Connie Brando: Różnice pomiędzy wersjami

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Nie podano opisu zmian
 
(Nie pokazano 41 wersji utworzonych przez 5 użytkowników)
Linia 15: Linia 15:
! style="background:#332020;padding-left:7px;" align="left" | Znana jako
! style="background:#332020;padding-left:7px;" align="left" | Znana jako
| style="background:#332020;padding-left:5px;"|  
| style="background:#332020;padding-left:5px;"|  
Constance Brando (wg. dokumentów)
Constance Alejandra Martita del Brando (wg. dokumentów)
 
"Młoda" (w poprzednim towarzystwie)


|-
|-
! style="background:#4E2F2F;padding-left:7px;" align="left" | Data urodzenia
! style="background:#4E2F2F;padding-left:7px;" align="left" | Data urodzenia
| style="background:#4E2F2F;padding-left:5px;" |
| style="background:#4E2F2F;padding-left:5px;" |
13 Zefira 1313
{{Kalendarz|20000113}}
|-
|-
! style="background:#332020;padding-left:7px;" align="left" | Wiek
! style="background:#332020;padding-left:7px;" align="left" | Wiek
| style="background:#332020;padding-left:5px;"|  
| style="background:#332020;padding-left:5px;"|  
23 lata
{{WiekLat|20000113}}
|-
|-
! style="background:#4E2F2F;padding-left:7px;" align="left" | Profesja magiczna
! style="background:#4E2F2F;padding-left:7px;" align="left" | Profesja magiczna
Linia 34: Linia 32:
! style="background:#332020;padding-left:7px;" align="left" | Aktualne zajęcie
! style="background:#332020;padding-left:7px;" align="left" | Aktualne zajęcie
| style="background:#332020;padding-left:5px;"|  
| style="background:#332020;padding-left:5px;"|  
Walka na pięści (zarobkowo)
?


Treningi na Ligowej arenie
|-
|-
! style="background:#4E2F2F;padding-left:7px;" align="left" | Rola w Lidze
! style="background:#4E2F2F;padding-left:7px;" align="left" | Rola w Lidze
| style="background:#4E2F2F;padding-left:5px;" |  
| style="background:#4E2F2F;padding-left:5px;" |  
Rekrut
Kompan
|-
|-
! style="background:#332020;padding-left:7px;" align="left" | Filar
! style="background:#332020;padding-left:7px;" align="left" | Filar
Linia 48: Linia 45:
! style="background:#4E2F2F;padding-left:7px;" align="left" | Rodzina i powiązania
! style="background:#4E2F2F;padding-left:7px;" align="left" | Rodzina i powiązania
| style="background:#4E2F2F;padding-left:5px;" |  
| style="background:#4E2F2F;padding-left:5px;" |  
rodzina w Claypool; rodzice i ósemka rodzeństwa
rodzina w Claypool; rodzice i ósemka rodzeństwa w tym [[Gia Brando|<span style="color:white">Gia</span>]]
|-
|-
! style="background:#332020;padding-left:7px;" align="left"  | Motyw muzyczny
! style="background:#332020;padding-left:7px;" align="left"  | Motyw muzyczny
Linia 54: Linia 51:
[https://www.youtube.com/watch?v=X7pLI-JOvK4 <span style="color:white">Zwyczajny</span>]
[https://www.youtube.com/watch?v=X7pLI-JOvK4 <span style="color:white">Zwyczajny</span>]


[https://www.youtube.com/watch?v=CZcXmvhMsBU <span style="color:white">Bojowy</span>]
[https://www.youtube.com/watch?v=Kc71KZG87X4 <span style="color:white">Bojowy - zwyczajny</span>]
 
[https://www.youtube.com/watch?v=i81V92BRVRs <span style="color:white">Bojowy - zakryte oczy</span>]
|-
|-
! style="background:#4E2F2F;padding-left:7px;" align="left"  |Wzrost  
! style="background:#4E2F2F;padding-left:7px;" align="left"  |Wzrost  
Linia 62: Linia 61:
1,82m
1,82m


71kg
75kg
|-
|-
! style="background:#332020;padding-left:7px; border-radius: 0px 0px 0px 15px;" align="left"  | Status postaci
! style="background:#332020;padding-left:7px;" align="left"  | Status postaci
| style="background:#332020;padding-left:5px; border-radius: 0px 0px 15px 0px;" " |
| style="background:#332020;padding-left:5px;" " |
Alternatywna
Alternatywna
|-
! style="background:#4E2F2F;padding-left:7px; border-radius: 0px 0px 0px 15px;" align="left"  | Gracz
| style="background:#4E2F2F;padding-left:5px; border-radius: 0px 0px 15px 0px;" " |
[[Użytkowniczka:Nish|<span style="color:white">Nish</span>]]
|}
|}
 
{{Quotation| Connie Brando pod nosem (przed większym wyzwaniem) |'' Jeśli coś nie pęknie po pierwszym uderzeniu, to trzeba sprawdzić, czy pęknie przy pięćdziesiątym.''}}
=Ogólne informacje=
=Ogólne informacje=
Connie to revenantka polegająca na wsparciu Kilroya Stonekina, pięściarka i bojowniczka obecnie parająca się najemniczym fachem. Odnosi sukcesy na mniejszych arenach, a także podczas zwykłej bardziej bądź mniej zorganizowanej walki na pięści. Najbardziej docenia dobrą bijatykę, porządny trening, zimne piwo, niewymyślne jedzenie i wyluzowane towarzystwo.
Connie to revenantka. Polega na wsparciu Kilroya Stonekina i od niedawna Razaha, a także (przede wszystkim) sile własnych mięśni oraz przeszkoleniu i doświadczeniu bojowym. Należała do gildii przez kilka lat, dołączając gdy Liga była tylko gildią najemników. Mimo braku akademickiego zacięcia po zmianach nie odeszła, uznając, że jej umiejętności dalej mogą być potrzebne. Tym bardziej, że jej nowa legenda - Razah - oraz przeze wszystkim [[Gia Brando|jej siostra]] inspirują ją do szukania nowej drogi.


=Wygląd=
=Wygląd=
[[Plik:ConnieGlowne2.png|left|240px|thumb|Connie swoją posturę przypomina niską nornkę - nabita jak kleszcz i dobrze zbudowana, blizny nosi na swoim ciele jak pamiątki i trofea swojego awanturniczego życia (grafika autorstwa własnego)]]
[[Plik:ConnieGlowne2.png|left|250px|thumb|Connie swoją posturę przypomina niską nornkę - nabita jak kleszcz i dobrze zbudowana, blizny nosi na swoim ciele jak pamiątki i trofea swojego awanturniczego życia (grafika autorstwa własnego)]]
Connie jest dość wysoką (182 cm) młodą krytenką o karmelowej skórze. Dość postawna i umięśniona, najczęściej chodzi w pancerzach z elementami skórzanymi, kolczymi, a nawet płytowymi. Jej ubiór rzuca się w oczy, bowiem wszystkie części jej zbroi wyglądają, jakby należały do innego kompletu, różniąc się między sobą materiałami, z których zostały wykonane, jak i kolorem, a do tego wyglądają na regularnie naprawiane bądź "ulepszane" o dodatkowe elementy, nie zawsze najlepszej jakości.  
Connie jest dość wysoką (182 cm) młodą krytenką o karmelowej skórze. Dość postawna i umięśniona.


Ma kruczoczarne kręcone włosy, które z reguły ścina na równo z podbródkiem i zaczesuje wszystkie w górę, upinając je tak, że jej fryzura przypomina irokeza z kilkoma kosmykami opadającymi na jej czoło. Ciemna oprawa oczu i makijaż wykonany ciemnym i zielonym barwnikiem rozprowadzonym tak, by nieco "przydymił" jej powieki podkreśla kolor tęczówek Connie - jasnobrązowy, wpadający w bursztynowy. Brwi dziewczyny pasują do jej twarzy i ogólnej aparycji - są ciemne, nieco szersze z wyraźnie zarysowanym i ostrzejszym łukiem nadając jej groźniejszego wyrazu. Mocno zarysowana szersza szczęka nadaje jej twarzy lekko kwadratowy kształt, a krzywy od kilku nienajlepiej zaleczonych złamań nos i szersze ale niezbyt pełne wargi sprawiają, że Connie na pierwszy rzut oka nie sprawia wrażenia ślicznej i uroczej dwudziestolatki. Na drugi rzut oka również - jest chłopczycą, a do tego zarabiającą na chleb spuszczaniem łomotu. Widać to zarówno w jej postawie jak i chodzie, a także w manierach (bardziej ich braku). Łatwiej wyobrazić sobie Connie sprzedającą komuś lewego sierpowego czy żłopiącą piwo w tawernie i spluwającą na podłogę gęstą śliną, niż w zwiewnej sukience, częstującą się różowym makaronikiem na przyjęciu.  
Ma kruczoczarne kręcone włosy, które z reguły ścina na równo z podbródkiem i zaczesuje wszystkie w górę, upinając je tak, że jej fryzura przypomina irokeza z kilkoma kosmykami opadającymi na jej czoło. Ciemna oprawa oczu i makijaż wykonany ciemnym i zielonym barwnikiem rozprowadzonym tak, by nieco "przydymił" jej powieki podkreśla kolor tęczówek Connie - jasnobrązowy, wpadający w bursztynowy. Brwi dziewczyny pasują do jej twarzy i ogólnej aparycji - są ciemne, nieco szersze z wyraźnie zarysowanym i ostrzejszym łukiem nadając jej groźniejszego wyrazu. Mocno zarysowana szersza szczęka nadaje jej twarzy lekko kwadratowy kształt, a krzywy od kilku nienajlepiej zaleczonych złamań nos i szersze ale niezbyt pełne wargi sprawiają, że Connie na pierwszy rzut oka nie sprawia wrażenia ślicznej i uroczej dwudziestolatki. Łatwiej wyobrazić sobie Connie wykręcającą komuś rękę, niż w zwiewnej sukience, częstującą się różowym makaronikiem na przyjęciu.  


Często na jej ciele można zaobserwować siniaki albo bandaże, a niekiedy nawet opuchliznę czy podbite oko. Urazy nie są jej obce, a gdyby akurat udało się ją spotkać względnie całą, blizny mogą o tym poświadczyć. Connie bowiem ma kilka blizn, ale tylko w przedniej części ciała - jak to określa, nie szpeci jej żadne piętno tchórza. Do jej "bliźnianych trofeów" należy m.in. zagłębienie po kuli pistoletowej w lewym boku, kilka blizn po pazurach na prawym biodrze, podłużna blizna od cięcia na lewym ramieniu, dość widoczna przez kiepskie zszycie swego czasu blizna na łuku brwiowym, naderwany płatek prawego ucha czy ślady po wygojonym poparzeniu na prawym przedramieniu, które wyglądają, jakby ktoś złapał ją za przedramię rozpaloną rękawicą i przytrzymał przez chwilę. Connie nie odczuwa żadnego dyskomfortu z powodu owych blizn - wszystko wcześniej wymienione się dobrze wygoiło, tylko ślad pozostał.
Connie ma kilka blizn, ale tylko w przedniej części ciała - jak to określa, nie szpeci jej żadne piętno tchórza. Do jej "bliźnianych trofeów" należy m.in. zagłębienie po kuli pistoletowej w lewym boku, kilka blizn po pazurach na prawym biodrze, podłużna blizna od cięcia na lewym ramieniu, dość widoczna przez kiepskie zszycie swego czasu blizna na łuku brwiowym, naderwany płatek prawego ucha czy ślady po wygojonym poparzeniu na prawym przedramieniu, które wyglądają, jakby ktoś złapał ją za przedramię rozpaloną rękawicą i przytrzymał przez chwilę. Connie nie odczuwa żadnego dyskomfortu z powodu owych blizn - wszystko wcześniej wymienione się dobrze wygoiło.


Jeśli mowa o innych znakach szczególnych - Connie ma kilka tatuaży, ale kiepskiej jakości. Są to 3 kropki na dłoni między kciukiem a palcem wskazującym lewej dłoni, układające się w kształt trójkąta, a także dwa ptaki w locie (albo dwie odwrócone trójki) na prawym ramieniu, pająk z białym krzyżem na odwłoku wytatuowany na jej palcu środkowym oraz dwa prawdopodobnie kintajskie symbole na wewnętrznej stronie lewego przedramienia, które wyglądają jakby ktoś rysował je na Connie po ciemku słabym tuszem, przez co ciężko się zorientować, co mogą one oznaczać, nawet znając kintajskie pismo.
Jeśli mowa o innych znakach szczególnych - Connie ma kilka tatuaży, ale kiepskiej jakości. Są to 3 kropki na dłoni między kciukiem a palcem wskazującym lewej dłoni, układające się w kształt trójkąta, a także dwa ptaki w locie (albo dwie odwrócone trójki) na prawym ramieniu, pająk z białym krzyżem na odwłoku wytatuowany na jej palcu środkowym oraz dwa prawdopodobnie kintajskie symbole na wewnętrznej stronie lewego przedramienia, które wyglądają jakby ktoś rysował je na Connie po ciemku słabym tuszem, przez co ciężko się zorientować, co mogą one oznaczać, nawet znając kintajskie pismo.


=Charakter=
=Charakter=
...Narwana i wybuchowa. To pierwsze, co mogłoby się nasunąć osobom, które miały okazję ją obserwować z boku. Prostolinijna i spontaniczna - tak określiliby ją Ci, którzy mieli okazję się z nią lepiej poznać. Pewna siebie, uparta, zuchwała - tak powiedziałaby sama o sobie, gdyby ktoś kazał jej opisać siebie w 3 słowach. W rzeczywistości Connie jest po prostu szczeniarą, która ciągle szuka okazji by się wykazać, powalczyć, komuś lub czemuś spuścić z reguły zasłużony łomot, nie boi się niczego, nie ukrywa za bardzo niczego, a szczególnie emocji. Jest pozornie mało skomplikowaną osobą - więc większość skomplikowanych spraw lubi rozwiązywać najprościej jak się da, a najlepiej przemocą. Mimo bojowego usposobienia i nastawienia nie jest jednak żądna krwi - do tej pory jej życie polegało na pojedynkach i rewanżach, zatem w głównej mierze jej bronie i techniki służą do wykluczania z walki. Nie znaczy to, że Connie nie potrafi spuścić łomotu tak, by efekt był natychmiastowy i permanentny - zagrzewana do boju przez swój wewnętrzny głos nie boi się ubrudzić sobie rąk w słusznej sprawie. Widać po niej, że musiała być kiedyś częścią większej grupy - wśród innych nie jest milczącą i wszechwiedzącą indywidualistką, a często dzieli się spostrzeżeniami i zdarza jej się pytać innych o zdanie zanim coś zrobi. Niestety, szybko traci cierpliwość do tego stopnia, że potrafi zacząć realizować własny plan, którym jest pozorny brak planu i szarża naprzód z dziwnym okrzykiem, jak zwykł to robić jej legendarny kompan, Kilroy Stonekin. Właściwie to on aktualnie ma największy wpływ na nią i jej zachowanie - przez jego rady Connie nigdy się nie wycofuje i pakuje w walki, których nawet może nie wygrać, a do tego nie poddaje się, nawet jak widzi, że jej poczynania nie przynoszą efektu. Jeśli coś nie pęknie po pierwszym uderzeniu, może pęknie przy pięćdziesiątym - to jej motto.
Prostolinijna i spontaniczna - tak określiliby ją Ci, którzy mieli okazję się z nią lepiej poznać. Pewna siebie, uparta, zuchwała - tak powiedziałaby sama o sobie, gdyby ktoś kazał jej opisać siebie w 3 słowach.  
 
