Annie Goldarrow: Różnice pomiędzy wersjami
Nie podano opisu zmian |
|||
| Linia 102: | Linia 102: | ||
Annie w tajemniczych okolicznościach zdobyła magiczny łuk, który nazywa '''Faro'''. Łuk ten posiada pewną specjalność, która ułatwiła życie kobiecie jako łuczniczce. Mianowicie łuk ten przy wykorzystaniu przepływającej przez kobietę magi, potrafi zmaterializować na swojej cięciwie strzałę co wykluczyło konieczność noszenia przy sobie kołczanu jak i zapasu strzał. Oczywiście z samego łuku nadal można korzystać jak z zwykłego i naciągać na jego cięciwę zwykłe strzały. Annie również jest wstanie przywołaną strzałę zdjąć z łuku i trzymać ją w reku aby przykładowo własnoręcznie wbić ją w przeciwnika. Magiczne strzały po pewnym gdy zostaną wystrzelone lub są za długo trzymane w reku czy na łuku po prostu znikają. Dlatego próżno ich po walce szukać na polu walki czy w przeciwniku. Sam łuk w momencie kiedy nie jest używany wygląda jak by był stworzony z lekkiego materiału połyskującego w świetle. Jego cięciwa nie jest standardowa a wręcz stworzona z światła a na jej środku znajduje się tajemniczy kamień, który prawdopodobnie odpowiada za kumulowanie w swoje magii i tworzenie strzał. Łuk w momencie kiedy zaczyna być używany lekko zmienia swój wygląd. Niektóre jego elementy rozkładają się i lewitują przy nim przetrzymywane tajemniczą siłą. Zaś cała broń pokrywa się jasnym światłem, która o dziwo zdaje się myć namacalna i możliwa do dotknięcia. | Annie w tajemniczych okolicznościach zdobyła magiczny łuk, który nazywa '''Faro'''. Łuk ten posiada pewną specjalność, która ułatwiła życie kobiecie jako łuczniczce. Mianowicie łuk ten przy wykorzystaniu przepływającej przez kobietę magi, potrafi zmaterializować na swojej cięciwie strzałę co wykluczyło konieczność noszenia przy sobie kołczanu jak i zapasu strzał. Oczywiście z samego łuku nadal można korzystać jak z zwykłego i naciągać na jego cięciwę zwykłe strzały. Annie również jest wstanie przywołaną strzałę zdjąć z łuku i trzymać ją w reku aby przykładowo własnoręcznie wbić ją w przeciwnika. Magiczne strzały po pewnym gdy zostaną wystrzelone lub są za długo trzymane w reku czy na łuku po prostu znikają. Dlatego próżno ich po walce szukać na polu walki czy w przeciwniku. Sam łuk w momencie kiedy nie jest używany wygląda jak by był stworzony z lekkiego materiału połyskującego w świetle. Jego cięciwa nie jest standardowa a wręcz stworzona z światła a na jej środku znajduje się tajemniczy kamień, który prawdopodobnie odpowiada za kumulowanie w swoje magii i tworzenie strzał. Łuk w momencie kiedy zaczyna być używany lekko zmienia swój wygląd. Niektóre jego elementy rozkładają się i lewitują przy nim przetrzymywane tajemniczą siłą. Zaś cała broń pokrywa się jasnym światłem, która o dziwo zdaje się myć namacalna i możliwa do dotknięcia. | ||
Sam łuk '''Faro'' jak się okazuje jest bronią o statusie wręcz legendarnej. Podarowanej ludzkości przez samą boginię Dwayne | Sam łuk '''Faro''' jak się okazuje jest bronią o statusie wręcz legendarnej. Podarowanej ludzkości przez samą boginię Dwayne. Łuk może być używany tylko przez Annie. Po za nią nikt nie jest w stanie sprawić by przybrał swoją świetlistą formę. Sam łuk zdaje się być do niej przypisany jako do osoby, która obecnie jest wybrana do tego by móc używać tego artefaktu. Sam łuk bez bohatera znika wracając do świątyni Dwayny stając się częścią jej relikwiarza. | ||
| Linia 138: | Linia 138: | ||
<span style="font-size: 95%; color: #ffffff;">.</span> | <span style="font-size: 95%; color: #ffffff;">.</span> | ||
=== Duszki === | === Duszki === | ||
[[Plik:Gw0221.png|left|350px|caption]] | [[Plik:Gw0221.png|left|350px|caption]] | ||
Wersja z 13:15, 25 lis 2021
| Prawdziwe Imię |
Anastazja Oswald |
|---|---|
| Rasa | |
| Miejsce zamieszkania |
Nieznane |
| Wiek |
ur. 26 dnia sezonu Latorośli 1308 roku. (26 l.) |
| Waga i wzrost |
48 kg przy 160 cm |
| Powiązana z |
|
| Status |
Główna |
| Motyw muzyczny | |

Wygląd

Można powiedzieć, że jest to przepiękna kobieta, jednak wszystko zależy od gustu. Mimo to nie ma co ukrywać, że natura czy nawet sami bogowie nie szczędzili na obdarowaniu jej urodą z której jasno wynika, że dziewczyna należy do wyższych sfer. Zadbana cera na twarzy czy dłonie, które nie szczególnie były narażone na ciężką pracę a także jej postawa czy chód świadczą o tym skąd pochodzi. Patrząc na nią ciężko stwierdzić, czy każdy aspekt jej urody jest przemyślaną sztuczką ukrywającą jej niedoskonałości czy po prostu naturalnie wrodzonym wdziękiem i wyczuciem smaku.
Annie ma jasne blond włosy, które można określić jako odcieniem platynowego blondu. Związuje je obecnie w luźny kok pozwalając aby niektóre niesforne kosmyki wyrywały się z ryzów upięcia, co sprawia, że fryzura wygląda naturalnie i lekko dzięki temu nie odwraca ona przesadnie uwagi od jej buzi.
Ma ona duże i błękitne oczy otoczone kurtyną gęstych i ciemnych rzęs, które idealnie z sobą kontrastują. Samo spojrzenie dziewczyny raczej nie zdradza żadnych emocji a jak już to bardzo rzadko. Raczej patrzy na świat w skupieniu, czasem zamyśleniu ale na pewno można powiedzieć, że ma czujne i dobre oko, które odzwierciedla się w jej strzelaniu z łuku. Na pewno z jej oczu ciężko wyczytać co sobie może myśleć co czasami może jej rozmówców wprawiać w lekkie zakłopotanie.
