Vera Crowley

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Vera Crowley
Rasa

Człowiek

Płeć

Kobieta

Wiek

27

Klasa

Elementalista

Zawód

Ostrze do wynajęcia

Powiązane organizacje

Brak

Rola w Lidze

Towarzysz

Filar

brak

Znana rodzina Mąż: Edward Crowley; Ojciec
Motyw muzyczny

Główny Bojowy Głos

Status postaci

Główna

Wygląd

Pierwsze co się rzuca w oczy to pewne siebie, acz precyzyjne ruchy osoby, która nie martwi się tym gdzie jest jej miejsce na świecie, bo sama je sobie wyznacza wedle swojej własnej woli i kaprysu. Wysoka szczupła, prosta sylwetka, przekraczająca nieco pięć i pół stopy, niepoznaczona żadnymi widocznymi bliznami i obdarzona dosyć bladą cerą, mimo częstego przebywania w pobliżu ognia, wiatru i słońca. Zwykle postać ta jest przyodziana w wygodne ubrania niekrępujące w żaden sposób ruchów utrzymane w odcieniach brązu, czerwieni oraz złota. Przy skórzanym pasie z elońskiej skóry zawsze spoczywa wierny pałasz, lewak, kilka noży do rzucania, torba z najpotrzebniejszymi rzeczami, jak i sakiewką. Czasem towarzyszy im groźnie wyglądający bicz skrzący się stalowymi nićmi. Spod platynowej czupryny, wyglądają zawsze czujne jasne oczy, które mimo bijącej z nich arogancji wyglądają niebezpieczeństw i zasadzek, a kiedy indziej wnikliwie starające się zrozumieć naturę rzeczy. Dalej pod niczym nie wyróżniającym się nosem spoczywają blade usta, zwykle obdarzające świat kpiącym, wyzywającym na pojedynek los, uśmieszkiem. Nie widać jednak nigdzie żadnych upiększaczy, a nawet biżuterii, po za jednym wyjątkiem w postaci pierścionka na prawej ręce, ukrytym pod rękawicami z miękkiej skóry. Prostej złotej obrączki ozdobionej srebrnym ornamentem. Wygląd ten potrafi się jeszcze nieco zmieniać, czasem gdy poirytowana rzuca gromy wzrokiem rywalizującym lodowcami dalekiego Shirverpeaks, a czasem gdy w dobrym humorze jej uśmieszek zmienia się w faktyczny uśmiech przepełniony południowym słońcem.

Charakter

Wiele na temat Very zdradza jej postawa, a w szczególności uśmieszek, który rzadko opuszcza jej usta. Uśmiech ten w swojej formie zawsze kpi ze świata, a zarazem rzuca mu wyzwanie. Przekaz ten utwierdza zawsze wyprostowana postawa, z piersią wypiętą dumnie i pewnym, krokiem który sprawia, że gdziekolwiek by się nie znalazła, tak wygląda jakby była u siebie. Żadna z tych rzeczy nie zmienia się jakkolwiek w obliczu niebezpieczeństwa. Wręcz przeciwnie, zostaje wzbogacana błyskiem zuchwałej brawury w oku, gdy rusza niezwłocznie poradzić sobie z przeciwnikiem niezależnie, czy przeciwnik jest żywy, martwy, czy to bestia, czy jakiś magiczny stwór. I tak w następującej rozprawie nieraz idzie zobaczyć błysk i ducha który bił i nadal czasem bije od Zhaishenów. Nie jest to jednak mądre, dać się zmylić tej twarzy Very i założyć, że jest po prostu kolejną zabijaką, których jest pełno w każdej części świata. Jest to też (szczególnie w swojej własnej opinii) nader bystra, inteligenta osoba. Wychowana przez przebiegłego ojca i przenikliwą matkę, oczytana, posiadająca spory bagaż doświadczeń, a przede wszystkim wygadana - Niewiele rzeczy jest w stanie ją zagiąć, ni skonfundować, zatrzymując jej intrygi chociaż na chwilę.

Jak każda osoba nie jest też bez wad. Zaczynając od oczywistej arogancji, która w jej mniemaniu jest tylko warstwą, którą jest w stanie zdjąć na zawołanie. W rzeczywistości jest to oczywiste nie takie proste, lecz cóż. Skoro na "zawołanie" przyzywasz moc żywiołów, niewielu jest w stanie dorównać w walce mieczem, a i złota masz więcej niż potrzeba, to i ciężko jest ci zgiąć plecy do pokłonu. Nie by pomagała jej w tym jej duma. Niejedno w życiu widziała, w niejednym miejscu była i nie jednej osobie pysk obiła. Do tego dochodzi to, że jest córką kapitana. Wie dobrze, co sama i co osiągnęła jej familia i jest w pełni świadoma, że większość ludzi nie może w tym jej dorównać. Z powodu tego właśnie powodu ciężko jest jej okazać pokorę. Ciężko też radzi sobie z nudą, co przy tak barwnym życiu nie powinno raczej dziwić, lecz nie raz brak zajęcia wprowadzał ją w tarapaty z którymi mogła dzielnie walczyć.