Connie jest pozornie mało skomplikowaną osobą - większość skomplikowanych spraw lubiła rozwiązywać najprościej jak się da, a najlepiej przemocą. Zagrzewana do boju przez swój wewnętrzny głos (Kilroya) nie boi się ubrudzić sobie rąk w słusznej sprawie. Connie z własnej woli prawie nigdy się nie wycofuje i jest w stanie wpakować się w walki, których nawet może nie wygrać, a do tego nie poddaje się, nawet jak widzi, że jej poczynania nie przynoszą efektu. Jeśli coś nie pęknie po pierwszym uderzeniu, to trzeba sprawdzić, czy pęknie przy pięćdziesiątym - to jej motto.  


Prywatnie Connie, choć ma problem z zachowaniem kultury, czy zapamiętywaniem imion, a nawet trzymaniem nerwów na wodzy, jest dość przyjazną i otwartą osobą. Przyjazną - nie tylko dlatego, że chętnie zaznajomi kogo trzeba ze swoimi pięściami, a otwartą nie tylko dlatego, że otwarcie wyzwie kogoś do walki. Po prawdzie, jeśli przymknie się oko na jej prosty i często wulgarny język, zniesie się jej ciągłe szukanie "guza" i jest się po tej samej stronie co ona, to naprawdę Connie da się lubić. Może jej bojowość urasta do groteskowej i przesadnej, ale ta dziewczyna ma prosty cel - stawać się coraz lepszą w spuszczaniu łomotu i pomagać innym, jeśli też dążą do tego samego. Dla niej porządny wyczerpujący trening lub świetna walka albo łomot w słusznej sprawie i zimne tanie piwko wypite pod wieczór w tawernie to sposób na udany dzień. Żyje tu i teraz, a zamiast żałować, że czegoś nie zrobiła, woli robić to na co ma ochotę i ewentualnie martwić się potem.
Prywatnie Connie, choć ma problem z zachowaniem kultury, czy zapamiętywaniem imion, a nawet trzymaniem nerwów na wodzy, jest dość przyjazną i otwartą osobą. Przyjazną - nie tylko dlatego, że chętnie zaznajomi kogo trzeba ze swoimi pięściami, a otwartą nie tylko dlatego, że otwarcie wyzwie kogoś do walki. Po prawdzie, jeśli przymknie się oko na jej prosty i często wulgarny język i jest się po tej samej stronie co ona, to naprawdę Connie da się lubić. Jest szczera, konkretna, dosadna i lojalna. Nie ma filtra - powie co jej ślina na język przyniesie. Może jej bojowość urasta do groteskowej i przesadnej, ale ta dziewczyna ma prosty cel - stawać się coraz lepszą w tym co robi no i pomagać innym. Dla niej porządny wyczerpujący trening lub świetna walka albo łomot w słusznej sprawie i zimne tanie piwko wypite pod wieczór w tawernie to sposób na udany dzień. Żyje tu i teraz, a zamiast żałować, że czegoś nie zrobiła, woli robić to na co ma ochotę i ewentualnie martwić się potem.


=Historia=
=Historia=
Constance Brando pochodzi z obrzeży Claypool. Jej rodzina para się rolnictwem i sadownictwem, zaś najwięcej ich zbiorów stanowią winogrona, których głównym nabywcą jest klasztor Eldvin w Queensdale. Choć rolnicy mają solidnego stałego klienta i często bardzo dobre zbiory, w domu nigdy się nie przelewa. Ma na to wpływ nałóg alkoholowy ojca, z którego szponów głowa rodziny nie zamierza się wyrwać. Matka Constance - gorliwa wyznawczyni Melandru i Dwayny zamiast rozwiązywać problemy i brać sprawy w swoje ręce, od zawsze wolała każdy problem powierzać "siłom wyższym", każdą prośbę pieczętując pieniędzmi, których stary jakoś nie zdąży jeszcze przepić, w ten sposób tylko pogłębiając dziurę w domowym budżecie. Co gorsza, oboje mają jeszcze ósemkę innych dzieci w wieku od 9 do 25 lat, z których większość siłą rzeczy musi im pomagać w pracy na polu już od najmłodszych lat. Zepsucie rodziny Brando widać tylko za zamkniętymi drzwiami - w miasteczku rodzina cieszy się dobrą opinią - ojciec to "dusza towarzystwa", matka to "religijny wzorzec i bardzo dobra kobieta", a dzieci w takiej ilości są są błogosławieństwem od bogów i "będą z nich ludzie, bo robotne od małego". Constance nie zamierzała zgodzić się na takie życie - buntując się jako nastolatka prędko wyfrunęła z domu rodzinnego, szukać szczęścia na własną rękę i na kilka lat słuch o niej praktycznie zaginął. Czas ten był bardzo owocny dla dziewczyny - znalazła swoje miejsce, odkryła swoją pasję - walkę na pięści, miała bardzo dobrego nauczyciela i trochę wydoroślała.  
Constance Brando pochodzi z obrzeży Claypool. Jej rodzina para się rolnictwem i sadownictwem, zaś najwięcej ich zbiorów stanowią winogrona, których głównym nabywcą jest klasztor Eldvin w Queensdale. Choć rolnicy mają solidnego stałego klienta i często bardzo dobre zbiory, w domu nigdy się nie przelewa. Ma na to wpływ nałóg alkoholowy ojca, z którego szponów głowa rodziny nie zamierza się wyrwać. Matka Constance - gorliwa wyznawczyni Melandru i Dwayny zamiast rozwiązywać problemy i brać sprawy w swoje ręce, od zawsze wolała każdy problem powierzać "siłom wyższym", każdą prośbę pieczętując pieniędzmi, których stary jakoś nie zdąży jeszcze przepić, w ten sposób tylko pogłębiając dziurę w domowym budżecie. Co gorsza, oboje mają jeszcze ósemkę innych dzieci w wieku od 13 do 29 lat, z których większość siłą rzeczy musiała im pomagać w pracy na polu już od najmłodszych lat. Zepsucie rodziny Brando widać tylko za zamkniętymi drzwiami - w miasteczku rodzina cieszy się dobrą opinią - ojciec to "dusza towarzystwa", matka to "religijny wzorzec i bardzo dobra kobieta", a dzieci w takiej ilości są są błogosławieństwem od bogów i "będą z nich ludzie, bo robotne od małego". Constance nie zamierzała zgodzić się na takie życie - buntując się jako nastolatka prędko wyfrunęła z domu rodzinnego, szukać szczęścia na własną rękę i na kilka lat słuch o niej praktycznie zaginął. Czas ten był bardzo owocny dla dziewczyny - znalazła swoje miejsce, odkryła swoją pasję - walkę na pięści, miała bardzo dobrego nauczyciela i trochę wydoroślała.  
   
   
Connie na pewno niechętnie wraca myślą, czy słowem do przeszłości, a szczególnie do domu rodzinnego, wiec trudno ją namówić na zwierzenia.
Connie na pewno niechętnie wraca myślą, czy słowem do przeszłości, a szczególnie do domu rodzinnego, wiec trudno ją namówić na zwierzenia.
Linia 95: Linia 101:
|+ class="nowrap" |
|+ class="nowrap" |
|-
|-
| Connie opuściła dom rodzinny, bowiem w bardzo młodym wieku (12 lat) wpadła "w złe towarzystwo" i zdecydowała postawić te towarzystwo wyżej niż własną rodzinę. Był to gang, działający na terenie Kessex - Brisban. Ich domeną były głównie kradzieże określonych towarów, wypuszczanie ich na czarny rynek, pożyczanie zarobionych nielegalnie pieniędzy desperatom i upominanie się o spłatę długów, a także, w późniejszym okresie - prowadzenie nielegalnej areny i nadzór nad nią. Bandyci "zaopiekowali" się nią, "wychowali" ją, także to od nich zaczerpnęła wzorce i sposoby radzenia sobie z problemami, zachowanie. Szacunek wybijała sobie pięściami, pałką czy kijem podczas sparingów lub niektórych robót, na które ją zabierali, a potem w głównej mierze przez swoje bojowe usposobienie walk na arenach. Z czasem stała się jedną z najczęściej wystawianych przez grupę "zawodniczek". Niestety wszystko co dobre się kończy i jej grupa została rozbita całkiem niedawno, a Connie została na lodzie, na szczęście dla niej bez listu gończego, zatem dziewczyna mogła zacząć od "zera". I to absolutnego zera - bez mieszkania, bez dużej ilości gotówki i bez jakiejś innej perspektywy, niż zarabianie przemocą.
| Connie opuściła dom rodzinny, bowiem w bardzo młodym wieku (12 lat) wpadła "w złe towarzystwo" i zdecydowała postawić te towarzystwo wyżej niż własną rodzinę. Był to gang, działający na terenie Kessex - Brisban. Ich domeną były głównie kradzieże określonych towarów, wypuszczanie ich na czarny rynek, pożyczanie zarobionych nielegalnie pieniędzy desperatom i upominanie się o spłatę długów, oraz w późniejszym okresie - prowadzenie nielegalnej areny i nadzór nad nią. Bandyci "zaopiekowali" się Connie, "wychowali" ją, także to od nich zaczerpnęła wzorce i sposoby radzenia sobie z problemami oraz zachowanie czy język. Szacunek wybijała sobie pięściami, pałką czy kijem podczas sparingów lub niektórych robót, na które ją zabierali, a potem w głównej mierze przez swoje bojowe usposobienie walk na arenach. Prawa ręka herszta - doświadczony przez życie revenant pomógł jej opanować magię i trenował ją, by była "najsilniejsza" i wygrywała, a Connie nieprzyzwyczajona do tak niepodzielnej uwagi i zainteresowania praktycznie zaczęła go traktować jak ojca, którego chciała uczynić najdumniejszym "tatą" w całej Tyrii, więc przykładała się do treningów i walk ponad miarę, nie odmawiając żadnemu wyzwaniu. I "oplaciło" się, Connie z czasem stała się jedną z najczęściej wystawianych przez grupę zawodniczek - ledwo skończyła 16 rok życia nieważne czy na ringu, czy w siłowaniu na rękę czy nawet w zawodach pijackich, jej banda bez mrugnięcia okiem zawsze stawiała na tę gówniarę, a to że sama się garnęła ucinało wszelkie wątpliwości. Zanim te ciągłe próby zasłużenia na pochwałę ją złamały czy wyeksploatowały, Kilroy, jej legenda na szczęście dla niej ogarnął ją na tyle, że zmieniła priorytet z uszczęśliwiania innych na uszczęśliwianie siebie, więc przynajmniej bliżej swojej 18 wiosny Connie zaczęła myśleć czasem o sobie, a nie o walce i mentorze. Zaczęła być czymś więcej niż pięściarzem, dobrze się bawić nowymi wyzwaniami i rozsądniej dobierać okazje do wykazania się tak by przez branie byle czego nie przeleciało jej koło nosa coś naprawdę świetnego czy nawet "prestiżowego".
 
Niestety grupa została rozbita pod koniec 1335 AE - zaraz po ataku Pustki. Niektórzy zaczęli sypać, a Connie została na lodzie i do tego jeszcze z problemem - na swoim koncie ma niszczenie mienia, kradzieże, rozboje, udział w nielegalnych arenach, zastraszenia i pobicia, obrót nielegalnymi substancjami, posiadanie nielegalnych substancji, znieważenie przedstawicieli prawa, pobicie przedstawicieli prawa, ucieczkę i nieumyślne spowodowanie śmierci. Za większość z tych rzeczy nie można było jej postawić zarzutów z powodu braku namacalnych dowodów, ale i tak za to, co na nią znaleziono groziła jej kilkuletnia odsiadka lub grzywna, jakiej nie zdołałaby spłacić środkami, jakimi wtedy dysponowała. Na szczęście w Lwich Wrotach można wywalczyć sobie "wolność" na arenie tak jak niegdyś Edge of Steel, więc paradoksalnie przez to za co ją zatrzymano, mianowicie przemoc i niszczenie wykaraskała się znacznie szybciej. Mogła zacząć od "zera". I to absolutnego zera - bez mieszkania, bez dużej ilości gotówki i bez jakiejś innej perspektywy, niż... dalsze zarabianie walką.  
|}
|}


Obecnie Connie regularnie poszukuje różnych wyzwań - łapie się pracy wszelakiej i wyzywa na pojedynki każdego z kim miałaby ochotę powalczyć. To dla niej najlepszy i najszybszy sposób na naukę i rozrywkę.
Jak dziewczyna ze wsi Claypool opanowała magię revenantów i nawiązała kontakt z Kilroyem?
 
{| class="wikitable mw-collapsible mw-collapsed"
|+ class="nowrap" |
|-
| Właśnie przez bandziorską akcję. Po obrobieniu jednego transportu przy podziale łupów Connie upodobała sobie jedyną błyskotkę w całej dostępnej puli - zawieszony na łańcuszku kawałek dziwnego metalu, który wydawał się być prawie nienaruszony zębem czasu. Błyskotka nie była śliczna, ale nie tylko Connie wpadła ona w oko - dziewczyna musiała sobie ją wywalczyć. Miała wtedy 14 lat i niezbyt duże doświadczenie w pojedynkach, ale udało jej się. Jej zapalczywość, postawa i werwa zwróciła uwagę prawej ręki herszta bandy, który był revenantem i w ten sposób Connie zyskała pierwszego mentora magii. Gdzie w tym wszystkim Kilroy? Okazało się, że banda obrobiła transport jakiegoś kolekcjonera antyków, a amulet, który trafił się Connie był wykonany ze stali deldrimorskiej i prawdopodobnie należał do Kilroya - lub został wykonany z czegoś co należało do tego krasnoluda, dlatego nawiązanie z nim kontaktu za sprawą amuletu, obracanego podświadomie w palcach podczas medytacji poszło jej gładko. 
 