Do tego jej buzia ozdobiona jeszcze jest niedużym i leciutko zadartym nosem i pełnymi ustami, które również rzadko kiedy uraczą swojego rozmówce szczerym uśmiechem. Lata spędzone wśród szlachty oraz przymusu nienagannego zachowania bez względu na to jaki ma się humor, wyćwiczyły u niej sztuczny grymas, który można nazwać uśmiechem. Oczywiście osoba, która nie zna Annie i nigdy nie widziała jej szczerego uśmiechu będzie miała problem by stwierdzić czy jest sztuczny czy nie. Jednak gdy się ją bliżej pozna jest to łatwo rozpoznawalne.
O Annie można powiedzieć, że posiada pokerową twarz. Ciężko z niej wyczytać płynące z jej serca emocje dlatego w interesach jest trudnym przeciwnikiem i strategiem.
Annie posiada wysportowaną figurę nad którą pracuje prawie że codziennie trenując i biegając, dzięki czemu jej kondycja fizyczna jest na dość wysokim poziomie co pomaga jej w przetrwaniu na misjach z gildia. Mimo to dziewczyna na lekki krok przy którym luźno kołysze biodrami. Mało kiedy się garbi czy trzyma luźną postawę. Przyzwyczajenie z jej pochodzenia przekłada się na wyprostowane plecy z lekko wypiętą piersią do przodu i odchylonymi nieco ramionami do tyłu. Nawet gdy siedzi ma zawsze proste plecy co można określić jak by kij połknęła. Jednak jest to dla niej tak naturalne jak dla innych lekkie garbienie się.
Kobieta na co dzień lubi nosić się niezbyt wystawnie acz z wyczuciem i jakąś elegancją. Gdy nie jest na misji, lubi zakładać krótkie spódnice czy obcisłe spodnie, które podkreślają jej nogi. Od czasu dołączenia do gildii najemniczej i porzuceniu sukien minęło sporo czas, jednak jej stroje nadal są gustowne. Zdecydowanie lubi ubierać się w lepszych sklepach niż przeciętna osoba, co widać w materiałach jakie nosi. Jedwabne czy satynowe koszule, nawet zwykła bluzka jakościowo jest lepiej wykonana niż te dostępne na zwykłych targach. Annie nawet prowadząc swoje wcześniejsze arystokratyczne życie nie lubiła zbyt dużej ilości elementów ozdobnych. Próżno u niej szukać wisiorów, bransolet czy pierścieni. Annie nosi jedną drobną srebrną bransoletkę i pierścionek. A w ostatnim czasie doszedł złoty gwizdek w formie wisiorka. Annie używa wielu zapachów perfum, choć najczęściej są to kompozycje kwiatowe, kwiatowo orientalne lub orientale. Jesienią i zimą upodobała sobie mieszankę w której skład wchodzą takie aromaty jak: Głowa - Mandarynka, bergamotka, lawenda; Serce - lawenda, jaśmin, orchidea, kwiat pomarańczy; Podstawa - Wanilia, wetiweria, fasolka tonka, ambra. Zaś wiosną i latem wybiera lżejszy zapach, w którego wskład wchodzą: Głowa - róża damasceńska, mleko migdałowe; Serce - kwiat pomarańczy, jaśmin, bez, anyż gwiaździsty; Podstawa - wanilia, piżmo, cedr, ambroxan.
Annie po kilku przygodach z Ligą nabawiała się kilku mniejszych czy większych blizn. Większość jest niewidoczna ale dwie zdecydowanie są sporych rozmiarów. Jedna jest na brzuchu. Jest to pamiątka po wyprawie do Tyrii 33 a dokładnie po Pani Jeziora, która to postanowiła zamoczyć swoje łapy w brzuchu Annie. Drugą zaś posiada na klatce piersiowej na poziomie serca. Jest to pamiątka po spotkaniu z Marionetkarzami. Przez częste obrywania w uda, nabawiła się tam licznych blizn, które przyczyniły się, ze dziewczyna teraz do swoich miniówek zazwyczaj ubiera rajstopy aby je zakryć.
Charakter

“Człowiek szlachetny stoi pewnie i nie zmienia kierunku
—
Charakter dziewczyny mocno się zmienił od czasu dołączenia do Ligi i porzucenia wygodnego życia rodzinnego na rzecz swojej wolności. Z początku była to trudna towarzyszka z której na wylot widać było rozpieszczoną dziewuchę przyzwyczajoną do wygód i bezproblemowego życia. Była trudna do rozmowy i przebywania z nią w jednym pomieszczeniu. Lubiła patrzeć z góry na ludzi, czuć się od nich lepsza i wytykać wiele trywialnych spraw. Marudziła na wszystko i wszystkich jak się tylko dało, obrażała się, strzelała fochy... po prostu była irytująca i niezbyt zachęcająca do poznania jej bliżej.
Na szczęście te czasy minęły a życie z dala od swoich przyzwyczajeń szybko musiało nastawić dziewczynę na zmiany. Niektóre rzeczy pozostały jak choćby przywiązanie do pewnych manier czy zachowań, jednak nie jest to już tak rzutujące na jej ogólną ocenę jak było to na samym początku.
Teraz można z nią normalnie przebywać nie martwiąc się tym, że zaraz zacznie jęczeć, że kolor ścian jest jakiś bury i nie fajny.
Annie stała się spokojną bezkonfliktową osobą, która nie za często wyraża swoją opinię o czymkolwiek. Po za tym emocjonalnie może już nie jest takim betonem jak na początku tak nadal po prostu albo nie umie albo nie chce rozumieć niektórych rzeczy pozostawiając ją zamkniętą na jakieś głębsze uczucia. Mimo, że sama uważa że nigdy nie będzie emanować różnymi odczuciami jak inni, tak chyba nie do końca zdaje sobie sprawę, że powoli sama zaczyna być bardziej wylewna. Aczkolwiek wszystkie takie przejawy są u niej niesłychanie rzadkie i słabo widoczne to jednak jest nadzieja, że i ona w końcu stanie się mniej pasywna w życiu towarzyskim.
Po za tym jest to osoba bardzo przywiązana do perfekcyjności. Pomijając już idealnie uprasowane ciuchy czy swoje treningi, tak na misjach z Ligą uważa, że musi zawsze dać z siebie sto procent jak i nie więcej. Jednak w tej perfekcyjności widać jeszcze zdrowy rozsądek, który hamuje ją przed głupim zachowaniem i rzucaniem się na przeciwników.