I właśnie od Odwagi można zacząć wyliczać jej zalety. "Mocny" - okręt jej ojca, na którym się wychowała, słynął z istnego brawado swojej załogi i kapitana. Zabierali walkę z nieumarłymi, tak blisko Skoku Malchora, jak było to możliwe, a i nieraz nie dwa zapędził się też na czarne wody Orr. To, że taka zuchwałość przez lata, nie dość że uchodziła na sucho, a do tego przynosiła zyski sprawiało, że pokład fregaty roił się od awanturników, poszukiwaczy przygód, a także zwykle kilku Zhaishenów. W takim właśnie środowisku wychowała się Vera. Nie okazywało się tu strachu, dbało się o swoich, nie zaniedbywało obowiązków mimo diametralnej różnicy charakterów. I tym właśnie dziewczyna przesiąknęła od dziecka. Mimo, że względem nieznajomych trzyma dystans, często podszyty nutą podejrzliwości, to względem przyjaciół potrafi być ofiarna i jak najbardziej bezinteresowna. Mimo wiecznego narzekania, czy dogadywania, gdy sytuacja tego wymaga utnie wszelkie niesnaski i skupi się na zadaniu, łącząc siły z kim musi bez jednego słowa. Nie rozpacza długo po stratach, lecz i nie pozwoli, by ktoś naruszał dobre słowo o jej kompanach zarówno tych żywych, jak i tych już przechadzających się po mgłach. Mimo arogancji i awersji do technologii zawsze skora do nauki, czy sprawdzenia co kryje się za horyzontem. Z szacunkiem odnosi się do osób starszych, jak i po tych którzy niejedną walkę przeżyli... Przynajmniej tak długo jak nie nadepną jej na odcisk. Nie najwrażliwsza, potrafi jednak zauważyć, gdy coś komuś na duszy leży. "Szelma o (przeważnie) złotym sercu"... tak by (chciała) się nazwać.

Umiejętności Magiczne

Kontrola nad Ogniem - Vera od dziecka miała talent do magii żywiołów. Szczególnie dwóch, a pierwszym z nich był ogień szczególnie pasujący do temperamentu tej elementalistki. Lata nauki i treningów zrobiły z niej mistrzynię, która jest w stanie naginać płomienie i ich naturę za pomocą gestów, a czasem nawet samej woli. Na aspekcie fizycznym jej kontrola się jednak nie kończy. Potrafi też wykorzystać naturę tego żywiołu, aby pokrzepić swoje siły, czy oczyścić się z negatywnych efektów magicznych. Choć często używa też tej magii do zupełnie trywialnych sztuczek ot - do zagrzania sobie wina lub wieczornej kąpieli.

Ognisty Pocisk - Mogący przyjąć różną formę, lecz najczęściej podłużnej ognistej smugi pocisk. Jest to dosyć precyzyjny atak na średni dystans, który ma na celu podpalić przeciwnika, przypiec kawałek ciała, lub wytrącić z ręki broń. Sam z siebie nie podpali niczego ponad łatwopalne lecz energia w nim zawarta sprawi, że trafiony przeciwnik poczuje się jakby jego zbroja zamieniła się w rozgrzaną patelnię.

Ognisty Oddech - Czerpiąc ze swojego wewnętrznego ognia Vera jest w stanie kontrolować temperaturę swojego ciała jak i w bliskiej odległości od niej samej. Korzystając z tego samego źródła potrafi zionąć ogniem przed siebie podpalając wszystko na jej drodze w stożku rozciągającym się na kilka metrów. O ile nie jest to precyzyjne narzędzie tak niewątpliwie nadrabia brak finezji siłą ognia.

Iskry- Ta nowatorska technika zakłada wykorzystanie elementu podczas szermierki. Ostrze elementalistki nie staje jednak w płomieniach, ani nie rozgrzewa się do niezdrowych temperatur. lecz przy styku z przeciwnikiem lub jego bronią wskrzesa magiczne iskry zdolne podpalić rękaw, kołnierz, czy po prostu poparzyć odsłonięte części ciała przeciwnika. Niewątpliwym minusem tej techniki jest jednak to, że o ile sama jest w stanie uchronić się przed swoją magią, to jeżeli sojusznik zbliży się za blisko tak może wpaść pod sojuszniczy ogień.

Kontrola nad powietrzem - Naukę tego żywiołu Vera rozpoczęła gdy miała zaledwie sześć lat. Start w tak młodym wieku zawdzięcza swojej matce która sama była mistrzynią w tej dziedzinie. Podobnie jak z ogniem dziewczyna poświęciła tej szkole magii lata i doszła do poziomu w którym mogła rywalizować z matką zarówno jeżeli chodzi o samą kontrolę wiatru, jak i elektryczności. Potrafi działać zarówno na dużą skale, gdy przywołuje słup powietrza, aby spowolnić swój upadek do nieszkodliwej prędkości, jak i na tą znacznie mniejszą gdy elektryzuje swoje ostrze lub palce aby zaatakować przeciwnika z bliska.