Connie nie chwali się wszem i wobec, że zaiwaniła amulet i że uczył ją bandzior. Prędzej zdawkowo opowie o tym, że...
|}
 
To były czasy, kiedy zaczęli się pojawiać już revenanci, więc niemagiczna znudzona Connie nie miała większych problemów na jednego z nich trafić, dowiedzieć się co i jak i spróbować się nauczyć. Koniec końców gdy Connie zgodnie z zaleceniami medytowała poszukując własnej legendy, hałaśliwy i porywczy krasnolud "sam ją znalazł". Connie, która wtedy była początkującą pięściarką szybko złapała z nim wspólny język i nie potrzebowała długo dodatkowej drugiej legendy.
 
Po dołączeniu do Ligi miała już kilka nowych przeżyć z nowym towarzystwem:
* zamieszkała w Przystani w zatoce Kuang i podjęła tam normalną pracę instruktorki na arenie
* zaprzyjaźniła się z Łowcami Wyrw oraz z jednym czarodziejem z Astral Wardu. Wraz z nimi i z gildią skopała dupę niejednemu kryptisowi, a nawet obiła jednego demona wyższego - Momusa (kampania - Droga do innego świata), ale niestety nie może się tym wszem i wobec chwalić
* wyjaśniła z gildią parę mniejszych tajemnic - niespotykanej agresji zwierząt leśnych niedaleko jednego z gospodarstw w Gendarran, tajemniczych kradzieży pojazdów pod Ebonhawke i opuszczonej kryjówki Separatystów.
*wciągnęła gildię w pomoc swojej młodszej siostrze, której uczepiło się świecidełko - pierścień, w którym, jak się okazało, rezydował kryptis
*zaangażowała się w "rybackie" zlecenia [[Oinorys|Oreoreo]]
 
Udało jej się również wyciągnąć z domu rodzinnego jedną z młodszych sióstr - [[Gia Brando|Gi]], by naprawdę mogła zostać kim chce. Wspiera swoje młodsze rodzeństwo jak może wiedząc, że nie mają co liczyć na pomoc rodziców.
 
Kilka sezonów temu nawiązała kontakt z Razahem - enigmatyczną legendą, która mocno kontrastuje z Kilroyem. Jego ciekawość świata, a zarazem pewne odklejenie daje jej zupełnie nową perspektywę na codzienność.


=Umiejętności bojowe=
=Umiejętności bojowe=
Linia 104: Linia 133:
! colspan="3" style="text-align: left; background:none;" |  
! colspan="3" style="text-align: left; background:none;" |  
|-
|-
| style="vertical-align: top;" |  [[Plik:ConnieLomot.png|64px]]
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#e6e6e6" |  [[Plik:ConnieLomot.png|64px]]
| style="vertical-align: top; width:120px; padding-left:15px" | '''Walka na pięści'''
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#e6e6e6; width:120px;" | '''Walka na pięści'''
| style="vertical-align: top; padding-left:30px" | Connie jest pięściarką. Głównie walczyła z mężczyznami, więc w walce w klinczu lub w parterze z reguły przez wagę i kobiecą budowę ciała miewała problemy przeciwko cięższym przeciwnikom, dlatego jej ulubionym sposobem walki była walka w stójce. Sierpowe, proste, uderzenia z dołu, a nawet podbródkowe - jeśli nie musi, nie zadaje ciosów poniżej pasa ani kopniaków. Z reguły starała się kierować zasadą - unikaj zwarcia i uderzaj. Ma bardzo mocną gardę, świetną pracę nóg, dużą szybkość reakcji i zdolność do uników w zwarciu, podczas których często przemieszcza się w przód do przeciwnika i próbuje zakończyć akcję podbródkowym, który tymczasowo jest w stanie wyłączyć nogi przeciwnika i zapewnić jej zwycięstwo. Jest ponadprzeciętnie odporna na ból i ogłuszenia - a przynajmniej sprawia takie wrażenie, bowiem wie, jak ważne jest psucie morale przeciwnika i jego pewności siebie. Jej bokserska przeszłość to nie cały jej bagaż doświadczeń - nie każdy przeciwnik walczący bez broni jest bokserem, prędzej miesza różne sztuki walki. Przez to Connie zna różne chwyty i dźwignie, a do tego wie jak z większości z nich się wywinąć - poznała słabe punkty każdego popularniejszego "trzymania". Kiedy pięści i kopniaki nie wystarczają, Connie ma jeszcze jedną tajną broń - uderzenie z dyni, którym nie raz nie dwa wywalczyła sobie zwycięstwo. A kiedy przeciwnik na pojedynek pięściarski przynosi broń - Connie z reguły wie jak ją wytrącić albo zmusić przeciwnika do jej wypuszczenia, uderzając w odpowiednie sploty nerwów (choćby okolice nerwu pośrodkowego).
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#e6e6e6; padding-left:30px" | Connie była pięściarką. Głównie walczyła z mężczyznami, więc w walce w klinczu lub w parterze z reguły przez wagę i kobiecą budowę ciała miewała problemy przeciwko cięższym przeciwnikom, dlatego jej ulubionym sposobem walki była walka w stójce. Sierpowe, proste, uderzenia z dołu, a nawet podbródkowe - jeśli nie musi, nie zadaje ciosów poniżej pasa ani kopniaków. Z reguły starała się kierować zasadą - unikaj zwarcia i uderzaj. Ma bardzo mocną gardę, świetną pracę nóg, dużą szybkość reakcji i zdolność do uników w zwarciu, podczas których często przemieszcza się w przód do przeciwnika i próbuje zakończyć akcję podbródkowym, który tymczasowo jest w stanie wyłączyć nogi przeciwnika i zapewnić jej zwycięstwo. Jest ponadprzeciętnie odporna na ból i ogłuszenia - a przynajmniej sprawia takie wrażenie, bowiem wie, jak ważne jest psucie morale przeciwnika i jego pewności siebie. Jej bokserska przeszłość to nie cały jej bagaż doświadczeń - nie każdy przeciwnik walczący bez broni jest bokserem, prędzej miesza różne sztuki walki. Przez to Connie zna różne chwyty i dźwignie, a do tego wie jak z większości z nich się wywinąć - poznała słabe punkty każdego popularniejszego "trzymania". Kiedy pięści i kopniaki nie wystarczają, Connie ma jeszcze jedną tajną broń - uderzenie z dyni, którym nie raz nie dwa wywalczyła sobie zwycięstwo. A kiedy przeciwnik na pojedynek pięściarski przynosi broń - Connie z reguły wie jak ją wytrącić albo zmusić przeciwnika do jej wypuszczenia, uderzając w odpowiednie sploty nerwów (choćby okolice nerwu pośrodkowego).
----
|-
|-
| style="vertical-align: top;" |  [[Plik:ConniePalka.png|64px]]
| style="vertical-align: top; padding:20px; background: #f0f0f0" |  [[Plik:ConniePalka.png|64px]]
| style="vertical-align: top; padding-left:15px" | '''Pałki i maczugi'''
| style="vertical-align: top; padding:20px; background: #f0f0f0" | '''Pałki i maczugi'''
| style="vertical-align: top; padding-left:30px" | Nieczęsto zdarza się, że pięści zdadzą egzamin przeciwko przeciwnikom o większym zasięgu. Connie nauczyła się zatem walki brońmi obuchowymi, zaś do jej ulubionych należą jednoręczne pałki lub tonfy. Nie ma tu większej filozofii - Connie dosłownie potrafi kogoś solidnie spałować. Jej obecna ulubiona zdobyczna pałka to kintajska broń dodatkowo wzbogacona o moduł pozwalający czasem kogoś porazić prądem przy uderzeniu po przełączeniu przycisku.
| style="vertical-align: top; padding:20px; background: #f0f0f0; padding-left:30px" | Nieczęsto zdarza się, że pięści zdadzą egzamin przeciwko przeciwnikom o większym zasięgu. Connie nauczyła się zatem walki brońmi obuchowymi, zaś do jej ulubionych należą jednoręczne pałki lub tonfy. Nie ma tu większej filozofii - Connie dosłownie potrafi kogoś solidnie spałować. Jej obecna ulubiona zdobyczna pałka to kintajska broń dodatkowo wzbogacona o moduł pozwalający czasem kogoś porazić prądem przy uderzeniu po przełączeniu przycisku.
 
----
|-
|-
| style="vertical-align: top;" |  [[Plik:ConnieKij.png|64px]]
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#e6e6e6; " |  [[Plik:ConnieKij.png|64px]]
| style="vertical-align: top; padding-left:15px" | '''Walka kijem'''
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#e6e6e6; " | '''Walka kijem'''
| style="vertical-align: top; padding-left:30px" | Kiedy wrogów kupa, dłuższa broń jest dobrym pomysłem, przynajmniej według revenantki. Connie wybrała długi wzmocniony kij. Zapewnia jej zasięg, nie waży tak dużo, jest dobrze wyważony, a do tego ułatwia akrobacje, uniki i różne sposoby na zaskoczenie przeciwnika, a czasem można walnąć i dwóch naraz.
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#e6e6e6; padding-left:30px" | Kiedy wrogów kupa, dłuższa broń jest dobrym pomysłem, przynajmniej według revenantki. Connie wybrała długi wzmocniony kij. Zapewnia jej zasięg, nie waży tak dużo, jest dobrze wyważony, a do tego ułatwia akrobacje, uniki i różne sposoby na zaskoczenie przeciwnika, a czasem można walnąć i dwóch naraz.


Umiejętności walki kijem zawdzięcza swojemu mentorowi z dawniejszych czasów, który specjalizował się w walce tą bronią. Ów człowiek pielęgnował w swojej sztuce tradycje kintajskie, a do tego podłapał część zagrywek Daredevilli, co przekazał Connie.
Umiejętności walki kijem zawdzięcza swojemu mentorowi z dawniejszych czasów, który specjalizował się w walce tą bronią. Ów człowiek pielęgnował w swojej sztuce tradycje kintajskie, a do tego podłapał część zagrywek Daredevilli, co przekazał Connie.
|-
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#f0f0f0" |  [[Plik:ConnieLomot.png|64px]]
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#f0f0f0; width:120px;" | '''Tarcze'''
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#f0f0f0; padding-left:30px" | Connie potrafi walczyć z wykorzystaniem tarczy. Parowanie, przyjmowanie uderzeń, a nawet uderzanie tarczą nie stanowią dla niej wyzwania – dla niej tarcza to nie tylko pasywna osłona, ale przede wszystkim mobilna broń i przedłużenie jej mocnej bokserskiej gardy. Zamiast biernie zbierać ciosy, Connie wykorzystuje tarczę do zbijania ataków, wytrącania wrogów z równowagi i natychmiastowego skracania dystansu. Uderzenie rantem lub płaską powierzchnią tarczy potrafi ogłuszyć lub przewrócić nawet cięższego przeciwnika, dając jej idealną okazję do wyprowadzenia potężnego podbródkowego albo ciosu drugą ręką.
|}


----
==Mgły==
|-
Niektóre zaklęcia Connie mogą mieć inne działanie, gdy revenantka osłania swoje oczy odcinając swoje bodźce wzrokowe [[Plik:Blinded.png|20px]].  Oślepiona Connie nie jest jak dziecko we mgle - polega na Wzroku Zjawy, a także innych zmysłach i wskazówkach swojej legendy, dlatego oślepienie nie wyłącza jej z walki - ba, nawet sprawia że jest lepsza.
| style="vertical-align: top;" |  [[Plik:Revenant icon.png|64px]]
| style="vertical-align: top; padding-left:15px" | '''Magia mgieł'''
| style="vertical-align: top; padding-left:30px" | [[Plik:Revenant icon white.png|20px]] Connie może wykorzystać magię mgieł (oraz swojej legendy) do tego by wzmocnić swoje ciało tak, by uniknąć poważniejszych zwichnięć lub złamań - działa to bardziej jak amortyzacja, intuicyjna słaba '''punktowa bariera'''. Przykładowo solidna lepa przez nią sprzedana w cudzy metalowy hełm nie połamie jej palców i nadgarstka, a uderzenie z dyni - nie sprawi, że Connie sama się wyeliminuje z walki zalewając się krwią. Najczęściej jednak używa tej zdolności jako "rękawice bokserskie" - w tym przypadku gdyby coś w przypadku jej uderzenia miało pójść nie tak, Connie może osłonić swoją rękę nawet instynktownie.


[[Plik:Revenant icon white.png|20px]] Gdy w rękach dzierży broń, Connie sięgając po moc Mgieł potrafi '''wyskoczyć''' na dalszy dystans w przód i przy lądowaniu uwolnić falę energii w stożku na półtora metra przed siebie. Atak może nie tylko zadać obrażenia, ale i pozbawić na chwilę lub dłużej przeciwnika ducha walki (zastraszenie).
{|
! colspan="3" style="text-align: left; background:none;" |
|-hajjme no ippo epic
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#e6e6e6" | [[Plik:Ancient Echo.png|64px]]
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#e6e6e6; width: 120px" | '''Wzrok Zjawy'''
| style="vertical-align: top; padding:20px;  background:#e6e6e6" | Connie potrafi z pomocą swojej magii słabo wyczuwać miejsca, w których chwilę temu użyto podobnej magii lub granica między Mgłami a Tyrią jest dość cienka, choć do niedawna to drugie wydawało się jej być niemożliwe.