Jest to również osoba, która mimo że może mieć odmienne zdanie od swoich towarzyszy na polu walki tak nigdy nie sprzeciwi się otwarcie im rozkazom. Bywa, że może marudzić na coś co jej się w tym nie spodoba ale w ostateczności i tak wykona dane zadanie. Bierze się to z tego, że większość osób w Lidze postrzega jako tych bardziej doświadczonych i silniejszych więc znają się na tym lepiej. Choć nie zawsze to się sprawdza tak swoje zdanie na temat pewnych spraw zostawia dla siebie.
Po za tym zdaje się być osobą oddaną swoim towarzyszą i na polu walki zawsze będzie starała się ich chronić, mimo że właśnie postrzega się jako jedną z najsłabszych w grupie.
Nie lubi głupoty, przesadnego entuzjazmu czy bycia nachalnym. Sama stara się nie wchodzić nikomu w życie z butami, chyba że rozmowa sama zaczyna schodzić na bardziej osobiste sprawy. Jeżeli chodzi o głupotę to tą, która nie wynika z braku nie odebrania odpowiedniego wykształcenia a ta, która jasno pokazuje, że osoba jest ignorantem czy brak mu wyobraźni i zdrowego rozsądku, przez co jego zachowanie może nieść poważne konsekwencje.
Sama również jest osobą jak na swój wiek dość poważną i stara się podchodzić do powierzonych jej zadań skrupulatnie, tak nie rozumie i nie lubi zachowania które świadczyć może o radości z faktu, że Ligia właśnie idzie narażać swoje życie czy zabijać. Uważa, że takie zachowanie jest nie na miejscu w danej sytuacji a czerpanie radości w zabijaniu jest po prostu nienormalne.
Raczej jest skrytą osobą, która nie mówi głośno o swoich bolączkach. Przeżywa na swój sposób wiele rzeczy które jej się przytrafiły, ale gdy próbowała się przed kimś otworzyć na to, mocno się rozczarowała i ponownie wróciła na początek drogi. Choć nie wyklucza, że może i nadejdzie taki czas i osoba przed którą się otworzy całkowicie i szczerze będzie mówić o rzeczach, które obecnie skrywa głęboko w sobie. Zdecydowanie na chwilę obecną jest to osoba, która bierze świat takim jakim jest i akceptuje bez większego zaangażowania otaczającą jej rzeczywistość. Dzięki temu ma ona chłodne podejście do wielu spraw co przekłada się na jej dobrej ocenie wielu zagrożeń jak i zwykłych życiowych spraw.
Jednak gdzieś w tym wszystkim znalazło się miejsce na nieco cieplejsze uczucia do kilku osób, które śmiało może nazwać swoimi przyjaciółmi i być bardziej wyluzowana przy nich.
Jak to bywa z kobietami lubi poplotkować o typowych damskich pierdółkach jak moda, kosmetyki czy jakieś romanse (choć sama ma tak nikłe doświadczenie w tym, że szkoda gadać), lubi się podroczyć czy komuś dokuczyć. Lubi porozmawiać o pierdołach i nawet poważniejszych sprawach jak polityka czy o prowadzeniu interesów.
Jest osobą dobrze wykształconą, którą posiada wiedzę ogólną na dość dobry poziomie ale matematyka jest jej konikiem. Przyuczana do przejęcia rodzinnego biznesu już od dziecka miała kładziony nacisk na rachunkowość, księgowość, ekonomie czy zarządzanie pieniędzmi jak i ludźmi. Dzięki czemu Annie mimo że ma luźną rękę do wydawania pieniędzy na drogie kosmetyki czy ubrania tak umie je z zyskiem odrobić.
Nie jest skąpa, lubi wydawać pieniądze na siebie a gdy jest okazja również nie będzie oszczędzać na osobach jej bliskich. W zamian nigdy nic od nikogo nie oczekuje.
Wychowana w surowej i niezbyt wylewnej uczuciowo rodzinie nadal potrafi się zdziwić gdy ktoś nagle i spontanicznie się do niej przytuli. W wielu przypadkach nie ma ku temu żadnych obiekcji i nawet ją to potrafi ucieszyć. Tak nie lubi, gdy ktoś nachalnie próbuje ją do tego zmusić.
Umiejętności bojowe
Annie gra drugie... jak nie trzecie skrzypce na polu walki. W sumie w większości przypadków można by powiedzieć, że jej nie widać co nie znaczy, że jej nie ma. Zawsze widać za to jej strzały wymierzone w przeciwników czy wędrujące duszki gotowe do ataku, jednak sama dziewczyna na tle innych pozostaje w tyle.
W grupie pełni rolę łucznika, więc zawsze stara się zachować dystans od głównej walki, stać na czatach czy obserwować teren. Gdy posiada możliwość zawsze odejdzie od grupy gdy ma zacząć się walka i obrać najlepsze dla niej miejsce by widzieć całe pole. Jej rola to również krycie tyłów. Wielokrotnie to ona dobija przeciwników czy odsuwa ich od kogoś gdy tamci nie mają sposobności ich zauważyć. Każda jej strzała jest przemyślana w sytuacjach kiedy robi za wsparcie. Nie strzela dla własnych potrzeb wykazania się na tle innych a po to by być faktycznym wsparciem. Obserwuje zachowania przeciwników i szybko je analizując stara się przewidzieć kolejne kroki, dzięki czemu bardzo rzadko kiedy zdarzają się sytuacje, kiedy strzała dziewczyny zawędruje do jej sojusznika. Chyba, że ten sam niespodziewanie wejdzie w linię lotu strzały.
Jednak nie zawsze jest okazja by sobie znaleźć spokojne miejsce z daleka od całej walki i Annie jest zmuszona praktycznie walczyć w ramie w ramie z pozostałymi. Wtedy częściej sięga po swoją magię i duszki. Bywa bardziej agresywna w zachowaniu choć jej każde kroki są przez nią przemyślane. Nadal stara się stać bardziej z tyłu czy z boku, ale dzięki trudowi jaki wkłada w praktycznie codzienne treningi przekładają się na jej zwinność, szybkość w ewentualnym unikaniu ataków skierowanych w nią czy rzucaniu duszkami jak asami z rękawa przeplatanymi zaklęciami w strzałach. Sprawia to, że staje się ona trudną przeciwniczką, nawet jak na taką nie wygląda.