Błyskawiczny Łańcuch- W walce ogromnym atutem jest możliwość porażenia przeciwnika z dystansu tak by to poczuł. Forma błyskawicy sprawdza się do tego idealnie, jako że przed elektrycznością zwyczajny pancerz nie ochroni, a porażenie po za oczywistym zabiciem, może po prostu ogłuszyć przeciwnika. Po wystrzeleniu jednak nie jest już tak prosty w kontroli i zwykle przeskoczy po dwóch, trzech osobach w bliskiej odległości od cel zanim całkowicie zniknie. Gdy zaś nie ma nikogo w pobliżu cel przyjmie wszystkie trzy dawki. W obu przypadkach zaś błyskawica naelektryzuje mokre podłoże.

Grom - Gdy potrzeba wytoczyć naprawdę ciężkie działa, Vera zna zaklęcie, rytuał który przywołuje nad jej cel burzową chmurę rażącą wszystko co pod nią gradem piorunów. Potrzebuje jednak chwili na przygotowanie tego rytuału i gdy już się zakończy nie jest w stanie też go zatrzymać zanim kilkanaście gromów nie uderzy o ziemię. Jest też dosyć męczący proces, którego nie da się powtórzyć od razu po sobie.

Tkanie Wiatru - Po za oczywistym ofensywnym działaniem wiatr jest też bardzo przydatny przy przyśpieszania swoich ruchów. W prosty sposób, pokazany przez jej elońskiego mistrza Shak Rukha jak szybciej biegać i sadzić ogromne susy poprzez użycie żywiołu powietrza. Inną techniką, zapożyczoną jeszcze od matki jest "Jazda na błyskawicy." Polega ona na sporym skoku wspartym przez elektryczność, która tworzy barierę dookoła elementalistki. Ma zasięg kilkunastu metrów, lecz w żadnym momencie nie dekartelizuje przeciwnika, co sprawia, że wszelkie siatki i liny stanowią zagrożenie, którego nie ma jak uniknąć.

Podczas swojej Elońskiej wyprawy Vera nauczyła się od swojego mistrza i kompana Shak Rukha umiejętności tkania dwóch żywiołów naraz, w czym doszła do niemałej wprawy.

Niedługo po tym jak dołączyła do Ligii zaczęła się szkolić w magii wody pod okiem Nisheery, szczególnie koncentrując się na zdolnościach leczniczych. Jak dotąd nauczyła się:

Kontrola nad wodą - Podczas treningu, którego celem była nauka wykorzystania magii wody do celów leczniczych, na samym początku Vera musiała nauczyć się kontroli nad tym żywiołem, aby osiągnąć jakiekolwiek rezultaty. O ile nie włada tą siłą natury, tak sprawnie jak ogniem, czy powietrzem, podstawowe umiejętności takie jak zamrażanie, czy zbieranie wilgoci z otoczenia nie sprawiają jej wielkich trudności.

Magia i Umiejętności Lecznicze - W czasie pobierania nauki Vera powiększyła swoją wiedzę z zakresu pierwszej pomocy i nauczyła się kilku prostszych zabiegów medycznych, choć lepiej, by wykonywała je pod opieką kogoś bardziej doświadczonego. Za pomocą magii wody potrafi zaleczać lekkie i średnie rany jeżeli ma czas i miejsce, aby skupić się na pacjencie.

Lecznicza Mgła - Zaklęcie które Vera poznała studiując kintajskie księgi. Z jego pomocą dookoła siebie tworzy leczniczą mgłę, która powoduje efekt regeneracyjny ukojenia dla każdej osoby znajdującej się w zasięgu chmury. Działanie zaklęcia rośnie proporcjonalnie do czasu spędzonego pod jego wpływem. Początkowo pomaga jedynie w regeneracji, lecz później jest w sanie zaleczyć lekkie ranny, a nawet oczyścić organizm z toksyn zarówno tych magicznych jak i naturalnych.

Umiejętności Niemagiczne

Vera podczas swojego pełnego wrażeń, życia nauczyła się wielu przydatnych rzeczy, które wielokrotnie ocaliły jej życie, choć ich wachlarz rozpościera się od szermierki po umiejętność jazdy i latania na gryfie.

Szermierka - Vera od najmłodszych lat uczyła się szermierki pod uważnym okiem swojego ojca, całkiem nieźle posługuję się każdym rodzajem jednoręcznych mieczy i szabli, ale jej ulubioną bronią został rapier, a przez lata pojedynkowania się stała się wybitnym szermierzem, mogącym walczyć wręcz o tytuł mistrza. Mimo, że czesciej w drugiej ręce dzierży bicz to jednak potrafi wręcz po mistrzowsku posługwwać się lewakiem w drugiej dłoni, by zadawać ciosy, jak i zakleszczać broń przeciwnika z jego pomocą.