[[Plik:Revenant icon white.png|20px]] Magia Mgieł pozwala Connie '''wydłużyć broń''' na żądanie bez zwiększania jej wagi. Oczywiście jest to efekt chwilowy, zaś wizualnie przypomina duchowy zarys, trochę jak u innych revenantów podczas przywołania broni.
[[Plik:Blinded.png|20px]] Connie "widząc" i czując świat oraz przepływ magii (m.in. zaklęcia) jako plamy różnych barw jest w stanie kontynuować walkę. Poza walką, przy bardzo dużym skupieniu oraz medytacji jest mała szansa że uda jej skomunikować z innymi istotami z Mgieł niż jej legenda - szansa jest większa, jeśli znała osobiście poszukiwaną albo trzyma w dłoniach przedmiot należący do niej i oczywiście jeśli dana istota ma silne echo w Mgłach. Nierozpraszana żadnymi bodźcami Connie może próbować nawiązać jakąś rozmowę i [https://wiki.guildwars2.com/wiki/Legendary_Prisoner_Stance próbować uzyskać podpowiedzi]. '''Adnotacja dla MG:''' szansa na zdobycie potrzebnych informacji lub w ogóle usłyszenie odpowiedniej istoty jest niska, ale nigdy nie równa zeru; zaś porażka nie zawsze musi oznaczać ciszę - zawsze można tymczasowo "połączyć" Connie z echem innej istoty, kompletnie nieadekwatnej do sytuacji.
|}
|-
| style="vertical-align: top; padding:20px; background: #f0f0f0" |  [[Plik:Warding Rift.png|64px]]
| style="vertical-align: top; padding:20px; background: #f0f0f0" | '''Opieka Mgieł'''
| style="vertical-align: top; padding:20px;  background: #f0f0f0"| Amortyzacja albo krótkotrwała '''punktowa bariera''' służy Connie do chwilowego wzmocnienia jej ciała tak, by uniknąć poważniejszych zwichnięć lub złamań. Przykładowo solidna lepa przez nią sprzedana w cudzy metalowy hełm nie połamie jej palców i nadgarstka, a uderzenie z dyni - nie sprawi, że Connie sama się wyeliminuje z walki zalewając się krwią.


==Legenda==
[[Plik:Blinded.png|20px]] Opieka Mgieł używana jest jeszcze instynktownej i płynniej w przypadku pocisków czy zaklęć wymierzonych w Connie.  
[[Plik:Kilroy Stonekin.jpg|right|170px]]
{{Quotation| |''Gdyby spytać kogoś niezbyt obytego o opis krasnoluda, zapytany najprawdopodobniej rozrysuje słowami obraz pijanego awanturnika, pędzącego na oślep do bitwy, wykrzykującego dziwaczny okrzyk bojowy i walczącego na śmierć i życie z powodu odwiecznych uraz, niespłaconych długów lub rodowych wendet. Kilroy Stonekin jest właśnie takim "sztampowym" krasnoludem. Weteran bitew przeciwko Stone Summit i kampani w Sorrow's Furnance, Kilroy wsławił się nie tylko wśród swoich, lecz i wśród ludów północy.''}}


Jak dziewczyna ze wsi Claypool opanowała magię revenantów i nawiązała kontakt z Kilroyem?
|-
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#e6e6e6" | [[Plik:Surge of the Mists.png|64px]]
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#e6e6e6" | '''Mgielne tąpnięcie'''
| style="vertical-align: top; padding:20px;  background:#e6e6e6" | Gdy w rękach dzierży broń, Connie sięgając po moc Mgieł potrafi '''wyskoczyć''' na dalszy dystans w przód i przy lądowaniu uwolnić falę energii w stożku na półtora metra przed siebie. Atak może nie tylko zadać obrażenia, ale i pozbawić na chwilę lub dłużej przeciwnika ducha walki (zastraszenie).


{| class="wikitable mw-collapsible mw-collapsed"
|+ class="nowrap" |
|-
|-
| Właśnie przez bandziorską akcję. Po obrobieniu jednego transportu przy podziale łupów Connie upodobała sobie jedyną błyskotkę w całej dostępnej puli - zawieszony na łańcuszku kawałek dziwnego metalu, który wydawał się być prawie nienaruszony zębem czasu. Błyskotka nie była śliczna, ale nie tylko Connie wpadła ona w oko - dziewczyna musiała sobie ją wywalczyć. Miała wtedy 15 lat i niezbyt duże doświadczenie w pojedynkach, ale udało jej się. Jej zapalczywość, postawa i werwa zwróciła uwagę jednego ze świeższych członków bandy, który był revenantem i w ten sposób Connie zyskała pierwszego mentora magii. Gdzie w tym wszystkim Kilroy? Okazało się, że banda obrobiła transport jakiegoś kolekcjonera antyków, a amulet, który trafił się Connie był wykonany ze stali deldrimorskiej i prawdopodobnie należał do Kilroya - lub został wykonany z czegoś co należało do tego krasnoluda, dlatego nawiązanie z nim kontaktu za sprawą amuletu, obracanego podświadomie w palcach podczas medytacji poszło jej gładko.
| style="vertical-align: top; padding:20px; background: #f0f0f0" | [[Plik:Igniting Brand.png|64px]]
| style="vertical-align: top; padding:20px; background: #f0f0f0" | '''Tkanie Mgieł'''
| style="vertical-align: top; padding:20px;  background: #f0f0f0" | Magia Mgieł pozwala Connie '''wydłużyć broń''' na żądanie bez zwiększania jej wagi. Oczywiście jest to efekt chwilowy, zaś wizualnie przypomina duchowy zarys, trochę jak u innych revenantów podczas przywołania broni.


Connie nie chwali się wszem i wobec, że zaiwaniła amulet i że uczył ją bandzior. Prędzej zdawkowo opowie o tym, że...
[[Plik:Blinded.png|20px]] Poza przedłużeniem tego co istnieje, Connie może utkać z mgieł coś zupełnie nowego - np. ostrze kosy na końcu swojego kija, wypuścić mglisty kiścień z maczugi, a nawet utkać coś bezpośrednio na swoim ciele czy pancerzu.  
|}
|}


To były czasy, kiedy zaczęli się pojawiać już revenanci, więc niemagiczna znudzona Connie nie miała większych problemów na jednego z nich trafić, dowiedzieć się co i jak i spróbować się nauczyć. Koniec końców gdy Connie zgodnie z zaleceniami medytowała poszukując własnej legendy, hałaśliwy i porywczy krasnolud "sam ją znalazł". Connie, która wtedy była początkującą pięściarką szybko złapała z nim wspólny język i nie potrzebowała nigdy dodatkowej drugiej legendy.
==Legenda - Kilroy Stonekin==
[[Plik:Kilroy Stonekin.jpg|right|170px]]
{{Quotation| |''Gdyby spytać kogoś niezbyt obytego o opis krasnoluda, zapytany najprawdopodobniej rozrysuje słowami obraz pijanego awanturnika, pędzącego na oślep do bitwy, wykrzykującego dziwaczny okrzyk bojowy i walczącego na śmierć i życie z powodu odwiecznych uraz, niespłaconych długów lub rodowych wendet. Kilroy Stonekin jest właśnie takim "sztampowym" krasnoludem. Weteran bitew przeciwko Stone Summit i kampani w Sorrow's Furnance, Kilroy wsławił się nie tylko wśród swoich, lecz i wśród ludów północy.''}}
 


Umiejętności:
Umiejętności:
Linia 153: Linia 192:
! colspan="3" style="text-align: left; background:none; padding-bottom:30px" |  
! colspan="3" style="text-align: left; background:none; padding-bottom:30px" |  
|-
|-
| style="vertical-align: top; padding-bottom:20px" |  [[Plik:ConnieKilroyShout.png|64px]]
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#D1B8AF; " |  [[Plik:ConnieKilroyShout.png|64px]]
| style="vertical-align: top; padding-bottom:20px" | '''"Kiiiiillroooooy Stoooonekiiiiin!"'''
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#D1B8AF; width: 120px" | '''"Kiiiiillroooooy Stoooonekiiiiin!"'''
| style="vertical-align: top; padding-left:20px; padding-bottom:20px" | Connie przywołuje wspomnienie najsłynniejszego z okrzyków Kilroya - który wykrzykiwał swoje miano, gdy ruszał w bój. Kiedy Connie zakrzyknie tak jak i on niegdyś, będzie w stanie zdjąć negatywne przypadłości z siebie i swoich sojuszników, a także przyspieszyć swoje ruchy.
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#D1B8AF;" | Connie przywołuje wspomnienie najsłynniejszego z okrzyków Kilroya - który wykrzykiwał swoje miano, gdy ruszał w bój. Kiedy Connie zakrzyknie tak jak i on niegdyś, będzie w stanie zdjąć negatywne przypadłości z siebie i swoich sojuszników, a także przyspieszyć swoje ruchy.


|-
|-
| style="vertical-align: top; padding-bottom:20px" |  [[Plik:ConnieKilroySprint.png|64px]]
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#EBDBD6; " |  [[Plik:ConnieKilroySprint.png|64px]]
| style="vertical-align: top; padding-bottom:20px" | '''Szarża'''
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#EBDBD6; " | '''Szarża'''
| style="vertical-align: top; padding-left:20px; padding-bottom:20px" | Connie przywołuje wspomnienie Kilroya Stonekina o masakrze w Sorrow's Furnace, kiedy to krasnolud ze wsparciem garstki sojuszników wyrąbywał sobie drogę do Gulnara Irontoe biegnąc po prostu przed siebie. Revenantka przyspiesza swój krok by błyskawicznie skracać dystans do swoich przeciwników. Jej szarża może zostać zakończona w zależności od dzierżonej broni (bądź jej braku) uderzeniem z dyni, wpadnięciem z bara lub atakiem bronią z góry.
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#EBDBD6;" | Connie przywołuje wspomnienie Kilroya Stonekina o masakrze w Sorrow's Furnace, kiedy to krasnolud ze wsparciem garstki sojuszników wyrąbywał sobie drogę do Gulnara Irontoe biegnąc po prostu przed siebie. Revenantka przyspiesza swój krok by błyskawicznie skracać dystans do swoich przeciwników. Jej szarża może zostać zakończona w zależności od dzierżonej broni (bądź jej braku) uderzeniem z dyni, wpadnięciem z bara lub atakiem bronią z góry.


|-
|-
| style="vertical-align: top; padding-bottom:20px" |  [[Plik:ConnieKilroyEnrage.png|64px]]
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#D1B8AF; " |  [[Plik:ConnieKilroyEnrage.png|64px]]
| style="vertical-align: top; padding-bottom:20px" | '''Szał'''
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#D1B8AF; " | '''Szał'''
| style="vertical-align: top; padding-left:20px; padding-bottom:20px" | Connie przywołuje wspomnienie gniewu i wściekłości Kilroya Stonekina na samą myśl o Gulnarza Irontoe, odpowiedzialnemu za śmierć jego kamratów i rodziny.
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#D1B8AF;" | Connie przywołuje wspomnienie gniewu i wściekłości Kilroya Stonekina na samą myśl o Gulnarze Irontoe, odpowiedzialnemu za śmierć jego kamratów i rodziny.
Jej ataki znacząco zyskują na sile kosztem obrony - dziewczyna jest nastawiona tylko na ofensywę i nie może się cofać. Jeśli Connie została zraniona podczas Szału, nakładany jest na nią efekt regeneracji za każdą nabytą ranę. Szał utrzymuje się góra przez 2 tury.
Jej ataki znacząco zyskują na sile kosztem obrony - dziewczyna jest nastawiona tylko na ofensywę i nie może się cofać. Jeśli Connie została zraniona podczas Szału, nakładany jest na nią efekt regeneracji za każdą nabytą ranę. Szał utrzymuje się góra przez 2 tury.


|-
|-
| style="vertical-align: top; padding-bottom:20px" |  [[Plik:ConnieKilroyVengeance.png|64px]]
| style="vertical-align: top; padding:20px; background: #EBDBD6" |  [[Plik:ConnieKilroyVengeance.png|64px]]
| style="vertical-align: top; padding-bottom:20px" | '''Odwet'''
| style="vertical-align: top; padding:20px; background: #EBDBD6" | '''Odwet'''
| style="vertical-align: top; padding-left:20px; padding-bottom:20px" | Na skraju sił, przy poważniejszych ranach lub chwilę przed sromotną klęską Connie przywołuje wspomnienie Kilroya Stonekina, chcącego pomścić swoich bliskich, którzy zginęli z rąk Stone Summit. W zależności od powagi obrażeń kobiety albo sama Connie zyska natychmiastowy zastrzyk sił, energii i wigoru, a jej ból zostanie tymczasowo uśmierzony, by mogła podnieść się i kontynuować walkę (góra przez 2 tury) albo zamiast niej do walki zostanie przywołana tymczasowo projekcja samego Kilroya.
| style="vertical-align: top; padding:20px; background: #EBDBD6" | Na skraju sił, przy poważniejszych ranach lub chwilę przed sromotną klęską Connie przywołuje wspomnienie Kilroya Stonekina, chcącego pomścić swoich bliskich, którzy zginęli z rąk Stone Summit. W zależności od powagi obrażeń kobiety albo sama Connie zyska natychmiastowy zastrzyk sił, energii i wigoru, a jej ból zostanie tymczasowo uśmierzony, by mogła podnieść się i kontynuować walkę (góra przez 2 tury) albo zamiast niej do walki zostanie przywołana tymczasowo projekcja samego Kilroya.