Łuczniczka
Annie to wybitna łuczniczka. Od najmłodszych lat była szkolona w tej dziedzinie co poskutkowało szlifowaniem jej talentu. Jednak dopiero dołączając do Ligi jej umiejętności bardzo się rozwinęły. Po za nienaganną postawą i niesamowitą celnością Annie potrafi strzelać w ruchu, wplatać zaklęcia w swoje strzały a także odbyła ona szkolenie z zakresu strzelania z wierzchowca, więc jej umiejętności zyskały dodatkowy atut.
Annie w tajemniczych okolicznościach zdobyła magiczny łuk, który nazywa Faro. Łuk ten posiada pewną specjalność, która ułatwiła życie kobiecie jako łuczniczce. Mianowicie łuk ten przy wykorzystaniu przepływającej przez kobietę magi, potrafi zmaterializować na swojej cięciwie strzałę co wykluczyło konieczność noszenia przy sobie kołczanu jak i zapasu strzał. Oczywiście z samego łuku nadal można korzystać jak z zwykłego i naciągać na jego cięciwę zwykłe strzały. Annie również jest wstanie przywołaną strzałę zdjąć z łuku i trzymać ją w reku aby przykładowo własnoręcznie wbić ją w przeciwnika. Magiczne strzały po pewnym gdy zostaną wystrzelone lub są za długo trzymane w reku czy na łuku po prostu znikają. Dlatego próżno ich po walce szukać na polu walki czy w przeciwniku. Sam łuk w momencie kiedy nie jest używany wygląda jak by był stworzony z lekkiego materiału połyskującego w świetle. Jego cięciwa nie jest standardowa a wręcz stworzona z światła a na jej środku znajduje się tajemniczy kamień, który prawdopodobnie odpowiada za kumulowanie w swoje magii i tworzenie strzał. Łuk w momencie kiedy zaczyna być używany lekko zmienia swój wygląd. Niektóre jego elementy rozkładają się i lewitują przy nim przetrzymywane tajemniczą siłą. Zaś cała broń pokrywa się jasnym światłem, która o dziwo zdaje się myć namacalna i możliwa do dotknięcia. Sam łuk Faro jak się okazuje jest bronią o statusie wręcz legendarnej. Podarowanej ludzkości przez samą boginię Dwayne. Łuk może być używany tylko przez Annie. Po za nią nikt nie jest w stanie sprawić by przybrał swoją świetlistą formę. Sam łuk zdaje się być do niej przypisany jako do osoby, która obecnie jest wybrana do tego by móc używać tego artefaktu. Sam łuk bez bohatera znika wracając do świątyni Dwayny stając się częścią jej relikwiarza.
.
Duszki

Duszki były bardzo słabo rozwinięte gdy Annie dołączyła do Ligi, jednak jej upartość jak i dążenie do perfekcji przyczyniły się obecnie do posiadania dość szerokiego wyboru jak i kombinacji między duszkami a jej zaklęciami wplatanymi w strzały.
Choć umiejętności przywoływania duszków są dość podstawowe dla łowców tak dla Annie używanie kiedyś magii było zakazane a umiejętność przyzywania dla niej tych duchów jest bolesnym wspomnieniem o którym raczej nie mówi.
Duszki są dla niej też dobra alternatywa dla braku standardowej dla tej specjalizacji posiadania zwierzęcego towarzysza. Dziewczyna niezbyt przepada za zwierzętami więc wspomaga się bardziej tym co daje jej natura. Jednak nie jest też tak mocno z nią związana przez co nauka sztuki druidów jest dla niej nie do końca możliwe. Postanowiła więc wyćwiczyć najlepiej jak to możliwe umiejętności związane z duchami.

Magia która przyzywa duszki ukazuje się w jej dłoni jako kolorowe światło. Dla osób znających Annie jest to duże ułatwienie, dzięki czemu mogą rozpoznać jakiego duszka Annie rzuci do walki, niestety jej przeciwnikom nic to nie mówi. Wspólną cechą dla wszystkich duszków jest to, że dopóki nie użyją one swoich magicznych zdolności tak długo będą się utrzymywać na polu walki i krążyć za celem który mają wyznaczony. Małym wyjątkiem jest duszek siły, który znika dopiero po użyciu umiejętności związanych z korzeniami, jednak gdy dalej pozostaje na polu walki gdy jedynie używa "siły fizycznej".
.
Możliwe kombinacje zaklęć

- Duszek wody + Lodowa strzała
- Możliwość stworzenia lodowej ściany
- Przymrożenie przeciwnika tak aby cały nie mógł się ruszać.
- Duszek Wody + Duszek Piorunów/Strzała z błyskawicami
- Możliwość stworzenia dużego wyładowania elektrycznego i rozejścia się go po terenie na którym znajduje się woda.
- Duszek Ziemi + Duszek Wiatru
- Możliwość stworzenia niewielkiej trąby powietrza wzbogaconej o piasek/kamyki.
Ekwipinek
Zbroje
Annie posiada trzy zestawy pancerzy. Głównym i najbardziej uniwersalnym zestawem jest skórzany zestaw. Nowa zbroja została zmodyfikowana odpowiednio po wielu przygodach z Ligą i dopasowana tak aby chronić najbardziej narażone części ciała. Na udach pojawiły się metalowe wstawki, mające chronić jej nogi przed ranami, które wyjątkowo często dziewczyna obrywa. Napierśnik został również wzbogacony o metalowe elementy chroniąc przy tym całą klatkę piersiową. Buty zostały całkiem wymienione i dopasowane tak by jak najlepiej chronić nogi. W zestawie pojawiły się naramienniki i... peleryna aby bo teraz to modne. Wszystko zostało tak opracowane, by zapewnić dziewczynie jak największą mobilność i ochronę. Po za podstawowym pancerzem który sprawdza się w większości warunkach pogodowych również Annie posiada zestaw na wyjątkowo zimne rejony, który po za mobilnością zapewnia jej ciepło. Oraz kontrastujące do niej zbroja na wyjątkowo upalne klimaty.