Walka wręcz i egzotyczną bronią - Dalekie i egzotyczne podróże spowodowały, że kobieta wielokrotnie spotkała się z różną, nietypową bronią i przez co niewiele jest w stanie ją zaskoczyć w walce. Sama obrała sobie, za druga broń bicz, który używa z wielką wprawą, zaś sposób w jaki się wychowywała nauczył jej wielu sztuczek, które umie wykorzystywać w zapasach jak i walkach na pięści.

Akrobatyka - Vera zgodnie z drugim żywiołem którym się posługuje, porusza się lekko i z pewną gracją. Mimo, że daleko jej do poziomu zawodowych gimnastyczek czy niektórych tancerek, większość z ich umiejętności nie stanowi dla dziewczyny problemów. Potrafi sadzić długie susy, wspomagane magią wiatru, a także świetnie się wspinać.

Kolejna twarz w tłumie - Vera dużo czasu spędziła w dosyć szemranym towarzystwie w ciemnych uliczkach. Mimo, że nie wspomaga się magią zna kilka sposobów jak wmieszać się w tłum i w en sposób poruszać się niezauważenie, lub po prostu w nim zniknąć.

Rzucanie nożami - Vera nie jest mistrzem w rzucie nożem, lecz robi to raczej przyzwoicie. Zdaje sobie sprawę z ograniczeń tej broni, której efekt od czasu do czasu polepsza używając odrobiny magii. Najczęściej jednak noży do rzucania używa jako akumulatora, dla swojego zaklęcia. Na przykład by porazić prądem niczym niespodziewającego się przeciwnika w płytowej zbroii, który może przecież czuć się bezpiecznie, przyjmując na swój pancerz jedynie rzucony kawałek metalu.

Otwieranie Zamków - W trakcie swojego barwnego życia Vera nie raz natrafiła na drzwi do których nie posiadała klucza. Nie jest wirtuozem tej sztuki lecz jest w stanie poradzić sobie z podstawowymi zamkami.

Jeździectwo - Podczas swoich wojaży na pustyniach Elony, Vera musiała nauczyć się jeździć na rap torze mimo, że obecnie nie posiada żadnego. Głównym powodem jest, to że znacznie bardziej woli latać na swoim gryfie - Appie. Niestety, nigdy nie była wyszkolona w tej sztuce ponad zwyczajną rozrywkę, ani nie zaryzykuje życiem swojego kompana, by udać się na nim w wir walki.

Pływanie - Podobnie jak większość ludzi związanych z morzem Vera umie świetnie pływać, a także dosyć dobrze nurkować.

Kostur

Niedługo po przybyciu do Kintaju Vera zamówiła dla siebie u Araniusa Kostur, który miał jej służyć za fokus do silniejszych i bardziej skomplikowanych zaklęć. Wykonany, był z mocnego drewna i wzbogaconego o metalową konstrukcję ze stali i mosiądzu wspomagającą skupianie się magicznych energii. Całość drzewca została pokryta dodatkową warstwą impregnującą, sugerował to nieco ciemniejszy odcień drewna niż pierwotny. Najważniejsze jednak były pieczęcie, które zabezpieczały owijkę drzewca. Jak niektórzy powiadają, nie należy oceniać księgi po okładce, podobna sytuacja tyczy się run, wszak na kosturze zjawiło się tylko kilka cierpliwie wyrytych znaków, brzmi jak nic wielkiego, nieprawdaż? W praktyce każda runa musi być skrzętnie przemyślania i dokładnie wykonana, aby spełniała swoje zadanie i właśnie tak wydarzyło się na orężu Very. Na pierwszej pieczęci pojawił się ryt przedstawiający runę absorbcji, która wizualnie przypominała nieco literę P, jednak z dozą archaiczności. Jej zadaniem było pochłanianie energii użytkownika i zatrzymywanie jej w kosturze. Przejawiała ona wysokie zainteresowanie tym co magiczne co wynikało z jej natury, wszak miała pochłaniać energię. Następna zaś była runa dostrojenia, która łudząco przypominała literę W z cząstką wschodniego autoramentu. To ona przekształcała wcześniej pobraną magię na moc, która miała następnie wzmocnić zaklęcie elementalisty. Na samym końcu widniała runa blasku o wyglądzie zbyt skomplikowanym by opisać go werbalnie. Odgrywała natomiast ostatnie skrzypce albowiem to za jej sprawą moc wydostawała się z broni i wspierała rzucone zaklęcie.

Dno rycin było barwy platynowo-błękitnej, jednak bardzo delikatnej, był to zapewne efekt mocy zaklętej w tych znakach, gdyż po kontakcie z pokarmem - czytaj magią - ryty te promieniowały minimalną niebieskawą łuną.