|-
|-
| style="vertical-align: top; padding-right:20px; padding-bottom:20px" |  [[Plik:ConnieKilroyHeal.png|64px]]
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#D1B8AF; " |  [[Plik:ConnieKilroyHeal.png|64px]]
| style="vertical-align: top; padding-bottom:20px" | '''Samołatanie'''
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#D1B8AF; " | '''Samołatanie'''
| style="vertical-align: top; padding-left:20px; padding-bottom:20px" | Connie przywołuje wspomnienie umiejętności Kilroya, pozwalających mu miażdżyć czaszki i odbierać długi szybciej nawet po urazach z poprzedniego spuszczania łomotu, a co najważniejsze - nie musieć nikogo się prosić o pomoc i przyznawać do zebrania bęcków. Ta umiejętność to leczenie, bowiem poza wojaczką Kilroy również znał niektóre czary mnichów. Connie utrzymuje, że leczenie lepiej "wchodzi", gdy nie jest trzeźwa i dobrze poje - i w istocie, jak podczas walki jej "pasywna" regeneracja jest niezauważalna, to jak siądzie w tawernie i jeszcze do tego zamówi piwo i michę porządnej potrawki, siniaki i stłuczenia na jej ciele dosłownie znikają coraz bardziej z minuty na minutę.
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#D1B8AF; " | Connie przywołuje wspomnienie umiejętności Kilroya, pozwalających mu miażdżyć czaszki i odbierać długi szybciej nawet po urazach z poprzedniego spuszczania łomotu, a co najważniejsze - nie musieć nikogo się prosić o pomoc i przyznawać do zebrania bęcków. Ta umiejętność to leczenie, bowiem poza wojaczką Kilroy również znał niektóre czary mnichów. Connie utrzymuje, że leczenie lepiej "wchodzi", gdy nie jest trzeźwa i dobrze poje - i w istocie, jak podczas walki jej "pasywna" regeneracja jest niezauważalna, to jak siądzie w tawernie i jeszcze do tego zamówi piwo i michę porządnej potrawki, siniaki i stłuczenia na jej ciele dosłownie znikają coraz bardziej z minuty na minutę.
|}
|}
Relacja Connie z Kilroyem jest bardzo silna, to jej pierwsza legenda, poniekąd też nauczyciel, motywator, przyjaciel. Kilroy pomaga jej znajdować najprostsze odpowiedzi i robić użytek z jej talentów.
==Legenda - Razah==
[[Plik:800px-Legendary_Entity_activation_render.png|right|370px]]
{{Quotation|
|''Razah nie jest istotą, którą łatwo ubrać w słowa. To byt zrodzony wprost z Mgieł, pozbawiony ciała w tradycyjnym rozumieniu, a mimo to naznaczony nienasyconą ciekawością świata i jego mieszkańców. Uwolniony po śmierci Abaddona z więzienia w Krainie Udręki, towarzyszył niegdyś bohaterom Tyrii w ich wędrówkach, chłonąc po drodze sztuki walki i magii niemal każdej klasy - mnicha, zabójcy, wojownika, mesmera i derwisza. Od tamtej pory słuch o Razahu zaginął... aż do niedawna.''}}
Umiejętności:
{|
! colspan="3" style="text-align: left; background:none; padding-bottom:30px" |
|-
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#CFCFE7; " | [[Plik:Shielding Hands.png|64px]]
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#CFCFE7; width: 120px" | '''Dłonie mnicha'''
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#CFCFE7;" | Connie przywołuje wspomnienie mnisiej strony Razaha - potrafi sięgnąć po moc mgieł by zaleczyć rany, swoje lub ewentualnie cudze. W trakcie czerpania po tej mocy, revenantka  w pewnym stopniu jest chroniona przez mgły [[Plik:Protection.png|16px]].
|-
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#F2F2FA; " | [[Plik:Beguiling Haze.png|64px]]
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#F2F2FA; " | '''Krok zabójcy'''
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#F2F2FA;" | Connie przywołuje wspomnienie zabójczej zwinności Razaha i teleportuje się w wybrane miejsce, od razu gotowa do bitki. Potrafi wykonać trzy takie teleportacje.
|-
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#CFCFE7; " | [[Plik:Gladiator's Defense.png|64px]]
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#CFCFE7; " | '''Obrona Gladiatora'''
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#CFCFE7;" | Connie przywołuje wspomnienie wojowniczej natury Razaha - jej ruchy i reakcja przyspieszają po to, by przyjęła atak na swoją tarczę/sparowała go i od razu wyprowadziła mocną kontrę.
|-
| style="vertical-align: top; padding:20px; background: #F2F2FA" | [[Plik:Hex-Eater Vortex.png|64px]]
| style="vertical-align: top; padding:20px; background: #F2F2FA" | '''Wir Pożerający Klątwy'''
| style="vertical-align: top; padding:20px; background: #F2F2FA" | Connie przywołuje wspomnienie Razaha-Derwisza, oczyszczając się z ciążących na niej lub sojuszniku dolegliwości. Zebraną złośliwą magię potrafi odesłać spowrotem przeciwnikom jak pociski.
|-
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#CFCFE7; " | [[Plik:Twin Moon Sweep.png|64px]]
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#CFCFE7; " | '''Cios Bliźniaczych Księżyców'''
| style="vertical-align: top; padding:20px; background:#CFCFE7; " | Soon
|}
Relacja Connie z Razahem jest stosunkowo świeża - revenantka w pewnym momencie zaczęła zadawać zdecydowanie częściej pytania, niż szukać prostych odpowiedzi. Mimo, że wsparcie Razaha otwiera przed nią znacznie więcej drzwi, Connie bardziej traktuje go jak nowy głos w głowie, który pomaga jej nie tyle rozwiązać problem, co spróbować go zrozumieć. Nie jest z nim tak zgrana, jak powinna by móc mu zawierzyć powodzenie swoich potyczek.


=Ekwipunek=
=Ekwipunek=
[[Plik:ConnieProfil.PNG|right|200px|thumb|Zbroja wykonana ze zdobycznych części]]
[[Plik:ConnieNewArmor.PNG|right|200px|thumb|Obecna zbroja]]
Aktualnie Connie nosi elońską zbroję łuskową z płytkami wykonanymi ze stopu miedzi i czarnej stali, mithrillowe taszki osadzone na czerwonym wzmocnionym materiale, bordowe spodnie ze skórzanymi ochraniaczami, skórzane buty ze stalowymi "noskami" i sprytnie wszytym stalowym szkielecie w materiał, otwarty hełm wykonany z kilku metalów i wołowej utwardzonej skóry, kolcze rękawice wyglądające jak pozbawione koloru rękawice Lwiej Gwardii, lekko zmodyfikowane, by mogły przewodzić magię oraz naramienniki skórzane, z których jeden jest ozdobiony futrem. Czasem zamiast zbroi zakłada ciężkie buciory "ozdobione" łańcuchami, spodnie w nie wpuszczone i jakąś koszulkę, z reguły ciemną, a na górę narzuca skórzany dłuższy płaszcz (albo i nie). Bardzo istotnym jest fakt, że Connie bardzo często owija dłonie odpowiednio bandażami, zanim wsunie je w rękawice, by jeszcze bardziej zamortyzować uderzenia i wstrząsy.
[[Plik:ConnieProfil.PNG|right|200px|thumb|Stara zbroja wykonana ze zdobycznych części]]
'''Zbroje i ubiór'''
* Connie dorobiła się i nosi zbroję wykonaną na zamówienie dopasowaną do jej stylu walki, wykonaną z ciemnej stali. Zapewnia jej mobilność i dobrą ochronę.  
* Czasem zamiast zbroi zakłada ciężkie buciory "ozdobione" łańcuchami, spodnie w nie wpuszczone i jakąś koszulkę, z reguły ciemną, a na górę narzuca skórzany dłuższy płaszcz (albo i nie).  
* Gdy nosi rękawice, bardzo często przed ich założeniem owija dłonie odpowiednio bandażami lub innym materiałem, by jeszcze bardziej zamortyzować uderzenia i wstrząsy. Oplata swoje dłonie jak owijką bokserską. Zdarza jej się też stosować owijkę bez ubierania rękawic.
 
 
'''Nakrycia głowy'''
* Podczas jednego z zadań z gildią w obozowisku centaurów Connie znalazła solidny rogaty hełm z porządnego metalu z ochraniaczem na podbródek. Ów hełm jest wyjątkowy ze względu na nietypową przyłbicę, która po przeróbkach spełnia dokładnie tę samą funkcję co jej revenancka opaska - oślepia Connie, odcinając jej zmysł wzroku, by wzmocnić jej skupienie i zdolność komunikacji z legendą. Hełm jest naprawdę solidny.
* Connie zawsze nosi przy sobie również opaskę na oczy, która jest dla niej narzędziem pomagającym jej w skupieniu się i komunikowaniu się z legandami, a także umożliwiającym mu postrzeganie świata własnymi zmysłami by mogły ją lepiej wesprzeć.
 


Wszystko wymienione jest zdobyczne i tylko co najwyżej przerobione, by pasowało na Connie.
'''Ozdoby i bibeloty'''
* Dziewczyna nosi na szyi kawałek blachy, przypominający coś między mocno zgniecionym ułamanym kawałkiem pancerza, a nieśmiertelnikiem przez swój kształt - to mały kawałek deldrimorskiej stali.


Na jej bronie składa się solidnie wzmocniony dwuręczny kij wykonany na kształt Bo, a także jadeitowa pałka do pacyfikacji produkcji Xunlai Jadeit.


'''Bronie/tarcze'''
* wzmocniony dwuręczny kij wykonany na kształt Bo
* jadeitowa pałka do pacyfikacji produkcji Xunlai Jadeit.
* okrągła tarcza
* w jej przypadku można nazwać to bronią - pięści. Rękawice Connie obowiązkowo przewodzą magię
* zakrzywiony kindżał


Z innych rzeczy, Connie często nosi przy sobie również opaskę na oczy, która jest dla niej narzędziem pomagającym jej w skupieniu się i komunikowaniu się z Kilroyem, a także umożliwiającym mu postrzeganie świata własnymi zmysłami by mógł ją lepiej wesprzeć. Dziewczyna nosi na szyi kawałek blachy, przypominający coś między mocno zgniecionym ułamanym kawałkiem pancerza, a nieśmiertelnikiem przez swój kształt - to mały kawałek deldrimorskiej stali.
 
'''Inne'''
* zapałki
* papierosy
* sakiewka z drobnymi
* rolka bandaży


=Ciekawostki i plotki=
=Ciekawostki i plotki=
Linia 207: Linia 302:
⊗ Każdy, kto odsiedział wyrok albo był członkiem bandy przestępczej, może rozpoznać, co oznaczają jej tatuaże. Trzy kropki to odznaka "honorowa", świadcząca o prawdopodobnej przynależności do gangu i prowadzeniu dość swobodnego życia, często z lekceważeniem prawa, a z uwagi na umiejscowienie - fach złodziejski do tego. Pająk z białym krzyżem oznacza skazanie za rozbój, a ptaki w locie - dokonane ucieczki lub wyjścia na wolność, tym bardziej że jeden z nich wygląda na wytatuowany kawał czasu temu, a drugi jest stosunkowo świeży. Do kintajskich znaków trzeba by eksperta, ale jeden z nich prawdopodobnie ma oznaczać "siostrę", a drugi - "brata" (ewentualnie sajgonki i obrus).  Jest też prawdopodobne, że Connie podobały się te wzory i po prostu je chciała mieć na zawsze na swojej skórze.
⊗ Każdy, kto odsiedział wyrok albo był członkiem bandy przestępczej, może rozpoznać, co oznaczają jej tatuaże. Trzy kropki to odznaka "honorowa", świadcząca o prawdopodobnej przynależności do gangu i prowadzeniu dość swobodnego życia, często z lekceważeniem prawa, a z uwagi na umiejscowienie - fach złodziejski do tego. Pająk z białym krzyżem oznacza skazanie za rozbój, a ptaki w locie - dokonane ucieczki lub wyjścia na wolność, tym bardziej że jeden z nich wygląda na wytatuowany kawał czasu temu, a drugi jest stosunkowo świeży. Do kintajskich znaków trzeba by eksperta, ale jeden z nich prawdopodobnie ma oznaczać "siostrę", a drugi - "brata" (ewentualnie sajgonki i obrus).  Jest też prawdopodobne, że Connie podobały się te wzory i po prostu je chciała mieć na zawsze na swojej skórze.


⊗ Connie stara się mieć dobrą relację ze swoją legendą. Zdarza jej się nawet przerywać rozmowę z kimś innym żeby to zrobić - z czapy bez zapowiedzi potrafi powiedzieć "Cze-aj", zatkać jedno ucho, jakby dociskała do niego komunikator i zacząć gadać z krasnoludem w głowie... na głos. Gdyby jej posłuchać, można by się zorientować, że Connie traktuje swoją legendę jak starszego brata albo dobrego kumpla, nie przebierając często w słowach i czasem się nawet z nim drocząc. Mimo jej starań, nie zawsze wszystko wychodzi - Kilroy jest bardzo dominującą i głośną legendą, więc zachowanie chłodnej głowy bywa bardzo ciężkie. Jest na to jedna rada - Connie zamyka oczy albo zakrywa je opaską, by odzyskać kontrolę. Tak jak inni revenanci, z zasłoniętymi oczami Connie nie jest niezdolna do walki - właściwie to nawet mogłaby się bić nawet lepiej, dlatego od jakiegoś czasu odkłada pieniądze na specjalny hełm z taką przyłbicą, która całkowicie zasłoni jej oczy. Tylko takie rzeczy są droższe, bo potrzebne tylko revenantom albo rytualistom.
⊗ Connie stara się mieć dobrą relację ze swoją legendą. Zdarza jej się nawet przerywać rozmowę z kimś innym żeby to zrobić - z czapy bez zapowiedzi potrafi powiedzieć "Cze-aj", zatkać jedno ucho, jakby dociskała do niego komunikator i zacząć gadać z krasnoludem w głowie... na głos. Gdyby jej posłuchać, można by się zorientować, że Connie traktuje swoją legendę jak starszego brata albo dobrego kumpla, nie przebierając często w słowach i czasem się nawet z nim drocząc. Mimo jej starań, nie zawsze wszystko wychodzi - Kilroy jest bardzo dominującą i głośną legendą, więc zachowanie chłodnej głowy bywa bardzo ciężkie. Jest na to jedna rada - Connie zamyka oczy albo zakrywa je opaską, by odzyskać kontrolę. Tak jak inni revenanci, z zasłoniętymi oczami Connie nie jest niezdolna do walki - właściwie to nawet mogłaby się bić nawet lepiej <s>dlatego od jakiegoś czasu odkłada pieniądze na specjalny hełm z taką przyłbicą, która całkowicie zasłoni jej oczy. Tylko takie rzeczy są droższe, bo potrzebne tylko revenantom albo rytualistom</s>.
 
⊗ Ma słabą pamięć do imion i nazw - często je przekręca nieintencjonalnie. Trzeba naprawdę zasłużyć na jej szacunek, podziw i sympatię - najczęściej bardzo dobrą walką albo paroma wieczorami z piwkiem - ewentualnie mieć nieskomplikowane i krótkie imię, by Connie nie miała problemów z zapamiętywaniem. Jeśli ktoś ją spierze podczas satysfakcjonującego sparingu, dziewczyna w trymiga ogarnie każde imię, nazwisko i przydomek i będzie mogła się zwracać pełną formułką do nowego dobrego przyjaciela.
 
⊗ Mimo pięściarskich sukcesów, Connie nie była majętna - jej dobytek mieścił się w jednej torbie. Dziewczyna jadała najtańsze dania i pijała najtańsze piwo, a sypiała tam, gdzie było najtaniej przy zachowaniu odrobiny prywatności i własnego kufra - odmawiała sobie luksusów. Później udało jej się znaleźć w miarę stabilne miejsce zamieszkania i pracę (w siedzibie gildii) więc jej sytuacja zaczęła się poprawiać... A na jednym zleceniu, co nie jest powszechnie znane, przywłaszczyła sobie niemałą fortunę (po podziale), dlatego teraz nie musi się martwić o pieniądze, ale nie zmieniła swojego stylu życia - z ekstrawaganckich wydatków ufundowała młodszej siostrze szakala i naukę magii żywiołów u mentora.
 