Broń
Po za nieodłącznym elementem jakim jest jej łuk Annie nosi przy sobie:
Pozostałe
| Runa Szakala: Nieodłączny element ekwipunku Annie. runa zawsze schowana w kieszeni w spodniach, lub innym elemencie garderoby. Rzadko kiedy w sakiewce, jednak czasami się jej zdarzy. Runa przywołuje szakala Kaliste. | |
| Sygnet przyśpieszenia: Sygnet jest zawieszony na rzemyku i schowany pod bluzką w kieszeni bądź schowany do sakiewki/torby. Po aktywowaniu na użytkownika nakładany jest kilkusekundowy czar umożliwiający mu szybsze bieganie. Sygnet po użyciu, potrzebuje kilku godzin na naładowanie się do kolejnego użycia. | |
| Sakiewka: Zwykła skórzana sakiewka doczepiana do paska. Mieści się w niej kilka monet, złożona chusteczka, kawałek kartki papieru wraz z węgielkiem do pisania oraz gumka do włosów. | |
| Amulet Ligii: Amulet podarowany jej na inicjacji ma na szczycie ustawiony kryształek w kolorze pomarańczowym, symbolizujący filar rozsądku. Dziewczyna nie nosi go z sobą zbyt często. Jedynie na zleceniach go ma w razie co wsadzonego do sakiewki czy kieszonki. | |
| Srebrna bransoletka: Podarowana jej przez Skritty jako podziękowanie za uratowanie ich przez bestialskim badaniami. Bransoletka wymagała czyszczenia co dziewczyna uczyniła. Obecnie zawsze ją nosi na ręku, jednak przez rękawiczki czy długie rękawy jest mało widoczna. | |
| Złoty dublon: Artefakt zdobyty za pomoc w mieście Ahdashim. Moneta, po napełnieniu magią, pozwala przywołać do pomocy dżina losowego żywiołu. Monetę można użyć tylko raz. | |
| Srebrny pierścionek: Artefakt, który Annie otrzymała w podziękowaniu zza zaangażowanie w sprawę Wampira z Divinity's Reach. Jego działanie polega na tym, że w zimnym klimacie rozgrzewa noszącego do temperatury takiej, by nie marznąć, zaś w gorącym klimacie ochładza organizm. Annie go nosi cały czas na środkowym palcu lewej dłoni. | |
| Gwizdek dla Ere: Złoty gwizdek na którego dźwięk reaguje jej skyscyle. Dźwięk jest słyszalny tylko dla wierzchowca. Dziewczyna nosi go na szyi w formie naszyjnika aby mieć go zawsze pod ręką. Dodatkowo wzbogacony został o złotą przywieszkę w kształcie liścia... głównie dla ozdoby. A ostatnio pojawiły się przy liściu dwa kamyczki które były prezentem od Joe | |
| Notes i pióro: Urodzinowy prezent od Sevila i Reina z okazji urodzin. Dziennik oprawiony w niebieską skórę, ozdobiony złotymi wstawkami oraz zestaw z białym piorem który posiada wymienne końcówki. | |
| Naszyjnik z klepsydrą: Urodzinowy prezent od Flo. Naszyjnik wykonany jest z złota, zaś w klepsydrze znalazły sie malutkie diamenciki. Zapewne nie raz nie dwa prezent zagości na szyi Annie. | |
| Ozdoby do włosów: Otrzymane od Joe z okazji urodzin szpilki do włosów oraz grzebyk utrzymany w stylu Kintajksim. Zarówno spinki jak i grzebyczek mogą służyć do skupiania magii. |
Ciekawostki



➽ Używa fałszywego imienia i nazwiska by nie być od razu identyfikowana z rodziną w celach bezpieczeństwa.
➽ Doskonale zna się na zarządzaniu, rachunkowości i innej papierologi. Ale w sprawach życiowych wydaje się być ułomna.
➽ Podobno ma zachomikowaną w banku całkiem niezłą sumę na czarną godzinę. Ale się do tego nie przyznaje.
➽ Nienawidzi nekromantów, zresztą popielców też nie.
➽ Nie umie gotować ale za to umie szyć i zna się na tym dość dobrze. W końcu rodzinna tradycja.
➽ Jako osoba ściśle powiązana z modą, posiada teoretyczną wiedzę o tajnikach wytwarzania wszelakich tkanin, skór czy nici oraz ich pozyskiwania.
➽ Każdy kto ma cokolwiek wspólnego z Divinity i odrobinę się interesuje co się dzieje na wyższych szczeblach, może bez problemu skojarzyć kim jest Annie.
➽ Ostatnio zaczęły w dziwnych kręgach krążyć plotki, jako by za jej głowę ktoś anonimowy wyznaczył całkiem powalającą z nóg sumkę.
➽ Podobno przez niecałą dobę miała nielegalnego męża.
➽ Po pewnej pijackiej nocy i kilku dziwnych przygodach z nią związanych wspomogła pewną grotę z skritami wysyłając im wozy z zapasem jedzenia, koców, nasion itp.
➽ Jest chyba ligową rekordzistką w byciu w uwiezionym w brandedowym krysztale. Obecnie zdarzyło jej się to aż pięć razy. Aż dziw bierze, że się jakoś po tym trzyma.
➽ Nosiła ciemne okulary, gdyż po pewnej przygodzie nabawiła sie efektu dziwnego koloru oczu. Wtedy jej oczy wydawały się być neonowo niebieskie.
➽ Nie jest zwolenniczką związków miedzy rasowych.
➽ Podobno zarobione pieniądze w Lidze oddaje na cele charytatywne.
➽ Jak się okazuje umie grać na skrzypcach oraz pianinie. Skomponowane przez Annie utwóry sprzed kilku lat
➽ Jest właścicielką sklepów An;et, ale wiedzą o tym nieliczni.
➽ Nieodłącznym elementem który ma zawsze przy sobie stał się asuriański tablet i komunikator.