Sposób Działania

Kostur działa na zasadzie magicznej sprężyny, najpierw należy poświęcić nieco energii, aby potem wzmocnić działanie zaklęcia. Przy skomplikowanych zaklęciach sprawia to, że wykonanie zaklęcia trwa najczęściej dwie tury.

Zaklęcia powiązane z kosturem:


Szrapnel - Elementalistka tworzy w ręce kulę ognia, którą wyrzuca w powietrze po łuku w kierunku przeciwnika. Pocisk ma za zadanie eksplodować kilka metrów nad ziemią zasyłając przeciwka gradem ognistych odłamków w promieniu półtora metra. Mechanicznie kula powstaje w pierwszej turze, zaś pocisk ląduje w na początku/środku drugiej.

Wir - Vera korzysta z elementu wiatru, aby wytworzyć wokół siebie silny wiatr w postaci wiru o średnicy dwóch metrów, który krąży wokół niej i spycha na boki wszelkie postaci i konwencjonalne pociski zarówno fizyczne jak i magiczne. Efekt trwa dopóki jest podtrzymywany.

Feniks - Z pomocą antycznych ksiąg traktujących o magii, elementalistce udało się spętać ducha ognia w formie feniksa stworzonego w całości z płomieni, wielkości sporego orła. Czar ten utrzymuje formę żywiołaka, który w formie ptaka, szybuje w stronę wroga przelatując przez przeciwników, by u swojego celu wybuchnąć podpalając wszystkich w zasięgu eksplozji, a następnie wrócić do kobiety zwracając część energii, którą zużyła, na jego przyzwanie. Kostur pozwala Verze, na dłuższe utrzymywanie feniksa w swoim pobliżu, jak i kierowaniem jego ruchami. Mimo, że potrafi wykonać z użyciem innych fokusów, jest to wtedy bardzo męczące zajęcie i nie jest w stanie kontrolować ducha, ponad wskazanie mu celu.

Ekwipunek

Mistrzowski Rapier - Czterdziestocalowa głownia której pierwsza połowa zaostrzona jest tylko od frontu, wzmocniona podwójnym zbroczem, przechodzi następnie w klasyczne podwójne ostrze. Zmyślnie zaprojektowana rękojeść umożliwia korzystanie z tej broni jak z rapiera, szabli czy zwyczajnego miecza. Jest on cięższy niż wskazywałaby na to jego smukła budowa, co wraz ze świetnym wyważeniem sprawia, że broń jest równie niebezpieczna podczas finezyjnych pchnięć, jak i brutalnych cięć. Prezent na szesnaste urodziny i stary przyjaciel dziewczyny.

Bicz o długości 3 metrów zwykle spoczywający przy pasie Very. Nosi ślady osmalenia, a pomiędzy skórę zostały wplecione cienkie metalowe nici pomagające w przewodzeniu elektryczności bezpośrednio do przeciwnika, który dał się kobiecie trafić.

Glif Mniejszego Uzdrowienia - Otrzymany jako prezent podczas inicjacji, raz na trzydzieści minut, po pchnięciu weń odrobiny magii jest w stanie uzdrowić osobę, której skóry dotyka. Vera nosi go w cholewie buta, tak by zawsze był przy ciele i nie przezkadzał w walce, czy poruszaniu się.

Vera posiada wykuty przez Karaga mithrilowy lewak - łamacz mieczy - na wzór oryginalnego, który był do pary z jej rapierem, jest to broń zarówno ostra jak i wytrzymała, choć jej głowną funkcją jest parowanie i wiązanie broni przeciwnika podczas walki. Do tego zamówiła u norna dwie pary noży do rzucania. Dwa cięższe, służące do rzutów na dalszy dystans i dwa lżejsze na bliższy. Nosi po jednym z pierwszej pary w każdym ze swoich rękawów w specjalnie zmodyfikowanych skórzanych pochwach a pozostałe przy pasie w podwójnym futerale.

Obrączka ślubna - znak małżeństwa z Edwardem Crowleyem zawsze spoczywajaca na prawej ręce.

Gwizdek za pomocą którego jest w stanie przyzwać swojego gryfa, Appę jeżeli jest on w pobliżu.
Przy swoim boku Vera zwykle ma małą torbę w której nosi najpotrzebniejsze rzeczy, takie jak pieniądze, grzebień czy parę wytrychów.