=Formularz rekrutacyjny=
{{Formularz
|miano = Constance Brando
|wiek = 23
|rasa = Człowiek
|plec = Kobieta
|powiazania = Brak
|umiejetnosci_walka = Revenantka nawiązująca kontakt z legendarnym krasnoludem-pojedynkowiczem. Wprawiona w walce wręcz, pałką i kijem. Twarda w walce w zwarciu
|umiejetnosci_zwykle = Potrafi uczyć innych walczyć. Uważa, że potrafi dużo zjeść. Kontakt z legendą krasnoluda sprawia, że orientuje się w ich zagadkach, mechanizmach, zwyczajach i runach.
|powod = Okazja do sprawdzenia się, samodoskonalenie się i zarobek
|adres = <s>Knajpa w Lwich</s> Przystań, zamek Kuang, pokój 13
|rekruter = [[Dan Ian Oscar]]
|data_spisania = 30 Kolosa 1336
}}


⊗ Ma słabą pamięć do imion i nazw - często je przekręca nieintencjonalnie. Trzeba naprawdę zasłużyć na jej szacunek, podziw i sympatię - najczęściej bardzo dobrą walką albo paroma wieczorami z piwkiem - ewentualnie mieć nieskomplikowane i krótkie imię, by Connie nie miała problemów z zapamiętywaniem. Jeśli ktoś ją spierze podczas satysfakcjonującego sparingu, dziewczyna w trymiga ogarnie każde imię, nazwisko i przydomek i będzie mogła się zwracać pełną formułką do nowego dobrego przyjaciela.
=Opinie, przezwiska i ploteczki=
* ''"Niezmiernie ciężko za nią nadążyć. Ma ogromne pokłady energii i pierwsza rzuca się do walki. Na całe szczęście ma jednak głowę na karku. Dobrze jest mieć ją ze sobą, bo z chęcią odwali większość roboty za Ciebie."'' - [[Korrus]]
*''"Mój ptyś miętowy"'' - [[Irunn Athas|Mysia-pysia]]
*''"A tak zupełnie serio — dziewczyna jest narwana, ale serducho ma wielkie i we własciwym miejscu, a przynajmniej tak mi się zdaje. No, a widziałeś te muły? Chłopie..."'' - [[Irunn Athas|Irunn]]
*''"Kuconnie"'' - [[Liasaris]]
*''"Jej przekręcanie imion stało się legendą, wynikają z tego zabawne sytuacje. Żartować też się z nią da. Zaś pod czas zleceń nie trzeba się bać o swoje plecy"'' - [[Isa Lian]]


⊗ Mimo pięściarskich sukcesów, Connie nie jest majętna - jej dobytek mieści się w jednej torbie. Dziewczyna zazwyczaj wynajmuje pokój w jakiejś podlejszej knajpie, jada najtańsze dania i pije najtańsze piwo - odmawia sobie luksusów bowiem większość swoich funduszy albo odkłada na nową zbroję albo na naprawy obecnej.


=Plotki i opinie=
==Opinie==
==Plotki==




[[Plik:ConnieBanner2.PNG|800px|center]]
[[Plik:ConnieBanner2.PNG|800px|center]]


[[Kategoria:Karty postaci]]
[[Kategoria:Karty postaci]][[Kategoria:Ludzie]][[Kategoria:Revenant]]

Aktualna wersja na dzień 18:58, 21 wrz 2026

Rasa

Człowiek

Płeć

Kobieta

Znana jako

Constance Alejandra Martita del Brando (wg. dokumentów)

Data urodzenia

13 Zefira 1313 AE

Wiek

26 lat

Profesja magiczna

Revenant

Aktualne zajęcie

?

Rola w Lidze

Kompan

Filar

-

Rodzina i powiązania

rodzina w Claypool; rodzice i ósemka rodzeństwa w tym Gia

Motyw muzyczny

Zwyczajny

Bojowy - zwyczajny

Bojowy - zakryte oczy

Wzrost

Waga

1,82m

75kg

Status postaci

Alternatywna

Gracz

Nish

“

Jeśli coś nie pęknie po pierwszym uderzeniu, to trzeba sprawdzić, czy pęknie przy pięćdziesiątym.

— Connie Brando pod nosem (przed większym wyzwaniem)

Ogólne informacje

Connie to revenantka. Polega na wsparciu Kilroya Stonekina i od niedawna Razaha, a także (przede wszystkim) sile własnych mięśni oraz przeszkoleniu i doświadczeniu bojowym. Należała do gildii przez kilka lat, dołączając gdy Liga była tylko gildią najemników. Mimo braku akademickiego zacięcia po zmianach nie odeszła, uznając, że jej umiejętności dalej mogą być potrzebne. Tym bardziej, że jej nowa legenda - Razah - oraz przeze wszystkim jej siostra inspirują ją do szukania nowej drogi.

Wygląd

Connie swoją posturę przypomina niską nornkę - nabita jak kleszcz i dobrze zbudowana, blizny nosi na swoim ciele jak pamiątki i trofea swojego awanturniczego życia (grafika autorstwa własnego)

Connie jest dość wysoką (182 cm) młodą krytenką o karmelowej skórze. Dość postawna i umięśniona.

Ma kruczoczarne kręcone włosy, które z reguły ścina na równo z podbródkiem i zaczesuje wszystkie w górę, upinając je tak, że jej fryzura przypomina irokeza z kilkoma kosmykami opadającymi na jej czoło. Ciemna oprawa oczu i makijaż wykonany ciemnym i zielonym barwnikiem rozprowadzonym tak, by nieco "przydymił" jej powieki podkreśla kolor tęczówek Connie - jasnobrązowy, wpadający w bursztynowy. Brwi dziewczyny pasują do jej twarzy i ogólnej aparycji - są ciemne, nieco szersze z wyraźnie zarysowanym i ostrzejszym łukiem nadając jej groźniejszego wyrazu. Mocno zarysowana szersza szczęka nadaje jej twarzy lekko kwadratowy kształt, a krzywy od kilku nienajlepiej zaleczonych złamań nos i szersze ale niezbyt pełne wargi sprawiają, że Connie na pierwszy rzut oka nie sprawia wrażenia ślicznej i uroczej dwudziestolatki. Łatwiej wyobrazić sobie Connie wykręcającą komuś rękę, niż w zwiewnej sukience, częstującą się różowym makaronikiem na przyjęciu.

Connie ma kilka blizn, ale tylko w przedniej części ciała - jak to określa, nie szpeci jej żadne piętno tchórza. Do jej "bliźnianych trofeów" należy m.in. zagłębienie po kuli pistoletowej w lewym boku, kilka blizn po pazurach na prawym biodrze, podłużna blizna od cięcia na lewym ramieniu, dość widoczna przez kiepskie zszycie swego czasu blizna na łuku brwiowym, naderwany płatek prawego ucha czy ślady po wygojonym poparzeniu na prawym przedramieniu, które wyglądają, jakby ktoś złapał ją za przedramię rozpaloną rękawicą i przytrzymał przez chwilę. Connie nie odczuwa żadnego dyskomfortu z powodu owych blizn - wszystko wcześniej wymienione się dobrze wygoiło.

Jeśli mowa o innych znakach szczególnych - Connie ma kilka tatuaży, ale kiepskiej jakości. Są to 3 kropki na dłoni między kciukiem a palcem wskazującym lewej dłoni, układające się w kształt trójkąta, a także dwa ptaki w locie (albo dwie odwrócone trójki) na prawym ramieniu, pająk z białym krzyżem na odwłoku wytatuowany na jej palcu środkowym oraz dwa prawdopodobnie kintajskie symbole na wewnętrznej stronie lewego przedramienia, które wyglądają jakby ktoś rysował je na Connie po ciemku słabym tuszem, przez co ciężko się zorientować, co mogą one oznaczać, nawet znając kintajskie pismo.

Charakter

Prostolinijna i spontaniczna - tak określiliby ją Ci, którzy mieli okazję się z nią lepiej poznać. Pewna siebie, uparta, zuchwała - tak powiedziałaby sama o sobie, gdyby ktoś kazał jej opisać siebie w 3 słowach.

Connie jest pozornie mało skomplikowaną osobą - większość skomplikowanych spraw lubiła rozwiązywać najprościej jak się da, a najlepiej przemocą. Zagrzewana do boju przez swój wewnętrzny głos (Kilroya) nie boi się ubrudzić sobie rąk w słusznej sprawie. Connie z własnej woli prawie nigdy się nie wycofuje i jest w stanie wpakować się w walki, których nawet może nie wygrać, a do tego nie poddaje się, nawet jak widzi, że jej poczynania nie przynoszą efektu. Jeśli coś nie pęknie po pierwszym uderzeniu, to trzeba sprawdzić, czy pęknie przy pięćdziesiątym - to jej motto.

Prywatnie Connie, choć ma problem z zachowaniem kultury, czy zapamiętywaniem imion, a nawet trzymaniem nerwów na wodzy, jest dość przyjazną i otwartą osobą. Przyjazną - nie tylko dlatego, że chętnie zaznajomi kogo trzeba ze swoimi pięściami, a otwartą nie tylko dlatego, że otwarcie wyzwie kogoś do walki. Po prawdzie, jeśli przymknie się oko na jej prosty i często wulgarny język i jest się po tej samej stronie co ona, to naprawdę Connie da się lubić. Jest szczera, konkretna, dosadna i lojalna. Nie ma filtra - powie co jej ślina na język przyniesie. Może jej bojowość urasta do groteskowej i przesadnej, ale ta dziewczyna ma prosty cel - stawać się coraz lepszą w tym co robi no i pomagać innym. Dla niej porządny wyczerpujący trening lub świetna walka albo łomot w słusznej sprawie i zimne tanie piwko wypite pod wieczór w tawernie to sposób na udany dzień. Żyje tu i teraz, a zamiast żałować, że czegoś nie zrobiła, woli robić to na co ma ochotę i ewentualnie martwić się potem.

Historia

Constance Brando pochodzi z obrzeży Claypool. Jej rodzina para się rolnictwem i sadownictwem, zaś najwięcej ich zbiorów stanowią winogrona, których głównym nabywcą jest klasztor Eldvin w Queensdale. Choć rolnicy mają solidnego stałego klienta i często bardzo dobre zbiory, w domu nigdy się nie przelewa. Ma na to wpływ nałóg alkoholowy ojca, z którego szponów głowa rodziny nie zamierza się wyrwać. Matka Constance - gorliwa wyznawczyni Melandru i Dwayny zamiast rozwiązywać problemy i brać sprawy w swoje ręce, od zawsze wolała każdy problem powierzać "siłom wyższym", każdą prośbę pieczętując pieniędzmi, których stary jakoś nie zdąży jeszcze przepić, w ten sposób tylko pogłębiając dziurę w domowym budżecie. Co gorsza, oboje mają jeszcze ósemkę innych dzieci w wieku od 13 do 29 lat, z których większość siłą rzeczy musiała im pomagać w pracy na polu już od najmłodszych lat. Zepsucie rodziny Brando widać tylko za zamkniętymi drzwiami - w miasteczku rodzina cieszy się dobrą opinią - ojciec to "dusza towarzystwa", matka to "religijny wzorzec i bardzo dobra kobieta", a dzieci w takiej ilości są są błogosławieństwem od bogów i "będą z nich ludzie, bo robotne od małego". Constance nie zamierzała zgodzić się na takie życie - buntując się jako nastolatka prędko wyfrunęła z domu rodzinnego, szukać szczęścia na własną rękę i na kilka lat słuch o niej praktycznie zaginął. Czas ten był bardzo owocny dla dziewczyny - znalazła swoje miejsce, odkryła swoją pasję - walkę na pięści, miała bardzo dobrego nauczyciela i trochę wydoroślała.

Connie na pewno niechętnie wraca myślą, czy słowem do przeszłości, a szczególnie do domu rodzinnego, wiec trudno ją namówić na zwierzenia.

Connie opuściła dom rodzinny, bowiem w bardzo młodym wieku (12 lat) wpadła "w złe towarzystwo" i zdecydowała postawić te towarzystwo wyżej niż własną rodzinę. Był to gang, działający na terenie Kessex - Brisban. Ich domeną były głównie kradzieże określonych towarów, wypuszczanie ich na czarny rynek, pożyczanie zarobionych nielegalnie pieniędzy desperatom i upominanie się o spłatę długów, oraz w późniejszym okresie - prowadzenie nielegalnej areny i nadzór nad nią. Bandyci "zaopiekowali" się Connie, "wychowali" ją, także to od nich zaczerpnęła wzorce i sposoby radzenia sobie z problemami oraz zachowanie czy język. Szacunek wybijała sobie pięściami, pałką czy kijem podczas sparingów lub niektórych robót, na które ją zabierali, a potem w głównej mierze przez swoje bojowe usposobienie walk na arenach. Prawa ręka herszta - doświadczony przez życie revenant pomógł jej opanować magię i trenował ją, by była "najsilniejsza" i wygrywała, a Connie nieprzyzwyczajona do tak niepodzielnej uwagi i zainteresowania praktycznie zaczęła go traktować jak ojca, którego chciała uczynić najdumniejszym "tatą" w całej Tyrii, więc przykładała się do treningów i walk ponad miarę, nie odmawiając żadnemu wyzwaniu. I "oplaciło" się, Connie z czasem stała się jedną z najczęściej wystawianych przez grupę zawodniczek - ledwo skończyła 16 rok życia nieważne czy na ringu, czy w siłowaniu na rękę czy nawet w zawodach pijackich, jej banda bez mrugnięcia okiem zawsze stawiała na tę gówniarę, a to że sama się garnęła ucinało wszelkie wątpliwości. Zanim te ciągłe próby zasłużenia na pochwałę ją złamały czy wyeksploatowały, Kilroy, jej legenda na szczęście dla niej ogarnął ją na tyle, że zmieniła priorytet z uszczęśliwiania innych na uszczęśliwianie siebie, więc przynajmniej bliżej swojej 18 wiosny Connie zaczęła myśleć czasem o sobie, a nie o walce i mentorze. Zaczęła być czymś więcej niż pięściarzem, dobrze się bawić nowymi wyzwaniami i rozsądniej dobierać okazje do wykazania się tak by przez branie byle czego nie przeleciało jej koło nosa coś naprawdę świetnego czy nawet "prestiżowego".

