryzuje sylvariego jest czerwony motyl, który zawsze mu towarzyszy i z którym często "rozmawia". Wydaje się być dla niego jedynym i najcenniejszym przyjacielem na świecie.
Sylvari pracuje w Sanktuarium Arkany w Lost Precipice, choć nie należy to do jego ulubionych obowiązków. W większym stopniu jak do tej pory wziął udział w sprawie Bramy Jotunów - konstrukcji jotunów podobnej do tej, która przed laty odebrała życie jego ukochanej. Pomagał przy odnalezieniu fragmentu klucza na Bitterfrost Frontier, wziął udział w wyprawie na Archipelag Wysp Pierścienia Ognia w poszukiwaniu Drugiego Zwoju Seerów oraz był obecny przy otwarciu Bramy Jotunów -"Gwiazda Jotuna". Pomagał zapieczętować Kamień Jotunów w Dedrgahunt Cliffs - "33". Choć wciąż nie pogodził się ze stratą Aerie, cieszy się, że nareszcie jest bezpieczna.
Po zapieczętowaniu konstrukcji jotunów w Dredgehaunt Cliffs pod przykrywką chęci walki z Shattererem wyruszył wraz z Paktem do Jahai. Prawda jest taka, że do Elony wyruszył jedynie odzyskać z rąk Rhosiela miecz należący niegdyś do Aerie. Wraz z Ligą, którą zaangażował nie podając im żadnych informacji, odnalazł kryjówkę koszmarytów w Kournie. Gdy tylko zauważył Rhosiela, rzucił się na niego i został odcięty od reszty grupy. Spędził kilka tygodni na kourańskich bagnach, pośród swoich największych koszmarów ukazujących Aerie. Ostatecznie został odnaleziony przez Ligę i Sanktuarium. Po nabraniu sił w Gaju, pomagał w ataku na Hemlock Coil podczas wątku "Kropka nad i". To właśnie tam odebrał miecz Rhosiela, który niegdyś należał do Aerie.

Umiejętności
Alaois jest mesmerem, który specjalizuje się w magii chaosu oraz dominacji. Podczas walki polega głównie na swoich umiejętnościach walki mieczem dwuręcznym, którym posługuje się zarówno z bliska, jak i z dystansu. Choć nie zna się na tworzeniu skomplikowanych iluzji, potrafi tworzyć swoje klony oraz fantazmy z mieczami dwuręcznymi. Na raz potrafi utrzymać przy "życiu" trzy konstrukty.

Stosunek do Ligi
Nic do nich nie ma i nie darzy ich także wielką sympatią, ale choć tego nie przyzna, jest wdzięczny za pomoc z zabiciem Rhosiela i odzyskaniem miecza Aerie. Szczególną antypatią zdaje się jednak darzyć Nisheerę, która w jego mniemaniu zajęła miejsce w Sanktuarium, które niegdyś należało do jego ukochanej.
Plotki
Znasz jakąś plotkę na temat postaci? Podziel się nią!
- Niezależnie od naszych relacji jest mi go bardzo żal. Zastanawiam się, ile czasu będzie trzeba, by oczyścić jego serce z goryczy. Może zamiast w Sanktuarium Arkany, powinien szukać spokoju i ukojenia w pobliżu Matki - Nisheera
- Dla niego czas zatrzymał się w przeszłości zaślepiając go własnym bólem. Nie umie, albo i nie chce dostrzec, że najwyższa pora jednak ruszyć dalej. Mam nadzieję, że kiedyś da ten krok do przodu. Pierwszy będzie trudny, ale kolejne już o wiele łatwiejsze. - Annie Goldarrow
- Skoro lubi mapy to go nawet toleruje. - Zaveba
Historie
[1] Sanktuarium - Początek końca
[2] Omniscientia Shorts - Grief