Pancerz

Jeżeli chodzi o kwestię pancerza Vera wyznaje zasadę, że najlepiej jest nie dać się trafić w pierwszej kolejności i zwykle preferuje zwyczajne ubrania szczególnie, że takowe nie zdradzają odrazu zamiarów noszącego, lecz na te sytuacje gdy zbroja by się przydała posiada dwie sztuki. Pierwszą z nich jest wzmocniona kurtka ze skóry drake-a wzbogacona o naramiennikami. Jest to pancerz dający wymierną ochronę jednocześnie możliwie nieograniczający ruchów podczas walki i poruszania się. Do tego jest lekki i nadaje się nawet do chodzenia na co dzień. Kaftan ten jest wzmocniony mosiężnymi zdobieniami wzdłuż rąk i tułowia. Drugi zaś zamówiła nie tak długo po tym gdy Karag otworzył swój warsztat. Jest to zbroja tyleż funkcjonalna co ozdobna, co zresztą było celem od samego początku. Widząc dosyć otwarcie, że niestety w większości przypadków, podczas zleceń nie może rozegrać spraw tak jakby chciała, ograniczając ryzyko co zwykle sprawiało, że jakikolwiek pancerz był jej zbędny, a jedynie rzucał się w oczy. Dlatego właśnie, gdy w końcu zdecydowała się zwiększyć swoją ochronę wybrała kunsztowny pancerz w dosyć krzykliwych kolorach kojarzonych z ogniem - czerwienią i złotem. Logika tego działania jest prosta - Jeżeli nie może rozwiązać spraw skrycie wtedy zjawia się z całym autorytetem i chwałą jaką przysparza bogaty strój, by swoim wyglądem, który zwykle ma zwieść przeciwników, tym razem ich onieśmielić, wysłać im jasny sygnał, że walczą lub rozmawiają z kimś ważnym i lepszym od nich. Sztuczka zapożyczona od arystokratów o błękitnej krwi, za którymi nie przepada, ale przecież godzi się uczyć i od wroga.

Sam pancerz jest kompromisem pomiędzy wytrzymałością a mobilnością. Głównymi metalowymi elementami są: napierśnik, naramienniki, zarękawia a także nagolenniki co pozwala zmniejszyć wagę do minimum, zatrzymując dobrą stal w najbardziej narażonych na cios miejscach. Biodra i podbrzusze jest za to bronione przez pas i kilt wykonane z grubej skóry wzmocnionej metalowymi okuciami i zbrojeniami. Taka przygotowana skóra zachowuje nadal sporo ze swojej giętkości, lecz przeciwnik starając się przebić przez nią musi przy cięciu przeciąć także zbrojenia. Jedyną piętą achilesową są pchnięcia. Przy naprawdę szczęśliwym trafieniu, odpowiednio wąskim ostrzem istnieje szansa, by wroga stal napotkała na swojej drodze jedynie skórę - Dlatego też pas jest zawinięty wokół brzucha podwójnie. Nawet jeżeli wrogi cios będzie na tyle fartowny by nienapotkać zbrojeń za pierwszym razem - Dwa razy pod rząd? To już praktycznie niemożliwe. Cały bitewny strój dopełnia szkarłatna chusta zawieszana na ramionach. Cały komplet waży nieco ponad dziesięć kilo. Zdobienia oczywiście nie są wykonane ze złota, lecz z mosiądzu.

Appa

Appa jest ostatnim darem od jej elońskiego mistrza, nauczyciela tkania żywiołów. Umierający mężczyzna oddał, Verze gwizdek który jest w stanie przywołać gryfa z niedalekiej odległości. Jest to zwierzę o brązowym ubarwieniu, wyszkolone by bezpiecznie nieść swojego jeźdźca pod niebiosa.

Po powrocie do Kryty Vera wypuściła go w odosobnionej okolicy i regularnie go odwiedza, aby dla rozrywki wznieść się w chmury.

Gryf jest ubarwiony w jedynie dwa kolory, brąz i biel. Śnieżnobiałe pióra znajduję się na głowie jak i szyi zwierzęcia, gdy brązowe pokrywają resztę ciała zwierzęcia. Nie jest to największy okaz i nie jest w stanie udźwignąć więcej niż jednego pasażera ponad jeźdzca.

Nie jest to jednak zwierzę wyszkolone do walki, służy wyłącznie do transportu jak i rekreacji.