Niestety grupa została rozbita pod koniec 1335 AE - zaraz po ataku Pustki. Niektórzy zaczęli sypać, a Connie została na lodzie i do tego jeszcze z problemem - na swoim koncie ma niszczenie mienia, kradzieże, rozboje, udział w nielegalnych arenach, zastraszenia i pobicia, obrót nielegalnymi substancjami, posiadanie nielegalnych substancji, znieważenie przedstawicieli prawa, pobicie przedstawicieli prawa, ucieczkę i nieumyślne spowodowanie śmierci. Za większość z tych rzeczy nie można było jej postawić zarzutów z powodu braku namacalnych dowodów, ale i tak za to, co na nią znaleziono groziła jej kilkuletnia odsiadka lub grzywna, jakiej nie zdołałaby spłacić środkami, jakimi wtedy dysponowała. Na szczęście w Lwich Wrotach można wywalczyć sobie "wolność" na arenie tak jak niegdyś Edge of Steel, więc paradoksalnie przez to za co ją zatrzymano, mianowicie przemoc i niszczenie wykaraskała się znacznie szybciej. Mogła zacząć od "zera". I to absolutnego zera - bez mieszkania, bez dużej ilości gotówki i bez jakiejś innej perspektywy, niż... dalsze zarabianie walką.

Jak dziewczyna ze wsi Claypool opanowała magię revenantów i nawiązała kontakt z Kilroyem?

Właśnie przez bandziorską akcję. Po obrobieniu jednego transportu przy podziale łupów Connie upodobała sobie jedyną błyskotkę w całej dostępnej puli - zawieszony na łańcuszku kawałek dziwnego metalu, który wydawał się być prawie nienaruszony zębem czasu. Błyskotka nie była śliczna, ale nie tylko Connie wpadła ona w oko - dziewczyna musiała sobie ją wywalczyć. Miała wtedy 14 lat i niezbyt duże doświadczenie w pojedynkach, ale udało jej się. Jej zapalczywość, postawa i werwa zwróciła uwagę prawej ręki herszta bandy, który był revenantem i w ten sposób Connie zyskała pierwszego mentora magii. Gdzie w tym wszystkim Kilroy? Okazało się, że banda obrobiła transport jakiegoś kolekcjonera antyków, a amulet, który trafił się Connie był wykonany ze stali deldrimorskiej i prawdopodobnie należał do Kilroya - lub został wykonany z czegoś co należało do tego krasnoluda, dlatego nawiązanie z nim kontaktu za sprawą amuletu, obracanego podświadomie w palcach podczas medytacji poszło jej gładko.

Connie nie chwali się wszem i wobec, że zaiwaniła amulet i że uczył ją bandzior. Prędzej zdawkowo opowie o tym, że...

To były czasy, kiedy zaczęli się pojawiać już revenanci, więc niemagiczna znudzona Connie nie miała większych problemów na jednego z nich trafić, dowiedzieć się co i jak i spróbować się nauczyć. Koniec końców gdy Connie zgodnie z zaleceniami medytowała poszukując własnej legendy, hałaśliwy i porywczy krasnolud "sam ją znalazł". Connie, która wtedy była początkującą pięściarką szybko złapała z nim wspólny język i nie potrzebowała długo dodatkowej drugiej legendy.

Po dołączeniu do Ligi miała już kilka nowych przeżyć z nowym towarzystwem:

  • zamieszkała w Przystani w zatoce Kuang i podjęła tam normalną pracę instruktorki na arenie
  • zaprzyjaźniła się z Łowcami Wyrw oraz z jednym czarodziejem z Astral Wardu. Wraz z nimi i z gildią skopała dupę niejednemu kryptisowi, a nawet obiła jednego demona wyższego - Momusa (kampania - Droga do innego świata), ale niestety nie może się tym wszem i wobec chwalić
  • wyjaśniła z gildią parę mniejszych tajemnic - niespotykanej agresji zwierząt leśnych niedaleko jednego z gospodarstw w Gendarran, tajemniczych kradzieży pojazdów pod Ebonhawke i opuszczonej kryjówki Separatystów.
  • wciągnęła gildię w pomoc swojej młodszej siostrze, której uczepiło się świecidełko - pierścień, w którym, jak się okazało, rezydował kryptis
  • zaangażowała się w "rybackie" zlecenia Oreoreo

Udało jej się również wyciągnąć z domu rodzinnego jedną z młodszych sióstr - Gi, by naprawdę mogła zostać kim chce. Wspiera swoje młodsze rodzeństwo jak może wiedząc, że nie mają co liczyć na pomoc rodziców.

Kilka sezonów temu nawiązała kontakt z Razahem - enigmatyczną legendą, która mocno kontrastuje z Kilroyem. Jego ciekawość świata, a zarazem pewne odklejenie daje jej zupełnie nową perspektywę na codzienność.

Umiejętności bojowe

Walka na pięści Connie była pięściarką. Głównie walczyła z mężczyznami, więc w walce w klinczu lub w parterze z reguły przez wagę i kobiecą budowę ciała miewała problemy przeciwko cięższym przeciwnikom, dlatego jej ulubionym sposobem walki była walka w stójce. Sierpowe, proste, uderzenia z dołu, a nawet podbródkowe - jeśli nie musi, nie zadaje ciosów poniżej pasa ani kopniaków. Z reguły starała się kierować zasadą - unikaj zwarcia i uderzaj. Ma bardzo mocną gardę, świetną pracę nóg, dużą szybkość reakcji i zdolność do uników w zwarciu, podczas których często przemieszcza się w przód do przeciwnika i próbuje zakończyć akcję podbródkowym, który tymczasowo jest w stanie wyłączyć nogi przeciwnika i zapewnić jej zwycięstwo. Jest ponadprzeciętnie odporna na ból i ogłuszenia - a przynajmniej sprawia takie wrażenie, bowiem wie, jak ważne jest psucie morale przeciwnika i jego pewności siebie. Jej bokserska przeszłość to nie cały jej bagaż doświadczeń - nie każdy przeciwnik walczący bez broni jest bokserem, prędzej miesza różne sztuki walki. Przez to Connie zna różne chwyty i dźwignie, a do tego wie jak z większości z nich się wywinąć - poznała słabe punkty każdego popularniejszego "trzymania". Kiedy pięści i kopniaki nie wystarczają, Connie ma jeszcze jedną tajną broń - uderzenie z dyni, którym nie raz nie dwa wywalczyła sobie zwycięstwo. A kiedy przeciwnik na pojedynek pięściarski przynosi broń - Connie z reguły wie jak ją wytrącić albo zmusić przeciwnika do jej wypuszczenia, uderzając w odpowiednie sploty nerwów (choćby okolice nerwu pośrodkowego).
Pałki i maczugi Nieczęsto zdarza się, że pięści zdadzą egzamin przeciwko przeciwnikom o większym zasięgu. Connie nauczyła się zatem walki brońmi obuchowymi, zaś do jej ulubionych należą jednoręczne pałki lub tonfy. Nie ma tu większej filozofii - Connie dosłownie potrafi kogoś solidnie spałować. Jej obecna ulubiona zdobyczna pałka to kintajska broń dodatkowo wzbogacona o moduł pozwalający czasem kogoś porazić prądem przy uderzeniu po przełączeniu przycisku.
Walka kijem Kiedy wrogów kupa, dłuższa broń jest dobrym pomysłem, przynajmniej według revenantki. Connie wybrała długi wzmocniony kij. Zapewnia jej zasięg, nie waży tak dużo, jest dobrze wyważony, a do tego ułatwia akrobacje, uniki i różne sposoby na zaskoczenie przeciwnika, a czasem można walnąć i dwóch naraz.

Umiejętności walki kijem zawdzięcza swojemu mentorowi z dawniejszych czasów, który specjalizował się w walce tą bronią. Ów człowiek pielęgnował w swojej sztuce tradycje kintajskie, a do tego podłapał część zagrywek Daredevilli, co przekazał Connie.

Tarcze Connie potrafi walczyć z wykorzystaniem tarczy. Parowanie, przyjmowanie uderzeń, a nawet uderzanie tarczą nie stanowią dla niej wyzwania – dla niej tarcza to nie tylko pasywna osłona, ale przede wszystkim mobilna broń i przedłużenie jej mocnej bokserskiej gardy. Zamiast biernie zbierać ciosy, Connie wykorzystuje tarczę do zbijania ataków, wytrącania wrogów z równowagi i natychmiastowego skracania dystansu. Uderzenie rantem lub płaską powierzchnią tarczy potrafi ogłuszyć lub przewrócić nawet cięższego przeciwnika, dając jej idealną okazję do wyprowadzenia potężnego podbródkowego albo ciosu drugą ręką.

Mgły

Niektóre zaklęcia Connie mogą mieć inne działanie, gdy revenantka osłania swoje oczy odcinając swoje bodźce wzrokowe . Oślepiona Connie nie jest jak dziecko we mgle - polega na Wzroku Zjawy, a także innych zmysłach i wskazówkach swojej legendy, dlatego oślepienie nie wyłącza jej z walki - ba, nawet sprawia że jest lepsza.

Wzrok Zjawy Connie potrafi z pomocą swojej magii słabo wyczuwać miejsca, w których chwilę temu użyto podobnej magii lub granica między Mgłami a Tyrią jest dość cienka, choć do niedawna to drugie wydawało się jej być niemożliwe.

Connie "widząc" i czując świat oraz przepływ magii (m.in. zaklęcia) jako plamy różnych barw jest w stanie kontynuować walkę. Poza walką, przy bardzo dużym skupieniu oraz medytacji jest mała szansa że uda jej skomunikować z innymi istotami z Mgieł niż jej legenda - szansa jest większa, jeśli znała osobiście poszukiwaną albo trzyma w dłoniach przedmiot należący do niej i oczywiście jeśli dana istota ma silne echo w Mgłach. Nierozpraszana żadnymi bodźcami Connie może próbować nawiązać jakąś rozmowę i próbować uzyskać podpowiedzi. Adnotacja dla MG: szansa na zdobycie potrzebnych informacji lub w ogóle usłyszenie odpowiedniej istoty jest niska, ale nigdy nie równa zeru; zaś porażka nie zawsze musi oznaczać ciszę - zawsze można tymczasowo "połączyć" Connie z echem innej istoty, kompletnie nieadekwatnej do sytuacji.

Opieka Mgieł Amortyzacja albo krótkotrwała punktowa bariera służy Connie do chwilowego wzmocnienia jej ciała tak, by uniknąć poważniejszych zwichnięć lub złamań. Przykładowo solidna lepa przez nią sprzedana w cudzy metalowy hełm nie połamie jej palców i nadgarstka, a uderzenie z dyni - nie sprawi, że Connie sama się wyeliminuje z walki zalewając się krwią.

Opieka Mgieł używana jest jeszcze instynktownej i płynniej w przypadku pocisków czy zaklęć wymierzonych w Connie.

Mgielne tąpnięcie Gdy w rękach dzierży broń, Connie sięgając po moc Mgieł potrafi wyskoczyć na dalszy dystans w przód i przy lądowaniu uwolnić falę energii w stożku na półtora metra przed siebie. Atak może nie tylko zadać obrażenia, ale i pozbawić na chwilę lub dłużej przeciwnika ducha walki (zastraszenie).
Tkanie Mgieł Magia Mgieł pozwala Connie wydłużyć broń na żądanie bez zwiększania jej wagi. Oczywiście jest to efekt chwilowy, zaś wizualnie przypomina duchowy zarys, trochę jak u innych revenantów podczas przywołania broni.

Poza przedłużeniem tego co istnieje, Connie może utkać z mgieł coś zupełnie nowego - np. ostrze kosy na końcu swojego kija, wypuścić mglisty kiścień z maczugi, a nawet utkać coś bezpośrednio na swoim ciele czy pancerzu.

Legenda - Kilroy Stonekin

“

Gdyby spytać kogoś niezbyt obytego o opis krasnoluda, zapytany najprawdopodobniej rozrysuje słowami obraz pijanego awanturnika, pędzącego na oślep do bitwy, wykrzykującego dziwaczny okrzyk bojowy i walczącego na śmierć i życie z powodu odwiecznych uraz, niespłaconych długów lub rodowych wendet. Kilroy Stonekin jest właśnie takim "sztampowym" krasnoludem. Weteran bitew przeciwko Stone Summit i kampani w Sorrow's Furnance, Kilroy wsławił się nie tylko wśród swoich, lecz i wśród ludów północy.

—


Umiejętności:

"Kiiiiillroooooy Stoooonekiiiiin!" Connie przywołuje wspomnienie najsłynniejszego z okrzyków Kilroya - który wykrzykiwał swoje miano, gdy ruszał w bój. Kiedy Connie zakrzyknie tak jak i on niegdyś, będzie w stanie zdjąć negatywne przypadłości z siebie i swoich sojuszników, a także przyspieszyć swoje ruchy.
Szarża Connie przywołuje wspomnienie Kilroya Stonekina o masakrze w Sorrow's Furnace, kiedy to krasnolud ze wsparciem garstki sojuszników wyrąbywał sobie drogę do Gulnara Irontoe biegnąc po prostu przed siebie. Revenantka przyspiesza swój krok by błyskawicznie skracać dystans do swoich przeciwników. Jej szarża może zostać zakończona w zależności od dzierżonej broni (bądź jej braku) uderzeniem z dyni, wpadnięciem z bara lub atakiem bronią z góry.
Szał Connie przywołuje wspomnienie gniewu i wściekłości Kilroya Stonekina na samą myśl o Gulnarze Irontoe, odpowiedzialnemu za śmierć jego kamratów i rodziny.

Jej ataki znacząco zyskują na sile kosztem obrony - dziewczyna jest nastawiona tylko na ofensywę i nie może się cofać. Jeśli Connie została zraniona podczas Szału, nakładany jest na nią efekt regeneracji za każdą nabytą ranę. Szał utrzymuje się góra przez 2 tury.