Wierzchowiec
Arty
Plotki
Znasz jakąś ciekawą plotkę? Napisz ją
- Śliczna dziewczyna! Ciekawe, czy gustuje wyłącznie w mężczyznach - Aeshri
- Przez jej urok chyba nie umiałbym się na nią długo gniewać, nawet po jej dziecinnych zaczepkach. Trochę dama w opałach, potrzebująca ratunku w krojeniu chleba. - Markus var Maelius
- "Według mnie powinna wrócić stamtąd skąd przyszła, jej niewinność, oraz nieświadomość całkowicie nie pasują do pracy najemnika. W końcu może nie wytrzymać, i się załamać w jakimś ważnym momencie pociągając za sobą innych ku przepaści nazywaną "Śmiercią". Takie osoby nie powinny nosić na barkach, takiego ciężaru jakim jest praca w tymże zawodzie." - Szkarłatny Podróżnik
- Bardzo urocza panna i szczerze - nie spodziewałem się, że się wyrobi w tej gildii. Pomimo swojej naiwnej niewinności daje sobie radę, ale jak długo ta passa będzie trwać? Nie wiem. - Rammond Windsket
- Paskudny otacza nas świat, a ona jest jak ciepły promyk słońca oświetlający cały ten bajzel swym blaskiem. Coś takiego musi skończyć się nieszczęściem. - Morrigan Wraith
- Kontrastujące ze połączenie szlachcianki i łuczniczki. W obu przypadkach zna się na rzeczy - Matt Stryker
- Po Jahai bardzo się zmieniła. Wiem, że bardzo mocno przeżyła wszystko to, co tam się wydarzyło. Niepotrzebnie jednak wątpi w swoje umiejętności. Tam być może nie miała łatwo jako łucznik, jednak już nie raz udowodniła, że jej strzały nie chybiają. - Teena Dest
- Jak to sama powiedziała, najjaśniejsza gwiazda gildii! Kto by pomyślał, że może rozluźnić się na tyle aby móc z nią pożartować! Trzeba częściej skłaniać ją do napicia się. - Jerry Barish
- "Coś jej we mnie nie pasuje. Zapytałbym co, gdyby nie bała się mnie tak bardzo. W końcu... kto ci ma powiedzieć gdzie robisz błąd jak nie istota idealna?" - Brigg Havgaard
- "Spotkałem w karczmie pewną kobietę, z pozoru wydawało się że ma kij od szczotki w dupie jak niektórzy co tam byli...i wiecie co? Myliłem się kurwa, idealna osoba do towarzystwa i nie, nie mam namyśli tego towarzystwa pierdolony zboku!" - Ivan Goldhand
- "Szlachectwo to kwestia urodzenia, szlachetność - czynów. Jak dla mnie, nie widzę w niej nic szlachetnego prócz ładnej facjaty" - Lome
- "Zmiana, jaka w niej nastąpiła jest inspirująca. Ta dziewczyna każdego dnia mnie zaskakuje. Porównując ją z pierwszego naszego spotkania i ją, jaka jest obecnie ciężko uwierzyć, że to ta sama osoba. Rozwinęła skrzydła jak piskle, które dorosło do tego, by opuścić swoje gniazdo i wzbić się w powietrze. Przed nią długa droga - cieszę się, że mogliśmy... Możemy być częścią tej podróży do odnalezienia własnej drogi" - Nisheera
- "Myślałam, że nie namówię jej na wygłupy, a tu proszę. Fajna dziewczyna. Bez niej nasz pokój nie byłby taki wesoły!" - Aeshri
- "Jest najlepszym przykładem tego, jak podróże i stawianie czoła wyzwaniom hartuje ducha i otwiera oczy na świat". - Matt Stryker
- "Od samego początku mamy swoje różnice, ale od kiedy wróciliśmy z Jahai... mimo, że człowiek i popielec... dogadujemy się. Z kim mógłbym sobie tak docinać, jak nie z Annie? Nie mów jej tego, ale nie oddałbym jej z pokoju za nic w świecie." - Brigg Havgaard
- "Ciężko uwierzyć w to, że do niebieskiego koloru ciągnie tak nieświadomie. Miło zamienić z nią od czasu do czasu słowo, czy dwa." - Alaois
- "Może wygląda na delikatną ale jest twardsza niż nie jeden kamień" - Forest
- "Jest gdzieś między podręcznikową kategorią zapyziałej pannicy i najemniczki. Wydaje jej się, że może przebierać w obowiązkach za jakie jej płacą w zależności od tego, czy jej się podoba, czy nie. Ale gdzieś w tym wszystkim jest jeszcze cząstka wyrozumiałości i nie trzymania kija w dupie. Lubię ją." - Selb
- "Rozwinęła się niczym piękny kwiat, którym zawsze była. Jest doskonałym przykładem na to, że książki nie należy oceniać po okładce. Przeszła długą drogę z salonów do profesji najemnika, w której bardzo dobrze się odnajduje." - Aurus
- "Gdzieś ostatnio zgubiła swój entuzjazm, a może po prostu jest zmęczona wojaczką? Może to całe spa, piłowanie paznokci i pielęgnowanie dłoni poprawi jej nastrój? (Ale ja z nią nie idę, nie ma mowy)". - Selb Węglochwyt
- "Raczej niewychylający się sprzed szeregu żołnierz. Mimo tego, nosi się z ciekawym łukiem". - Falkner Węgloróg
- "Na początku naszej znajomości między nami był dystans, ale zmieniłam się jakk, zmieniła się ona. To z nią chyba jestem najbliżej z całej Ligi, ale nie tak jak myślisz słońce. Po prostu... Dla niej i z nią mogłabym łamać prawo, tańczyć na stole, spełniać najgłupsze zachcianki, pić drogie i tanie wino, pojechać na cały sezon na najgorsze zadupie bez żadnego mężczyzny i tam przeżyć bez marudzenia! Kilka razy mówiłam jej, że dla niej wszystko i tu naprawdę nie kłamałam." - Aeshri
- "Posiada niezmiernie ciekawską duszę, czego konsekwencją była przypadłość, której się nabawiła. Całe szczęście, że udało jej się zapanować nad emocjami na tyle, by przetrwać ten okres. Nie wybaczyłbym sobie gdyby przez sprawę z Dostrzeżonym jej życie miało się zmienić na stałe. Mam jednak wrażenie, że czasami zbyt twardo stąpa po ziemi i być może to tylko moje osobiste odczucie, ale może brakuje jej radości z życia jakie wiedzie." - Robert Blackwell
- "Podczas sprawy z Dostrzeżonym była dla mnie wielką pomocą. Jej zaangażowanie w sprawę było na prawdę godne podziwu. Gdyby jej życie potoczyło się nieco inaczej, kto wie, coś mi mówi, że byłaby wyśmienitym badaczem." - Jane Tampler