Ciekawostki

  • Vera większość ze swoich pierwszych 16 lat życia spędziła na statku, lecz po śmierci swojej przybranej matki, z żalu zeszła na ląd i rozpoczęła samodzielne życie chociaż zachowała dosyć regularny kontakt z ojcem
  • Sposób w jaki dorastała sprawia, że nie trudno się domyślić, że najprawdopodobniej często nie trzymała się prawa w stu procentach, lecz w niewytłumaczalny sposób jest to naprawdę trudne by znaleźć coś na ten temat, przynajmniej w oficjalnych aktach.
  • Na Elonę trafiła krótko po definitywnej śmierci Joko i dopiero niedawno wróciła na kontynet.
  • Zapach palonego mięsa w żaden sposób jej nie przeszkadza, ale nie jada wieprzowiny.
  • Jedną z ulubionych rozrywek Very jest debatowanie na kompletnie nieistotne tematy z nieznajomymi jej osobami, przy czym często rozkoszuje się ich drażnieniem.
  • Wbrew temu co mogłoby się wydawać, ma bardzo mocną głowę jeżeli chodzi o trunki. Lata treningu jak i geny sprawiają, że jest w stanie przepić większość ludzi.
  • Mimo, że potrafi być duszą towarzystwa zwykle przy pierwszym kontakcie jest chłodna i często celowo arogancka.
  • Nie cierpi asur, a konkretniej ich technologii. do nornów i sylvari ma neutralny stosunek, a do charów odnosi się z dystansem.
  • Nigdy nie narzeka na brak pieniędzy.
  • Mimo, że woli zachowywać dosyć niski profil, gdy dochodzi do bezpośredniej walki, lub jest pewna takiej nie stroni od ekstrawagancji, czasem należy zrobić pokaz.
  • Nie narzeka na brak pieniędzy, zwykle nosi przy sobie pięć złotych.
  • Podczas inicjacji wybrała filar wolności, lecz później zmieniła go na filar więzi.

Pamiątki, Trofea i łupy

  • Moneta ze starego Or - Jeden z prezentów który dostała od ojca gdy była jeszcze mała. Zwykle wykorzystuje ją do rozstrzygania sytuacji w sposób losowy za pomocą rzutu ową monetą.
  • Blask Zintl - Szklana fiolka ze złotawym płynem w środku, który po mocniejszym wstrząśnięciu staje się na jakiś czas silnym źródłem światła. Idealny do zastąpienia pochodni w miejscach, gdzie używanie ognia nie należy do bezpiecznych. Po otwarciu fiolki płyn traci swoje właściwości świecące. Płyn bez zapachu, niezdatny do spożycia (może być trujący), o kolorze żółto-złotym.
  • Kompas o Prostej klasycznej obudowie wykonanej ze stopu orichalcum i złota. Grube kwarcowe szkło wypolerowane prawie do przezroczystości chroni zawarty w środku skomplikowany mechanizm. kompas posiada dwie igły, jedna wskazuje zawsze północ, a druga kierunek zapisanej, przebytej wcześniej trasy. Dzięki temu wynalazkowi, właściciel nigdy się nie zgubi w zawiłych korytarzach labiryntów jaskiń, wystarczy, że przed wejściem wciśnie przycisk zapisujący trasę, by mógł potem odnaleźć drogę powrotną. W pamięci kompasu można zapisać 1024 różne trasy o prawie nieograniczonej długości. Pod wodą kompas wskazuje także kierunek w pionie, by właściciel mógł się zorientować czy kieruje się w stronę dna czy powierzchni. Wykonany przez Eve Demiurge
  • Pudełko przewiązane wstążką, które podobno przenosi jakąś wielką klątwę. A samo pochodzi z Dzalany.

Opowiadania

Plotki

"Znasz jakąś? Napisz ją tutaj."

Opinie

Archiwum:

  • "Ojej. Vera. Jak powinnam to ująć? Cóż… jest… bardzo specyficzną kobietą. W swoim dość krótkim życiu widziała i robiła już nie jedno, nawet zdążyła wyjść za mąż w bardzo wczesnym etapie swojego życia. Podziwiam w niej zaciętość… wytrwałość… kompletny brak strachu przed śmiercią… i ciągłe poszukiwanie czegoś, co zabiłoby otaczającą ją nudę. Muszę jednak po cichu przyznać ci się, że bardzo bawi mnie udawanie, że nic nie potrafię i na niczym się nie znam. Jej ego jest wtedy lekko połechtane i rośnie w niesamowitym tempie." - Kira Sverige
  • "Ona to chyba myśli, że pozjadała wszystkie rozumy Tyrii. Ocenia innych na podstawie jakiś kilku pierdół i wydaje jej się, że już wszystko o nich wie. Muszę przyznać, że mocno mnie zaskoczyło, gdy przyznała, że jakkolwiek pomyliła się w ocenie mnie. Nie zmienia to faktu, że nie rozumiem połowy jej pseudo filozoficznego bełkotu. Trudno byłoby powiedzieć, że ją lubię, ale przynajmniej w jakiś ciekawy sposób wypełnia mi czas w karczmie." - Reino Ukai
  • "Każdy kto zagłębiał wiedzę na jakiekolwiek akademii, wie że istnieją pewnie panie w sekretariatach. Są one bardzo ciekawym zjawiskiem, gdyż uważają się za absolutnie najważniejsze istoty na wydziałach. Uważają że studenci są zdani na ich łaskę i nie łaskę w odebraniu indeksu czy innych dokumentów. Prawda jest taka, że to ich obowiązek za co mają płacone i nie wywiązywanie się z niego groziło by im zwolnieniem. Wiec z miną jako by były tu najważniejsze sieją postrach wśród biednych studentów. Vera bardzo mi przypomina taką panią w sekretariacie. Uważa sie za ważną, a tak naprawdę jej jedynym obowiązkiem jest dostarczenie tego za co jej płacą. W tym przypadku płacę jej głupimi tekstami za które dostarcza mi niezwykłej rozrywki. Po upływie sporego czasu mogę rzecz, że nie najgorzej się rozmawia." - Mimetka
  • "Jej małżeństwo musi być naprawdę smutne, skoro zamiast spędzać czas z mężem woli wkurwiać ludzi w karczmie swoim spierdoleniem umysłowym. Może nawet trochę jej współczuję." - Sevill Sierra
  • "Milczenie jest złotem." - Maghiran
  • "Vera to mi podchodzi pod osobę która ma ciasno w głowie a przestronno w gębie." - Mirabelle Colet
  • "Miała bardzo dużo pomysłów... dziwnych pomysłów. Nie wiemy jak dotrzeć do harpii, ani jak z nimi walczyć? Przywiążmy je do sań pustynnych. Ee... tak." - Marlena Trinchero