Odwet Na skraju sił, przy poważniejszych ranach lub chwilę przed sromotną klęską Connie przywołuje wspomnienie Kilroya Stonekina, chcącego pomścić swoich bliskich, którzy zginęli z rąk Stone Summit. W zależności od powagi obrażeń kobiety albo sama Connie zyska natychmiastowy zastrzyk sił, energii i wigoru, a jej ból zostanie tymczasowo uśmierzony, by mogła podnieść się i kontynuować walkę (góra przez 2 tury) albo zamiast niej do walki zostanie przywołana tymczasowo projekcja samego Kilroya.
Samołatanie Connie przywołuje wspomnienie umiejętności Kilroya, pozwalających mu miażdżyć czaszki i odbierać długi szybciej nawet po urazach z poprzedniego spuszczania łomotu, a co najważniejsze - nie musieć nikogo się prosić o pomoc i przyznawać do zebrania bęcków. Ta umiejętność to leczenie, bowiem poza wojaczką Kilroy również znał niektóre czary mnichów. Connie utrzymuje, że leczenie lepiej "wchodzi", gdy nie jest trzeźwa i dobrze poje - i w istocie, jak podczas walki jej "pasywna" regeneracja jest niezauważalna, to jak siądzie w tawernie i jeszcze do tego zamówi piwo i michę porządnej potrawki, siniaki i stłuczenia na jej ciele dosłownie znikają coraz bardziej z minuty na minutę.

Relacja Connie z Kilroyem jest bardzo silna, to jej pierwsza legenda, poniekąd też nauczyciel, motywator, przyjaciel. Kilroy pomaga jej znajdować najprostsze odpowiedzi i robić użytek z jej talentów.

Legenda - Razah

“

Razah nie jest istotą, którą łatwo ubrać w słowa. To byt zrodzony wprost z Mgieł, pozbawiony ciała w tradycyjnym rozumieniu, a mimo to naznaczony nienasyconą ciekawością świata i jego mieszkańców. Uwolniony po śmierci Abaddona z więzienia w Krainie Udręki, towarzyszył niegdyś bohaterom Tyrii w ich wędrówkach, chłonąc po drodze sztuki walki i magii niemal każdej klasy - mnicha, zabójcy, wojownika, mesmera i derwisza. Od tamtej pory słuch o Razahu zaginął... aż do niedawna.

—

Umiejętności:

Dłonie mnicha Connie przywołuje wspomnienie mnisiej strony Razaha - potrafi sięgnąć po moc mgieł by zaleczyć rany, swoje lub ewentualnie cudze. W trakcie czerpania po tej mocy, revenantka w pewnym stopniu jest chroniona przez mgły .
Krok zabójcy Connie przywołuje wspomnienie zabójczej zwinności Razaha i teleportuje się w wybrane miejsce, od razu gotowa do bitki. Potrafi wykonać trzy takie teleportacje.
Obrona Gladiatora Connie przywołuje wspomnienie wojowniczej natury Razaha - jej ruchy i reakcja przyspieszają po to, by przyjęła atak na swoją tarczę/sparowała go i od razu wyprowadziła mocną kontrę.
Wir Pożerający Klątwy Connie przywołuje wspomnienie Razaha-Derwisza, oczyszczając się z ciążących na niej lub sojuszniku dolegliwości. Zebraną złośliwą magię potrafi odesłać spowrotem przeciwnikom jak pociski.
Cios Bliźniaczych Księżyców Soon

Relacja Connie z Razahem jest stosunkowo świeża - revenantka w pewnym momencie zaczęła zadawać zdecydowanie częściej pytania, niż szukać prostych odpowiedzi. Mimo, że wsparcie Razaha otwiera przed nią znacznie więcej drzwi, Connie bardziej traktuje go jak nowy głos w głowie, który pomaga jej nie tyle rozwiązać problem, co spróbować go zrozumieć. Nie jest z nim tak zgrana, jak powinna by móc mu zawierzyć powodzenie swoich potyczek.

Ekwipunek

Obecna zbroja
Stara zbroja wykonana ze zdobycznych części

Zbroje i ubiór

  • Connie dorobiła się i nosi zbroję wykonaną na zamówienie dopasowaną do jej stylu walki, wykonaną z ciemnej stali. Zapewnia jej mobilność i dobrą ochronę.
  • Czasem zamiast zbroi zakłada ciężkie buciory "ozdobione" łańcuchami, spodnie w nie wpuszczone i jakąś koszulkę, z reguły ciemną, a na górę narzuca skórzany dłuższy płaszcz (albo i nie).
  • Gdy nosi rękawice, bardzo często przed ich założeniem owija dłonie odpowiednio bandażami lub innym materiałem, by jeszcze bardziej zamortyzować uderzenia i wstrząsy. Oplata swoje dłonie jak owijką bokserską. Zdarza jej się też stosować owijkę bez ubierania rękawic.


Nakrycia głowy

  • Podczas jednego z zadań z gildią w obozowisku centaurów Connie znalazła solidny rogaty hełm z porządnego metalu z ochraniaczem na podbródek. Ów hełm jest wyjątkowy ze względu na nietypową przyłbicę, która po przeróbkach spełnia dokładnie tę samą funkcję co jej revenancka opaska - oślepia Connie, odcinając jej zmysł wzroku, by wzmocnić jej skupienie i zdolność komunikacji z legendą. Hełm jest naprawdę solidny.
  • Connie zawsze nosi przy sobie również opaskę na oczy, która jest dla niej narzędziem pomagającym jej w skupieniu się i komunikowaniu się z legandami, a także umożliwiającym mu postrzeganie świata własnymi zmysłami by mogły ją lepiej wesprzeć.


Ozdoby i bibeloty

  • Dziewczyna nosi na szyi kawałek blachy, przypominający coś między mocno zgniecionym ułamanym kawałkiem pancerza, a nieśmiertelnikiem przez swój kształt - to mały kawałek deldrimorskiej stali.


Bronie/tarcze

  • wzmocniony dwuręczny kij wykonany na kształt Bo
  • jadeitowa pałka do pacyfikacji produkcji Xunlai Jadeit.
  • okrągła tarcza
  • w jej przypadku można nazwać to bronią - pięści. Rękawice Connie obowiązkowo przewodzą magię
  • zakrzywiony kindżał


Inne

  • zapałki
  • papierosy
  • sakiewka z drobnymi
  • rolka bandaży

Ciekawostki i plotki

⊗ Kiedy opuściła dom rodzinny, na chwilę plotkarskie grono Claypool aż zawrzało. Jedni powiadali, że zginęła i dlatego jej matka tyle się modli, inni, że podobno wpadła w złe towarzystwo i współczuli rodzicom, jeszcze inni, że pewnie w końcu oddano ją do klasztoru. Plotkarze odszczekali swoje słowa, gdy dziewczyna po prawie dekadzie przybyła do Claypool, żeby przekazać lokalnej straży łeb jednego z silniejszych centaurów, który terroryzował okoliczne trakty. Centaur wyglądał jakby ktoś przed ścięciem mu łba spuścił mu solidny łomot... Samymi pięściami.

⊗ Na małym cmentarzu w Claypool swoje dość zaniedbane nagrobki ma kilka osób z nazwiskiem Brando. Wśród nich są ludzie, którzy przeżyli ponad 70 lat, jak i Ci, którzy nie przeżyli nawet roku. Całkiem niedawno jeden z pomników został wymieniony na nowy, z droższego kamienia i jest regularnie sprzątany. Spoczywają w nim bliźnięta - Emanuel i Stella, którzy ponad dekadę temu zostali znalezieni półżywi na polu Państwa Brando po żniwach i zmarli niedługo po tym, jeśli wierzyć napisom na kamieniach. Lokalny kamieniarz zapytany o pomnik opowiedziałby, że zlecono mu wykonanie pomnika listownie i zlecający prosił o anonimowość. Przy pomniku stoi kamienna ławeczka, na której czasem, zazwyczaj już po zmroku gdy nikt normalny nie odwiedza cmentarza można zaobserwować wysoką osobę, która otwiera piwo, skrapia kilkoma jego kroplami ziemię przy pomniku i zaczyna snuć jakąś cichą opowieść, kiedy już uprzątnie pomnik i zapali świecę dla zmarłych. [potencjalny wątek personalny dla przesadnie ciekawskich]

⊗ Lubi walczyć na arenach, zarówno legalnych jak i tych mniej legalnych - o tych drugich się nie mówi głośno. Najbardziej przepada za walką na pięści, ale jeśli zasady walki dopuszczają użycie broni i magii, Connie stawia na dość prostą i efektywną w jej rękach broń - pałkę z modułem paraliżującym jeśli jej przeciwnik walczy w zwarciu, a kij, jeśli z dystansu lub czeka ją walka z kilkoma przeciwnikami naraz. Magię ogranicza z reguły do minimum, dzięki temu jej walki trzymają w napięciu

⊗ Niektórzy jej znajomi żartują, że jej zaimki to Chcesz/Łomot

⊗ Ma ogromny apetyt - przez to, że dużo się rusza, ma spore zapotrzebowanie na jedzenie i to wysokobiałkowe. Kiedy siada w knajpie, czasem zamawia tyle ile nie powstydziłaby się zamówić nornka

⊗ Ma też mocny łeb. Może to przez Kilroya, może to już jej przyzwyczajenie organizmu, ale bardzo trudno po niej zauważyć objawy upojenia. Łeb ma też mocny, jak uderza kogoś z dyni - mała szansa że i ją zamroczy

⊗ Najwięcej w swoim życiu nawalczyła się samymi pięściami w półdystansie. Jeśli boks istniałby w Tyrii jako dyscyplina sportowa, Connie wpadałaby pod wagę średnią.

⊗ Każdy, kto odsiedział wyrok albo był członkiem bandy przestępczej, może rozpoznać, co oznaczają jej tatuaże. Trzy kropki to odznaka "honorowa", świadcząca o prawdopodobnej przynależności do gangu i prowadzeniu dość swobodnego życia, często z lekceważeniem prawa, a z uwagi na umiejscowienie - fach złodziejski do tego. Pająk z białym krzyżem oznacza skazanie za rozbój, a ptaki w locie - dokonane ucieczki lub wyjścia na wolność, tym bardziej że jeden z nich wygląda na wytatuowany kawał czasu temu, a drugi jest stosunkowo świeży. Do kintajskich znaków trzeba by eksperta, ale jeden z nich prawdopodobnie ma oznaczać "siostrę", a drugi - "brata" (ewentualnie sajgonki i obrus). Jest też prawdopodobne, że Connie podobały się te wzory i po prostu je chciała mieć na zawsze na swojej skórze.

⊗ Connie stara się mieć dobrą relację ze swoją legendą. Zdarza jej się nawet przerywać rozmowę z kimś innym żeby to zrobić - z czapy bez zapowiedzi potrafi powiedzieć "Cze-aj", zatkać jedno ucho, jakby dociskała do niego komunikator i zacząć gadać z krasnoludem w głowie... na głos. Gdyby jej posłuchać, można by się zorientować, że Connie traktuje swoją legendę jak starszego brata albo dobrego kumpla, nie przebierając często w słowach i czasem się nawet z nim drocząc. Mimo jej starań, nie zawsze wszystko wychodzi - Kilroy jest bardzo dominującą i głośną legendą, więc zachowanie chłodnej głowy bywa bardzo ciężkie. Jest na to jedna rada - Connie zamyka oczy albo zakrywa je opaską, by odzyskać kontrolę. Tak jak inni revenanci, z zasłoniętymi oczami Connie nie jest niezdolna do walki - właściwie to nawet mogłaby się bić nawet lepiej dlatego od jakiegoś czasu odkłada pieniądze na specjalny hełm z taką przyłbicą, która całkowicie zasłoni jej oczy. Tylko takie rzeczy są droższe, bo potrzebne tylko revenantom albo rytualistom.

⊗ Ma słabą pamięć do imion i nazw - często je przekręca nieintencjonalnie. Trzeba naprawdę zasłużyć na jej szacunek, podziw i sympatię - najczęściej bardzo dobrą walką albo paroma wieczorami z piwkiem - ewentualnie mieć nieskomplikowane i krótkie imię, by Connie nie miała problemów z zapamiętywaniem. Jeśli ktoś ją spierze podczas satysfakcjonującego sparingu, dziewczyna w trymiga ogarnie każde imię, nazwisko i przydomek i będzie mogła się zwracać pełną formułką do nowego dobrego przyjaciela.

⊗ Mimo pięściarskich sukcesów, Connie nie była majętna - jej dobytek mieścił się w jednej torbie. Dziewczyna jadała najtańsze dania i pijała najtańsze piwo, a sypiała tam, gdzie było najtaniej przy zachowaniu odrobiny prywatności i własnego kufra - odmawiała sobie luksusów. Później udało jej się znaleźć w miarę stabilne miejsce zamieszkania i pracę (w siedzibie gildii) więc jej sytuacja zaczęła się poprawiać... A na jednym zleceniu, co nie jest powszechnie znane, przywłaszczyła sobie niemałą fortunę (po podziale), dlatego teraz nie musi się martwić o pieniądze, ale nie zmieniła swojego stylu życia - z ekstrawaganckich wydatków ufundowała młodszej siostrze szakala i naukę magii żywiołów u mentora.

Formularz rekrutacyjny

“

Imię i nazwisko: Constance Brando

Wiek: 23

Rasa: Człowiek

Płeć: Kobieta

Powiązane organizacje: Brak

Umiejętności związane z walką: Revenantka nawiązująca kontakt z legendarnym krasnoludem-pojedynkowiczem. Wprawiona w walce wręcz, pałką i kijem. Twarda w walce w zwarciu

Umiejętności niezwiązane z walką: Potrafi uczyć innych walczyć. Uważa, że potrafi dużo zjeść. Kontakt z legendą krasnoluda sprawia, że orientuje się w ich zagadkach, mechanizmach, zwyczajach i runach.

Powód dołączenia do Ligi Sześciu Filarów: Okazja do sprawdzenia się, samodoskonalenie się i zarobek

Adres korespondencyjny: Knajpa w Lwich Przystań, zamek Kuang, pokój 13

Osoba rekrutująca: Dan Ian Oscar

— Formularz spisany podczas dołączania do gildii fabularnie, 30 Kolosa 1336.


Opinie, przezwiska i ploteczki

  • "Niezmiernie ciężko za nią nadążyć. Ma ogromne pokłady energii i pierwsza rzuca się do walki. Na całe szczęście ma jednak głowę na karku. Dobrze jest mieć ją ze sobą, bo z chęcią odwali większość roboty za Ciebie." - Korrus
  • "Mój ptyś miętowy" - Mysia-pysia
  • "A tak zupełnie serio — dziewczyna jest narwana, ale serducho ma wielkie i we własciwym miejscu, a przynajmniej tak mi się zdaje. No, a widziałeś te muły? Chłopie..." - Irunn
  • "Kuconnie" - Liasaris
  • "Jej przekręcanie imion stało się legendą, wynikają z tego zabawne sytuacje. Żartować też się z nią da. Zaś pod czas zleceń nie trzeba się bać o swoje plecy" - Isa Lian