- "Annie to porządna dziewczyna, która przez ten ostatni rok zmieniła się nie do poznania. Aż ciężko uwierzyć w to, jaką drogę przeszła by stać się tym, kim jest teraz. Nie do końca wiem, jak wyglądała cała ta sprawa z emocjami i świecącymi oczami, ale mam nadzieję, że nie odciśnie to na niej żadnego piętna i razem z Aeshri dalej będą terroryzowały nam chłopaków w pokoju." - Teena Dest
- "Mimo wszystkiego, co powiem i czego nie powiem, Annie cały czas pozostaje tak niezmiennie miłą i ciepłą. To dopiero taka krótka znajomość, a ja już wiem, że nie chciałbym widzieć zawodu na jej twarzy. Może kiedyś podczas swojej codziennej podróży uda mi się przeżyć coś wartego opowiedzenia jej przy wieczornym piwie i winie. Bez pakowania się w kłopoty." - Kerrian
- "Nie rozumiem, czemu wszyscy byli na nią wściekli, że skończyła męki tego biednego stworzenia. Chyba jedyna z nich miała głowę na karku i serce we właściwym miejscu." - Nisai
- "Możesz wyciągnąć kobietę z Divinity's ale Divinity's z kobiety nie." - Oberon Stargazer
- "Bardzo dobrze mi się z nią współpracowało. Być może, gdyby w ostatniej walce z Qadimem nas nie rozdzielono, poszłoby nam obojgu dużo lepiej." - Vez
- "Jedna z tych ogarniętych, co to potrafi trzymać się planów. Wydaje mi się, że trochę nie wierzy w swoje umiejętności, a szkoda, bo jest świetną łuczniczką." - Valanassir
- "Ma bardzo rozbudowaną intuicję, do której nie chce się przyznać. Przynajmniej takie mam wrażenie. W walce jest przydatnym sojusznikiem, bystrym i nie mogę na nią nawet ponarzekać. Co więcej mam wrażenie, że pomimo różnic w charakterze coś nas łączy... Może kiedyś z nią o tym porozmawiam." - Anastasia Yaal
- "Usłyszawszy o tym, że pod jej opieką usechł kaktus podejrzewam, że to dobrze, że nie chce zostać matką ni żoną." - Lanval Lovestar
- "Wydaje mi się zbyt... moralna jak na najemnika. Z pewnością zapamiętam jej słowa, a czy to dobrze? Chyba niekoniecznie dla niej." - Veillchen
- "Zadziorna babeczka. Trochę sztywnawa, ale droczenie się z nią to sama przyjemność. Nie jest z tych, które się obrażają, a zamiast tego odgryza się z nawiązką. Co więcej, chyba jej się to podoba." - Tango
- "Jest niesamowita! Szkoda, że nie przepada za rozmowami na swój temat, bo mogę się założyć, że mogłaby opowiedzieć o wielu swoich przygodach! No i wydaje się na poważnie podchodzić do wartości Ligi!" - Nico
- "Niezwykle miła i ciepła osoba, chętna do pomocy w niekoniecznie prostych i przyjemnych sprawach. Gotowa była nawet zarwać noc, by upewnić się, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. Jej wkład i zaangażowanie uważam za nieocenione. A przy okazji podczas każdego kolejnego spotkania mam okazję spróbować nowej herbaty..." - Flo
- "Jak jeszcze raz usłyszę kolejny żart o halabardzie to... UGH!" - Wcale nie Markus
- "Na swoje usprawiedliwienie powiem, że wtedy byłem nerwowy, dobra? No. Od tamtego czasu sporo się zmieniło. Trochę faktycznie mi podpadła wtedy z tą misją z tym... ugh... spa... ale no, teraz obiektywnie przyznaję, że miała swoje powody, tak? Annie jest bardzo racjonalną osobą, chociaż czasami chyba trochę nagina prawo, gdy widzi w tym możliwość pomocy ligowiczom. Myślę, że świetnie nadaje się na opiekunkę z takim podejściem. Można na nią liczyć, można pogadać, chociaż niektórzy pewnie stwierdzą, że ma kija tam, gdzie słońce nie dochodzi. Aa bzdury! Choć dobra, może przydałby jej się porządny babski wieczór z winem i szczerymi wyznaniami, bo dziewczyna sporo w sobie tłamsi. " - Veillchen
- "Wcale nie jest oschła, tylko zmęczona, nie wiem skąd ta surowa ocena. Mam wrażenie, że niektórzy widzą tylko jej funkcję, a nie ją - przecież to dama, nie będzie uczestniczyć w konkursach picia czy bijatykach, a to nie oznacza, że nie jest Opiekunem. Wiem, że swoje prawdziwe kolory pokaże tym, którzy będą chcieli je zobaczyć, zrozumieć ją, a nie tym, którzy podchodzą płytko i stereotypowo, nie próbując jej poznać, słuchając jakiś plotek bez pokrycia. Ja widzę ją, tą Annie, która żartuje o upijaniu się winem bezalkoholowym i karaoke, tą która lubi domową lazanię nawet bez szafranu czy drobinek złota, taką co zwyczajnie zachwyci się portretem rodzinnym albo doborem stolika do kanapy, no po prostu tą, która potrafi pięknie rozkwitnąć w oczach, szczególnie w tańcu. Naprawdę, szczerze cieszę się, że się przyjaźnimy." - Joseph Bleistift
- "Przyznaję, na samym początku znajomości trochę mnie irytowała, choć i tak mniej niż pan puszka. Ostatecznie... hm. Polubiłem ją. Całkiem. Nie żeby ten, ale... tak. Ekhm, jest bardzo w porządku babką. Pardon, damulką, w końcu to laska z dobrego domu, choć zadaje się z najemnikami, więc może jednak babką. Tak czy inaczej podziwiam ją, że wytrzymała ze mną tyle czasu. Naprawdę, ma nerwy ze stali. Niby ani razu mnie nie zbeształa, ale i tak czuję się jak pajac po tych krzywych akcjach. Lubię wkur..iać służby porządkowe, ale jej jakoś zawodu nie mam ochoty robić. Na Kormir, chyba tylko dla jej dobrego imienia nie zwiałem przy pierwszej lepszej okazji. I dla jej dobrego imienia nie chcę zaprzepaścić tej szansy. Gdyby wiedziała, jak muszę się hamować, żeby nie odpyszczyć temu i tamtemu. Naprawdę staram się pilnować. Dla niej. Nie chcę jej zawodu, nie chcę