Aktualne:

  • " Ona być wkurwiająca dla wielu osób, mieć dużo arogancja i udawać ze wszystko wiedzieć. LUBIĆ JĄ!!! Neixon
  • "Hm, Vera? Tak, znamy się. Pewna siebie, dumna, bezczelna, ale wiem, że nawet jakbyś miał wrażenie, że zaraz splunie Ci w twarz i nakopie do dupy, to i tak będzie pierwsza żeby tę Twoją dupę ratować. Huh, pytasz jak się z nią dogaduję? No zwyczajnie. Traktuję ją normalnie, jak każdego. Nie dogryzam, nie podpuszczam, nie prowokuję... Nie chwalę się jaka to ja nie jestem super lepsza od niej w czymkolwiek i jak to bym jej nie zgniotła jednym palcem czy nie położyła jej na łopatki prychnięciem - nikt tego nie lubi, a szczególnie tacy dumni ludzie. A wiesz, że nawet raz mi uratowała życie? Postaw mi drinka, to Ci opowiem!" - Lyra Dandolos
  • "Jakkolwiek nie przepadam za ciętym językiem i docinkami, to nie mogę odmówić Verze wiadra pragmatyzmu i zdrowego rozsądku. Nie pamiętam kto ostatnio był tak bardzo szczegółowy przy wykonywaniu zadań, a ona sprawdzi wszystko, wypyta każdego świadka. Warto ją mieć na praktycznie każdym zadaniu." - Markus var Maelius
  • "Pierwsza osoba z którą miałem dłuższą rozmowę w Lidze. Wcale nie zawiodła moich oczekiwań: jest młoda, żwawa, żądna przygód, pyszałkowata i okazuje szacunek, gdy zaczynasz mniej-więcej nadawać na tych samych falach. Takiego właśnie najemnika sobie wyobrażałem." - Krivvs
  • "Dość dziwna osoba. Z nudów porzuciła spokojne i bezpieczne życie. Nie wiem co w byciu najemnikiem jest tak interesującego, co mogłoby być ciekawsze od własnego kąta. Jest trochę wścibska ze swoimi pytaniami, ale przynajmniej potrafi się z nimi zatrzymać, gdy powiesz stop. Ma sporo dobrych pomysłów i sporo dziwnego słownictwa, którego nie potrafię zrozumieć." - Korrus
  • "Ughhh.... wredne to dla samej wredoty, natrętne jakby chciało Ci się w życie z brudnymi buciorami wpakować, a następnie rozkazywać jak żyć. Wymyśla te swoje dziwne słowa z nieznanych mi powodów i nie raz doprowadza mnie do stanu, że po prostu chcę stanąć przy ścianie i zacząć walić o nią łbem. A mimo tego wszystkiego mam wrażenie, że faktycznie jej zależy. Wyjaśniła mi już tyle rzeczy, oferowała pomoc tyle razy, pytała jak się czuję. I nawet jeśli próbuje pomoc forsować to mam wrażenie, że jest to szczere. UGHHHHHH.... To tak wygląda ta cała przyjaźń? Nie wiem co o tym myśleć, ale miło ją widzieć w tej karczmie." - Korrus
  • "Mistrzyni piorunów z mieczem i lewakiem w dłoniach? Myślę, że nasi Catalyści będą chcieli zamienić z nią kilka słów (pozytywnych)." - Zhong-Li
  • "Ona pierwsza mnie dostrzegła. Mnie, jako osobę. Od początku uśmiechała się z sympatią, nie z politowaniem, za co będę jej dozgonnie wzięczna.Tylko jej tego nie mówcie... Tak?" - Darcy Talhart
  • "Cięzko mi się z nią rozmawia. Często przypomina mi powody i jest przykładem dlaczego, ludzie i popielce przez tyle lat toczyli krwawą wojne, oraz czemu jest ciężko się dogadać." Nassan Bloodclaw

Galeria - Czyli Arty i Grafiki