nadszarpnięcia jej zaufania, nie chcę żeby... było jej źle. Chciałbym poznać, co siedzi w jej głowie, co sprawia jej przyjemność, o czym marzy, ale ona się zamyka. Czasem tylko napomknie coś nieśmiało na swój temat. Wcale nie jest lodowata, ona jest po prostu samotna. Takie mam odczucia. Powierzchownie jawi się jako dobra samarytanka, jak anielica, ale pod tym wszystkim kryje się znacznie więcej. W końcu jest człowiekiem, takim samym, jak my wszyscy. Człowiekiem popełniającym błędy, okazującym emocje, zagubionym. Stara się chować to wszystko pod skorupą niewzruszonej, perfekcyjnej, silnej i uczynnej. W tym wszystkim zapomina o sobie. Zapomina, że dla innych nie jest tylko chodzącą skorupą, a kimś, kimś ważnym, dla kogo warto poświęcić czas. Kimś, dla kogo warto się poświęcić. " - Sevill Sierra
- "Nie wiem, czym sobie Kerrian narozrabiał, ale niewątpliwie ta cała Annie potrafi truć dupę w kółko o to samo, nawet jak próbujesz jej dać do zrozumienia, żeby zostawiła temat. A chciałem sobie odpocząć poza domem przed kolejnym dniem roboty, huh. Jak uciekł, bo jest taka irytująca, to nawet się nie dziwię." - Anwyll
- "Przez większość śledztwa dobrze mi się z nią współpracowało, choć później miałam wrażenie, że dopadło ją jakieś zmęczenie sprawą. Nie oceniam jej, zwłaszcza, że ma dość sporo na głowie, a i ja sama miewam czasami wszystkiego dość. Rozumiem też jej niezadowolenie z faktu, że plan nie poszedł po naszej myśli, ale niestety nikt niczego lepszego nie zaproponował." - Lucia Moretti
- "Nie wiem już, co myśleć o naszej znajomości. Z jednej strony, zaprasza do zamieszkania ze sobą, z drugiej ledwo zamieni z tobą słowo przez cały ten czas z własnej woli. Niby ci ufa, ale nigdy nic ci nie powie o sobie, więc czujesz się gorzej z każdym jej pytaniem o ciebie. Z każdą kolejną rzeczą, którą na siebie bierze i z każdym kolejnym problemem... nie da sobie pomóc, nawet kiedy próbujesz jej wcisnąć pomocną dłoń wręcz przymusowo. A jak już się zgodzi, to i tak się z tej pomocy wywinie. A bierze na siebie zdecydowanie za dużo, bo ciężko mi uwierzyć, że powiedziałaby takie rzeczy z trzeźwą głową. Dobrze, że sprawa wilkołaka się już skończyła, to przynajmniej jedno będzie miała z głowy. Może ktoś z jej aktualnych przyjaciół da radę namówić ją na odpoczynek. Mam taką nadzieję." - Kerrian
- "Myślę, że w sumie to jest świrnięta. Mówię to z pełną świadomością, że ja również. Na pewno nie lubi słyszeć prawdy o sobie, a do tego jest mistrzynią kiepskich wyborów. Chyba powinienem mieć jej za złe, że złamała serce mojemu kumplowi, ale w sumie to ona na tym traci, więc nie mój problem. Nawet miałem ochotę jej dopiec, ale teraz to mi jej nawet trochę żal. Ach, no i stroje to projektuje świetne. Może trochę szkoda, że nigdy mnie nie zatrudni." - Reino Ukai
- "Kobieta, która spędza niejednym sen z powiek. W tym temacie mogę uznać się za dotkniętego bezsennością, niemniej to oczywiste, że dla co poniektórych zdaje się być słodkim snem lub nocną marą. A efekty tego śnienia odbijają się na życiu mężczyzn, którzy trzymają się z nią blisko." - Dan Ian Oscar
- "Muszę przyznać, że jest jedną z osób, które zaimponowały mi najbardziej. Prowadzi firmę własną zarówno jak i rodzinną, mieszka na swoim, zarządza biznesami, zajmuje się gildią najemniczą i jej sprawami. Ma doskonałe dojścia wśród Seraph, arystokracji a nawet wśród mniejszych przedsiębiorców, dzięki swoim inwestycjom. Do tego udziela się charytatywnie i pracuje jako najemnik. A jak wygląda! Te długie nogi… błękitne oczy… wydęte usta i ślicznie wyeksponowane piersi. Wszystko to zamknięte w tej zadziornej niskiej kobiecie, która osiągnęła to wszystko… i wciąż jest młodsza ode mnie. Niektórzy naprawdę sprawiają, że stajemy się nijacy, nie sądzisz? Hmm… być może, ale ten temat już dawno zamknięty. Po pierwsze odmówiła mi… po drugie, teraz jest z Joe… i mam nadzieję, że tak pozostanie jak najdłużej. Obydwoje na to zasługują." - Kira Sverige
- "Teraz, kiedy znamy się już dość dobrze, myślę, że mogę w pełni świadomie powiedzieć, że jesteśmy przyjaciółmi. Dla mnie "przyjaciel" to bardzo duże słowo, dlatego nie rzucam nim na wiatr. Przyjaźń to gotowość, by wspierać się o każdej porze dnia i nocy w razie potrzeby. To też stawanie po stronie przyjaciela, nawet, jeśli nie do końca jest się przekonanym do jego wyborów. Chyba nigdy nie zależało mi na nikim bardziej, dlatego chcę być dla niej tym oparciem, którego potrzebuje. A niestety oficjalnie chyba nigdy nie przyzna, że potrzebuje czegokolwiek." - Flo
- "
Znam ci ja ją jedynie tyle co Markusa... A i może mniej. Nie wydaje się być zła, choć jakoś tak się złożyło, że zbytnio nie miałam okazji widzieć jej w akcji. Jeżeli chcesz ją poznać to łatwo ją w karczmie spotkać i też nie ma problemu z nawiązaniem rozmowy, ale powiem Ci między nami... Cieszę się, że to Ona jest tym głównym opiekunem teraz, a nie jej Zastępca i biorę ją jako gwarant stabilności w gildii na ten moment.Hmm... Zdaje się, że idzie stracić rangę, gdy odezwie się do niej jak ma zły dzień" - Vera Crowley - "Jest konkretna i rzeczowa, ale nic tylko chodzi i załatwia sprawy po karczmie. Powinienem wystawić jej skierowanie na odpoczynek, najlepiej w karczemnym fotelu przy kawie i rozmowie. (P.S.: Dba o swoje włosy niegorzej, niż ja o swoje)." - Krivvs



































